Prawdę mówiąc dziwi mnie, że jest tak mało chętnych na prawa autorskie do Terminatora - toż to żyła złota, która nawet w swej najgorszej formie potrafi wyciągnąć kupę kasy. Fakt, bez Arniego to nie jest to, co kiedyś, ale wystarczy znaleźć kogoś z głową na karku, by zrobić dobrego Terminatora 😉
Rzeczywiście jakaś moda. Tu Battlestar Galactica (szczyt kretyństwa, bo podwójny restart/remake), tam Fantastic 4, teraz Spider-Man... Żeby przynajmniej minęło tych kilkanaście lat jak przy Batmanie, Supermanie czy ST 🙄
To boldly go where no tourist has gone before :DSwoją drogą drugi SS2 zwie się "Voyager". Gdybym miał zgadywać, powiedziałbym, że trzeciego nazwą "Defiant" 🙂
Słusznie wstrzymują kręcenie serialu, żeby poprawić fabułę, ale jeszcze słuszniej byłoby wpierw napisać dobre scenariusze, a potem kręcić na ich podstawie równie dobre odcinki. Na razie FF jest mocno średni, chaotyczny i schematyczny, z paroma - nomen omen - przebłyskami. Pomysł panowie producenci mieli dobry, ale wykonanie nieszczególnie im wychodzi, I'm affraid...
Świetny wywiad - Sapek jak zwykle ostro pojechał, nie żałując jadu dziennikarzom :DThx za linka, "you've made my day" 😉
Ciekaw jestem, jaką dadzą cenę. Bo, nie ukrywam, byłoby miło mieć coś takiego na półce* :)*I mówi to fan SW, heh.
ST II miał przesłanie, STIV miał przesłanie, STVI miał przesłanie... Moje ulubione Star Treki z udziałem załogi Kirka. Hmm, dobry znak dla STXII 🙂
Ciekawie się zapowiada... Ale ciężko będzie dorównać poziomowi Firefly, oj ciężko.
To ja tylko skromne cztery seriale będę oglądać: Lost, TCW, Fringe, V 😉 Szkoda, że Lost zaczyna tak późno, ale mówi się trudno. Lepiej obejrzeć cały sezon po kolei, niż mieć go w dwóch kawałkach, heh.
I to się nazywa dobry news 🙂 Do tej pory Eureka miała zastraszająco krótkie sezony (12-13-18), a że ten dość wariacki show bardzo mi się podoba, nie mogę się już doczekać kolejnej serii.
Rozumiem - lubić stary BSG z sentymentu. Ale lubić je za to, czym jest? To jest dla mnie niepojęte. Widziałem dużo seriali SF i nie-SF, wiele bardzo mi się nie podobało, ale mimo to w większości zawsze znajdowałem coś, za co ów serial można polubić. Stary BSG, który nawiasem mówiąc obejrzałem cały (jak ja to przetrzymałem - nie wiem) nie ma absolutnie nic. Co gorsza, to w 50% prymitywna kalka SW. W zasadzie jedyne, co w nim dobre to ogólny pomysł. I to, że dzięki temu pomysłowi mamy świetne BSG Moore'a. Nic więcej.
Najgorszy koszmar spełniony... A tak szczerze: po co komu nowy BSG? Glenowi Larsonowi, który ciągle sobie pluje w brodę, że pozwolił Moore'owi z gniotu zrobić arcydzieło? Nielicznym fanom starego BSG, którzy do dnia dzisiejszego nie mogą przeboleć, że Starbuck to kobieta? Mam tylko nadzieję, że z tego durnego pomysłu wyjdzie coś dobrego. I że Singer wróci do formy, jaką prezentował w X-Men 1 i 2.
Słyszałem o pomysłach przeniesienia na film starego BSG i szczerze mówiąc zawrzała mi krew w żyłach. Jaki, za przeproszeniem, totalny debil chciałby wracać do tamtego dennego, kiczowatego serialu, gdy w świat poszedł 'remake' uznawany za jeden z najlepszych seriali w historii TV? I te pomysły kręcenia jeszcze jednej wersji... Po prostu brak słów.
Szczerze mówiąc okładka nie powala na kolana... Nieszczególnie się graficy postarali, ale to akurat nic nowego, bo Caprica 1x01 też miała nijaką oprawę graficzną. Gdybym nie był fanem BSG, przegapiłbym "The Plan" na półce z DV... tfu, Blu-rayami.
Sprawdzić łatwo, owszem, ale ja miałem bardziej na myśli nieco inny sposób sprawdzania: przy oglądaniu 🙂
