Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik Rheinhard
- Zgoda....- Charlie połącz mnie z NandelemNa głównym ekranie Seekera pojawiła sie twarz dowódcy Nandela- Mam nadzieję że śledził pan naszą rozmowę z Lumarem, wybrałem pański okręt na rozwikłanie tej zagadki bo lepszego miejsca nie znam. Chciałbym równiez zapytać się co pan wie o planie awaryjnym abym mógł tą wiedzę skonfrontować z tym co usłysze o dowódcy Lumara.
Dowódca Nandela kiwa głową.- Rozumiem - odpowiada. Zamyśla się na chwilę i mówi:-Prawdopodobnie Tal Shiar brało pod uwagę mozliwość zniszczenia Norexana podczas akcji. Sądzę, że mają dodatkowy plan ataku, ale jaki... Stawiałbym na nagłe, zmasowane uderzenie. Po prostu zamiast przechodzić Strefę Neutralną wkilku punktach, siły atakujace wybiorą jedno miejsce, z którego najkrócej do jakiegoś strategicznie ważnego punktu. Pytanie, co za taki uważają...
- Dziekuję subkomandorze, za chwilę będę na pańskim okręcie. Wolf out.No to sie zaczyna - słowa te mimo że były wypowiedziane do samego słyszeli wszyscy obecni na mostku. Wypowiadając je Wolf skierował swe kroki do turbowindy. Schodząc z mostka stanął w drzwiach odwrócił się. - Pierwszy przejmujesz mostek, przekaż wszystkie wiadomości i powiadom admiralicje co tu zaszło i co może jeszcze zajść.- Tak jest kapitanie - mimo że słowa te były wypowiedziane mechanicznie dało się odczuć w nich wyrazy podziekowania, po raz kolejny pierwszy oficer chocby na chwile usiądzie w fotelu kapitańskim i stanie się odpwoiedzialny za cały okręt, mimo że jest to niezwykle odpowiedzialna funkcja każdy kadet o niej marzy.Bedąc w turbowindzie Wolf poprawił swój mundur, wygładził wszelkie zagniecenia a nastepnie zaczął się zastanawiać nad sensem rozmowy którą niedawno przeprowadził z dowódca romulańskiego okrętu, co jeszcze go spotka, na co jeszcze ma się przygotować.Dojście do pokoju transportowego nie zabrało Wolfowi dużo czasu, stanał na podeście i spojrzał na kadeta obsługujacego terminal.- cel RIS Nandel.Po chwili został otoczony niebieskimi wiązkami ograniczającymi, maszyneria rozłożyła jego ciało na drobne cząstki a nastepnie przesłała do celu swojej podróży, materializacja nastapiła w odwrotnej kolejności co dematerializacja.
Tym razem nie ma powitanie uzbrojonych strażników, jedynie jeden z młodszych oficerów oczekuje w pomieszczeniu romulanskiego transportera. Gdy się pojawiasz, wykonuje zapraszający ruch ręką i prowadzi Cię prosto do sali odpraw Warbirda. Są tam już obaj oficerowie dowodzący. Najwyraźniej czekają tylko na Ciebie.Nad stołem unosi się holograficzna mapa sektora...
Wchodząc do pokoju odpraw Wolf stara się nie zachowywać zbyt dumnie traktuje to spotkanie jak coś zupełnie normalnego.- Witam panów, sytuacja w jakiej sie spotykamy nie napawa optymizmem ale jedynie to nam pozostało, optymizm i wiara. Subkomandorze Daren wspomniał pan że ma dla mnie informacje o możliwych posunięciach okrętów IR. Aby być z panem szczerym rozmawiałem już z dowódca Nandela, proszę nie mieć mi tego zazłe ale taka sytuacja skłania do ufania tylko sobie i swojej załodze. Jeśli ofensywa IR uda sie bedziemy świadkami wojny która na długo może podkopać spokój i pokój w tym kwadrancie.
- Jesli mamy opierac się na optymizmie, to daleko nie zajdziemy... - odmrukuje ponuro pierwszy Lumara. Z kolei dowódca Nandela pokazuje ma holomapę sektora i mówi:- Jak pan sądzi, gdzie naszym okrętom byłoby najłatwiej przebic się na wasze terytorium? Dla nas kazde miejsce jest równie prawdopodobne...Odpowiedź na takie pytanie wymagałaby sięgnięcia do bazy danych Seekera i znalezienia informacji odnośnie lokalizacji wszystkich jednostek Floty... Pytanie, czy Romulanie grają uczciwie. Może tak...Może nie... Task czy inaczej bez skontaktowania się z fregatą nie zrobisz niczego...
- Moja wiedza nie obejmuje takich danych, będę musiał skontaktować się z fregatą w celu zebrania odpowiednich danych, proszę o udostępnienie do tego celu dowolnego terminala i trochę czasu.
- Oczywiście - kiwa głową dowódca Nandela. Pokazuje Ci jeden z wmontowanych w stół sali odpraw panel. Zarówno on jak i pierwszy Lumara odchodzą w drugi koniec pomieszczenia, nie chcąc Ci przeszkadzać.
