Forum › Fantastyka › Inne sci-fi i pozostałe gatunki › Babylon 5
W temacie Kosha i Vorlonów - oryginalnie nie miało być walki ładu z chaosem. Owszem wojna miała być, ale nie w tak oklepany sposób. No i wybiegając w przyszłość, trzeba przyznać JMS, że też ładny fikołek z tym ładem Vorlonów w pewnym momencie zrobił. 😉
Jeszcze apropos słabości filmu - mi to się dobrze oglądało, ale oglądam z osobą dla której to pierwsze spotkanie ze światem B5 i musiała mi bardzo uwierzyć, że jest sens to dalej oglądać. A odcinki 2-5 to dopiero tę wiarę podkopały.
ale oglądam z osobą dla której to pierwsze spotkanie ze światem B5 i musiała mi bardzo uwierzyć, że jest sens to dalej oglądać
Nie siedzę w głowie tej osoby, ale może miało na to wpływ solidne - nie wiem czy nie większe niż w wypadku wczesnego TNG - wizualne zestarzenie się B5? Może porządny remaster* zmieniłby percepcję?
* Obecny (HBO Max, o którym wspomniałeś) nie jest zbyt głęboki, ale...
oryginalnie nie miało być walki ładu z chaosem. Owszem wojna miała być, ale nie w tak oklepany sposób
Widać w pewne koleiny b. trudno nie wpaść... ;]
Q ale weź. W 2 odcinku pojawia się jakiś łapacz dusz. To jest materializm naukowy czy fantasy?
To jest materializm naukowy czy fantasy?
No, niby fantasy jak w mordę (Straczynski jest zresztą znany z tego, że - w przeciwieństwie do racjonalisty Roddenberry'ego* - inspirował się sporymi miejscami Tolkienem czy Lovecraftem, choć prywatnie też sceptyk i ateista), jednak zasadniczo poprowadzone jest to tak, że nie wiemy czy Soul Hunterzy tę duszę faktycznie łapią, czy tylko wierzą, że to robią:
https://babylon5.fandom.com/wiki/Soul
No i w sumie można słówko "dusza" zastąpić słowami "informacja kwantowa" - Penrose i Hugh Culber z grzybni się kłaniają 😉 - i zaraz zrobi się naukowo 😉 .
Aha, jeszcze jedno: w kanonie ST, choć niby tak dumny ze swojego scjentyzmu, też dusze, czy raczej katry, mamy, choć nie G.R. je wprowadził, a Meyer z H. Bennettem.
* Topic z ST.pl poniekąd poświęcony tej opozycji 😉 :
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=575
Odcinki 2-5 to jedne z najgorszych momentów serialu.
Ale! Też nie jest tak że te dusze tam były. Straczynski uwielbia zadawać pytanie o życie po śmierci, moralność i samą duszę.
Przeciwstawił sobie w tamtym odcinku z 4 różne punkty widzenia. Soul Huntera, Delenn , Sinclaira i Franklina.
Trochę jak z KPaxem - kto chce widzieć dramat psychologiczny ten widzi, kto chce zobaczyć SF to widzi SF. Tak tutaj wszystko jest kwestią indywidualnej interpretacji.
jak to nie dusze to co?
Jak tłumaczy sam JMS:
Who's right, the soul hunter or the minbari?
Yes.
We leave the question open: Is he actually taking souls, or simply encoding the personality matrix and, in essence, creating an artificial version of the individual's personality?
The various characters take their own stands, which vary. Franklin only considers the possibility of cloning someone's personality matrix, for instance. And again, it depends on how you *define* soul. The Soul Hunter defines it not as something supernatural, but as the collection of thoughts, personality, feelings and the very essence of the person that dies with the body. That definition is broad enough to encompass just about anything. Then you get into the more specific ideas of what a soul is.
I jest to nawet podwójnie inteligentnie przewrotne. Bo z jednej strony nie wiemy czy Soul Hunters łapią duszę, czy "tylko" kopiują strukturę umysłu*. (Niejasność owa stawia nas zresztą automatycznie na gruncie Trzeciego Prawa Clarke'a.) Z drugiej zaś jeśli mają rację, to - mimo całej mistycznej otoczki - realnie istniejąca soul okaże się, paradoksalnie, duszą śmiertelną, wyjętą z filozoficznych przekonań wczesnych starogreckich materialistów, więc tak pojęty tryumf spirytualizmu będzie zarazem jego klęską...
* Przy przyjęciu franklinowej - lub zbliżonej do niej - optyki tematyka omawianego odcinka okaże się, wbrew pozorom, przynależeć do puli transhumanizmu i - znanego wszystkim miłośnikom Lema z "Dialogów" - problemu tożsamości, nie zaś tradycyjnie pojętej metafizyki.
ps. kaimada, z myślą o Tobie 😉 :
EDIT:
Pod wpływem naszej dyskusji odświeżyłem sobie odcinki "Soul Hunter" i "Born to the Purple", i broniłbym ich jednak przed tak surową krytyką.
Pierwszy z nich, bowiem, kręci się, nawet bardziej niż wokół dotąd zasygnalizowanych, wokół problemu - "co byś zrobił, gdybyś mógł unieśmiertelniać innych, choćby wbrew ich woli?", a także jak reagowaliby na to kandydaci do tak pojętego uszczęśliwienia na siłę (zwł. wyznający odmienne światopoglądy), bądź już przymusowo uszczęśliwieni - poruszamy się więc wśród zagadnień znanych z dukajowej "Extensy", przewodasowego "Ultimathulium" oraz lemowskiego opowiadania o Decantorze, a i do dylematów naszego Borga nie tak daleko. (Gdzie same już paralele pokazują z jakim kalibrem tematycznym do czynienia mamy.) Do czego dochodzi ujawnienie dość istotnej informacji na temat Delenn.
Drugi, natomiast, przypomina takie wcześniejsze epizody jak TOS-owy "The Enterprise Incident" - SF tam w sumie za grosz, ale za to dostajemy melodramatyczną opowieść miłosną o ludziach, których - jak u Fontany - polityka - tu rozdzieliła przepaścista różnica pozycji społecznych (ambasador z arystokratycznego rodu i niewolnica zmuszona robić czego od niej właściciel oczekuje); gdzie, skoro historia z lat '60 zażywa sławy, i na tę z '90 wypada spojrzeć łaskawszym okiem, tym bardziej, że daje ona okazję poznać cieplejszą stronę Londo, zanim zobaczymy tę bezwzględno-zbrodniczą (i trudno wobec tego nie spytać, czy gdyby go okoliczności z Adirą nie rozdzieliły, nie prezentowałby częściej Galaktyce - w szczęściu się pławiąc - owej milszej części swojej natury). B-plot znów mówi nam coś ważnego o Ivanovej i jej przeszłości, i także jest dość krzepiący, bo jak na planie pierwszym Mollari, choć oszukany, zdobywa się na wspaniałomyślność (ograwszy wcześniej, w duecie z Sinclairem, biednego G'Kara), tak tu znów - raczej na płaszczyźnie podyktowanych empatią przemilczeń i niedopowiedzeń, niż The First Duty - Garibaldi nawiązuje nić pozasłużbowego porozumienia z - tracącą ojca na naszych oczach - Susan. I to nie jest w sumie SF, mimo użycia fachowego, komputerowego, bełkotu, ale jest b. ładny, b. humanistyczny, wątek, nie tylko nie przynoszący tytułowej serii wstydu, ale stanowiący jej ozdobę.
z myślą o Tobie
Oczywiście znam. :). Chyba nawet samą rozmowę kiedyś na forum startrek.pl wrzucałeś.
Soul Hunter i Born to the Purple po prostu nie prezentują takiego poziomu jak większość reszty sezonu. Dlatego je krytykuję. Same rozważania w SH są ok, tak samo rozumiem potrzebę przedstawienia społeczeństwa Centauri w BotP.
Chyba nawet samą rozmowę kiedyś na forum startrek.pl wrzucałeś.
Jeśli tak, to musiała być pod innym linkiem, bo tego tam nie ma (przed wrzuceniem sprawdzałem i tu, i na Phoenixie).
Soul Hunter i Born to the Purple po prostu nie prezentują takiego poziomu jak większość reszty sezonu. Dlatego je krytykuję.
Zgoda, mogłyby być wyreżyserowane z większą werwą, a może i sprawniej napisane, ale dziś, w epoce Discovery, patrzę łaskawszym okiem na wszystko, co wykazuje ambicje, a oba w/w epizody - zwł. pierwszy - je przejawiają. (Choć gdy oglądałem drugi z nich przypomniały mi się i narzekania Lema na serial "w którym roi się od pozaziemskich pseudoludzi z perukami, dolepianymi maskami, z dziewczętami, którym golą głowy itp" 😀 .)
Aha: odnotuję jeszcze, że we wspomnianych odcinkach pojawia się Obcy gangster i broker informacji - N'Grath, niezbyt oryginalny, bo modliszkowaty, wpisujący się w jeden ciąg z Zorakiem* i Xindi-Insektoidami, ale mimo wszystko cieszy, że tak mało humanoidalny (jak na standardy Treka i okolic):
https://babylon5.fandom.com/wiki/N'Grath
Że szlachetne 😉 tradycje benklarzy (gra w trzy kubki ze wszystkim, co się z tym wiąże - oszustwa i krwawe porachunki) przetrwają - zdaniem JMS-a - minimum do XXIII stulecia.
No i że Londo zaniedbujący z miłości dyplomatyczne obowiązki antycypuje niejako zachowania Eda w ORV "Cupid's Dagger".
* Antagonistą Space Ghosta:
https://spaceghost.fandom.com/wiki/Zorak
I dorzucę linki do recek omawianych epizodów:
https://www.astro.umd.edu/~avondale/Reviews/B5/s1-soulhunter.html
https://sadgeezer.com/babylon-5-season-1-02-soul-hunter/
https://www.astro.umd.edu/~avondale/Reviews/B5/s1-borntothepurple.html
ps. Jeśli jeszcze nie widziałeś tych tematów, zajrzyj do nich; nie rozwinęły się zbytnio, ale mogą Cię zainteresować:
https://trek.pl/forum/topic/jmstrek-org/
https://trek.pl/forum/topic/komiksy-jmsa/
Taka kartka z kalendarza (przypomniana kilka lat temu, ale można przypomnieć i w tym wrześniu 😉 ):
And while we're at it, another moment of history: me and Majel Barrett Roddenberry on-set during her appearance in the #babylon5 episode "Point of No Return," reflecting her desire to good-will a bridge between B5 and Trek fans. pic.twitter.com/p1pJYGL306
— J. Michael Straczynski (@straczynski) September 5, 2018
Jeszcze o tych duszach:
If a story is rigorously SF, but some of the people who inhabit the story have belief systems, does that automatically invalidate it as SF?
I don't think it's the position of this show to state whether or not a belief system is true but rather to explore the actions of those who THINK it's true; not to resolve arguments, but to start arguments. (See "Believers" for more on this one.)
What the characters believe is subjective, and is their business. Or, as Sheridan says in a later episode, "I'm not saying what I'm saying. I'm not saying what I'm thinking. For that matter, I'm not even THINKING what I'm thinking."
Just to clarify: in Soul Hunter we set in place the question of what these things are, and do not resolve that question. Dr. Franklin offers that with the correct technology, it might be possible to make (for lack of a better term) a clone of someone's neural patterns, copy his personality and memories into a storage device...but also dismisses the notion of soul stealing.
I traffic in ambiguity.
Komiksy muszę sobie odświeżyć, kiedyś czytałem wszystkie. Przeczytałem też większość kanonicznych książek.
Jeszcze o tych duszach
Wrzucę link do podstrony TLG, z której powyższy fragment pochodzi:
http://www.midwinter.com/lurk/countries/us/guide/002.html
I do kolejnej, o "Born..."*, też, przy okazji:
http://www.midwinter.com/lurk/countries/us/guide/003.html
* Którego scenarzystą był nasz stary znajomy 😉 Larry DiTillio:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=1472&page=6#msg264409
Powyższy fragment pochodził z tej podstrony TLG:
http://www.midwinter.com/lurk/countries/pl/guide/023.html
W końcu mowa tam o Sheridanie, którego na etapie odcinka Soul Hunter JMS nie planował, więc nie mógł o nim wspomnieć. 🙂
