Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1 do 15 (z 30 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Trekowiec
    Uczestnik
    #120505

    Przyznam, że to dość szokująca wiadomość. Szkoda Nimoya jako wspaniałego aktora i człowieka. Cóż powiedzieć. Nikt z nas nie jest WIECZNY. U mnie w rodzinie był kilka lat temu podobny przypadek, Dziadek trafił niby z niezagrażającą życiu niewydolnością oddechową, a już niestety 4 dni później zmarł.   😐  Spock - spoczywaj w Pokoju. Dziękuję ci za wspaniałe filmy z twoim udziałem.

    Trekowiec
    Uczestnik
    #120271

    Ja już się nie mogę doczekać.  :excl:  😉  Oglądam serial od samego początku. Jest GENIALNY.   :wub: 

    Trekowiec
    Uczestnik
    #120200

    Nadal pomimo wszystko twierdzę, że szału nie będzie. Na początku wszyscy się zachłysną jak nad każdym efektownym widowiskiem, a po czasie przyjdzie ta myśl, co za crap. Po ID jestem odarty z jakichklwiek złudzeń. A czy to uniwersum SW czy ST, bez znaczenia.

      Pożyjemy - zobaczymy. Ja nigdy nie przesądzam z góry zanim czegoś nie zobaczę w całości w kinie jak już nakręcą. 😉

    Trekowiec
    Uczestnik
    #120199

     Problemem jest dopiero gdy wysiadzie "podkolektyw" w danym miejscu, wtedy czlony zyskuja niezaleznosc i czesc z nich przyplaca to zyciem, z powodu szoku.

     

     

        W jednym czy dwóch przypadkach obudzeni z borgowego letargu nie stracili głowy i nie zabili się z powodu szoku gdzie są i co się dzieje tylko postanowili osiedlić się na jakiejś planecie i czekać na ratunek. Niestety pomimo odzyskania świadomości wciąż działał u nich kolektywny transmiter, który uniemożliwiał im wzajemne rozdzielnie się. Drugi taki wypadek też miał z trójką ocalałych, którzy szukali 7 z 9 z Voyagera aby to za pomocą niej uwolnić się od kolektywnego połączenia i nie musieć już słyszeć myśli innych z tercetu. Rozłączenie dawało im tylko około miesiąc życia ale lepsze to niż trwanie przez resztę życia z innymi gadającymi głosami w głowie.  ^_^

    Trekowiec
    Uczestnik
    #120198

     Ja tam się bardzo cieszę. Powiem wam, że nawet do dziś oglądam czasem powtórki odcinków "Z archiwum x".  😉 Ten serial chyba mi się nigdy nie znudzi. A jakby powstały nowe sezony z Gilian i Davidem to już wgl byłaby niezła gradka.  :wub:

    Trekowiec
    Uczestnik
    #120030

    Jak myślicie w jaki sposób Kolektyw jest wstanie kontrolować wszystkie drony na tak rozległych terenach? Teoretycznie wystarczy wyłączyć komunikację a kolektyw się rozpadnie. 

     

     Wydaje mi się, że transmisja podprzestrzenna ma tutaj kapitalne znaczenie.   :excl: Zwykły system komunikacji byłby normalnie niemożliwy lub komunikacja trwałaby zbyt długo aby kolektyw w odległej galaktyce mógł odpowiednio zareagować. Możliwe jest też, że małe grupki Borgów gdzieś na misji dziesiątki tysięcy lat świetlnych od swojej macierzystej przestrzeni, działają na zasadzie zbioru ogólnych dyrektyw wcześniej zaprogramowanych, działając dla dobra społeczności Borg asymilując wartościowe okręty i humanoidy przy każdej nadarzającej się okazji. 😉  Królowa Borg też zarządza wszystkim i ma możliwość komunikacji z wybranym sześcianem czy też sferą lub innym zasymilowanym okrętem za pomocą sieci połączeń, coś na zasadzie współczesnego internetu, tylko że w sieci borgowej.  🙂

    Trekowiec
    Uczestnik
    #110111

    1. Kapitan Picard - STTNG2. Kapitan Janeway - Star Trek Voyager3. Kapitan Kirk - TOS4. Spock 5. Anakin Skywalker/Darth Vather

