Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › PBEM - Sojusznicy › Archiwum USS Excelsior › OOC Grupy
Ale się namieszało.... 🙁 I co teraz??
[post="27563"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Jak to co? Namieszało się, to trzeba odmieszać 😆
Własnie się zastanawiam jak wybrnąć z tej dziwacznej sytuacji 🙂
Doc wprowadzamy Icheba - może on zaradzi całej sytuacji, chyba że ... 😉 wprowadzimy OPSa jako Kapitana Protona he he he (właśnie jestem w trakcie 5 sezony Voy'a 😀 )
Co do uwag doktorka dotyczących mnie..1) nie zauważyłem abyś w poście pisał o walnieciu fazerem w czaszkę..tylko tyle że cie uderzył..Wilga uznał, że głowe rozciaęłś sobie przy upadku..2) Skoro wstajesz i mówisz składnie to natychmiastowa pomoc medyczna nie jest 3) Wilga nie uwierzył w twe słowa takze dlatego że cała historyjka jest zbyt cukierkowa..za dużo w niej szczęśliwych zbiegów okoliczności (wysiadających w odpowiednim momencie czujników, psychopatycznym mordercy który ma dzień dobroci dla doradców, uciekającym hologramie, którego nikt nie zauważył)..A Wilga nie wierzy w zbiegi okoliczności(wspomniałem o tym w jednym z postów)..Możesz to uznać za instynkt ex-agenta wywiadu lub niewyleczoną paranoję, ale to co napotkał w laboratorium było zby piękne by mogło być prawdziwe..Dlatego Wilga nie uwierzył w słowa Johnsona..Wszystko szło bowiem zbyt gładko i zbyt łatwo. Co dla takiego poderzliwego typka jak naukowy budzi wiecej podejrzeń niż zalana krwią sala ambulatorium. 4) Moze awaria czujników jest wiarygodniejszym wytłumaczeniem niż śmierć Johnsona..ale Wilga nie wolkanin, i nie musi wybrac najbardziej logicznej wersji..Naukowy -szeryf:D
EMH Strikes Again. W dzisiejszym odcinku wytaczamy cięższy kaliber...
1) nie zauważyłem abyś w poście pisał o walnieciu fazerem w czaszkę..tylko tyle że cie uderzył..Wilga uznał, że głowe rozciaęłś sobie przy upadku..
[post="27578"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
A skoro nie zauważyłeś nigdzie śladów krwi, powinieneś uznać, że zostało użyte jakieś narzędzie, żeby mnie ogłuszyć i poszukać owego narzędzia albo przynajmniej zapytać o nie Johnsona, żeby przyłapać go na kłamstwie. Naturalny ciąg przyczynowo-skutkowy.
2) Skoro wstajesz i mówisz składnie to natychmiastowa pomoc medyczna nie jest
[post="27578"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Kolejny dowód, że nie czytasz dokładnie postów. Pozwolisz, że zacytuję swojego:
"Sapnalem, wciaz trzymajac lewa reka obolala glowe i powoli unioslem sie z podlogi.
- Wiedzialem, ze nie mam szans w walce z hologramem - wycedzilem z wolna jak czlowiek, ktory dopiero co odzyskal przytomnosc"
Jak widać na załączonym obrazku, nie brykam jak źrebak, tylko poruszam sie i mówię z trudem. PISZĘ a nie mówię składnie - muszę wtrącać co drugie słowo jakieś sapnięcia i jęki, żebyś załapał sens wypowiedzi? Najwyraźniej umknęły ci zaznaczone teraz przeze mnie słowa kluczowe.
4) Moze awaria czujników jest wiarygodniejszym wytłumaczeniem niż śmierć Johnsona..ale Wilga nie wolkanin, i nie musi wybrac najbardziej logicznej wersji..
Naukowy -szeryf:D
[post="27578"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Bo jest i koniec. Vulcańska logika nie ma tu nic do rzeczy. W takiej sytuacji jak niemożność zlokalizowania Johnsona, mimo iż leży tuż przed nim, nawet średnio rozgarnięty chorąży zacząłby dociekać w czym problem.
Służyłeś kilka lat w szeregach federacji a mimo to, postępowanie i zachowanie twojej postaci w sytuacjach stresogennych nie nosi nawet znamion standardów oficera floty.
I wtedy najlepiej wybrać jak to ładnie określił Fluor, paranoiczną, wersję wydarzeń.
Bo po co kombinować z dociekaniem prawdy i ciągnięciem akcji, skoro można zakończyć całość w kilku słowach, używając własnego i niepodpartego niczym widzimisię.
Tajemnicze moce działające lepiej od sensorów okrętów, wykrywające zbuntowane hologramy i wyłączające logiczne myślenie wkładam między bajki bo Jedi ani Q to raczej nie jesteś :P.
