To był naprawdę niezły film, istotnie dzisiaj jest już klasykiem.Tymczasem ja ostatnio obejrzałem "Blob" z 1958 ze Stevem McQueenem (TAK! TAK!) w roli głównej. Kiczowaty jak to horrory sf z tamtych czasów, jednak mimo wszystko daje radę, jeśli ktoś lubi taką poetykę to polecam.Miałem go zrecenzować w swoim zaniedbanym dziale, jednak to podobna półka jak "Zakazana Planeta", więc nie może trafić do działu złych filmów.