    Trekowiec
    Uczestnik
    #108631

    Bo tak to już z reguły jest, że nie doceniamy pewnych rzeczy za młodu. Trzeba z czasem do czegoś dojrzeć. 🙂 Ja teraz odświeżyłem sobie Voyagera. Wspaniała sprawa. Jestem w 5-ym sezonie właśnie. 😉

    Trekowiec
    Uczestnik
    #107740

    Mnie się pierwsze 2 sezony DS9 podobały, chociaż było parę tragicznych odcinków, jak ten co ich zamknęli w jakimś labiryncie wirtualnym i musieli ukończyć tą grę.

    DS9 1x09 "Move along home" 😛

    Faktycznie to był trochę moim zdaniem z deko infantylny odcinek. 😎 Został chyba nakręcony jako jeden z czysto przygodowych odcinków. Zauważyłem (nie tylko w Star Treku) w serialach sci-fi, że tylko naprawdę kilka odc w sezonie ma naprawdę dobrą akcję, wątek i tempo. Jest wiele zapychaczy, które nakręcono żeby jakoś zapełnić zakontraktowany sezon. Choć np w DS9 ostatnie 3 sezony uważam za takie, w któych ciągle coś się dzieje interesującego. 😉 W Voyagerze to już różnie. Początek uważam za mocny, potem trochę słabiej, potem ciekawy wątek z Kazonami, potem z Borg i Hirogenami. Mówię więc, że zazwyczaj seriale nigdy chyba nie są takie emocjonujące od A do Z. Przede wszystkim budżety na nie przewidziane chyba nie ogarnęłyby czasem wielu kosztownych efektów specjalnych. Choć chyba akurat Voyager jest całkiem niezły pod tym względem. 😉 TNG i ENTERPRISE też mają ich trochę, najgorzej chyba wypada pod tym względem TOS ale trzeba też wziąć pod uwagę czasy w jakich był kręcony. Jest też i w nim paręnaście ciekawych momentów. Głównie nie o efekty w star treku chodzi a chyba bardziej o wizję jego twórców.

    Trekowiec
    Uczestnik
    #107712

    Imho ocena pierwszych 2 sezonow jest strasznie niesprawiedliwa. Owszem, zdarzaja sie tam odcinki slabe, ale co najmniej kilkanascie to fantastyczne, swietnie opowiedziane historie. Jak dodac do tego, fakt ze sezony 1/2 to bardzo solidny fundament na reszte serialu to z moich wyliczen bilans wychodzi mocno na plus.

    Z moich nie wynika. 🙄 Wynudziłem się na nich w większości. Powiedziałem już to z resztą. 😉 Natomiast właśnie od pierwszych wzmianek z Dominium jak dla mnie serial się rozkręcił. Lubię też odicnki misji badawczo-naukowych. Natomiast te w których jest powielenie trekowej "Mody na sukces" zdecydowanie mniej.

    "Dlaczego niby moje poglądy mają jakoś specjalnie źle o mnie świadczyć? Ludzie mają swoje opinie o sztuce (użyjmy tego słowa z braku lepszego, choć to nobilitacja do dla star treka) i na ten temat dyskutują. Podejście, że Twoje zdanie jest jedyne i najlepsze w zasadzie zamyka dyskusję." Dokładnie tak. Każdy ma swoje odczucia i swoje oceny. Trzeba je nawzajem uszanować jeśłi chce się dyskutować na jakiś temat. 😉 Mnie się podoba to a tobie co innego i już.

    Trekowiec
    Uczestnik
    #107697

    Ale z perspektywy czasu, to bez tych "nudnych" odcinkach o bajorańskich wierzeniach, DS9 nie byłoby takie fajne potem.

    Mam podobne odczucia. 😉 Jednakże i dla mnie pierwsze 2 sezony DS9 były męczarnią. :[

    Trekowiec
    Uczestnik
    #106998

    Nie jest to chyba kwestia czynników środowiskowych - oni raczej nie byli wychowywani, kształtowani w niechęci czy nieufności do Dominium.

