Forum Fantastyka Star Trek Ehh ci Wolkanie...

Ehh ci Wolkanie...

Viewing 15 posts - 16 through 30 (of 80 total)
  • Author
    Posts
  • fluor
    Keymaster
    #10354

    Wolkanie już raz się podzielili. Wiemy też że po tym podziale powstała bardzo brutalna rasa. Może znowu dochodzi do jakiegoś podziału? Może oni muszą co jakiś czas odłączyć od siebie część swoich aby "upuścić swojej złej krwi"?

    Ciekawa teoria... coś podobnego do kombinacji n/t dlaczego klingoni w TOSie wyglądają inaczej. Tyle, że wolkanami jeszcze się nikt na tyle, o ile mi wiadomo, nie zajmował. Oto kolejny temat dla następnego hitu kinowego ST:Birth of UFP 😛

    Ours
    Participant
    #10357

    Co do inności Klingonów z TOSa i innych seriali to czytałem gdzieś, że jest to spowodowane nie linearną (a może nie temporalną) ewolucja jednago z gatunków.A dokładniej speców od make up'a.A po drugie to nie zgadzam się, że Wolkani z TOSa i TNG są identyczni. Pamiętajmy, że Spock w swoim czasie był jedynym Wulkanem w Gwiezdnej Flocie.A właściwie to jedynym pół-wulkanem. Może to oznaczać, że nawet za czasów Kirka Wulkani mogli dalej odczuwać pewna pogarde do ludzi. A do UFP przyłaczyli się gdyz oznaczało to zaprowadzenie ładu i spokoju w ich zakątku galaktyki oraz dobrze mogło wpłynąć na handel itp.

    fluor
    Keymaster
    #10383

    Może to oznaczać, że nawet za czasów Kirka Wulkani mogli dalej odczuwać pewna pogarde do ludzi. A do UFP przyłaczyli się gdyz oznaczało to zaprowadzenie ładu i spokoju w ich zakątku galaktyki oraz dobrze mogło wpłynąć na handel itp.

    Hmm... ciekawe, ciekawe... ale wolkani zaczęli się jednak angażować - świadczy o tym obecność wolkańskich oficerów na okrętach UFP; bodajże pod Wolfem 359 kapitan Saratogi był wolkanem; Tuvok w swoich dobrych czasach wykładał na Akademii...

    Wydaje mi się, że liczba wolkan biorących aktywny udział w UFP rośnie. Chyba w VOYu jest ich najwięcej, jak dotąd.

    Xalein
    Participant
    #10384

    Hmm... ciekawe, ciekawe... ale wolkani zaczęli się jednak angażować - świadczy o tym obecność wolkańskich oficerów na okrętach UFP; bodajże pod Wolfem 359 kapitan Saratogi był wolkanem; Tuvok w swoich dobrych czasach wykładał na Akademii...

    Wydaje mi się, że liczba wolkan biorących aktywny udział w UFP rośnie. Chyba w VOYu jest ich najwięcej, jak dotąd.

    Ja widzialem paru admiralow rasy wolkanskiej w tng

    Ours
    Participant
    #10391

    Tak tak. W TNG i dalej Wolkani przestali patrzeć na inne rasy z góry i stali się jednymi z czołowych działaczy w Federacji i Flocie.

    Gosiek
    Participant
    #15501

    Tak podstepnych, dwulicowych istot (a podobno tacy logiczni)

    Logika nie wyklucza podstępu - nawet w przypadku Wolkan.

    nikt nie oglądał tutaj TOSa, a tam Volkanie są tacy sami jak w TNG (...) niemożliwe jest, żeby Volkanie tak się zmienili

    Ponieważ wcale się nie zmienili tylko scenarzyści wraz z duetem B&B wypuścili kolejnego buraka.

    Zgodnie z dostępną w sieci historią Wolkana logika i kontrola emocji, które stanowią trzon wolkańskiej filozofii zostały przez tę rasę przyjęte na długo przed kontaktem z ziemianami.

