Osobiście od początku czekałem na ten statek.Brzydki, nie brzydki.Trzeba doceniać to co się ma,bądź jest w zasięgu ręki;)Dla was większości posiadających pewnie wiele statków o mocy zadawania wielkich obrażeń,to Ambasador i jego klingoński odpowiednik to tylko deser którego nie warto wąchać.Często słyszę że stary Enterprise A jest.....co tu pisać? Beznadziejny? Latam nim! Uwielbiam nim latać i wykonywać proste misje.Sądzę że bez względu na to,czy nowy statek będzie dobrze wyposażony,posiadał wiele slotów napewno nim polatam(oczywiście jeśli go zdobędę) Toż to sama frajda dla maniaków Star Trek!