Forum › Fantastyka › Star Trek › Ehh ci Wolkanie...
można najwyżej mieć pretensje do Jolene Blalock i jej warsztatu aktorskiego (ktoś jeszcze narzeka na Shatnera ?)
Czyli drewniane aktorstwo Blalock jakos niweluje drewniane aktorstwo Shatnera?
A z Tuvoka taki sam wolkanin jak cala reszta. W sumie nie przypominam sobie, zeby sie wychylal, w ktorakolwiek ze stron na osi wolkanskich postaci. Jakies konkretne argumenty?
Zaraz beznadziejny - ja go nawet lubię, ale żaden z niego Wolkanin. Zwykły Murzyn, i żeby to jueszcza Maywether, dałoby się patrzeć, ale tak...
O nie, jeśli chodzi o tych dwóch czarnych to lepszą postacią i aktorem jest Tuvok.
Ja tam śmiem twierdzić, że Blalock wcale złą aktorką serialową nie jest, w trzecim sezonie była dla mnie całkiem wiarygodna, a i scenarzyści poświęcili postaci trochę więcej uwagi. Tuvok. Tovok jest sympatyczny, że czarny, co z tego (poprawność polityczna widać dotarła i na Volkan), gdyby tylko nie traktował zlania jaźni jak telefonu, to byłoby oki. Zlewał się przy byle okazji...
Ale to Zlanie jaźnie nie jest nic strasznego, tylko taka prymitywna telepatia. To w Entku zrobiono z tego sztukę.
Ja tam śmiem twierdzić, że Blalock wcale złą aktorką serialową nie jest, w trzecim sezonie była dla mnie całkiem wiarygodna, a i scenarzyści poświęcili postaci trochę więcej uwagi. Tuvok. Tovok jest sympatyczny, że czarny, co z tego (poprawność polityczna widać dotarła i na Volkan),
Co z tego? To, że po prostu mi się nie podoba i jest niekanoniczne. Gdyby istnieli czarni Wolkanie, byłaby o tym mowa w TOS. Następny będzie Wolkan-Azjata, no bo czemu nie? A jak jeszcze wymyślą Wolkana-Eskimosa, to rezygnuję z całej zabawy.
gdyby tylko nie traktował zlania jaźni jak telefonu, to byłoby oki. Zlewał się przy byle okazji...
To było boskie!
Gdyby istnieli czarni Wolkanie, byłaby o tym mowa w TOS.
Genialna logika 🙂
Gdyby istnieli czarni Wolkanie, byłaby o tym mowa w TOS.
Genialna logika 🙂
Nie logiga, dedukcja. Nie ma o tym mowy w TOS ani TNG, czyli nie wspominał o tym sam twórca universum. Ergo, jest to wymysł późniejszy i nie wiemy, czy Roddenberry by go wogóle zaaprobował.
To co że nie było czarnych Wolkan w TOS i TNG i tak ich za wiele nie było Spock i Sarek i kilku pokazywano pojedynczo mniej ważnych, DS9 nie było w rolach głównych ani jednego Wolkana, w Voyagrze pojawił się czarny Tuvok, Wolkan to raczej planeta całkiem ciepła, więc i mogą być czarni Wolkanie, a Tuvok ponoć urodził się na jakiejś koloni a nie na Wolkanie, więc może temu być też czarny. W całym terku mamy tylko kilka czarnoskórych postaci, a ponoć świat treka jest taki toleracyjny. Moja lista to:1. Spock2. Tuvok3. Soval4. T'Pol5. Sarek
Niby masz rację, mnie się po prostu to jakoś nie widzi. A jeśli chcesz wiedzieć, to oprócz Wolkanów lubię też grymaszenie 🙂
Jak na tak ważną rase, jest ich jakoś mało w treku, tylko w Entku było ich więcej.
Jak na tak ważną rase, jest ich jakoś mało w treku, tylko w Entku było ich więcej.
Bo ENT miał wypełnić powstałe luki, tylko ze zrobił klapę.
A jeśli chcesz wiedzieć, to oprócz Wolkanów lubię też grymaszenie 🙂
To jest cośm co łączy nas wszystkich trekkerów 😉
Jak na tak ważną rase, jest ich jakoś mało w treku, tylko w Entku było ich więcej.
W TNG pojawiają się od czasu do czasu statyści ze szpiczastymi uszkami, w DS9 podobnie, choć fakt, że mogliby ich bardziej eksponować, zwłaszcza, że charakteryzacja Wolkańska to nie jest jakieś wielkie halo i nie mogą się budżetem zasłaniać. A jednym z największych zaginionych Star Treka jest Gorn. Niby wielkie i potężne imperium, niedaleko przestrzeni Federacji a tylko kilka odcinków im poświęcono.
Bo Trek skupił się na ludziach, reszta ras stanowiła mało ważne tlo. Według mnie to poważny błąd
