Marvel

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 325 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Q__
    Uczestnik
    #244009

    O następnym tytule Marvel Fresh - "Thor: God Of Thunder Reborn":
    https://esensja.pl/komiks/recenzje/tekst.html?id=31464

    Q__
    Uczestnik
    #244073
    Q__
    Uczestnik
    #244086

    A teraz skok wstecz 😉 , czyli recenzja pierwszego tomu wydania zbiorczego ennisowego Punishera spod znaku Marvel Knights (wiecie: Ma Gnucci, Russian, Vigilante Squad, generał Kriegkopf i whatifowy "The Punisher Kills the Marvel Universe"):
    https://esensja.pl/komiks/recenzje/tekst.html?id=31486

    I o fenomenie MCU po raz kolejny:
    https://www.radiozet.pl/Filmy/Filmy-Marvela-fenomen-produkcji-superbohaterskich-MCU

    Pleiades
    Uczestnik
    #244140

    Mój syn dzisiaj z klasą idzie na drugą część Venoma. Namówiłam go, żeby w domu wpierw obejrzał pierwszą, bo no jak to tak, iść do kina na film, kiedy się genezy nie zna... Wszyscy w sumie w klasie zaznajomieni z Marvelem, ale mojego na cokolwiek trudno namówić 😉 Nie mniej spodobał mu się ten pierwszy film i przynajmniej w kinie na drugim nie będzie mu się nudzić. O wrażenia zapytam, bez spoilerów, bo niestety nie mam czasu teraz na kino (chociaż w next week idę z mężem na Diunę), a Venoma II dopiero sprawię sobie na BR jak wyjdzie, czyli za pół roku.

    Q__
    Uczestnik
    #244144

    Mój syn dzisiaj z klasą idzie na drugą część Venoma. Namówiłam go, żeby w domu wpierw obejrzał pierwszą

    Zatem, przy okazji, spytam co sama o pierwszej części sądzisz?

    Pleiades
    Uczestnik
    #244146

    Zatem, przy okazji, spytam co sama o pierwszej części sądzisz?

    Mnie się bardzo film podobał. Wydaje się być taki poważniejszy od produkcji MCU. Główny bohater super, jego symbiont też ma swoje cele i okazuje się nie być taki zły. Villain odcinka całkiem całkiem, choć na wskroś zły, jak to bywa z villainami na jedną część Marvela. Akcja okej, nie przesadzona jak w Black Widow... Ogólnie uważam ten film za bardzo udany, takie solidne 8/10.

    Q__
    Uczestnik
    #244157

    Wydaje się być taki poważniejszy od produkcji MCU.

    A ja znów odbierałem go jak komedię, tyle, że czarną (i: czy ja wiem, czy jest to film poważniejszy od pierwszego "Iron Mana", nie mówiąc o "The Winter Soldierze"? choć - owszem - zagrania rodem z horroru/horroru SF zawiera), ale oglądałem nie bez przyjemności:
    http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=3226&page=12#msg331369

    Pleiades
    Uczestnik
    #244166

    http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=3226&page=12#msg331369

    O rany... przeczytałam i w sumie jak tak przedstawiasz sprawę, to się z Tobą w zupełności zgadzam. Chociaż mnie się naprawdę podobał ten film. Nie widziałam w nim takich niuansów i może dobrze... Dla mnie to taka powierzchowna rozrywka, synowi też się film podobał 🙂

    Q__
    Uczestnik
    #244182

    Zauważ jednak, że nie powiedziałem, iż film ten mi się nie podobał (w kategoriach rozrywki właśnie), a tym bardziej, że ma nie podobać się Tobie 😉 .

    Dreamweb
    Uczestnik
    #244190

    Tymczasem w Amazing Spider-Manie skończyła się wreszcie era Nicka Spencera, i cóż, spodziewano się jakiejś petardy na koniec, a tu był tylko mokry kapiszon, że tak użyję popularnego dziś terminu. Jak to pisałem swego czasu o Kindredzie, głównym villainie tej opowieści:

    Otóż w końcu okazuje się, że Kindred to nikt inny jak Harry Osborn. Który zresztą twierdzi, że to Peter (tak, zna jego podwójną tożsamość) jest odpowiedzialny za jego istnienie w tej nowej demonicznej formie, i wciąż każe Parkerowi wyznać jakiś grzech, zaś Spidey nie ma pojęcia o co chodzi. I tu włączają się fanowskie spekulacje, które, szczerze mówiąc, zdziwiłbym się, gdyby nie były prawdą. Otóż najpewniej ten Harry to nie jest ten "nasz" Harry, którego widzieliśmy w komiksach ostatnie kilkanaście lat (wg czasu w "realnym" świecie), a jego wersja z oryginalnej linii czasu, sprzed wymazania małżeństwa MJ i Petera przez Mephisto (notabene obecnie MJ i Peter są znów razem, choć (jeszcze) nie jako małżonkowie)

    Ostatecznie okazało się, że Kindred to nie Harry, bo Kindredów jest dwóch i są to Gabriel i Sarah Stacy, a więc domniemane dzieci Normana Osborna i Gwen, które koniec końców wcale tymi dziećmi jednak nie są - są klonami. Tak, nastąpiło wymazanie jednej z najbardziej nielubianych historii o pająku jaką jest Sins Past. Przy czym sposób w jaki nastąpiła zmiana tożsamości Kindreda z Harrego na tę dwójkę jest tak pogmatwany, że chyba nikt tego nie zrozumiał.

    A co do:

    Cóż, sprawa jeszcze bardziej się skomplikowała, bo mamy teraz... trzech Harrych. Kindreda, drugiego Harry'ego którego ów Kindred więzi, oraz... zwłoki Harry'ego, odkryte przez Carlie Cooper (była dziewczyna Petera, na marginesie wzorowana na córce Joe Quesady z Marvela). Tak więc najprawdopodobniej jest tak, że owe zwłoki to Harry który umarł w Spectacular Spider-Man 200 (wydanym u nas pod szyldem Amazinga przez TM-Semic), Kindred to jego ożywiona, "zombiasta" wersja, a Harry więzień to albo wersja z nowej linii czasowej, albo (znowu...) klon

    To okazało się że owszem, klon, który został uśmiercony zresztą. Ogólnie końcówka jest tak pokręcona, że zdaniem wielu fanów śmierdzi na kilometr ingerencją wydawnictwa, i Spencer prawdopodobnie miał oryginalny zamysł bliższy temu, co w moich powyższych cytatach - ale mu zabronili.

    Także i z tego:

    co do wspomnianego Mephisto, to i on się w końcu pojawia, i wygląda na to, że zagra w ruletkę o - duszę? małżeństwo? - Petera z Dr. Strange'm.

    Niewiele wyszło. Pograli, pogadali i rozeszli się w swoją stronę. Choć tu są spekulacje, że może być to element układanki dotyczącej już bezpośrednio Doktorka - wszak Strange właśnie umarł (a potem niechybnie się odrodzi, jak to w komiksach...). Choć jedna rzecz tam była godna uwagi: Mephisto przyznał, że ma wizje przyszłości, w której podbija cały (multi)świat i pokonuje go przyszła córka Petera i MJ - a wiec Mayday Parker znana z alternatywnego uniwersum. Stąd też można wywnioskować, że w swoim czasie pozbył się małżeństwa Parkerów, by wymazać istnienie córki. To jako jedna z niewielu rzeczy się broniło i miało sens. A tak w ogóle to dowiedzieliśmy się, że Norman Osborn dawno temu sprzedał duszę Harrego właśnie Mephisto.

    Tak więc finał to straszny bałagan, można się wręcz założyć że Marvel nie dał Spencerowi opowiedzieć tego, co chciał (być może nawet z przywróceniem małżeństwa łącznie). Jako nagrodę pocieszenia mamy wymazanie zdrady Petera w wykonaniu Gwen z Normanem oraz posiadania przez nich dzieci.

    Teraz zaczyna się Spider-Man Beyond, którego jakoś specjalnie mi się czytać nie chce...

    Q__
    Uczestnik
    #244191

    Tak, nastąpiło wymazanie jednej z najbardziej nielubianych historii o pająku jaką jest Sins Past.

    Co bardzo cieszy, niezależnie od jakości fabuły towarzyszącej temu wymazaniu.

    Przy czym wygląda na to, że "The Clone Saga" i historia z LMD-ami udającymi rodziców Petera, chcemy czy nie, odcisnęły trwały ślad na sposobie tworzenia historii o Spider-Manie. Klony, fałszywe powroty zza grobu i mieszanie Pajęczakowi w głowie (oraz w życiorysie) przez wrogów stały się - niestety - normą.