    Surak, będący twórcą podwalin nowoczesnej myśli wolkańskiej i filozofii I.D.I.C. żył (wg. terrańskiego kalendarza) około roku 20 p.n.e. Jego nauki zdobywały sobie zwolenników stopniowo, ale ich ostateczne zwycięstwo i uznanie za obowiązującą na Wolkanie filozofię nie trwało z pewnością 2000 lat.

    Czy ty byś od początku ufał jakiemuś dzikusowi (...) Wolkanie poprostu próbują utrzymywać porządek w okolicy

    Wolkanie są zamknięci w sobie i etnocentryczni - w porównaniu z ludzkością ery pierwszych lotów kosmicznych musieli odczuwać wyższość, podobnie byłoby z każdą inną rasą, która znalazłaby się na ich miejscu.

    Co do utrzymywania porządku to Wolkanie objęli Ziemię swoim protektoratem na długo przed lotem Corchane'a w celu obrony planety przed wpływami romulańskimi. Ponieważ jednak uważali ziemian za zbyt mało rozwiniętych technicznie i nieprzygotowanych do kontaktu z inną cywilizacją czekali z pierwszym kontaktem na zjednoczenie się ludzkości lub odkrycie napędu warp. Gdy to nastąpiło doprowadzili do spotkania.

    Wolkanie już raz się podzielili (...) po tym podziale powstała bardzo brutalna rasa

    To prawda. Do podziału doszło za czasów Suraka. W wyniku najazdu oriońskich piratów na Wolkan i wywołanej w ten sposób wojny, jeden z uczniów Suraka - S'Task (który ucierpiał podczas walk) odrzucił drogę pacyfizmu i wraz ze swoimi zwolennikami opuścił rodzinną planetę. Taki był początek Imperium Romulańskiego.

    Może oni muszą co jakiś czas odłączyć od siebie część swoich aby "upuścić swojej złej krwi?

    Nie sądzę, żeby tak było. Odejście zwolenników S'Taska to jeden z nielicznych wypadków podziału w historii Wolkana. Na Ziemi takie różnice zdań też często powodowały powstawanie nowych grup nacisku czy nawet państw. Choć podobno wojna "oczyszcza krew" nie ma to jednak zastosowania w przypadku współczesnych Wolkan, którzy kierują się logiką a nie emocjami i szczycą się tym, że od ponad 1500 lat na ich planecie nie było żadnych konfliktów zbrojnych.

    To by było na tyle. Zainteresowanych Wolkanami zapraszam na stronę Ambasady Wolkana i Vulcan Language Institute. Tam można znaleźć więcej szczegółów.

    Barusz
    Participant
    #28133

    Co do utrzymywania porządku to Wolkanie objęli Ziemię swoim protektoratem na długo przed lotem Corchane'a w celu obrony planety przed wpływami romulańskimi. Ponieważ jednak uważali ziemian za zbyt mało rozwiniętych technicznie i nieprzygotowanych do kontaktu z inną cywilizacją czekali z pierwszym kontaktem na zjednoczenie się ludzkości lub odkrycie napędu warp. Gdy to nastąpiło doprowadzili do spotkania.

    [post="10442"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]

    Może czegoś nie chwytam, ale z tego co pamiętam to Rikerowi i reszcie bardzo w FC zależało na tym by start Phoenixa miał miejsce w jednym konkretnym momencie, po prostu dlatego, że właśnie wtedy w układzie słonecznym znajdował się wulkański statek.

    Co do Wulkan w TOS to przypominają tych z ENT, wystarczy przypomnieć Spocka szpiegującego dla Floty w "The Enterprise Incident", czy Sareka ze wstrętem ignorującego własnego syna w "Journey to Babel",o T'Pring w "Amok Time" nawet nie wspominając. Nie wiem dlaczego ale polscy trekerzy zwykle bezrefleksyjnie przyjmują tezę o "zaburaczeniu" Wulkan z dwóch pierwszych sezonów ENT.

