-Możliwe ... czy ta paczka jest aż tyle warta? Nie wydaje mi się - miał już coś powiedzieć kiedy podszedł do niego ten sam Cardassianin, którego widziałeś wcześniej. Szepnął do niego parę słów - ... rozumiem ... - powiedział cicho pirat-Cóż jestem gotów oddać paczkę, jako gest dobre woli. Co do współpracy z Legionem: będziecie mi dostarczać broń a poza tym zostawicie mnie w spokoju. O nic więcej nie proszę i jestem gotowy przestać napadać na wasze okręty-