Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG Wojna Federacyjno-Kardazjańska

Wojna Federacyjno-Kardazjańska

Wyświetlanie 15 wpisów - od 121 do 135 (z 355 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Zarathos
    Uczestnik
    #22666

    Styczynski usmiechnal sie, slyszac rade McCaleya.

    - Nie sadze mruknal do siebie. - widzac co z Olympusem zrobili kardassianie, stal sie wiecej niz wsciekly. Lapanie jencow to jedo, zabijanie bezbronnych z zimna krwia, to juz zupelnie co innego.

    - Sternik, kurs na kardasski okret dowodzenia, ustawcie nas bezposrednio nad nim i utrzymujcie tak. Niech Drow i Daredevil skoncentruja się na Tongach, ale celuja w reaktory. Maja je wylaczyc, nie zniszczyc. Drow ma tez namierzyc biosygnature Se'Dathy i Shincary i przejac ich za wszelka cene. Bez wzgledu na to na jakim okrecie beda. Taktyczny, jak znajdziemy sie nad okretem dowodzenia, salwa ze wszystkich fazerow i przedniej wyrzutni. Jak bedzie trzeba mozesz przekierowac moc z kazdego systemu poza napedem i oslonami. Zaladowac brudna torpede do tylnej wyrzutni. Celowac w mostek, jeden punkt nad mostekiem. Ze wszystkiego. W tym samym momencie, rozumimy sie?

    - Tak sir...

    - Znakomicie. Sternik, wykonac. 0.35c. Potem starjacie sie nas utrzymac nad tymi okretami. Maja tam znacznie mniej uzbrojenia.

    - Aye.

    - Derek, sygnal do Wellingtona. Niech zdejmą oslony Hideki, wezma na hol i uzyja jako tarana przeciwko najblizszemu Galorowi. Do wszystkich, jak kapitan Se'Datha i jego PO beda na juz bezpieczni, kurs ucieczkowy z systemu.

    Dołączona grafika

    I. Thorne
    Uczestnik
    #22669

    Mostek USS Daredevil- Kapitanie, Wraith wydał inne rozkazy. Mamy celować w reaktory, ale nie nisczyć statków.- Co? Nic z tego nie rozumiem. Nadac do Wraitha pytanie: dlaczego nie możemy zniszczyć Tong? Kardazjanie muszą wiedzieć kto tu rządzi. Wysyłać!- Tak jest!

    Reyden
    Uczestnik
    #22672

    Taktyczny : Kapitanie mamy nowe rozkazy od dowócy grupy , mamy ostrzlelać hideki i uzyć jego jako tarana przeciw najbliższemu Galorowi .Ja : I tak zrobimy , tylko sprubujemy upiec wiecej niz 2 pieczenie przy jednym ogniu .Taktyczny , wyceluj całe przednie uzbrojnie w silnki impuslowe tego Hideki , potem bierz go na hol , zaś sternik ma ustawić kurs na najblizeszgo Galora ; potem jak po zderzeniu coś jeszcze z tego Galora zostanie to powtarzamy akcję jeszcze raz, tym razem kierujac się na kolejnego Galora w pobliżu .

    Zarathos
    Uczestnik
    #22673

    Przez chwile Styczynski zastanawial sie, czy McCaleyowi odbilo, czy tylko udaje idiote. Potem uruchomil koma i warkna- Bo na ich pokladach sa nasi ludzie! - zamknął kanał łaczności i chwycił mocniej oparcia fotela. Te Galory mu nie odpuszcza...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #22676

    Mostek USS Daredevil-Bo na ich pokladach sa nasi ludzie! -warknął Styczyński i kontakt został przerwany.- Boże Święty, a Drow to leci jako przystawka do kolacji czy co? - kapitan McCaley nie wiedział o co chodzi - OK. Jakm tak sobie życzy to proszę bardzo. Put, macie czasowy zakaz zniszczenia Tong. Jak nie będzie na nich naszych ludzi to wiesz co robić.- Tak jest.

    Wolf
    Uczestnik
    #22806

    Will ze zgrozą i wściekłością obserwował jak kolejni jego ludzie znikają w blasku kardaziańskich transporterów i nic nie mógł na to poradzić, gdzieś w głebi duszy dziekował im za to, choć niewielu przeżyje. Opadł na oparcie fotela, teraz mu było naprawdę wszystko jedno, atakować nie może, uciekać też nie, pozostało czekać aż i on zostanie zabrany z pokładu jego okrętu, wiedział że bedzie przesłuchiwany, widział że nie może nic powiedzieć, wierzył w swoich ludzi że i oni bedą twardzi i niczego nie zdradzą. Pozostali dwaj oficerowie na mostku obrócili się w jego stronę z pytającym spojrzeniem, a może by tak wysadzić okręt, nie to by było tchórzostwem, niech sie z nami jeszcze trochę pomęczą, to tak jakby przyznać im rację że byliśmy za słabi że obronić to co nasze. Ostatecznie uniósł panel i polecił komputerowi pokazanie mu danych personalnych załogi, przegladając spis próbował dopasować twarze i nazwiska do osób z jego załogi. Jeśli to przeżyje odwiedzi każdą z tych rodzin i opowie im jak dzielni byli ich żony, mężowie, córki i synowie. Bedzie to ciężkie zadanie ale co raz postanowione nie może być cofnięte.- Pozostała nasza trójka - rzucił od niechcenia - niech wieczność ma nas w swojej opiece.

    Kronos
    Uczestnik
    #22809

    Rozdział XIII

    Cardassiański okręt dowodzenia C.S.U Kraxon……

    Ostrzelany przez Legata Kella federacyjny krążownik zatrząsł się pod uderzeniami torped. Osłony wrogiej jednostki spadły gwałtownie do 55% mimo to okręt utrzymywał kurs. Niagara przedarła się pomiędzy trzema cardassiańskimi okrętami i pomknęła w kierunku dryfującej Mirandy……..

    - Utrzymać kurs pościgowy ! – rozkazał Kell

    - Dziobowe uzbrojenie w gotowości - potwierdził Glinn Parn

    Okręty nieznacznie skorygowały lot kierując się w ślad za uciekającym wrogiem. Dziobowe wyrzutnie torped jaki i ciężkie działa fazerowe zaogniły się od przekierowanej w nie energii……..

    - Cel zbliża się do jednostek przejmujących federacyjny okręt ! Dowódco trzy federacyjne okręty prowadzone przez jednostkę klasy Ambasador przedarły się przez zaporę ! Zaraz otworzą ogień do naszych jednostek ! Tongi przerywają transport i podnoszą osłony ! - krzyknął taktyczny

    Legat Kell chłodno ocenił sytuację. Atak prowadzony przez federacyjne okręty mimo iż nie brak było mu impetu skazany był na niepowodzenie. Cardassiańskie okręty zaciskały kleszcze……….

    - Wysłać rozkaz do C.S.U Tong, mają dalej ostrzeliwać okręt klasy Ambasador ! Grupa abordażowa ma ich wspomóc ! - rozkazał Legat

    - Dowódco Niagar w zasięgu uzbrojenia ! Chcą pochwycić nasz okręt wiązką ! – zameldował nagle taktyczny

    Kell spojrzał złowrogo na federacyjny okręt, poczym rozkazał……..

    - Ognia !

    W kierunku Niagary pomknęło 6 torped w towarzystwie czerwonych promieni fazerów wystrzelonych z trzech Galorów………

    W tym samym czasie okręty otaczające wrak Mirandy ruszyły do walki. Zwinny Hideki wystrzelił jak z procy kierując się prosto na jednostkę klasy Cheyenne unikając tym samym niebieskawej wiązki wystrzelonej z Niagary. Osłony patrolowca zajęczały od ostrzału z fazerów ale nie ugięły się. Mały okręt związał się walką z federacyjną fregatą.

    W ślad za nim podążyły z wolna okręty klasy Tonga wybierając sobie dogodne cele. Okręty te były zmuszone do przerwania akcji abordażowej z powodu zbliżającego się zagrożenia. Część załogi dryfującej Mirandy znajdowała się już w celach jednakże na pokładzie ciągle przewijały się grupki prowadzonych jeńców. We wraku Mirandy pozostało co prawda kilka osób jednakże wydawało się iż mogę one spokojnie poczekać na swoją kolej. Pierwszeństwo miały teraz pozostałe okręt Gwiezdnej Floty, uzbrojenie Tong zaczęło przemawiać………..

