Forum › Fantastyka › Star Trek › Norexan strzela z ukrycia
Ehem, moze ktos zacznie czytac najpierw co pisalem, a potem bedzie krytykowal?? Pisalem ze maja spore sznase na zwyciestwo dzieki ZAAWANSOWANEJ TECHNOLOGII i SPORYM MOCOM PRODUKCYJNYM.
A nie daltego ze zaczynaja budowac mniejsze okrety.
I niby te moce produkcyjne tudzież zaawansowana technologia mają same z siebie zagwarantować zwycięstwo? A mnie się zawsze wydawało, że technologia jest po to, żeby jej użyć do budowy okrętów. Widać było mi się w mylnym błędzie. Powiedz, co Ci da posiadanie wiedzy technicznej, jeśli nie zdążysz jej użyć? Mam rozumieć, że wygraliby, bo rozwinęli technikę... A to, że we flocie mają stare D'Deridexy i raczej niewiele nowego sprzętu - o ile w ogóle - to pomijalny problemik?
O ile wiem P-24 byly produkowane, ale tylko w wersji eksportowej
Owszem.
Podczas ew. wojny produkcja jak podejrzewam ruszylaby pelna praa.
To mi wytłumacz, bo czegoś nie łapię. Jak można przestawić gospodarkę całego Imperium na potrzeby wojny w momencie, gdy ta wojna wlasnie wybucha? Przecież zanim pierwsze okręty, których budowa ruszyłaby równo z wybuchem walk wyszłyby z doku, byłoby już po frytkach...
A to, że we flocie mają stare D'Deridexy i raczej niewiele nowego sprzętu - o ile w ogóle - to pomijalny problemik?
Stare D'Deridexy były traktowane jako silniejsze od Galaxy. Skoro romulanska flota sklada sie z okretow ciut silniejszych od galaxy (cala, albo wiekszosc tej floty) to jak mniemam nie mieliby problemow z powstrzymaniem Klingonow zanim nie wprowadziliby nowych okretow do sluzby.
To mi wytłumacz, bo czegoś nie łapię. Jak można przestawić gospodarkę całego Imperium na potrzeby wojny w momencie, gdy ta wojna wlasnie wybucha? Przecież zanim pierwsze okręty, których budowa ruszyłaby równo z wybuchem walk wyszłyby z doku, byłoby już po frytkach...
To tylko gdybys zalozyl ze Romulanie nie maja wogole zadnych okretow i zaczeliby je budowac rowno z rozpoczeciem wojny. A przeciez maja i ostatecznie ich DD sa jednymi z potezniejszych okretow w okolicy. Klingonie moga im w zasadzie przeciwstawic tylko Negh'Var i Vorcha. Jednych i drugich raczej za duzo nie maja - szczegolnie ze podczas wojny z Dominion opierali sie głównie na BoPach i K'Tingach. Nawet okretem generała Martoka był BoP.
. Klingonie moga im w zasadzie przeciwstawic tylko Negh'Var i Vorcha
Jak dla mnie, to owo "tylko" znaczy więcej, niż dosyć.
Jednych i drugich raczej za duzo nie maja - szczegolnie ze podczas wojny z Dominion opierali sie głównie na BoPach i K'Tingach
Wojna z Dominium skończyła się w 2375. Akcja "Nemesis" dzieje się trochę jakby później. Trochę nawet jakby bardzo później. Czyżby przewijało się założenie, że klingońskie stocznie (klingońskie, należące do Imperium o wybitnie militarystycznych tradycjach) przez ten czas po prostu spały? Przypuszczam, że raczej pracowały pełną parą, starając się odbudować nadszarpniętą potęgę. Ale cóż, mogę się mylić, może Klingoni zaczęli budować wesole miasteczka, nie wiem...
BTW: a skąd znasz liczebność floty Romków? Może być duża... A mogą też mieć tych D'Deridex'ów wcale nie tak wiele. Może mają taką flotę, że zgnietliby wszystkich w kwadrancie... A może wręcz przeciwnie.
Wspominasz o porównaniu siły Galaxy i D'Deridex'a. Galaxy są już lekko przestarzałe (projekt z 2364). Porównaj może D'Deridex'a z Sovkiem... Albo NV właśnie... Nadal taki silny?
Chyba ktoś zapomniał o Galaxy War Refit ta podklasa napewno nie jest słabsza od D'Deridex'ów czy Negh'Var'ów co mogliśmy zaobserwować w DS9.
Bez obaw, nikt nie zapomniał. Po prostu do porównań biorę klasę podstawową, nie po upgrade'ach. Zresztą o ile pamiętam, to po zakończeniu wojny refitowane Galaxy miały zostać przebudowane do standardu "pokojowego" - czyli miano dodać wyposażenie naukowe, itd... (DITL, oczywiście....) A co za tym idzie - musiano by obniżyć moc broni, przekierowując część energii do dodatkowych podsystemów.
Co do Galaxy WR Krusty to jak można zauważyć w DS9 jest on słabszy nie tylko od Negh'Var ale od zwykłej Vor'Chy, na co najlepszym dowodem jest bitwa o odbicie DS9.
2 Galaxy zapuścił na Galora salwę i tylko go uszkodziły. Kiedy pojawiła się Vor'Cha i ostrzelała Galora to ten od razu zrobił boom
Co do odcinka o odbijaniu DS9 - o ile pamietam Galaxy strzelil do Galora raz, na dodatek dwiem potyczke z Defem - wczesniej 3 BoPy i jeden Vorcha atakowaly Galora i nie bardzo im to szlo. Warto zaznaczyc ze w TNG takiego samego Galora zaatakowala banda Peregrine i kardachy wolali o pomoc.
Poza tym okret flagowy Gowrona - vorcha w TNG dostala w d..pe od 2? BoPow i gdyby nie cudowny Worf to byloby po nich.
Co do porownania DD do sovkow czy NV - DD sa/byly podstawowymi okretami Romulan do tego stopnia ze uzywano ich jako transportowcow (klingonaska wojna domowa i dostawy dla siostrzyczek - Sela uzywala Warbirdow) a Sovki, Defy, Promki i NV sa koretami razcej nowymi i mimo ilu, 3?? lat od zakonczenia wojny za duzo ich nie zbudowano (przy produkcji 6 rocznie dlaoby to 18 okretow). D byly w sluzbie 14 lat wczesniej wiec liczebnie, maja przewage nad sovkami, galaxy, vorcha i negh'var. Nie twierdze ze jakosciowa, moze z wyjatkiem Galaxy i Vorcha.
I jak pisalem ta przewaga szybko stopnieje - i Federacja i Klingonie odbudowujac swoje sily raczej nie beda budowali mirand i starych bopow tylko najnowoczesniejsze wersje.
Dlatego tez jezeli Romulanie zaatakowali by od Klingonow i Fedkow (nawet walczacych w pojedynke) wlasne cztery litery na zlotej tacy. I zanim pro-romulanie sie oburza i powiedza ze Romulanie tez buduja nowoczesne okrety - popatrzcie na skutecznosc tych norexanow (czy jak je tam zwal) w porownaniu z E-E. Raczej mizerna.
Co do odbijania DS9 to źle pamiętasz, bo tam do Galora strzelały 2 Galaxy, najpierw jeden (ten co strzelił naraz z 2 pasów[bo kto jak kto ale taki spec od federacyjnej technologii jak ty powinien wiedzieć ze całe to na spodku, na całej jego długości to nie jest tylko jeden pas, ale dużo, krótkich pasów]) potem podleciał kolejny i też strzelał. I w tego Galora poleciało w sumie 4-5 strzałów (4 jeśli jednak się mylę i to faktycznie był jeden strzał z długiego pasa). Natomiast co do tego że nie wiadomo ile strzałów poszło na Vor'Che to tak samo można powiedzieć że nie wiadomo czy ten Galor co go Galaxy atakowały wcześniej też nie oberwał w końcu leciała już wtedy cała flota walc na lewo i prawo.
Co do twojego przykładu potyczki z defem to albo nie pamiętasz odcinka o którym mówisz (4x02) albo wybierasz pasujące ci fakty. Otóż po pierwsze to Def odebrał sygnał ataku BoP'ów na kilka sekund przed wejściem w zasięg sensorów wizyjnych, czyli wtedy został zaatakowany ów Galor (no dodaj kilka sekund na wysłanie sygnału), na Defie troszkę pogadali, zdjęli kamuflaż i znowu troszkę pogadali. I w ciągu tej minuty, może 2 te 3 BoP'y pozbawiły Galora osłon, napędu i uzbrojenia. A Vor'Cha wbrew temu co tu wszystkim wmawiasz pojawiła się dopiero po tym jak Def zniszczył jednego BoP'a i atakowała tylko Defianta, na Galora nawet nie spluwając, a to oznacza ze 2 BoPy same zdołały go wykończyć na amen.
