Kapitanie, przepraszam za te wszystkie nieobecnosci i zaleglosci, wychodzi na to, ze na urlopie jestem bardziej zajety niz gdy pracuje ;)Przy okazji - jesli kapitan wciaz bedzie stosowac praktyke wymigiwania sie ze zlotow, to rozwazymy zlot plenarny w Grudziadzu 😛 Za rok obecnosc obowiazkowa, jesli nie osobista, to przynajmniej za pomoca telelacza.