Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › A co ze związkami homoseksualnymi?
(...)
Ja mam na to jeszcze jeden komentarz : skoro chcą dziecka - to niech stworzą to nowe życie w NATURALNY sposób...
Nie da się? To już nie moja wina tylko matki natury...
(...)
Da się. Homoseksualiści są jak najbardziej w stanie płodzić. Co więcej, to teraz zdarza się co raz częściej. Para lesbijek znajduje sobie parę gejów itd.
Imo właśnie dlatego powinno się zezwolić na adopcję - bo one odciążają domy dziecka.
Jak już pisałem w poprzednim poście nie mam szans dotrzeć do kogoś kto uważa że homoseksualizm to normalność...
Nam i wielu innym osobom ciężko dotrzeć do kogoś kto uważa, że homoseksualizm to nienormalność. Twój późniejszy cytat pasuje tu tak samo.
Tak jest w dyskusji o homoseksualiźmie: będą tacy, którzy wbrew zdrowemu rozsądkowi będą zawsze twierdzić, że homoseksualiści powinni móc adoptować dzieci, że mają mieć takie same prawa jak inni
Ponownie, dlaczego wbrew zdrowemu rozsądkowi? Bo ja uważam, że moje poglądy są całkowicie logiczne, uzasadnione, oparte o określone zjawiska, a nie są ślepymi opiniami "bo to jest złe i już".
Ja mam na to jeszcze jeden komentarz : skoro chcą dziecka - to niech stworzą to nowe życie w NATURALNY sposób...
Nie da się? To już nie moja wina tylko matki natury...
Czy jeśli kobieta w wyniku pewnych zdarzeń bądź też od urodzenia nie może mieć dzieci, to znaczy, że też nie może ich adoptować? To w ogóle skąd i po co się wzięło pojęcie "adopcja" i po co? "Chcą dzieci to niech sobie zrobią"? Pary heteroseksualne mogą adoptować dzieci to czemu homoseksualne mają nie móc?
Mój drogi Z. - ty nie chcesz dyskutować, tylko narzucić innym swój punkt widzenia
No cóż, wiem co to jest gest Kozakiewicza, spokojnie, uważam sięza wykształconą osobę...
Teraz to Ty narzucasz mi swój punkt widzenia, że ja nie chcę dyskutować.
Ja tylko przedstawiam swoją opinię na ten temat, czy mi nie wolno??
Mam takie same prawo być przeciwko małżeństwom czy rodzinom homoseksualnym jak Ty za...
Nie oczekuję od Ciebie zmiany zdania a Ty raczej nie oczekuj tego ode mnie, nie uważam się za maniaka religijnego, jestem zwykłym człowiekiem który poczuł coś niezwykłego i dlatego jestem tam gdzie jestem...
Oprócz seminarium mam wielu przyjaciół, nie spędzam każdej wolnej chwili w kościele, lubię imprezy, wypady na miasto z kumplami itp.
Wię jeśli spodziewasz się, że jestem jakimś obrzydliwym, pryszczatym okularnikiem który w jednej ręce nosi krzyż a w drugiej wiaderko wody święconej to się mylisz...
Wśród moich znajomych jest kilka osób o homo czy biseksualnej orientacji, nie uważam tego za tragedię, potrafimy rozmawiać na ten temat, ja szanuję ich poglądy a oni moje co nie przeszkadza w tym, że są one całkiem odmienne...
(...)
Ja mam na to jeszcze jeden komentarz : skoro chcą dziecka - to niech stworzą to nowe życie w NATURALNY sposób...
Nie da się? To już nie moja wina tylko matki natury...
(...)
Da się. Homoseksualiści są jak najbardziej w stanie płodzić. Co więcej, to teraz zdarza się co raz częściej. Para lesbijek znajduje sobie parę gejów itd.
Imo właśnie dlatego powinno się zezwolić na adopcję - bo one odciążają domy dziecka.
No cóż..
Wszystko pięknie-para gejów i lezbijek, małe bara-bara i siup-mają dziecko.
Tyle że to NIE jest dziecko tej pary gejów tylko geja i lezbijki - to oni są rodzicami tego dzieciaka, ona jest matką a on ojcem i nic tego nie zmieni...
Wcale tak nie uważam (chodzi o te okulary i wiaderko wody święconej). Czy ja twierdzę, że jesteś jakimś maniakiem czy kimś takim?
Nie cierpie kościoła katolickiego (innych zresztą też), religię uważam za mniej więcej tak samo 'nienormalną' jak Ty homoseksualizm, ale nie uważam, że wbrew zdrowemu rozsądkowi twierdzisz, że tak nie jest (tzn. że religia jest dobra).
Odebrałem (może błędnie) Twoją wypowiedź, za stwierdzenie, iż jestem (i inni twierdzący, że homoseksualizm jest nienormalny) pozbawiony zdrowego rozsądku, albo działam, myślę i mówię (piszę) nierozsądnie. Takiego zachowania raczej do 'dyskusji' nie da się zaliczyć.
Odebrałem (może błędnie) Twoją wypowiedź, za stwierdzenie, iż jestem (i inni twierdzący, że homoseksualizm jest nienormalny) pozbawiony zdrowego rozsądku, albo działam, myślę i mówię (piszę) nierozsądnie. Takiego zachowania raczej do 'dyskusji' nie da się zaliczyć.
No to źle odebrałeś moją wypowiedź 🙂
Nie uważam, że jesteś pozbawiony rozsądku ja prezentuje zdanie swoje i ogromnej rzeszy innych osób myślących tak jak ja. I to niekoniecznie wierzących osób, żeby ktoś nie napisał że przeciwni adoptowaniu dzieci przez homoseksualistłów są tylko księża, zakonnice, moherowe berety i Roman Giertych....
Ty natomiast prezentujesz zdanie swoje i również ogromnej rzeszy osób, niekoniecznie niewierzących, żeby ktoś nie pomyślał że za adoptowaniem dzieci przez pary homoseksualne to są tylko sataniści, zboczeńcy, hipisi, i SLD 😀
Tak jak w Kościele jest wielu za tak i poza Kościołem jest wielu przeciw. Ani ja ani Ty tego nie zmienimy, jak będzie dalej i jak się skończy to zagadnienie pokaże czas...
Więc może kiedyś, za wiele lat wrócimy jeszcze do tego tematu ❓
ja prezentuje zdanie swoje i ogromnej rzeszy innych osób myślących tak jak ja.
Taaa, zawsze to lubiłem. Samozwańczy guru? Nie generalizuj, bo taki argument nie działa na wszystkich. Tu nie ambona.
Taaa, zawsze to lubiłem. Samozwańczy guru? Nie generalizuj, bo taki argument nie działa na wszystkich. Tu nie ambona.
Przepraszem, a zaprzeczasz ze tak jest w istocie??
Ze jest ogromna grupa ludzi "za" i ogromna grupa "przeciw"?
To nie generalizowanie tylko przedstawienie rzeczywistości.
Nie wiem skąd tyle hałasu o związki homoseksualne... One istniały od początku dziejów.., Homoseksualizm i bisekzualizm był od zawsze i tyle. Nie mam nic przeciwko ;)Pozdr.
Przepraszem, a zaprzeczasz ze tak jest w istocie??
Ze jest ogromna grupa ludzi "za" i ogromna grupa "przeciw"?
To nie generalizowanie tylko przedstawienie rzeczywistości.
Ani większość ani mniejszość nie ma prawa zamykania ludziom ust i narzucania własnej "moralności".
Reczywistość przedstawia się sama każdemu i nie potrzebuje rzecznika. Generalizowanie tylko jej szkodzi.
Odbieranie reczywistości przez homo i hetero różni się pod kilkoma względami, tak samo róznie pewne fakty odbierają kobiety i mezczyźni, dzieci i dorośli. Pukt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Hetero, Homo i bi istniało od paczątku istanie człowieka i przez to jest w pewnien sposób naturalne (nie pod względem rozmnarzania tylko pod wg. zaspokojenie potrzeb emocjonalnych). Ludzka seksualność nie jest prostą sprawą i nie ma takiej siły która wrzuciłaby ją w sztywne ramy.
Dyskusje, czy homoseksualizm jest normalny w praktyce rozbijają się o definicję słowa normalny, Czy naturalne są: krótkowzroczność, wyrostek robaczkowy, czy też bliźniaki syjamskie. Spór na ten temat uważam za czysto słownikowy i niewiele wnoszący do tematu. Bardziej interesowałyby mnie mnie powody dlaczego jest niemoralny, ale jeżeli dobrze zrozumiałem wypowiedź Zbycha jest to coś jakby przychodzącego "z góry", powiedzmy jak sumienie.
Bardziej interesowałyby mnie mnie powody dlaczego jest niemoralny, ale jeżeli dobrze zrozumiałem wypowiedź Zbycha jest to coś jakby przychodzącego "z góry", powiedzmy jak sumienie.
Masz rację, bo ja mówię z punktu widzenia osoby wierzącej, natomiast odłóżmy tu na bok wiarę, bo nie każdy jest wierzący i argumenty zwiazane z wiara nie graja wtedy roli a na tym kanale chyba wiekszosc jest antykoscielna 🙂 .
Myślę, że związek dwóch mężczyzn nie jest jakby to ująć "logiczny" dlatego, że po coś w końcu istnieją dwie odmienne płcie i dodatkowo TYLKO 2 osobniki ODMIENNYCH płci mają możność spłodzenia potomka. Zresztą nie angażowałbym się aż tak w temat homoseksualizmu, bo nie da się go "zniknąć" ze świata i nieważne jest czy w końcu się okaże, że jest to choroba czy może w grę wchodzą uwarunkowania genetyczne. Jako były student psychologii spotykałem się z przypadkami homoseksualistów, którzy po terapii z psychologiem czy psychoanalitykiem stawali się hetero.
Bardziej chodzi mi o temat adopcji - po prostu w głowie mi sie nie miesci, zeby dwoch facetow wychowywało dziecko ponieważ prowadziłoby to w wielu przypadkach do tego, że dziecko również stawałoby się homoseksualistą idąc za przykładem rodziców...
[ Jako były student psychologii spotykałem się z przypadkami homoseksualistów, którzy po terapii z psychologiem czy psychoanalitykiem stawali się hetero.
Bardziej chodzi mi o temat adopcji - po prostu w głowie mi sie nie miesci, zeby dwoch facetow wychowywało dziecko ponieważ prowadziłoby to w wielu przypadkach do tego, że dziecko również stawałoby się homoseksualistą idąc za przykładem rodziców...
To są bzdury. Powtarzasz jakieś stereotypowe opinie krążące wśród naszego "wyedukowanego" społeczeństwa. Cieszę się że zostałeś klerykiem, a nie psychologiem. Po pierwsze - homoseksualista nie stanie się hetero po "terapii" czy innym "leczeniu", tak samo jak hetero nie stanie się homo. A co do wybierania seksualności na przykładzie rodziców - nie ośmieszaj się...
A co do wybierania seksualności na przykładzie rodziców - nie ośmieszaj się...
Przemożny wpływ postaw rodziców na osobowość i postawy dziecka, zwłaszcza w wieku 0 - 7 lat, jest dobrze udokumentowany. Obawiam się, że coś może być na rzeczy. A z pewnością nie ma mowy tu o ośmieszaniu się...