    Tymczasem…………

    Grupa dowodzona przez C.S.U Tong również nie próżnowała. Cztery Galory z pełną impulsową minęły federacyjne jednostki by po chwili ostrzelać wiodący okręt z rufowych wyrzutni. W kierunku rannego Ambasadora pomknęły trzy gwiazdki Po odpaleniu pocisków grupa zaczęła wykonywać skoordynowany zwrot by móc podążyć za wrogiem………

    W trakcie gdy federacyjne okręty coraz bardziej związywały się walką z krańcu systemu zaczęło zbliżać się w ich kierunku nowe zagrożenie. Dziesięć cardassiańskich okrętów ruszyło z pełną impulsową by dopełnić losu grupy ratunkowej………………

    ****************

    Okręty lecące kursem przechwytującym :

    C.S.U Kraxon - okręt dowodzenia osłony 74% - atakuje USS Wellington

    C.S.U Arax ( klasa Galor )– osłony 33% - atakuje USS Wellington

    C.S.U Tragen ( klasa Galor )– osłony 33% - atakuje USS Wellington

    Grupa 4 okrętów klasy Galor pod dowództwem C.S.U Tong – osłony 100% - atakuje USS Wraith

    Okręty oskrzydlające dryfujący okręt klasy Miranda :

    1 klasy Tonga – kadłub 97%, osłony 88% - atakowana przez USS Daredevil

    1 klasy Tonga – kadłub 98%, osłony 60% - atakowana przez USS Drow

    1 klasy Hideki – osłony 58% - atakowany przez USS Wellington

    Okręty wokół stacji:

    3 klasy Hideki - dwa osłony 100%, trzeci patrolowiec osłony 26% – sprawne tylko dezruptory

    2 klasy Tonga – osłony 100% - 1 klasy Tonga osłony 82%

    1 klasy Galor - C.S.U Kulinor - osłony 100%

    Stacja – osłony opuszczone – kadłub uszkodzony – systemy zabezpieczone – załoga ewakuowana

    Do walczących okrętów zaczynają się zbliżać cardassiańskie okręty - 4 okręty klasy Galor, 6 okrętów klasy Tonga

    *************************

    Seldon
    Uczestnik
    #22810

    Arthus, granica federacyjno-kardazjańska. I ponownie grupa ratunkowa znalazła się w wielkich tarapatach. Po dokonaniu oceny sytuacji kapitan Styczyński zadecydował, aby próbować przyjść na ratunek lekkomyślnemu kapitanowi Mirandy, jednakże decyzja ta okazała się równie niefortunna. Być może wynikało to z nieodpowiedniej oceny sytuacji na polu walki, jednakże nawet bez dyskusji na temat przyczyn los pozostałych w systemie pięciu okrętów Floty wydawał się być przesądzony... Trzy jednostki pod dowództwem kapitana Styczyńskiego skierowały się wprost na dryfującą w ich kierunku Mirandę, nie zważając na obecność przed dziobem czterech okrętów klasy Galor, które jednak nie zamierzały czekać bezczynnie i przepuścić jednostki Floty. Ogień wroga skupił się na USS Wraith, w którego stronę wystrzelono następne torpedy fotonowe. Ponadto Tongi i Hideki, dotychczas zajmujące się martwym kadłubem USS Olympus w tym momencie przyłączyły się do walki, atakując pozostałe dwie jednostki: USS Drow i USS Daredevil. Trzy okręty spektakularnie ominęły Galory, przelatując obok nich, jednakże tak bliska odległość spowodowała, że większość wymierzonego w Ambassadora uzbrojenia trafiła w cel - cztery torpedy uderzyły w osłony, które natychmiast opadły - okręt stał się całkowicie bezbronny wobec broni przeciwnika. Jednakże nie cała energia torped została pochłonięta przez osłony - pojawiły się duże uszkodzenia kadłuba, wyrwy i pęknięcia, na szczęście na bieżąco łatane przez automatyczne pola izolujące. Niestety zawiodły systemy sensorów dalekiego zasięgu, a także podtrzymywanie życia i grawitacja na kilku pokładach. Nie dość jeszcze było niefortunnych okoliczności - jednostka kapitana Styczyńskiego znalazła się pomiędzy czterema Galorami a trzema lekkimi okrętami kazdazjańskimi. Co więcej, w większej odległości znajdowały się również trzy inne jednostki klasy Galor i nadchodzące, aczkolwiek już niewidoczne dla załogi Ambassadora wrogie posiłki. USS Daredevil jako okręt słabszy był w większości ignorowany - o co jego załoga raczej nie mogła mieć pretensji. Po ominięciu, wraz ze swoją rozpadającą się formacją, czterech wrogich jednostek został ostrzelany przez dwa okręty klasy Tonga, w związku z czym o jego osłony rozbiły się dwie torpedy fotonowe, co w pewnym stopniu zmniejszyło status osłon Niagary. Podobnie rzecz miała się z USS Drow, aczkolwiek Cheyenne został ostrzelany tylko przez jednego Hideki. W systemie pozostawał jeszcze USS Wellington, który znalazł już się przy wraku, dowodzonym przez kapitana Mandelę, Aczkolwiek okręt kapitana Reydena został ostrzelany przez trzy okręty z grupy, przewodzonej przez zmodyfikowany okręt dowodzenia, prawdopodobnie kierowany przez Legata Unii Kardazjańskiej. Kapitan Reyden widać nie zdawał sobie sprawy z niebezpieczeństwa, na jakie się narażał, kierując okręt z szybkością dziewięciu dziesiątych prędkości światła. A jeżeli nawet, to sądził prawdopodobnie, że jego Niagara wytrzyma długotrwały ostrzał trzech okrętów klasy Galor, co oczywiście było nieprawdopodobieństwem. Plan pochwycenia patrolowca wiązką trakcyjną, po czym skierowania go na linię ostrzału nie powiódł się - dowódca niewielkiej jednostki dostatecznie zręcznie manewrował, tak że niestety USS Wellington pozostał bez osłony. To właśnie wykorzystali Kardazjanie, którzy ostrzelali Niagarę. Torpedy i wiązki dezruptorów pomknęły w jej kierunku, a z powodu Hideki na wiązce ściągającej nie mogła ona optymalnie manewrować. W osłony uderzyło pięć torped, które natychmiast spowodowały ich zniknięcie. Okrętem targnął wielki wstrząs, jednakże nie był to koniec - kadłub przez pewien czas ryły wiązki ciężkich dezruptorów, dając upust sadystycznym skłonnościom kapitanów wroga. Poszycie drastycznie traciło na integralności, wyrwy, pęknięcia groziły rozpadnięciem się całej konstrukcji. Pokładami wstrząsnęło kilka eksplozji plazmy, przestał działać reaktor warp, zaś w maszynowni wydostawała się plazma. Na wielu pokładach nastąpiły rozszczelnienia, których nie zdołały zabezpieczyć pola integrujące - w tym na mostku - i na nich w ciągu kilku minut temperatura i ciśnienie miały spaść do zera. Większość żywotnych systemów okrętu: komunikacja, napęd, podtrzymywanie życia, generator osłon, uległo znacznemu uszkodzeniu lub całkowitemu zniszczeniu. Straty w ludziach również były bardzo znaczne... Na pokładzie Mirandy pozostały naprawdę już tylko jednostki. Na samym mostku - teoretycznym centrum dowodzenia, w którym tak naprawdę nic nie wiedziano - pozostały wraz z kapitanem trzy żywe osoby, które oczekiwały na transport na pokład wrogich okrętów. Jednakże nic takiego się nie stało - proceder znikania załogi w blasku transportera został przerwany. Na ekranie sensorów, które o dziwo jeszcze były sprawne (aczkolwiek tylko bliskiego zasięgu) widoczne były cztery jednostki Floty, w tym jedna bardzo blisko, które prawdopodobnie przyszły na ratunek sponiewieranym resztkom załogi Olympusa. W pewnym momencie przez okno w gabinecie kapitańskim, którego drzwi leżały poskręcane kilka metrów dalej, oraz na śnieżącym obranie z dziobowej kamery, wyświetlanym na głównym ekranie, dał się w całej swej krasie widzieć porozrywany, lekko dryfujący wrak okręty klasy Niagara...W ciągu kilku następnych minut USS De Lamarck wraz z ciągniętym na wiązce trakcyjnej USS Precious mają dotrzeć do Bazy Gwiezdnej 74..._______________________________________________USS Drow – osłony 35%, integralność kadłuba 100% - trafienie dezruptorami i jedną torpedą.USS Daredevil - osłony 68%, integralność kadłuba 100% - trafienie dwoma torpedami i dezruptorami.USS Wraith – osłony 0%, integralność kadłuba 77% - trafienie czterema torpedami; wyrwy i pęknięcia kadłuba, uszkodzenia sensorów dalekiego zasięgu, uszkodzenia podtrzymywania życia i grawitacji na kilku pokładach.USS Wellington - osłony 0%, integralność kadłuba 20% - trafienie pięcioma torpedami i ciężkimi dezruptorami; dryfuje, liczne wyrwy i pęknięcia kadłuba, niesprawny napęd warp, niesprawny reaktor M/AM, zniszczona sieć dystrybucji energii, wycieki plazmy, uszkodzenia komunikacji, napędów impulsowego i warp, podtrzymywania życia, generatora osłon, dekompresja kilku pokładów.