Natomiast skoro się powołujesz na TNG to i ja to sobie pozwolę zrobić. Tam bowiem (6x07) okręt flagowy federacji został zaatakowany przez takie same 2 BoP'y, a nawet sporo starsze (bo już kiedyś ze złomowane
D byly w sluzbie 14 lat wczesniej wiec liczebnie, maja przewage nad sovkami, galaxy, vorcha i negh'var.
Galaxy są w służbie też coś koło tego, a raczej na setki ich liczyć nie można. Poza tym wszystkich jednostek tego typu nie rzucono by do ataku, coś musialoby zostać do obrony innych granic i jako rezerwa.
Dlatego tez jezeli Romulanie zaatakowali by teraz (czyli czasy Nemezis) najprawdopodobniej by wygrali.
Albo i nie. Jak brać całościowo, to całościowo. Romki mają teraz niezły -sorki za wyrażenie - rozpiździel. Cały Senat poszedł w diabły i nie uwierzę, że nie rozpoczęła się szamotanina o wpływy. Już widzę, jak wszyscy zgodnie wykonują rozkazy jakichś tymczasowców...
Natomiast skoro się powołujesz na TNG to i ja to sobie pozwolę zrobić. Tam bowiem (6x07) okręt flagowy federacji został zaatakowany przez takie same 2 BoP'y, a nawet sporo starsze (bo już kiedyś ze złomowane) i ów okręt federacji, pomimo posiadania tego samego cudownego Worfa na pokładzie nie był w stanie się im oprzeć a nie został zniszczony tylko dlatego ze ferengi chcieli przejąć Entka a nie rozpirzyć
moim zdaniem wyciagnales nieprawdziwe wnioski. akcja przejecia ent-d przez ferengich, nie nosila nawet znamion realizmu. przeciez po tym jak bopy zaczely atakowac, zaloga mostka byla kompletnie zdezorientowana, riker zamiast wydac rozkaz "return fire" albo cos takiego zaczal domagac sie raportow o uszkodzenia.
scenarzysci chcieli zeby ent zostal zabordowany a jak to sie mialo stac, bylo juz drugorzedne...
dlatego imho, wydawanie sadow o jakosci galaxy, na podstawie tej potyczki jest bez sensu.
r_ADM, tak samo scenarzyści założyli ze 5-7 osób na mostku DS9 odeprze hordy klingnów które zamiast przenosić się w osłonięte miejsca lądowały w najbardziej odsłoniętych co by szybko mogły ginąć. Dlatego to o tym Entku D jest takim samym podłożem do sądów o jakości Galaxy co wspomniana potyczka do wydawania sądów o jakości klingonskich wojowników. A na bazie tej właśnie bitwy Zaranthos wydał osąd ze romulanie by z łatwością wyrzynali klingnow.
^ogolnie zgoda; romulanie pokonujacy klingonow w walce wrecz, lol.a propos tej walki, ona byla naciagana, ale nie az tak bardzo. dax byla ekspertem w dziedzinie klingonskich sztuk walki, worf to samo, kira byla na pewno szkolona w walce wrecz, wiec troche osob sie tam znalo na klepaniu ;)ps. czemu boldem ??? razi po oczach 😛
Ok Coen, w takim razie inaczej. Wszyscy wiedzą, że Wolkanie są silniejsi od ludzi. Romulanie są 'wolkańskiego' pochodzenia, więc można śmiało założyć że Romulanie dysponują podobną siłą co Wolkanie. Biorąc pod uwagę ich 'agresywne' nastawienie do świata można założyć, że są oni lepiej przygotowani do walki wręcz niż przeciętny oficer Federacji.
Teraz wnioski odnośnie odcinków:
DS9: 4x02 - Gdy Defiant wleciał w zasięg skanerów, Worf zameldował, że 3 klingońskie Bird of Preye atakują USZKODZONY kardaski pojazd. Nie wiadomo co działo się wcześniej, więc równie dobrze można załozyć, że te kardassianie zostali załatwieni przez te 3 BoPy jak i to, że Vorcha 'napoczął' go i zamaskował się, gdy wykrył Klingońskie okręty. Może o tym świadczyć fakt, że klingonie zaatakowali niemal natychmiast po nadaniu sygnału przez Sisko. Biorąc pod uwagę ich konfigurację (uzbrojenie strzela do przodu) wydaje się, że były przygotowane do pojawienia się Defianta.