    Mayday Parker znana z alternatywnego uniwersum

    Pamiętam, jak kiedyś o niej rozmawialiśmy:
    http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=3226&page=13#msg337203
    Ale a nuż ktoś nie wie o kim mowa 😉 :
    https://marvel.fandom.com/wiki/May_Parker_(Earth-982)

    To jako jedna z niewielu rzeczy się broniło i miało sens.

    Prawda 🙂 . Wyszło na to, że Dyabeł nawet - niby - idąc komuś na rękę tak naprawdę załatwiał swoją sprawę. A to b. pasuje do takiego bytu.

    A tak w ogóle to dowiedzieliśmy się, że Norman Osborn dawno temu sprzedał duszę Harrego właśnie Mephisto.

    Co prawda można uznać za teologicznie wątpliwe 😉 sprzedawanie cudzej duszy, ale fajnie by było gdyby to Peter teraz ją odzyskał. Zawsze wolałem widzieć ich przyjaciółmi.

    A propos - taka lista list 😉 :
    http://www.chasingamazingblog.com/tag/top-10-green-goblin-storylines/

    Dreamweb
    Uczestnik
    #244194

    historia z LMD-ami udającymi rodziców Petera

    A to nawet jest wciąż pamiętane i zostało Harry'emu w tymże ostatnim zeszycie Spencera przypomniane przez Mephisto, tak jak i rzeczone wrabianie wszystkich, że Norman miał dzieci z Gwen (też robota Harry'ego). Stało się to po tym jak "umarł" po raz pierwszy (jeszcze za TM-Semicowych czasów) i zgodnie ze wspomnianym paktem zawartym przez Normana, diabeł o jego duszę się upomniał, jak się dopiero teraz dowiadujemy:

    1

    Prawda 🙂 . Wyszło na to, że Dyabeł nawet - niby - idąc komuś na rękę tak naprawdę załatwiał swoją sprawę. A to b. pasuje do takiego bytu.

    Ale już znalazłem głos w sieci, że jest to ściągnięte z... fanfica (pisanego) z 2010 roku pt. Breaking the Deal. Który traktuje o anulowaniu anulowania małżeństwa. 🙂 I tam identycznie, to przyszłej córki Parkerów obawia się Mephisto jako swej pogromczyni.

    https://www.fanfiction.net/s/5852792/1/Breaking-the-Deal

    Choć w dzisiejszych czasach tyle rzeczy w sieci się znajdzie, że wszystko już gdzieś było (nawet kosmiczne niesporczaki hłe hłe) i pewnie to przypadek, nie plagiat...

    Q__
    Uczestnik
    #244199

    A to nawet jest wciąż pamiętane i zostało Harry'emu w tymże ostatnim zeszycie Spencera przypomniane przez Mephisto, tak jak i rzeczone wrabianie wszystkich, że Norman miał dzieci z Gwen (też robota Harry'ego).

    Jak tak teraz o tym gadamy, to myślę sobie, że przywrócenie P.P. i H.O. do stanu best friends, choć sam je postuluję, byłoby jednak b. naciągane... ale nie niemożliwe (skoro tyle rzeczy już poodwracali) - da się przecież powiedzieć, że co gorsze rzeczy Harry robił pod bardzo silną kontrolą Mephisto (którą ten nad nim miał w efekcie wiadomej transakcji), a sam z siebie to porządny chłop.
    (Oczywiście trochę się to gryzie z tym, że M. wypominał Osbornowi młodszemu 😉 te winy, jakby 😉 były jego własną inicjatywą - jak widać - ale zawsze można to uznać za kolejne szatańskie sztuczki, formę mamienia ofiary, bawienia się nią.)

    i pewnie to przypadek, nie plagiat...

    Pewnie tak. Ale, skoro już im wytknięto to podobieństwo, jakaś forma - niekoniecznie finansowego - uhonorowania fan-autora przywołanego tekstu byłaby b. miłym gestem.

    Q__
    Uczestnik
    #244221

    Wracając do Marvel Fresh - "Immortal Hulk":
    https://esensja.pl/komiks/recenzje/tekst.html?id=31517

    Q__
    Uczestnik
    #244239
Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 325 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram