Rozmawiamy o teoriach, czy o bajkach?
Gatunki nie ewoluują. nie ma ewolucji w sensie Darwina, Żyrafa nie przechodzi w okapi, Mamut nie przechodzi w słonia. Proces jest trochę inny. I nie było tak, że był Najpierw Mamut potem Słoń. Słoniowatych było dużo dużo więcej, ale one wymierają. Słonie są reliktem1 Ewolucja odbywa się na poziomie genów, nie gatunków2 Ewolucja nie jest procesem liniowym3 Za ewolucje odpowiadają mutacje, które pojawiają się w sposób losowy.4 Sukces danej mutacji zależy od środowisk.Sprawa ogniw pośrednich jest bardziej skomplikowana, ale o tym później.Już jest póżniejNo więc należało by sie spodziewać ogniw pośrednich pomiędzy:Rybą a płazemGadem a ptakiemGadem a ssakiem ( no bo przecież nie są to stekowce, które są reliktami)Brak ogniw pośrednich u Homa Sapiens nie jest tak istotny dla teorii.Przypomnę może Pana profesora Macieja i jego słynnego nietoperza. Prawda jest taka, że Pan ten w sensie dosłownym powiedział to co Darwin 150 lat temu. Dlaczegóż więc wywołało to tyle śmiechu jednocześnie zaczęto gloryfikować Darwina, który mówił to samo. Darwin jednak był geniuszem, gdyż stworzył teorię, Pan Maciej jest tylko idiotą gdyż powtarza coś co jest nieaktualne. Jeżeli jednak ktoś chce dyskutować na poziomie Darwin-Kreacjonizm, to niestety Kreacjonizm przedstawia wiarygodniejszy obraz (właśnie przez brak ogniw pośrednich w rzeczywistości). Należy więc wyeliminować z teorii Darwina ogniwa pośrednie, a więc zastąpić ją inna, a TD traktować historycznie.
Czyli uważasz że na ziemię przylecieli kosmici i dołożyli nam coś do genotypu, czy może małpa skrzyżowała się z aligatorem i tak powstał nasz genotyp ;>. Nie rozumiem do czego zmierzasz. Przecież jeśli ewolucja nie jest liniowa, musielibyśmy albo wykonać skok ewolucyjny (mało prawdopodobne), albo skrzyżować się z czymś co w naszej faunie i florze nie występuje [(zielone ludziki tiaa.. co jeszcze Volkanie?) jeszcze mniej prawdopodobne]
Czy duch spadł z nieba ? Oto jest pytanie,
A mianowicie wszystko pięknie, człowiek pochodzi od małpy ale czy wiecie, że nie znaleziono do dzisiaj ŻADNEGO powtarzam Żadnego dowodu na istnienie tak zwanego "ogniwa pośredniego" które jest przecież jedną z podwalin owej teorii.
A jest to co najmniej dziwne zważywszy na poziom rozwoju dzisiejszej archeologii...
Jako przyszły archeolog chciałam zaznaczyć, że być może najnowsze badania wskazą brakujące ogniowo. Jednak na pełne publikacje będzie trzeba poczekać jeszcze wiele lat. A co do poziomu archeologii w dzisiejszych czasach - osoby kompletnie nie związane z tą dziedziną nie powinny oceniać jej rozwoju i postępów, z racji braku odpowiedniej wiedzy i kwalifikacji.
Nigdy nie będzie żadnego brakującego ogniwa, Z przyczyny takiej, że go nigdy nie było. Teoria Darwina jest błędna, Ewolucja nie jest liniowa. Jeżeli jednak będziemy bronic teorii Darwina w sposób taki jak powyżej co najwyżej narazimy sie na śmieszność. Archeologia nie jest wyznacznikiem ewolucji. Jeżeli, to paleontologia, bez której nie zrozumie się ewolucjonizmu.
Pozwolę się nie zgodzić. O ile wiem "silnik na wodór" jest tak energochłonny, że się nie opłaca. Niestety dywagacje na temat korporacji są jak najbardziej na miejscu. Nowe rozwiązania, wcale nie lepsze od tradycyjnych(jak chociażby technologie mp3 czy telewizji plazmowej) są udostępniane dopiero po wygaśnięciu praw patentowych i wykoszeniu odpowiedniej ilości kasy z rynku.
Ciągłość państwa, to stabilność jego rozwiązań polityczno-gospodarczych, to posiadanie jakiejś długofalowej polityki rozwoju i co najważniejsze stabilność rozwiązań prawnych. W tym kontekście po zamachu majowym nastąpiło nazwijmy to uporządkowanie pewnych rozwiązań i stworzenie długofalowego programu rozwoju. Że przypomnę złotówka po reformach Grabskiego była walutą która w 1938 roku była tak popularna w Europie, jak marka niemiecka w Polsce dekady Gierka. Plany rozwoju to chociażby pomysły na rozwój stolicy kraju. Swój obraz Warszawa zawdzięcza bowiem rządom Sanacyjnym i planom prezydenta Starzyńskiego. Prawda jest bowiem taka, że wiele inwestycji powojennych czerpało z rozwiązań przedwojennych, a dowodem na to jest będący w moim posiadaniu "Stadplan von Warschau" z 1941 roku. Inwestycje takie jak: metro,Most Północny Siekierkowski czy trasy: AK, Łazienkowska czy Wisłostrada są tam obecne jako planowane inwestycje. Rozwój osiedli takich jak Bródno czy Ursynów ma również swój przedwojenny rodowód. Powiem więcej, obecny kształt przebiegu autostrad to pomysł przedwojenny.W 1938 roku niejaki Profesor Melchior Nestorowicz przedstawił projekt sieci autostrad w Polsce.Może więc przestaniemy traktować Polskę tak jak chciała komunistyczna propaganda, jako biedny kraj pogrążony w nieudolnej dyktaturze Sanacji.Może przestaniemy powtarzać propagandowe hasła komunistów o nędzy i biedzie. Prawda jest bowiem taka, że przez 20 lat powojennej Polski zrobiono więcej niż przez następne lat 70 . Oczywiście, że robiono to stopniowo i nie wszystko można było zrobić przez 20 lat, ale przynajmniej miano pomysł i nie pozwolono Polsce pogrążyć si e w chaosie, w jakim notabene znajduje się obecnie.Powiem szczerze problem tarczy i obecność Amerykanów mnie nie interesuje. Powtarzanie jednak propagandy z komunistycznych podręczników do historii i owszem.i na koniec perełkaOczywiście , że Francuzi i Anglicy nie chcieli walczyć z koalicją Sowiecko Niemiecką, gdyż zdawano sobie doskonale sprawę z możliwości obronnych Polski w takiej sytuacji. Pytanie oczywiście otwarte, czy o tej koalicji Londyn i Paryż wiedziały wcześniej czy też nie. Ocena postępowania koalicjantów zależy od tej informacji, a nie od tego, że nie poczynili żadnych ruchów po 17 września 1939 roku
Wyrażanie się z takim lekceważeniem o rządach przedwojennych nie może pozostać bez odzewu. Po pierwsze primo okres po zamachu majowym do września 1939 roku był najnormalniejszym okresem w kraju od prawie 100 lat. Zachowana była ciągłość państwa, w kraju zapanował porządek, a obywatelom generalnie żyło się lepiej niż w krajach , z których niektóre pozwolę sobie wymienić :Grecja, Hiszpania, Finlandia, Norwegia, Irlandia, a pewnie i Islandia. Armia polska była podówczas 4 pod względem liczebności armią w Europie i najprawdopodobniej 5 bądź 6 pod względem wyposażenia ( po czeskiej, szwajcarskiej, szwedzkiej, niemieckiej, może francuskiej ). Jakby więc nie patrzeć stanowiliśmy jednym z najsilniejszych państw w Europie, który dodatkowo miał jasno wytyczone cele i do nich dążył. Przypomnę tylko taką inwestycje jak Port w Gdyni, czy już dzieło tylko sanacji czyli COP. Budowę COP rozpoczęto z inicjatywy wicepremiera i jednocześnie ministra skarbu E. Kwiatkowskiego, który wraz z P Kosieradzkim i W. Kosieradzkim opracował czteroletni plan inwestycyjny, obejmujący okres 1936-1940. Pełną wydajnością Okręg miał pracować w roku 1941. Produkując już na potrzeby nowoczesnej armii. Pozostawmy jednak na boku gdybania, a zajmijmy się faktami. Te są niestety bezwzględne. Pakt RM pozbawił nas i Europę jakichkolwiek złudzeń. Prawda jest bowiem taka, że we wrześniu 1939 roku Polska musiała stawić czoła dwóm najliczniejszym armiom Europy i już najnowocześniejszej ( dzięki aneksji armii czeskiej) armii niemieckiej. W tym kontekście ani my, ani Europa szans już we wrześniu już nie mieliśmy. W tym kontekście dywagacje nad jakimś podporządkowaniem się Niemcom uważam za śmieszne, tak jak za śmieszne uważam dywagacje o tym co stałoby się gdyby. Gdyby bowiem nie było paktu RM nie było by wojny w 1939. Po co Polska miała by się podporządkowywać komuś z kim wraz z Francją i Anglią dali byśmy sobie radę.
