Tylko i wyłącznie PiS wygrał wybory dzieki Rydzykowi. Przez swój organ nawoływał ludzi do głosowania na PO, co więcej zaprzyjaźnieni z nim księża chodzili po domach do chorych i kazali przysięgać danej rodzinie, iż będą głosować na PiS. Co ciekawe było tak i na północy u mojej rodziny i na południu co może sugerować ze było to lub mogło być nagminne i w innych małych miejscowościach. Oczywiście PiS odwdzięczył się już Rydzykowi odpowiednią ustawą medialną za kampanie wyborczą.Śledząc historie życia Rydzyka można się przerazić. Zaczynał jako ksiądz z powołania po kilku latach uciekł z pielgrzymki do Watykanu i zniknął na blisko rok. Podkreślam, że uciekł, nikt z jego przełożonych nie wiedział co się z nim dzieje. Znalazł się w Niemczech po roku tam prowadził pielgrzymki do Miednoje(chyba tak się to pisze) Jak mówili jego ówcześni współpracownicy lubił powtarzać ze tam dorobi się na "krojeniu starszych ludzi" wiecej niż w Polsce przez całe życie. Tam tez zaczął pracować w radiu. Tam się dorobił i przyjechał tutaj prowadzić swoją mocno podejrzaną działalność. Miliony zebrał na ratowanie Stoczni, nawet ze złotówki się nie rozliczył, schorowani ludzie ostatnie swoje pieniądze wysyłają mu mamieni jego praniem mózgu. Nigdy nikomu nie pomógł, starszy pan wysłał mu oszczędności życia 50 tys zł, później zachorował, ale Rydzyk mu już nie pomógł, nawet się nie odezwał. Moim zdaniem jego postać jest odrażająca, zasłania się Matką Boską budując swoją sektę i swoje imperium. Jak najszybciej powinien trafić do więzienia, a majątek który wyłudził od ludzi rozdany na cele charytatywne. Mógłbym długo jeszcze o nim pisać i wymieniać .... a KK nie chce go ruszyć, bo się boi, Rydzyk ma taką siłę ze doprowadziłby do rozłamu.
Witam po dłuższej przerwie.Nie rozumiem dlaczego miałby ktoś nie mieć prawa do krytyki...Uważam ze, jezeli ktoś uważa Entka za dobry serial niech poda jakieś konkretne argumenty przemawiające za tym. Każdy z dotychczasowych seriali miał swoich fanów większych lub mniejszych miał też przeciwników. Jedni fani stawiają na pierwszym miejscu DS9 inni TNG jeszcze inni jak na przykład ja VOY'a. Ale raczej nikt z nas nie skreśla pozostałych seriali. Inna sprawa jest w przypadku Entka. Wystartował on z dużym poparciem w widowni w granicach 12mln/ po 4 latach ledwo do 3 dobija a często nie więcej niż 2.5 mln widzów siada do tej produkcji. Lekką ręką od tego serialu odeszło ~75% fanów. Wniosek jest prosty ludzie zawiedli się. Zawiedli się widząc serial, który jest całkowicie nijaki, "ni to trek, ni to nie" mamy uniwersum, które jest przekłamane, nie będę wymieniał błędów i nie ścisłości bo wszyscy je doskonale znają. Błędy takowe byłyby jeszcze do wybaczenia żeby szły za nimi dobre scenariusze, ale w większości tego nie dostaliśmy. Najbardziej mi szkoda tego ze za te pieniądze można było zrobić serial o wiele lepszy, w innych realiach w innym czasie i co najważniejsze z innymi aktorami.Jedyne, co pozostało nam teraz to czekać za jakąś nową produkcją z nadzieją ze będzie ona szybciej niż za 10-15 lat.Być może gdyby Coto był od początku w ekipie producentów byłoby lepiej, po jego dołączeniu do ekipy widać dość dużą poprawę w jakości serialu.
Spojlery z Endgame
Tu musze sie niestety zgodzić, finał Voyagera pozostawił we mnie bardzo mieszane uczucia, oglądając miałem takie wrażenie że do 7x24 producenci myśleli że bedzie 8 sezon i dlatego to zakończenie jest troszke dziwne.... największym debilizmem który mnie osobiscie doprowadził do białej gorączki był nagły romans Siedem i Chakotaya w ostatnim odcinku. Wcześniej powiedzmy były jakies przesłanki ale tylko od strony Siedem, od Chakotaya w zasadzie nic... a tu nagle niespodzianka. Jacek i Placek (B&:cool: zamiast poprowadzić ten romans chociaż od połowy 7 sezonu bo i tak nie mieli już pomysłów na nic ciekawego to chcieli chyba element zaskoczenia uzyskać, który miał odwrotny efekt.
jestem z natury litościwy..... chyba dawno oglądałeś finał Voyagera
z ta pelnia ludzkich uczuc i czlowieczenstwa to tez przesadziles.
