Naukowy - nie, nie powątpiewają, ale na wszelki wypadek będą pilnować grupy zwiadu i całej operacji. Zawsze coś może pójść nie tak a oni są mistrzami w rozwiązywaniu takich sytuacji. Tak więc w razie jakiejś większej wpadki, Kapitan i reszta nie będą zdani tylko na siebie.Poza tym, jak pewnie zauważyłeś, zupełnie nie wiem dlaczego Clayton darzy Styczyńskiego wyjątkowym szacunkiem.Arille - nie, nic nie sugeruję. Sama to wymyśliłaś ;).