    No i to jednak nieporównywalne z posyłaniem pojedynczego Zmiennego w szpiegowskiej misji. Nadzór był czymś koniecznym, rzeczone szpiegowskie misje - nie.

    Jeśli ja mogę dorzucić swoje 3 grosze do dyskusji to wyrażę pogląd, że jednak Zmienni kierowali całym tym "cyrkiem" 🙂 i bez nich bardzo różnogatunkowe i często nielubiące się światy Dominium nie utrzymałoby w ryzach tak długo. Zmienni używali swojej siły perswazji oraz czasem przemocy ale najczęściej szantażu i perswazji aby wymuszać twarde decyzje na opornych. Nie bez znaczenia też jest fakt misji szpiegowsko-infiltracyjnych. Być może czasem robili oni burzę w szklance wody to jednak powodowali niepewność i wzajemną nieufność jaką siali w szeregach wroga czyli Federacji i jej sojuszników. Jak ktoś wspomniał wyżej to nawet czasem udawało się im wywołać jakąś małą wojenkę, sprowokować do ataku kardasiańskie i romulańskie kasty co doprowadziło do ich unicestwienia i znacząco osłabiło siły wrogów Dominium. Niepotrzebnie też trwoniło to cenne środki Federacji i Klingonów i innych na wzajemne utarczki sprokurowane przez Zmiennych. Więc jakiś tam sens takich akcji szpiegowskich jednak był. 😉

    Trekowiec
    Uczestnik
    #106442

    no weź, kurde, ja przymierzam się do obejrzenia VOYa...

    Spodziewałem się, że nie będzie nic lepszego niż TNG czy DS9, ale czy może być tak strasznie??

    Ja właśnie zacząłem oglądać Voyagera. Kiedyś oglądałęm już ten serial z 3 razy chyba i stwierdzam obiektywnie, że oprócz pilota 1 sezon jest słaby. 🙁 Dopiero się akcja zaczyna rozkręcać od 2 sezonu a tak naprawdę rusza z kopyta od 3-ego. 🙄 Tym niemniej serial z sezonu na sezon jest co rqz lepszy i fajniejszy, przymykając oko na miejscowe nudy 1 sezonu jak np dzisiaj ogląałem taki typowy odcienk pokroju "Mody na sukces" a nawet nudniejszy niż pierwowzór 😆 jak Tuvok prowadził śledztwo ala Columboo w love-szpiegowskiej sprawie.

    A jeszcze co do tematu wyższości jednego serialu nad innym to takie porównania nie mają sensu bo każdy lubi co innego i nie jest to powód do dyskryminacji za takie czy inne gusta. Choć nie wymieniając z imienia znam z tego forum osobę, która keidyś badzo lubiła Voya a dziś wyraża się o nim co najmniej chłodno. 😉 W każdym razie nie zrażając się chwilowymi nudami 1 sezonu przebrnę do kolejnego sezonu. 🙂 Z pierwszego sezonu na uwagę zasługuje PILOT serialu oraz odc 11 "Zdrada" 😉

    Jeszcze dodam, że bardzo fajny jest zdaje się chyba ostatni odcinek "Szkolenie" 1 sezonu. Porucznik Tuvok dostał za zadanie przeprowadzić przyspieszony kurs szkoleniowy na niedawno wcielonych do załogi członkach Maquis. Bardziej chyba oni dali się we zanki Tuvokowi jak on im. 🙄 Zabawny był dla mnie załogant Chell, który prezentował zawsze asekurancką postawę: "To nie ja, nie mam sobie nic do zarzucenia,a co innego mogłem zrobić w takiej sytuacji..." 😀 W tym odcinku również misiaczkowaty Chakitay pokazał charakterek i w stylu Kirka przyłożył w szczenę najstarszemu załogantowi z Maquis. 😉

    Ps A wgl czy to forum UMARŁO?? e nikt nie odpisuje?? 😮

    Trekowiec
    Uczestnik
    #105250

    Doktor nie "przyjmował" Borga na holodecku. Spotkał drony w ambulatorium i zaoferował im jakąś maść znieczulającą 🙂

    Hehe Może i tak było. Trochę mi się już zapomniało bo dość dawno już to oglądałem. :blush: 😎 Borg to w ogóle moja ulubiona złowroga rasa. Gwiezdna Flota zawsze tak bardzo się stara, dozbraja się różną bronią a i tak zawsze Kolektyw jest o krok przed nimi. W końcu Borg ma dostęp do nieograniczonych źródeł zbrojenia w różnych kwadrantach przy tym nie mając skrupułów moralnych wcielając przymusowo broń i wszelakie humanoidy. 😉 Czasem i zabija jeśli jakaś rasa zbyt bardzo opiera się asymilacji. Na YT jest fajny nawet serialik "Borg wars". Fajnie to się ogląda, lubię do tego wracać. 😉

    Piszesz o tym najnowszym Treku, że cię nudził choć nie wiem, który masz na myśli czy Nemezis czy ten najnowszy z Kirkiem i Spockiem? Apropos nudy to wszystko jest względne, jednego nudzi a drugiego nie. Czasem nawet tą samą osobę nudzi coś co było nienudne te 10-15 lat temu i na odwrót, zależy od wieku, od zmiany naszych upodobań z biegiem czasu. 😉 Mnie tam ogólnie cały TREK nie nudzi no może za wyjątkiem niektórych romansowych odcinków seriali trekowych. 😎 Choć i tu bywa czasem zabawnie. Mówię wszystko zależy na co się ma ochotę w danym czasie i okresie życia. 🙄

    Wiele świeżości wnosi serial z Archerem choć wiem, że nie każdy polubił inne ujęcia treka w wydaniu Entka z ekipą Archera. Myślę, że w całokształcie każdy serial trekowy ma swoje plusy i minusy. I każde pokolenie wychowało się też na czym innym, do tego każdy ma osobiste odmienne często upodobania jak pisałem i które też się zmieniają z czasem więc zmiennych jest wiele. Ostatnio nawet koleżance jednej wypomniałem, ze kiedyś nie lubiła 7 z 9 z Voya to mi odpowiedziała, że tylko krowa nie zmienia poglądów. 😆 i że teraz 7 z 9 lubi.

    Ogólnie to może się już powtarzam ale czekam na jakąś nową produkcję z treka bo nawet na tym forum odnoszę wrażenie, że odgrzewam swoje stare tematy ale co poradzić kiedy nie ma nic nowego z filmów trekowych.

    Trekowiec
    Uczestnik
    #105239

    Za dużo powagi w filmie też przeszkadza, bo zaczyna się robić ciężki i nudny.

    Nie no na mój gust to zależy z tą powagą. Czasem jakieś komiczne teksty i gagi pasują do konwencji danego filmu. Tutaj jak dla mnie film zaczyna się dość mocno, tajemnicza sonda i w ogóle ma się wrażenie, że w tej konwencji będzie utrzymana akcja, znaczy trzymająca cały czas w napięciu a potem się lekko rozczarowałem. :blush: No to jest moje zdanie. Natomiast i owszem w serialu TNG nawet bardzo mi się podobały takie komiczne wstawki, które rzeczywiście urozmaicają sporo odcinków, dodają kolorytu bohaterom. Np w kinówce o Borgu też były tego typu rozluźniające wstawki najczęściej z udziałem Cocreina. 😆 albo np z udziałem Doktorka znanego m.in. z Voyagera jak wyskoczył do Borgów, że nie mają właściwych strojów na przyjęcie. 😀 A to było na holodeku akurat gdzie skrył się Picard z kobietą z przeszłości. Natomiast wracając do meritum uważam, że w ST IV troszkę przesadzono z tym pastiszem.. Może w innej konwencji by mi to nie przeszkadzało a wręcz przeciwnie jednak tutaj trochę czasem raziło. 😉

    A jeszcze do The D. NIe odpowiadaj ludziom, że "Chyba nie wiesz co piszesz" Każdy ma prawo do swojego zdania i gusta są różne i myślę, że każy wie co pisze. 🙂 Możesz się z tym nie zgadzać i masz pełne prawo. Poza tym jakoś cytat z moim inicjałem przeciągnął się przez kilka wypowiedzi a w części tego cytatu NIE JA jestem autorem bo to jest cytat z cytatu. 🙂

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1 do 15 (z 30 w sumie)
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram