Gdy szedłem do mojej kajuty poczułem i usłyszłem głosne burczenie mojego żołądka. Fakt nie wiele jem ale bez jedzenia przeżyć się nie da toteż udałem się do mesy aby zaspokoić swój głód i uzupełnić niedobór płynów. Po drodze zastanawiałem się może w mesie uda się coś podsłuchać o dzisiejszej akcji. Rozmyślając o tym dotarłem do mesy, rozejrzałem się po pomieszczeniu poczym podszedłem do replikatora zamówiłem trochę ryżu i i sałatkę z jarzyn poczym wyszukałem wolne miejsce zacząłem powoli zabierać się do jedzenia posiłku.