Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Chorąży Hrienteh
- co robimy kapitanie?- no cuż poprosimy dowództwo o instrukcję- wyślijcie wiadomość do dowództwa z opisem sytuacji i poproście o rozkazy.- Starfleet Command, Starfleet Command tu W.H.Harrison, jesteśmy w układzie Thelana, 30 minut temu otzymaliśmy wezwanie pomocy od USS Phaerie, po dotarciu na miejsce stwierdziliśmy iż statek jest nieuszkodzony ale cała załoga zgineła, czekamy na odpowiedz.- wysłana kapitanie- zostało czekać
Po paru minutach przychodzi odpowiedź. Macie pilnować jednostki i w miarę możliwości postarać się znaleźć przyczyne zgonu załogi. Dowództwo wysyła do Was Intrepida - USS Malice. Będzie na miejscu za trzydzieści godzin.
- kapitanie, wiadomość z dowództwa, mamy utrzymywać pozycję i w miarę możliwości dowiedzieć się co tu się stało, za 30 godzin zmieni nas USS Malice- w miarę możliwości, dobre. Utrzymywać kurs i prędkość cały czas skanować obszar, może coś wykryjemy. Ekipę medyczną i oficera naukowego przesłać na Phaerie niech zbadają przyczyny zgonu- rozkaz kapitanie- jakby co jestem na siłowni"odrobina wysiłku dobrze mi zrobi"- pierwszy przejmujecie dowodzeniePo jednej godzinie- kapitanie tu pierwszy, mamy pierwsze wyniki badań- zbierzcie sie w operacyjnym, będe za 5 minutOperacyjny- czas na wnioski Ilena co mamy??- no cuż kapitanie, wszyscy na pokładzie zgineli na skutek promieniowania- jakiego??- ........telaronowego- no to przynajmniej wiemy iż nie był to statek federacji, mamy coś jeszcze?- nie kapitanie nie wiemy co zaatakowało Phaerie, w bazie danych Phaerie nic nie ma, została skasowana, co dziwniejsze brakuje też kilku członków załogi.- sprawa robi się coraz bardziej tajemnicza, szukajcie dalej, a na razie prześlemy do dowództaw to co mamy i zobaczymy co oni mają do powiedzenia, rozejść się
Harrison bez wytchnienia krąży wokół Akiry, skanując przestrzeń. Skan nie wykazuje nadal niczego. Sprawa wydaje się o tyle dziwna, że przecież promieniowanie nie powstało samo z siebie...- Kapitanie, coś mi tu nie pasuje - odzywa się nagle naukowy.- Nie wykryliśmy śladu podprzestrznennego, to znaczy, że nic tu nie weszło w warp. Ślad nie zdążyłby się rozmyć do naszego przybycia. Na impulsowej również nic nie odleciało, bo złapalibyśmy to jeszcze na skanerach. Według mnie sprawcy albo jeszcze tu są, z podniesionym maskowaniem, albo... Albo szukamy nie tego, co trzeba.
- dochodzimy tu do niepokojących wniosków pierwszy- albo ktoś atakując zamaskowany zaatakował Phaerie używając jakiegoś rodzaju broni emitującej promienieowanie telaronowe. O ile pamięć mnie nie myli Romulanie nad czymś takim ostatnio pracowali pracowali.- tak kapitanie ale prototyp uległ zniszczeniu podczas walki z Enterprise- to nieznaczy że nie pracują nad tym dalej Al. Nasuwa się też możliwość druga, ktoś w Federacji eksperymentuje nad Telaronami i teraz zaciera ślady, być może to by tłumaczyło wymazanie pamięci i brak części załogi, ale kto mógł to uczynić, badania nad telaronami zostały zakazane. - pracujcie dalej może coś jeszcze wyjdzie w praniu, w międzyczasie utrzymujemy pozycje i czekamy na wsparcie
- Tak jest - pada odpowiedź. Mijają kolejne minuty. Nic się nie dzieje. Monotonne pikanie przekaźników sprawia, że chce Ci się spać...- Kapitanie, wykrywam coś... Odległość: 1 mln km. Oddala się od nas. Wygląda jak ślad podprzestrzenny jednostki, lecącej z warp 4 - melduje nagle oficer taktyczny.Z Phaerie brak nowych informacji ... Gdyby nie brak załogi, Akira mogłaby lecieć. Prawie. Wyczyszczenie banku danych pozbawiło też komputery mozliwości sterowania napędem i uzbrojeniem, rdzeń warp nie uległ zniszczeniu tylko dzięki zabezpieczeniom czysto mechanicznym.
- wiadomość do Malice, tu Hrienth podczas skanu wykryliśmy ślad podprzestrzenny oddalającej się jednostki, ruszamy w pościg.- wysłana- a co z wrakiem?- to już ich zadanie Al, mnie bardziej interesuje nasz nieznajomy- sternik, kurs pościgowy maksymalna prędkośćCentar przestał okrążać wrak i ostro skręcając ruszył w pościgPo pewnym czasie- kapitanie doganiamy go- analiza taktyczna- sygnatura nie znana, kapitanie- pełna gotowość bojowa, nie chcę żadnych przykrych niespodzianek, otworzyć kanał- tu kapitan Hrienth z Zjednoczonej Federacji Planet, wkroczyliście na nasze terytorium, zatrzymajcie się i przygotujcie na inspekcję.- ........... bez odpowiedzi kapitanie- powtórzyć- ........... nadal bez odpowiedzi- kapitanie, obcy statek, zdejmuje maskowanie i ładuje uzbrojenie- czerwony alarm, otworzyć kanał do Floty- tu USS W.H.Harrison do wszystkich pobliskich jednostek, proszę o natychmiastową pomoc. Ścigamy obcą jednostkę, która może być związana z incydentem w systemie Thelana, obcyładuje uzbrojenie i szykuje się do walki, spróbujemy go powstrzymać ale każda pomoc się przyda, Hrienth out
"Malice do Harrisona. Potwierdzamy. Powodzenia, kapitanie..." - pada odpowiedź.Dowództwo Floty tylko rozkłada ręce. Po zakończonej wojnie z Dominium, drugiej próbie inwazji Borg i przejściowym konflikcie z Romulanami, podczas którego została zniszczona Unity 1, spora część okrętów poszła na dok w celu przeróbek, napraw i przeglądów. Reszta pełni patrole w wydzielonych sektorach. Zazwyczaj samotnie. To, że akurat przelatywaliście przez sektor, gdzie była Phaerie, to już czysty przypadek. Jesteście zdani sami na siebie. Sztab może podesłać Wam na pomoc nawet dwa Galaxy... Ale byłyby tu dopiero za dwanaście godzin.Swoją drogą i tak właśnie trwa ściąganie ich z sektorów w trybie przyspieszonym.Skanery omiatają kadłub obcej jednostki. Okręt wygląda obco, nie jest podobny do tworu żadnej ze znanych ras. Jest podłużny, zaokrąglony na obu końcach. Trudno powiedzieć, gdzie to coś ma napęd, albo uzbrojenie. Faktem jest, że coś mieć musi, skoro leci. I to w warp. Naukowy patrzy na wyniki... I patrzy... I patrzy... W końcu wydusza z siebie:- Kapitanie, to... To jest żywe!
- analiza taktyczna- 400 metrów długości, 60 metrów średnicy, brak widocznego napędu lub uzbrojenia, czy osłon- Ilena co to jest?- przypomina Gomtuu, ale to jest żywa istota.- do tego agresywna dodam- no cuż bez walki się nie damy, pełna gotowość bojowa, manewry unikowe, otworzyć ogień.
Taktyczny bierze na cel obcy obiekt, ale nie otwiera ognia. Mówi za to spokojnie:- Kapitanie, jedna z Dyrektyw Floty zabrania używania siły tak przeciw członkom Federacji jak i przeciw członkom innej inteligentnej rasy, nie należącej do Federacji. Ten obiekt może odpowiadać za los ludzi z Phaerie, ale niekoniecznie. Nie mamy żadnych dowodów, mówiących, że to on. Nie wykonał w stosunku do nas żadnego wrogiego gestu. Co więcej - nie wiemy nawet, czy to "coś" jest inteligentne... Czy to może przerośnięty pantofelek...
- dyrektywy floty, pewnie skręca w naszą stronę żeby się przywitać, ale niech będzie, wyłączyć broń ale żeby była w pogotowiu, pełna moc w osłony, zobaczymy jakie są jego intencje
Obiekt zwalnia lot. Zupełnie, jakbyście go zainteresowali. Wychodzi z warp i czeka... Pewnie na Was. A przynajmniej na zwolnienie prędkości lotu fregaty.
- obcy obiekt zwalnia- wyjść z warp, 1/4 impulsowej, kanał ogulny, nadawać powitanie na wszystkich częstotliwościach i we wszystkich językach, zatrzymać się 50 kilometrów od obiektu- taktyczny, uzbrojenie w pogotowiu, osłony na maksimum
Obiekt odpowiada... Ale nie wiadomo, po jakiemu. W każdym razie nie wykazuje agresywnych zamiarów. Jeszcze. Wygląda, jakby Was "obwąchiwał"...
