Tłumacz także, można powiedzieć, "zaszalał", bo dobrze pamiętam ten dialog jeszcze z końca sierpnia. Na pytanie Kirka co McCoy zrobił, że pozwoliła mu się dotknąć, ten odpowiedział: "Dałem jej z liścia". 😯
Długo nie mogłam się po tym pozbierać z podłogi. 😀
Dokładnie !!!!.
Oglądałam odcinek z bratem po tym jak nasz lektor wyskoczył z tym "liściem" ryknelismy oboje śmiechem tak głosno, ze reszta rodziny przyszła się pytać co takiego śmiesznego leci.
Z resztą w tym odcinku McCoy był nie do pobicia XD
te teksty o dźwigu ...
dosłownie, co oglądam ten odcinek to płacze ze śmiechu !!
"How did you arrange to touch her, Bones? Give her a happy pill?"
"No, a right cross."
"Never seen that in a medical book."
"It's in mine from now on."
- Kirk and McCoy
http://memory-alpha.org/en/wiki/Friday%27s_Child_(episode)
Dosłownie popłakałam się ze śmiechu na tym dialogu
Tak off tematZawsze mnie zastanawiały spotkania statków w kosmosie - zawsze, ale to zawsze spotykały się na jednej płaszczyźnie.Wiadomo gdzie góra gdzie dół ... tylko że, skoro każdy z tych statków ma własne urządzenie grawitacyjne i wszystkie latają w przestrzeni na wszelkie możliwe strony to dlaczego nigdy nie widać gdy jeden z gwiazdolotów podchodzi do drugiego np. od dołu czy góry i do tego pod kątem (np. odwrócony silnikami w górę).Ja rozumiem, że dla nas ziemiaczków konieczne jest wiedzieć gdzie dół gdzie góra, ale w przestrzeni (przy przypisanym do statku przyciąganiu) to nie ma najmniejszego znaczenia.Na ilu zdjęciach pokazany jest Discovery "do góry nogami" (dla nas) w stosunku do naszej planety...Dziwi mnie to, ze względu na tkwiący w takich manewrach potencjał... nie wspominając np. o obrocie wokół własnej osi...Hm...
Animowany Kleszcz to było coś 😀 jak zatakowały ich Szwajcarskie scyzoryki to z bratem polegliśmy - nie wspominając, że człowiek dywan czy człowiek klej też powalał (Albo moc pod tytułem : Ja Kocham wiewiórki albo SarCastro)No i oczywiście Szept - kapibara ... największy chomik świata XDKochałam ten serial za lekko spaczone i prześmiewcze poczucie humoru.Do dziś mam do niego wieeeeelki sentyment !XD XD XD
No ba !!Kiedyś He-Man był chyba jedynym serialem przygodowo-fantastycznym dla młodej widowni :)Pózniej dano nam więcej wyboru i to ma swoje owoce 😀
Jest tu ktoś jeszcze, kto nie zna Firefly'a 😀
Może i herezje sieję - ale nawet nazwa mi w ucho nie zapadła ....
??
Czerwona materia - nie potrafię nawet zacząć sensownie wyjaśniać wszystkiego co jest niewłaściwe i złe z "czerwoną materią". Za każdym razem kiedy próbuję, kończę złorzecząc i planując jak zatłuc na śmierć JJ Abramsa, Roberto Orciego i Alexa Kurtzmana za pomocą prac Stephena Hawkinga i Richarda Feynmana. Najkrócej mówiąc: "porzućcie wszelką logikę, wszyscy którzy tu wchodzicie".
Z tym się zgadzam całkowicie. O co biegało z tą czerwoną materią to nawet nie należy się starać zrozumieć 😮
Nie no chwila... zakładasz że fan ST w piatkowy wieczór o 1;30 jest w stanie egzystować ... No więc, ja jestem fanką i wiem, że na pewno nie bede w stanie zobaczyć tego programu, bynajmniej nie dlatego, że będe smacznie spać. XD
Film na piątkową imprezę? 😉
eeeeeeee................. ?? :huh:
Tam szybko... niech cierrrrpiiii :>
No niby tak...
ale chętnie wymienię mniej cierpienia na mniej Hiltonówny :/
Jak sprawia im to przyjemność to czemu by nie :DOryginalnie przynajmniej
@I. Thorne dobre. :rotfl:
Sam jestem ciekaw jak ją uśmiercą :killer:
Nie ważne jak ! Byle szybko i skutecznie !!