Moim zdaniem istnieje coś takiego jak "prędkość entropii". Ale oczywiście źle sie wyraziłem. chodziło mi o to, że układ wybierze taką drogę ( albo do takiego układu będzie dążył), w którym entropia będzie maksymalnaTak jak w zagadnieniu brahistochrony.Zagadnienie zresztą bardzo interesujące i modelujące problemy związane z erozją rzeczną. Ten problem zostawmy na boku.Jakim więc układem jest Ziemia jeżeli chodzi o obieg Co2 albo H2o. No chyba jednak izolowanym.Nie wolno właśnie myśleć jednotorowo. Produkcja tlenu jest marginalna jeżeli chodzi o lasy. O ich znaczeniu już tu napisano. choć nurtuje mnie problem. Wycięcia lasów Europy Zachodniej( pomijam przesunięcie klimatu atlantyckiego dalej na wschód)
Czasami spadnie również meteoryt, a 'pyl kosmiczny" opada cały czas. Dodatkowo niewielka dawka promieniowania kosmicznego też sie "przebije". Niestety układ jest dalej izolowany w "sensie ekologicznym", tak jak np Irlandia czy Islandia
Ja nie wiem czy uderzył czy tez nie. Nigdy nie miałem okazji obejrzeć na własne oczy granicy kreda/ trzeciorzęd. Nie znam prawdziwych wyników badań, a o tym, że wyniki nie pasujące do teorii 'chowa sie do szafy" wiem nie od dziś. Natomiast hipoteza Alvareza (gościu był fizykiem uczestnikiem projektu Manhatan).w skrócie "Alvarez jest autorem hipotezy, wg której zagładę dinozaurów spowodował upadek na Ziemię dużego ciała kosmicznego; utworzony przez niego zespół odkrył wysoką zawartość irydu w warstwie rozdzielającej sedymenty wapienia u schyłku okresu kredowego, co skłoniło uczonego do wysunięcia 1980 przypuszczenia, że ok. 65 mln lat temu w Ziemię uderzyła planetoida o średnicy ok. 10 km (lub nieco mniejsze jądro komety); w następstwie globalnych zmian klimatycznych doszło do masowego wymierania gatunków" To już jest naciągane, brak jakichkolwiek dowodów, a dyskusja odbywa sie na podstawie jednego stanowiska gdzieś w Montanie.Ziemia jest układem izolowanym. A trzecia zasada Newtona obowiązuje. Z termodynamiki by znalazł pewnie odpowiednik.Każda akcja musi wywołać reakcje. Problemem jest tylko czas potrzebny na zniwelowanie zmian, czyli prędkość chyba entropii(jak ktoś jest fizykiem to mnie poprawi).Ponieważ wiem, że każdy układ dąży do maksymalnej entropii, więc niwelowanie zmian będzie jak najszybsze.
To jest podobno coś koło tego ile Słońce wyprodukuje w czasie całego swojego istnienia. Przynajmniej tak twierdzi L.M. Krauss
Wiesz ile potrzeba energii na "teoretyczne" zakrzywienie przestrzeni?
koło 4. co z prędkością "c" daje 8 lat. No i trzeba wylecieć "w otwarty kosmos". Przy 0,5c to już 16 lat, a przy 1/3, w obie strony to 24Czyli 60 lat z 1/3 C
cóż za różnica te galaktyki są pewno podobne.odpowiadam; ta szpilka to w tej skal około 500 lat świetlnych