    IRU
    Participant
    #28235

    Po oglądnięciu ostatnich odcinków ENT-ka stwierdzam że zaczyna się rozjasniać sytuacja tutaj omawiana. Po odnalezieniu Pism Suraka Volkanie pewnie pod ich wpływem trochę się zmienią na bardziej opanowanych i logicznych 🙂 tak jak w TNG czy VOY-u, ale to potrwa bo trzeba te dzieła przetłumaczyć i opublikować. Wiadomo że oryginał różni się znacznie od późniejszych kopi , które znieksztaucały interpretację myśli Suraka. Może to sprawi że Volkanie będą dla Ziemian bardziej mili i pomocni.A jeśli chodzi o tworzenie Federacji to też widać pierwsze światełko w tunelu.I chociaż Entek jest zaburaczony na maxa to akurat tutaj sytuacja jest jak na razie ciekawie pokazana i prowadząca w dobrym kierunku.Mówie tu o docinku "United" i "The Aenar">SPOILER

    Toreth
    Participant
    #75452

    Mod: Posty przeniesione z tematu o Williamie Shatnerze.

    Też myślałam, że Tuvok ma się do Vulcana, jak wół do piernika, dopóki nie zobaczyłam tej żenady, mającej być T'Pol. Klasyczny przykład jak Vulcan grać nie należy :wacko:

    Lo'Rel
    Participant
    #75458

    dopóki nie zobaczyłam tej żenady, mającej być T'Pol.

    T'Pol według mnie wcale zła nie była, szczególnie w trzecim sezonie, jak na Volkankę mieszkającą ileś lat na Ziemi, w zupełnie odmiennej kulturze, to postać jest całkiem ciekawa.

    Eviva
    Participant
    #75459

    Też myślałam, że Tuvok ma się do Vulcana, jak wół do piernika, dopóki nie zobaczyłam tej żenady, mającej być T'Pol. Klasyczny przykład jak Vulcan grać nie należy :wacko:

    Widzisz, dla mnie Tuvok jest przykładem na pakowanie politycznej poprawności tam, gdzie nie jest właściwa. Ktoś się uparł, że może być czarny Wolkanin, a gdy ktoś inny próbował oponowac, oskarżono go o rasizm i z punktu się wycofał. No i wyszedł nam Tuvok - ni pies, ni wydra. T'Pol jako postac nie jest wcale zła, można najwyżej mieć pretensje do Jolene Blalock i jej warsztatu aktorskiego (ktoś jeszcze narzeka na Shatnera :)?)

    Toreth
    Participant
    #75461

    Dokładnie to mam na myśli: beznadziejną aktorkę, bo postać to może i byłaby do rzeczy, ale została dokumentnie spaprana. A na początku to nawet nie fatygowali się, by jej brwi zrobić.

    Eviva
    Participant
    #75467

    Dokładnie to mam na myśli: beznadziejną aktorkę, bo postać to może i byłaby do rzeczy, ale została dokumentnie spaprana. A na początku to nawet nie fatygowali się, by jej brwi zrobić.

    Może doszli do wniosku, że i tak nic jej nie pomoże?

    Flashbones
    Participant
    #75468

    A ja uważam, że Tuvok jest całkiem dobry i wcale nie jest taki beznadziejny. T'Pol to taka średniaczka, raz lepiej raz gorzej. Spock jest najlepszy, ale przez to, że jest mieszancem, posiada cechy ludzkie i wolkańskie co jest jego siłą.

    Eviva
    Participant
    #75469

    A ja uważam, że Tuvok jest całkiem dobry i wcale nie jest taki beznadziejny.

    Zaraz beznadziejny - ja go nawet lubię, ale żaden z niego Wolkanin. Zwykły Murzyn, i żeby to jueszcza Maywether, dałoby się patrzeć, ale tak...

Viewing 15 posts - 16 through 30 (of 80 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram