Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › PBEM - Sojusznicy › Archiwum USS Excelsior › OOC Grupy
Niech kapitan popróbuje szczęścia z osobą która Glonojada wychowała...Będzie szansa bo czuja mam że odwiedzi wnuka.... he he
Zobaczymy Glonojad, jak ci ten styl wyjdzie w opisie..Ale ja tu w innej sprawie..Doktorku rozpracowałem twojego szpiega..Popełniłeś błąd, który bez problemu pozwoli rozpoznać fałszywego Johnsona..ale chcę wiedzieć, czy po wejściu ekipy ratunkowej będziesz udawał nieprzytomnego czy przytomnego zwyciezcę?Tak czy siak..mam cię sabotażysto 😆 Naukowy
Naukowy... ja nigdy i nigdzie nie napisałem że to są moje programy, ale pomoge ci sie domyslić 😀 Przypomnij sobie mój ostatnie przed Exc, przydział. Dodaj do tego dodaj informacje z jednego z postów Doktorka (moje badanie). Będziesz miał odpowiedz, skąd mam to co mam...
Co walki (wręcz -> post mój Coup de Vitess ) na miecze to ja nie mam stylu. Walcze w taki sposób do jakiego mnie zmuszają okoliczności i jaką broń posiadam.
Więc nie radze sie dziwić gdy w mojej dłoni sie pojawi sztylet albo... fazer.
Jak to powiedział kiedyś Worf... " Nie ma nic bardziej honorowego od zwyciestwa".
"Jestem jak cień, żyję w cieniu. Nie wiesz kim jestem i skąd pochodze. Nie znasz prawdy o mnie, ale jeśli poznasz ja to zrozumiesz że w najbliższym cieniu czeka na ciebie... śmierć. To jedno co na pewno dostaniesz odemnie. Więc niech twe myśli znajdą sobie inny obiekt do badania to pożyjesz dłuzej. Możliwe też że najdziesz w mej osobie potężnego sojusznika...... Pamiętaj, a będziesz żył!!!"
- Nezar Corvus "Ku przestrodze"
zlote zasady walki kapitana Styczynskiego:
1) walke na planecie najlepiej wygrywa sie przez ostrzal z orbity
2) walke wrecz wygrywa sie przez niedopuszczenie do niej i uzywanie karabinka snajperskiego
3) a najlepiej to nie walczyc wogole, tylko naklonic innych zeby walczyli za ciebie
Kapitanie! Ty chyba masz sporo z romulanina. Takich zasad nie powstydziłby się żaden z nas. 😀 😀
EMH: kapitan się zgodził na podmianę Johnsona czy nie? Jeśli tak, to napisz posta o tym. Jeśli zaś nie, to napisz jak mnie prawie zabijasz 😉 W skrócie mówiąc - napisz cokolwiek 🙂
Glonojad i inni: zanim wprowadzicie do akcji rodziny bohatera czy inne istotne postaci, to zapytajcie się MG, by uniknąć kłopotliwych sytuacji. Z tego co pamiętam, pisałem już gdzieś, że chcę mieć wszystkich załogantów okrętu klasy New Orleans martwych.
Fluorku! 😆 Ależ napisałem - już wczoraj. Leżysz sobie ogłuszony w kostnicy 🙂 Ciekawe jaką jazdę mi urządzisz jak się obudzisz 😀
Dobrze, bo nie wiedziałem czy zostało zatwierdzone przez kapcia... ale skoro tak, to... heh już drugi raz w grze nieomal ginę... a myślałem, że praca doradcy jest łatwa 😀
No w każdym razie - nie zgłaszał sprzeciwów :)Lepiej zacznij się budzić i i wszczynaj cichy alarm 🙂 Możesz użyć konsoli przy wyjściuPole które uaktywniłem co prawda tłumi sygnały komunikatora, ale pewnie sobie poradzisz.Drugi raz? 🙂 No to na brak atrakcji i silnych wrazen raczej nie mozesz narzekac 🙂
Nie ukrywam łez wzruszenia 😥 które mię nachodzą o ujrzeniu postów Naukowego.Ja się jescze nie mogę odnaleźć w tej Excelsiorystycznej rzeczywistości, najpierw muszę przeryć maile z całego tygodnia i odnaleźć się w tym natłoku.I tak widzę że Dok miesza - jak za starych czasów (tzn z początku mojej przygody z Ex'em) no i dzięki płodności postowiczów nasz nieOOCeniony Doc stworzył ten dział - prosze - tylko ten jeden tydzień mnie nie było. :[ , ale już jestem 🙂 i biorę się do roboty 😉 A tak na marginesie zanim zacznę ryć to czy ktoś powie mi gdzie ja właściwie jestem???
mnie tez nie bylo, ale jak cie gdzies nie przeszwedali 😀 to na mostku powinienes siedziec
Doktorku rozpracowałem twojego szpiega..Popełniłeś błąd, który bez problemu pozwoli rozpoznać fałszywego Johnsona..ale chcę wiedzieć, czy po wejściu ekipy ratunkowej będziesz udawał nieprzytomnego czy przytomnego zwyciezcę?
Tak czy siak..mam cię sabotażysto 😆
[post="27118"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Hohoo.. Jesteś godnym przeciwnikiem 🙂
Będę przytomny - ogólnie mam sprawiać wrażenie jakbym się właśnie ocknął z omdlenia.
Przejrzałem posta, ale jakoś nie widzę nigdzie błędu, który pozwoliłby tobie na tak szybką identyfikację. Co zrobiłem nie tak? (oczywiście w żaden sposób tej wiedzy nie wykorzystam, a może się okazać, że wydaje ci się że to był błąd 😉 )
Ja znalazlem pare bledow po ktorych mozna zidentyfikowac ze ty to nie ty tylko ty, ale nie bede ulatwial zalodze dzialania. teraz pomieszam marines na wraku 😀
Bardzo ciekawe Kap :)Nie chcesz podpowiadać załodze to daj na prv 😛
Krew doktorku..Co prawda ty krwawisz w hoolywodzkim stylu, ale gdy wyłączę holoemitery..(a wyłącze na pewno, żeby ewetnualny szalony EHM nie mógł zaatakować z zaskoczenia). Otóż gdy wyłączę emitery , nie będzie krwi na ścianach statku ( w końcu była wirtualna)..Holograficzny szpieg.. nie jest w stanie zabrudzić krwią ubrania innych członków załogi, nie bedzie też śladów krwi na podłodze (przenośny emiter jaki nosisz zajmuje sie kreowaniem tylko twego ciała, nie wpływa na dalsze obiekty, więc jak mi podasz zakrwawioną dłoń, to moja dłoń bedzie nadal czysta..A przypilnuję byś podał mi zakrwawioną dłoń, bo szczerze mówiac nie uwierzę w bajeczkę o bohaterskim Johnsonie..w ogóle nic tu nie wydaje sie trzymać kupy. Naukowy
