Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › PBEM - Sojusznicy › Archiwum USS Excelsior › OOC Grupy
Glonojad na prawdę nie chiał dosłownie męczyć dziadka.
Protokoły bezpieczeństwa były włączone w Holodeku ale broń była prawdziwa. Tylko doskonałe umiejętności walki obu oficerów uchroniły ich od błędu który mógłby się skończyć nieszczęśliwym wypadkiem.
Nadanie rangi Generała wojsk rodowych dla Glonojada - Coż skoro ród Małeckich jest tak pokręcony to i musi mieć swoje wojsko... 450 Samurajów dowodzonych zwykle przez samego Daymio lub Generała, plus 6 tysięcy najemników służących jako dodatkowe wojsko i "policja". Ci najemnicy to pierwotnie była formacja służąca pod komendą wielkiego przodka obu oficerów. Oczywiście Najemnicy są dobrze opłacani.
1. Bezkrwawa (i zacięta, jak to wynikało z treści posta) walka prawdziwą bronią - to jeszcze jakoś zrozumiem, choć brzmi dla mnie mocno nieprawdopodobnie. Ale nieszczęśliwe wypadki zdarzają się nawet najlepszym - miej to na uwadze, bo pewnego razu może okazać się, że MG ma zły dzień i zrobi niemiłego psikusa 😉
2. Ród wcale nie musi mieć swojego wojska. Biorąc pod uwagę obecne realia i mentalność ludzką, nawet jeśli założymy, że nie zmieniła się wiele od współczesnej, to nie macie już odpowiednich narzędzi, by zapewnić sobie "wojsko". To nie feudalizm, więc trudno tu o oddanych niewolników.
Można argumentować, że są to świetnie opłacani ludzie, a admirał jest swego rodzaju ekscentrycznym bogaczem, który znalazł sposób dla urzeczywistnienia swoich marzeń.
Jednakże, w karcie postaci nie ma mowy o wielkich bogactwach, więc... 😛
Glonojad, juz ci kiedys tlumaczylem co sie stanie z najemnikami jak o nich jeszcze raz uslysze. I z rodowa rezydencja przy okazji (bo ciezko zrobic torpede fotonowa ktora bedzie zabijac tylko najemnikow)
A niech Glonojad ma te swoje wojsko i rezydencję..Byle tych najemników do bazy nie sprowadzał, bo po drodze mogą ich napaść handlarze niewolników..ale przez przypadek wpadną do czarnej dziury 😆 ..i nie wylecą. Co do zas do osławionej walki na ostrą broń..W "Siedmiu samurajach " Kurosawy, jest scena w której dość dokładnie widać dlaczego samuraje trenowali za pomocą drewnianych mieczy 😆
Oj, nie narzekajcie... mamy trzech lekarzy, niech i oni się nieco zabawią.A co do samej "armii" 450 Samurajów?! To było ich tyle w czasach ich sweitnosci?! Przecież oni byli elitą elit, ich miecze powstawały dziesiątki lat, i przechodziły z pokolenia na pokolenie... Zdziwiłbym się, gdyby w dawnych czasach były ze dwie setki... A tu nagle wyskakuje 450? A zresztą, wytłumacz w takim razie, czemu Glonojad służy we Flocie - w rodzinie z takimi tradycjami, powinien stać na zcele swych "wojsk" - a gdyby nie chciał, zapewne nie zostałby ich generałem...Zarathos - Celny argument, co do tej torpedy 😉
Jak to powie Glonojad - nie jestem z główniej lini... Tak mi się wydaje że on raczej nie po mieczu...A poza tym to ie chodzi o 450 Samurajów tylko o 450 "samurajów" którzy udają Samurajów...Co do dawnych czasów to mogło być ich wiecej ale to zalezy od okresu i zapotrzebowania. Co wcale nie znaczy że ilość przekładała się zawsze na jakość.Dlaczego mam wrażenie że szanowny Ojciec O'Doom miałby coś wspolnego z handlarzami niewolników?
A poza tym to ie chodzi o 450 Samurajów tylko o 450 "samurajów" którzy udają Samurajów...
I to jest koronny argument 🙂
Z samurajów to tu nazwa została :/
A co do O'Dooma - nieeee, z niehumanitarnych spraw prędzej pisał kazania katom i oprawcom, żeby mogli torturować jeńców :>
z Głónej linii po matce, na dodatek Ronin ( ten załatwiony awans na pełnego porucznika tuż po roku praktyk został odżucony, co oznaczało wypowiedzenie posłuszeństwa szefowi rodu, 450 to liczba regularnych w aktywnej służbie ). A z resztą po co tyle szumu o jednego sternika...?
O'Doom nie lubi handlarzy niewolników..i to bardzo. Po pierwsze z powodu wiary..po drugie, badź co bądź był marine w służbie Federacji i choc niezbyt z niego posłuszny był żołnierz, to jednak szczerze wierzy w ideały Federacji..przynajmniej te najważniejsze. Poza tym, jeszcze nie wiemy z całą pewnością, czy są to handlarze niewolników..A O'Doom skupił się na nawracaniu :lol:Jak na Ronina..to Glonojad, strasznie pobłażliwe traktowany..Roninowie to wyrzutki z klanu...Nie mają już rodziny, klanu..Admirał powinien traktować go jak obcą osobę.Oj, zmiękli ci samuraje przez ostatnie kilka wieków 😆
Małeccy zmiękli, z resztą stary człowiek nie miał serca swojego wychowanka i krewnego wyrzucić ( dobre serce - spuścizna po Wojciechu I ). ale to "dobre serce" to pojęcie względne w rodzie i zalerzy o kogo się rozchodzi.
Hmmm... czy nowa misja oznacza, że po powrocie z patrolu zastaniemy pusty dok?Koniec z marzeniem o wygodnej, nietrzęsącej kajucie zaraz po powrocie?Nic tylko siedzenie i czekanie... i kolejny patrol? 😮 Aaaaaaa... zabierzcie nas po drodze!!Ratujcie!!
Przyłączam się do prośby Zuzy "ratujcie!" :DW końcu, raz moglibysmy mieć szczęscie, i Nowak mógłby wspomnieć Styczyńskiemu, ze trzy osoby (jedna obecna, i dwie przyszłe) z jego załogi, są tam gdzie są 😀
Ha! Wreszcie coś do roboty. Sternik Glonojad zawsze gotowy do wyprowadzenia okrętu z Doku.
Okazji będzie sporo do tego... Wątek Kucharza Glonojada nie wykitował.. tylko poszedł spać...