1) Logiczne to jest użycie fazera do ogłuszania w sposób standardowy czyli strzelenie 😆 ..a tak ogólnie..Poza tym jeśli rzeczywiscie ów szalony doktorek użył fazera do ogłuszania to raczej zabrał go ze sobą..A Johnson broni nie nosi.2) Na oddychanie usta -usta to chyba jest za późno 😆 ..A o wstrząsach pourazowych mózgu nie uczą na kursach pierwszej pomocy..Bezpośredniego zagrozenia życia nie ma, a rane to chyba sobie byś sam opatrzyć potrafił...Zdecyduj się wreszcie doktorku..albo jestes poważnie ranny albo nie.3)Dokładnie mówiąc to całą służbę w flocie Wilga przebył w służbie wywiadu..Całą wojnę jako zakamuflowany agent na tyłach wroga.. I o zachowuje się jak szpieg a nie oficer floty 😆 ..Tajemnicze moce nie mają tu nic roboty..Najpierw Johnson woła o pomoc przez komunikator, a gdy wchodzimy do środka to zagrożenia już nie ma?..rozpłyneło sie bez śladu?..Poza tym gdyby był czas to zapewne bym cie przepytał doktorku, a nie od razu strzelał z okrzykiem "Giń sabotażysto! ":lol: ..ale kapitan pogania 😆 Co innego podejrzenia a co innego oskarżenie o zdradę.Naukowy
Widzę, że możemy ciągnąc tą debatę w nieskończoność zamiast grać.I tak historia została schrzaniona, więc trzeba ją definitywnie zakończyć.Moja propozycja jest następująca:Kluczem do rozwiązania staje się Unica.Zmienna, jako chyba jedyna istota na okręcie jest w stanie przetrwać atak hologramu, jej podkomendni nie. Odwraca więc moją uwagę od reszty teamu, zresztą trzeba przyznać, że skutecznie.Okazuje się, że to jej zmęczenie i rozpływanie to zasłona dymna i zostało wkalkulowane w rozwój sytuacji, wraz z nieznaczną modyfikacją fazera.Stojąc za nią, oczywiście mierzę w waszym kierunku z jej broni osobistej.I tu zadanie dla Wilgi. Skoro już dałeś ponieść się emocjom, pozostaje ci tylko jedno.Zdjąć Unicę fazerem ustawionym na ogłuszanie - pozbawiony osłony, raczej użyję jej fazera. Efekt mojego strzału? Oberwę ja, a nie jeden z was. Następuje przeciążenie emitera i częściowa dekompilacje matrycy.Jedynym skutkiem ujemnym jest to, że będziesz musiał wytłumaczyć się przed kapitanem i Johnsonem, dlaczego postąpiłeś tak a nie inaczej. No i po tym wszystkim może się zmienić nastawienie Uni do Ciebie.Co wy na to?PS. Icheb powinien dostać po uszach za czas reakcji, bo postanowił po drodze wstąpić do laboratorium 😛
Jestem za pokojowym rozwiązaniem tego problemu.
POKOJOWYM i NATYCHMIASTOWYM trybem rozwiązania, bo sytuacje ciągnące się jak guma do żucia nie sprzyjają dalszemu rozwojowi zdarzeń.
Propozycja:
1. Przestajemy największą uwagę przywiązywać do szczegułów - gdzie tkwi diabeł 😈
2. Panowie AKCJA 😀
Przepraszam, że mówie jak kapitan 😀 ale kurza morda - niechże sie coś ruszy.
EDIT:
Wiedziałem, że tu zrobie byka 🙁
Dobra EMH... Może być. Mi pasuje... Myślałam, że trochę się pobawie z wami jak mam czas na pisanie, a tak znowu przeciągneliśmy to nie miłosiernie 😉 Więc cokolwiek wymyślicie: ide na to ;)Pozdr.
Dobra doktorku.. rozpisz sytuację..a ja sie dostosuję. Miej jednak na uwadze, że takie szczęśliwe rozwiazanie wzbudzi we mnie jeszcze więcej podejrzeń..I na razie uruchomię jedynie chorążych..Natomiast doktorka dopiero wtedy gdy go przebadam na komputerze nie podłączonym do systemów statku, stosując wszelkie zabezpieczenia jakie bedą możliwe. Jednym słowem obchodzac sie z tobą jak z ładunkiem nuklearnym z włączonym odliczaniem 😆 ..Przez pewien czas gry będziesz muisał działać jako kopie głównego programu, chorąży jeden i chorąży dwa. Naukowy
BRAWO !!!Jak miło usłyszeć takie optymistyczne zdania.Panie, Panowie - no to lecimy dalej 😀
Zgodnie z obietnicą, dopisałem sie do akcji w ambulatorium.Dalej postępujemy zgodnie z proponowanym przeze mnie wcześniej rozwiązaniem tego zamieszania.Ciutkę tylko zmieniłem sposób w jaki EMH napada na Wilgę i przejmuje Uni jako zakładniczkę. Pchnięcie byłoby zbyt wolne i słabe, poza tym po ostatnich dyskusjach, aż nie mogłem się powstrzymać, żeby zaaplikować PO solidnego kopa w... :PEDIT z okazji posta Johnsona...Johnny, toć ja do ciebie nie strzelałem 😛 Mówiąc krótko, dostałes po łbie fazerem :)Co prawda narzędzie niewielkie i dość lekkie, ale w połączeniu w siłą hologramu, dało efekt jakbyś się porządnie rozpędził i przywalił w betonową ścianę 🙂
Ten kop może był i mocny ale gorzej dla PO jeśli wkurzy sternika... ( nie potrzebna mi siła hologramu aby zasadzić bolesnego kopa z nogą w ochraniaczu ( od pancerza ) ).
sternik, za kopanie starszych ranga sternicy dostaja do pilotowania szczote do sprzatania kibli. Jak maja sporo szczescia. Skonczyc mi tu dyskusje kto kogo moze mocniej kopnac.
Chwilowo nie ma co kopać bo siedze sobie w promie. A tak przy okazji to kapitan by wymyślił coś na urozmaicenie mi wycieczki. W drodze powrotnej znaczy się.EDIT po dokładniejszym przemyśleniu sytuacji.Co do kopania jeszcze to mam jeszcze pełno programów sztuk walki. Coś się wybierze. A jak nie starczy to się dorobi.