- Dziekuję - odpowiada Wolf i powoli kieruje się w stronę panelu.Najważniejsze to zabezpieczyć kanał komunikacyjny, do tego dowódca Seekera wykorzystuje mało znany kod fraktalowy który wymyslił sam kilkanaście lat temu, z tego co pamięta do rzadnemu wtedy kadetowi nie udało się go złamać. Nastepnie uderza w kilka klawiszy aby nawiązać połączenie z Seekerem. Przejrzenie bazy danych nie zajmuje mu dużo czasu najwyżej kilka minut, szuka głównie miejsc gdzie praktycznie nie ma w poblizu żadnych okrętów a także gdzie jest ich wyłącznie kilka, po chwili ma to czego szukał poczym wylogowuje się. Trzeba troche skłamać inaczej nie dowiem się kto tu naprawdę jest przyjacielem a kto się za takiego tylko poddaje. Po czym powraca do stołu i czeka aż jego rozmówcy zrobią to samo.
Gwiezdna Flota rozpoczęła przesuwanie sił. W kierunku Strefy Neutralnej ruszyły cztery eskadry ciężkich jednostek bojowych - w ich skład nie wchodzi nic lżejszego od Akir. Będą na miejscu po czterech godzinach i później. Reszta to pojedyncze jednostki, patrolujące granicę. Kilka DEfiantów, mających bazy na paru większych placówkach wczesnego ostrzegania, ze cztery Galaxy i dwa Intrepidy. Po porównaniu danych okazuje się, że kompletnie nie bronionym sektorem jest sektor, w którym akurat jesteście oraz sektor położony o pół godziny lotu z prędkością warp 9. W sektorze, w którym akurat jesteś, nie ma już niczego o strategicznym znaczeniu. W tym drugim natomiast jest niewielka baza remontowa, umożliwiająca prowizoryczną naprawę jednostek, gdyby była taka potrzeba. Ktoś w Sztabie pomyślał i kazał ja tam umieścić na wypadek otwartego konfliktu z Romulanami. Uszkodzone jednostki nie musiałyby wracać w głąb terenu Federacji, możnaby je reperować praktycznie na miejscu. A przynajmniej przywrócić im sporo wartości bojowej. Ta baza remontowa to pozostałość po zimnej wojnie z lat sześćdziesiątych...Oprócz tego znajduje się tam również magazyn części zamiennnych i torped. Wyłączenie tego całego interesu dawałoby Romulanom przewagę taktyczną.
- Już wiem które miejsce może przedstawiać dużą wartość taktyczną tylko pytanie czy myślimy o tym samym czy o czymś zupełnie innym. Przykro mi ale nie moge udzielić tej informacji dopóki nie usłysze jej od panów. Ostrozność i podejżliwość to cecha którą nabyliśmy od was, proszę zrozumieć tu nie chodzi tylko o mój okręt i moje życie ale o istnienie setek milionów osób i dziesiatek kolonii. Szkolenie nakazuje mi wam nie wieżyć ale jak na razie zachowujecie się wobec mnie lojalnie dlatego ...Wolf podchodzi do mapy tego sektora i wskazuje centymetr dalej od miejsca bazy remontowej i uważnie studiuje ruchy oraz sposób reagowania i zachowania romulańskich oficerów, może chociaż to pozwoli mu przekonać się czy postapił właściwie czy tylko stał się marionetką w rękach losu, losu który sprawił mu kiepski żart, gdyż tak młodego oficera nie rzuca się od razu na głębokie wody w nadzieji że sam dopłynie do brzegu wiedząc że nie umie wpływać.
Romulanie patrzą na te współrzędne.- Jeśli wyruszyli z bazy 29, wejda tamtędy za trzy godziny. Możemy tam być szybciej...- mówi dowódca Nandela. Pierwszy Lumara kiwa tylko głową.Nie widać w ich oczach triumfalnego błysku, ale Picard nazwał kiedyś kontakty z Romulanami "grą w szachy". Nie ma tu miejsca na emocje...
Próba nie okazywania emocji będzie chyba najtrudniejszą z pośród wszytskich jakie do tej pory przeszedłem, tylko że ja się ciągle uczę a oni mają za sobą lata praktyki - te i inne mysli świdrowały mózg Wolfa, jednakże żelazna dyscyplina trzymania emocji na wodzy powoli zbiera sukcesy.- Jeśli Panowie nie mają nic przeciwko chciałbym powrócić na swój okręt, a i jeszcze jedno z jaką siłą przyjdzie się nam zmierzyć, Okręt klasy Saber nie jest krążownikiem także prosze nie liczyć że dokonam w razie czego cudów.
-Zdajemy sobie z tego sprawę - odpowiada Varlan uspokajajaco.- Chodzi nam bardziej o obecność kogoś, kto zna dokładnie możliwości defensywne instalacji federacyjnych i podpowie nam, czego chronić szczególnie...Lub atak na które części bazy można zignorować. Jeśli chce pan się udać na swój okręt - nie widzę przeszkód.
- Przykro mi ale musze odmówić, stacja będzie broniona w całości lub w całości zniszczona nie ma stref waznych i ważniejszych, jesli nie uda się nam jej obronić zosatnie uruchomiona sekwencja samozniszczenia, tylko w taki spsoób możemy zatrzymać pochód okrętów Imperium Romulańskiego. Jesli to panów zadowoli moge przysłać w zastępstwie mojego oficera taktycznego. A teraz panowie wybaczą.Z grobową miną Wolf udaje się w kierunku drzwi, czeka chwile na odpowiedź oficerów. Kapitan Seekera ubolewa nad jednym że nie posiada wewnętrznego systemu komunikacji z okrętem lub z którym kolwiek członkiem załogi, to by mu bardzo ułatwiło zadanie.