Pisalem o powolnym systematycznym jej rozwoju który swój koniec miał w finale serialu, gdzie osiągneła Ona pełnie ludzkich uczuć i człowieczeństwa.
Niestety to prawda Entek sięgnął dna w swoim drugim sezonie...
Scenarzyści z braku pomysłów na ciekawą fabule wykorzystali pomysł 11 września i wcielili go w uniwersum Treka. Braki w fabule zaczęli nadrabiać akcją.
Nie zgadzam się natomiast z porównywaniem Voya do Entka. Moim zdaniem to dwie produkcje, które są po przeciwnych stronach. Nie ukrywam, że moim ulubionym serialem jest właśnie Voyager i nie jestem jakimś napalonym nastolatkiem mam już swoje lata (25 wiosenek). Ze świata Startreka widziałem kilkukrotnie wszystkie filmy i wszystkie odcinki, wszystkich seriali. Mój wybór padł właśnie na ten serial głownie przez postać Siedem, której rozwój emocjonalny był jednym z najlepiej naszkicowanych w Treku. Jej rozwój od bezwolnej drony do pełni ludzkich uczuć i człowieczeństwa bardzo mnie wciągnął. Dosłownie z odcinka na odcinek można obserwować było jej rozwój, zmieniające sie jej relacje z załogą, pierwsze uczucia, powracające wspomnienia, pierwsze łzy i pierwszą miłość... i to wszystko rozłożone na 4 sezony.
Wszystkie seriale (TOS,TNG,DS9,VOY) są na wysokim poziomie, nie licząc oczywiście wspomnianego Entka z beznadziejnym sztucznym kapitanem i jego pierwszym oficerem Volkanką-narkomanką, reprezentuje on poziom poniżej zera, może poza kilkoma odcinkami które były na poziomie. Jak najszybciej trzeba zamknąć te wątki które nieudolnie próbował rozwijać i zabrać sie za dobra nową produkcje. Twórca Babylon 5 byłby świetnym pomysłodawcą i twórcą takiego serialu, pokazał na co go stać i można na niego liczyć.
Wracając do filmu kinowego to modle się żeby Jacek i Placek (B&:cool: poszli po rozum do głowy i akcje umieścili po ST Nemesis a nie ciągnęli wspominki. Boje, sie że jak najdzie ich wena twórcza to umieszczą serial przed Cochranem albo jeszcze lepiej może nawet przed Amstrongiem.
Serial z Borg?? NIE to nie byłby zbyt dobry pomysł. Natomiast film kinowy TAK. I miałby taki film szanse na sukces finansowy, co mogłoby z kolei skłonić Paramount do wyłożenia kasy na nowy serial, nawet równolegle produkowany do Entka, tak jak było z VOY i DS9.
Powstanie rasy Borg o ile można nazwać ich rasą, to było by coś. Wyobraźcie sobie początek filmu np: data 1300 lat p.n.e odległa część galaktyki itd..... nie byłoby kłopotu z tym że aktorzy byliby nowi bo starzy nie mają przyjemności grać itd. Scenariusz powstania Borg widziałem w formie opowiadania na http://ussocean.gwflota.com/in.html
Zapowiada się bezprecedensowa gra w historii o ile oczywiście wtepne zapowiedzi twórców nie są (jak zwykle) przesadzone. Firmy Viacom oraz PERPETUAL ENTERTAINMENT chcą stworzyć na licencji Paramount grę on-line która miałaby być swoistym wirtualnym światem StarTreka, z tworzonymi dynamicznie misjami, gracze wcielaliby się w oficerów zarówno floty jak i innych ras spotykanych w Treku. Symulacja tego świata miałaby być na tyle wierna, iż umożliwiałaby w zasadzie wszystko od eksploracji kosmosu poprzez walki (w przestrzeni i na planetach) dyplomacje, w zasadzie wszystko przy całkowitej swobodzie. Platforma testowa ma zostać oddana do publicznych testów w 2006 roku, a wirtualny świat pełną parą ma ruszyć w 2007. Biorąc pod uwagę odległy termin premiery można się spodziewać fotorealistycznej grafiki, zaawansowanej fizyki…. no właśnie może być to zarówno przełom , ale tak samo może okazać się klapą. Perspektywa, że zamiast oglądać cotygodniowe odcinki Treka można by się samemu wcielić w daną postać i zagrać z innymi ludźmi w takiej namiastce holodeku. Gra ma mieć widok zarówno z pierwszej jak i trzeciej osoby.
Szczegóły na http://www.Startrek.com
Mod: post przeniesiony z innego działu forum - na przyszłość proszę pisać w opowiednim miejscu i NIE DUBLOWAĆ tematów!
Jest również dość soczysty odcinek Voyagera o Maquis [7x04] Repression, i o ile pamiętam ostatni w histori Treka.Wiem że nie o takie relacje Wam chodzi... ale motyw buntu ogląda sie ciekawie... kto widział wie o co chodzi.
Może ja odniosę się do wątku Maquis w Voyagerze.Nie zgadzam się tak do końca z r_ADM, że ten wątek nie pojawia sie w Voyu, że nie ma zadnych konfliktów na tym tle z załoga Floty i że został on zaprzepaszczony.Ja uważam ze osiągnięto kompromis w tym wątku pomiędzy chęcią ukazania różnicy zdań i rozwojem charakterów postaci. Pierwszy sezon obfituje w takie konflikty między Maquis a Flotą i mógłbym ich baaaardzo dużo wymienić. Od drugiego sezonu sprawa Maquis bardziej sie rozmywa, załoga Chakotaya dostosowuje sie coraz bardziej do protokołów Floty. Dlaczego?? Dlaczego nie walczą między sobą?? Nie kłóca się??Odpowiedz jest w zasadzie prosta. Rok wspólnej wędrówki to dużo, załoga jest zdana tylko na siebie. Na pokładzie Voya jest cirka 150 ludzi(istot) są sami na drugim końcu galaktyki. W tym czasie myślą jeszcze że już za swojego życia nigdy nie zobaczą Ziemi i Federacji. To wszystko sprawia ze załoga zbliża się do siebie i spory z tak odległej Federacji przestają być już tak ważne. Poza tym są na pokładzie Federacyjnego statku i to oni musza się dostosować i tak jak Chakotay powiedział na początku że będą wracać jako jedna załoga, załoga Floty (co reszcie Maqius niezbyt wtedy się podobało).Wątek Maquis konkretnie wraca dopiero w 4 sezonie, gdy po raz pierwszy od 4 lat udaje się Voyagerowi nawiącać kontakt ze statkiem Federacji i samą Federacją przez sieć stacji Hirogenów. Wtedy Maquis z Voyagera dowiadują się, że większość Maquis zgineła i grupa jako taka nie istnieje, z czym nie może pogodzic sie B'ellana ale to inna historia.....Wątek Maquis wraca póżniej w zasadzie tylko raz, gdy Janeway w liście od admirała jest pytana o "status Maquis", na co kapitan mówi że nie uważa już ich za MaquisFakt faktem, szkoda, że nie było na ten temat wątku w finale.....Czy Voyager w pełni wykorzystał wątek Maquis? Ja uważam, że tak, wolę oglądać tą załogę jako zgrany zespół a nie walczący między sobą rebelianci kontra Federacja. Może zbyt szybko doszli do porozumienia.. być może, ale nie zapominajmy iż ludzkość w 24 w ma mniej wad od nas...... (ach ta wspaniała utopia treka 🙂 )
Brzydka.... 👿 👿 Boże widzisz a nie grzmisz....Nad gustami sie nie dyskutuje, ale w rankingach zagranicznych, na oficjalnych stronach Trekowych za najbardziej seksowną uznano Jeri Ryan a po Niej była duża przepaść... do następnej aktorki po niej na tej liście...Także "brzydka" to słowo nie jest na miejscu, delikatnie mówiąc. Mogłeś napisac po prostu, że nie jest w Twoim typie 🙂
Jeri Ryan (Annika Hansen vel 7of9) 7of9 z tymi wszczepami wygląda wyjątkowo seksownie, nie wiem czemu ale strasznie mnie to kręci, dałbym sie takiej zasymilować i to nie raz :)A tak poważnie to Jeri Ryan była swego czasu miss któregoś ze stanów ameryki.... Illinois o ile pamiętam i to nie koniec jej osiągnięć na tym polu.
No z tego co zrozumiałem Hivision ma zamiar zabrać sie za tłumaczenie książęk i za to należy mu sie powszechne uznanie i wdzięczność.No właśnie a co do opowiadań to mam w głowie dość ciekawy pomysł, ciekawy przynajmniej moim zdaniem, na opowiadanie lub cykl opowiadań. Były by one kontynuacją Voyagera. Jak nic mi nagłego nie wypadnie to na przyszły weekend coś powinienem mieć gotowego...
Losy pewnie potoczyłyby sie podobnie jak po powrocie do alfy po END GAME dokładnie rok póżniej po Unimatrix 0. Z drugiej strony i tak dużo nie wiemy co sie stało z załogą po powrocie. Na pewno wiemy że Janeway została admirałem. Co do reszty załogi możemy niestety na razie tylko gdybać...[koniec spoilera]
Hivision tłumacz ile sie da 🙂
Jeżeli potrzebujesz jakiś e-booków to napisz mój mejl to bst1979@tlen.pl
Wiem ze są dwie książki kontynułujące Voyagera tytuł - Homecoming, nie wiecie czy to jest właśnie dokładnie pierwsza, bezpośrednia i w miare oficjalna kontynuacja Voygera.
Mam na myśli oficjalna bo książki te są polecane na oficjalnej stronie Startrek.com Znalazłem je w sieci także jak chesz Hivision je przetłumaczyć to daj znać.
[Duży spoiler]
Obejrzałem jeszcze raz wczoraj finał Voyagera, spojrzałem na całość z perspektywy i trafił mnie przysłowiowy szlag. Nie ukrywam że wątkiem w Voyagerze dzięki któremu mnie osobiście ten serial akurat najbardziej sie podoba, jest to tylko i wyłącznie wątek nazwijmy psychicznego, mentalnego i emocjonalnego powrotu Siedem do społeczeństwa. Uważam że ten wątek naprawdę dobrze i konsekwentnie był prowadzony od momentu pojawienia sie Siedem na Voyagerze. Z odcinka na odcinek w zasadzie można było zobaczyć jak pojawiają sie w niej nowe ciekawe zachowania, jak ewoluują uczucia. I mamy 7 sezon wszystko pięknie, w odcinku Human error Siedem tworzy symulacje alternatywnego życia na statku po usunięciu reszty swoich implantów (co jak widać jest jej podświadomym marzeniem) , pojawia się tam holograficzny Chakotay jako jej wybranek spośród załogi do „testowania” jej bardziej zażyłych stosunków z załoga płci odmiennej. BTW genialny dla mnie przynajmniej odcinek. No właśnie i na tym koniec dalej przez osiem odcinków nic dalej się nie dzieje w tym kierunku, a przynajmniej od strony Chakotaya nic i nagle dowadujemy się w finale że są już po 2 randce i Chakotay sprawia wrazenie zakochanego w niej do bólu. Pomysł genialny na romans Siedem ale na Q (Boga) 🙂 dlaczego dopiero w ostatnim odcinku! No ręce opadają. Wiem ze intencją scenarzystów było właśnie stworzenie zaskoczenia, ale tak naprawdę mi osobiście zepsuło to właśnie cały ten wątek i mam ogromny frustrujący niedosyt z tego powodu. Jakby nie mogli tego poprowadzić przez kilka odcinków.... przecież mogło by być niezmiernie ciekawe to poprowadzone na przykład tak jak w Farscape. A tak mam wrażenie ze po nakreceniu 7x24 dowiedzieli sie że to koniec i na szybko skończyli ukazując Siedem emocjonalnie jako 100% człowieka.
Zgadza się Kate Mulgrew dostała epizod w Nemezis, szkoda tylko, że oryginalnie tą propozycje otrzymała Jeri Ryan, niestety zrezygnowała z niej z powodu napiętego harmonogramu prac przy serialu Boston Public, który notabene skasowali jakiś czas temu.
[duży spoiler end]
Następne filmy które mają powstać Jacek i Placek (B&:cool: chcą umieścić w czasach przed TNG a może nawet przed TOS a jak ich wena twórcza poniesie to umieszcza czasowo te filmy przed Cochranem:) co poważnie wyklucza występ bohaterów DS9 i Voyagera. Powodem pewnie ich decyzji o wcześniejszych ramach czasowych jest to że spora część załogi TNG powiedziała pa pa Trekowi. Dziwi mnie akurat to że wolą dać całkowicie nowych aktorów niż zebrać załoge Voyagera uzupełnić postaciami z DS9 i pozamiatane. A tak czuje że kolejny filmowy Trek będzie niewypałem podobnie jak co tu nie mówić był Nemezis.
Wracając do kontynuacji Voyagera czy zna ktoś jakieś ciekawe i w miare prawdopodobne Fanfiki, nie licząc wirtualnego 8 i 9 sezonu Voyka.ze strony http://vv8.jetc.org/ idealnie żeby jeszcze po polsku były te opowiadania:) angielski znam w miare dobrze, ale jednak co po polsku to po polsku 🙂
A właśnie czy wyszły w Polsce jakieś książki z dalszymi losami załogi Voyka czy tylko można je dostać po angielsku za angielskie pieniądze 🙂 ?