DS9: 6x06 - Odbijanie DS9 - gdy kardassianie dostają pozwolenie na atakowanie Federacyjnych okrętów, przelatuje przez ekran grupka federacyjnych myśliwców (4 sztuki) strzelają w Galora. Łącznie wystrzeliły około 8-10 pocisków anichilują w zasadzie mostek (o ile to był mostek :D) Galora.
Co do Galaxy: zaraz na początku 2 z nich (masz rację Coen) zaatakowały Galora. 5 trafień (3 z jednego i 2 z drugiego) zniszczyły dziób okretu i wybiły sporą dziurę w kadłybie. Wg mnie nie jest to zły wyczyn, tym bardzije że pierwsze strzały nie miały 100% mocy: 1 wykorzystał ok 20% pasa, 2 najwyżej 5%. Ponieważ strzał o pełnej mocy (jak można sądziś z potyczek E-D z Borg) potrzebuje wykorzystania 100% długości pasa, wystrzały z tego Galaxy miały odpowienio moc 20 i 5% pełnej mocy.
Trzeci stał z tego Galaxy pada już gdy okręt opuszcza pole widzenia, jednak jeden z początków pasa fazerowego był widoczny i nie było widać punktu inicjującego 'wędrującego' po pasie, więc także można założyć, że nie miał on 100% mocy. Ostatni strzał pada, gdy spodek Galaxy całkowicie opuścił pole widzenia, można jednak założyć, po szybkości strzału po poprzedniej wiązce, że nie miał 100% mocy. Skąd ten wniosek - szybkie salwy z tego samego pasa są możliwe, jak widać to było w 'The Best of Both Worlds' jednak o ile dobrze pamiętam (mogę się mylić) mają one mniejszą moc niż normalne strzały. Wówczas chodziło jednak o szybką zmianę częstotliwości wiązki.
Drugi Galaxy nie był zbyt dobrze widoczny, jednak widać było, że punkt inicjujący strzał wogołe nie zaistniał, przyjąć więc można iż strzelał tylko jeden segment pasa. Tych segmentów jest tak więc śmiało można założyć, że pierwszy strzał miał najwyżej procent mocy. Drugi strzał został zainicjowany z max 20% pasa - tak więc miał ok 20% mocy maksymalnej.
Łącznie, nawet gdyby przjyjąć, że ostatni strzał z pierwszego Galaxy miał 100% mocy, łącznie miały one ok 150% mocy. Takie uszkodzenia Galora przy tak niskiej mocy ognia nie są złym wynikiem.
Co do ataków Klingonów. Pierwszy Galor eksplodował zanim został trafiony przez te dwa Vorcha. Ponieważ były one poprzedzane przez parę (więcej niż 2 🙂 ) BoPów, i widać było zielone eksplozje, można przyjąć, że Klingonie mieli swój udział w jego zniszczeniu. Piszę udział, ponieważ tuż przed eksplozją widać było czerwony pkt, najprawdopodobniej wustrzelony przez przelatujący w pobliżu, wyraźnie widoczny, okręt Federację (chyba Miranda). Jednak początkowa eksplozja zainicjowana został najprawdopodobniej przez okręt Klingoński (zielone trafienie)
Drugi zniszczony Galor to był wspólny wysiłek 3 BoPów i Defianta - trzeba przyznać, że to diabelnie skuteczne okręciki. I to dodatkowo potwierdza moją teorię, że część BoPów z DS9 to nowe rodzaje Bird of Preyów, o mocy ognia podobnej do Defiantów, jednak znacznie złabszych, jeżeli chodzi o pola i pancerz.
I jeszcze coś. Nie jestem może wybitnym specjalistą, jeżeli chodzi o technologię trekową (jestem znacznie lepszy jeżeli chodzi o B5), ale nawet ja wiem, jak zbudowane są fazery pasowe. Dla twojej informacji Coen, pas fazerów składa się z pojedynczych emiterów zbudowanych tak, abu każdy zwiększał moc przepływającej przez niego energii. Dodatkowo każdy ma własne źródło zasilania. Zasada działania jest taka, że przez im więcej emiterów przepuści się energię, tym większą moc będzie miał strzał. Z tego wynika, że strzał oddany z długości np połowy pasa, będzie mniał mniejszą moc, niż z całej długości.
Ponadto każdy emiter może strzelać sam, jednak jego moc takiego strzału będzie znikoma w porównaniu do pełnego emitera.
Co do TNG 6x07 mogę ci odpowiedzieć, opierając się jedynie na swojej pamięci, nie mam 6-tego sezonu TNG. Z tego więc, co pamiętam, gdy BoPy się pojawiły, Riker, bo to on wtedy dowodził, nie kazał podnieść pól osłonnych (to byli sojusznicy, ostatecznie) i stąd te uszkodzenia. Weź pod uwagę, że bez swoich osłon Galaxy jest stosunkowo słabym okrętem, z cienkim pancerzem. Poświadczyć to może fakt zniszczenia E-D przez jeden stary okręt dowodzony przez siostrzyczki Duras. Gdyby miał podniesione pola, to mało prawdopodobne, żeby ci Federngi nawet siedząc w D'Kora mogli cokolwiek zrobić.
Zeal - co rdo . Gdyby brać pod uwagę 'rozpiździel' to Klingonie mogliby zostać pokonani przez w zasadzie każdą siłę w kwadrancie. W ciągu trzech lat mieli raczej marne szanse na odbudowę floty po wojnie z Dominium - w której ponieśli najwieksze straty.
To samo dotyczy Federacji. Jeżeli ochronę Ziemi stanowi te parę okrętów ( w tym jeden protoyp??) jak to było widać w VOY: 'Endgame', to raczej nie świadczy dobrze o ich stanie floty. Biorąc pod uwagę jak późno Romulanie włączyli się do wojny, można chyba śmiało przypuścić, że stan ich floty jest najlepszy.
Co do Galaxy, to ich produkcja została zamknięta po 9 egzemplarzach ze względu błędów konstrukcyjnych. Produkcję podjęto podczas wojny, ale jak mniemam priorytet miały moduły dla Nebulonów, Akiry i inne okręty wojenne.
r_ADM, Coen: szanse na pokonanie Klingonów w walce naziemnej są całkiem spore, skoro dokonali tego nawet Federaści. Szczególnie biorąc pod uwagę styl walki Klingonów: miecz w górę i szraża. Dobrze okopany oddział Romulan może odeprzeć wielokrotnie większe siły Klingonów, szczególnie, że w przeciwieństwie do Federacji, Romki nie będą mieli oporów przed używaniem 'broni masowej zagłady'.
szanse na pokonanie Klingonów w walce naziemnej są całkiem spore, skoro dokonali tego nawet Federaści.
nie federasci, a zaloga ds9.
Nie jestem może wybitnym specjalistą, jeżeli chodzi o technologię trekową (jestem znacznie lepszy jeżeli chodzi o B5),
rotfl, w b5 o technice sie prawie nie mowi, wiec czego jestes specjalista ?? tego co widac na ekranie ?? 😛
wiesz, o technologii jeszcze mniej mowi sie w SW, a mimo to jest sporo wiadomo o jej parametrach itd. skad? stad ze fani sa na tyle dociekliwi zeby sporzadzac odpowiednie obliczenia samemu i o nich dyskutowac potweirdzajac je lub nie. poza tym, dla nieuswiadomionych, jest cos takiego jak gra B5Wars, sa ksiazki, komiksy, opowiadania etc. I to wszystko jest uznawane za kanon. jak wiec widac calkiem sporo wiadomo o technologii b5. w polsce problem polega na tym, ze nikomu sie nie chce. ludzie zrzynaja co znajda na innych stronkach i sa zadowoleni. ciekawe ze jakos zazwyczaj nikt nie pomysli skad to wszystko sie wzielo, skoro w b5 sie o technologii nie mowi.
I zanim ktos mi zarzuci, ze ja do swojej stronki tez zrzynam. Michaela Wonga znam z forum stardestroyer, biore udzial w dyskusjach i tworzeniu oraz poglebianiu wiadomosci o swiecie b5 na forum spacebattles, jumpnow i paru innych. wiekszosc z naszych wspolnie wywalczonych 😀 informacji zostala potwierdzona przez JMS. a tym samym stala sie kanonem. Wiec zazwyczaj wiem co mowie, gdy mowie o technologi b5.
Od Moderatora: i tym postem kończymy offtopic, do dyskusji o B5 jest inny dział Forum