    Zarathos
    Uczestnik
    #22813

    - Operacyjny, namierz kapitana Olympusa i przetransportuj go na mostek, jezeli ejst tam jeszcze jakas zywa zaloga, to takze. Sternik, zerwac blokady impulsowe, kontynuowac na kursie, maksymalna moc silnikow, predkosc do 0.99c wlacznie. Reszta grupy niech leci za nami. Taktyczny, namiezyc Olympusa i po transporcie kapitana i tylu zalogi, ilu zdolamy, zniszczyc okret.- Sir?- Slyszal pan. Zniszczyc okret.- Ale...- Wykonac- Aye, sir

    I. Thorne
    Uczestnik
    #22849

    Mostek USS Daredevil- Cholera, ale baty. - powiedział kapitan McCaley - Jakie uszkodzenia?- Wraith i Wellington nie mają osłon, Wellington ma uszkodzony napęd warp i dryfuję.- odpowiedział Sorjun.- K... Trzeba stąd spadać. Bierzemy Wellingtona na hol i zmykamy. Przekażcie Drowowi, jest przewodnikiem. My zamykamy pochód. Otworzyć kanał do Wellingtona i Wraitha. - Otwarty!- Panowie. pora zmykać. Jako,że nie macie osłon, mam pewien pomysł. Jeśli się da teleportujcie torpedy przed dzioby ścigających nas jednostek. To trochę ich spowolni. McCaley out. Put, strzelaj do najbliższych jednostek i niech rufowa wyrzutnia nie próżnuje.

    Zarathos
    Uczestnik
    #22850

    - widze, panie McCaley, ze wreszcie zaczyna pan rozumiec rozkazy. Nie musi ich pan tylko w kolko powtarzac. Koniec.- Taktyczny, namierz Olympusa i strzelaj jak tylko transportery zakoncza robote. Potem przestaw wyrzutnie w tryb automatyczny, niech ustawiaja za nami i po bokach trasy pola minowe z torped. Tylna tuz za nami, dziobowa na burty. Ostrzezcie pozostalych.-Aye.

    Kronos
    Uczestnik
    #22960

    Rozdział XIV

    :uk: Cardassiański okręt dowodzenia C.S.U Kraxon……

    - Cel unieszkodliwiony ! Integralność kadłuba krytyczna ! – zameldował taktyczny

    Na głównym ekranie pokiereszowana, dymiąca Niagara dryfowała bezwładnie. Legat kiwnął głową z zadowoleniem……..

    - Dobrze, C.S.U Arax i C.S.U Tragen mają zająć pozycje po burtach Niagary ! Sternik ustaw nas przed wrogim okrętem szybko ! - padł rozkaz Legata

    Trzy Galor lecąc z pełną impulsową zaczęły mijać wrak Niagary zajmując wyznaczone im pozycje………..

    W tym samym czasie C.S.U Tong kontynuował atak. Cztery Galory podążały krok w krok za uszkodzonym Ambasadorem. Formacja okrętów Gwiezdnej Floty zaczęła się rozpadać. Wrogie jednostki znalazły się pod silnym ostrzałem cardassiańskich krążowników i niszczycieli. Osłony majestatycznego Ambasadora w końcu znikły a kadłub zaczął doznawać coraz większych uszkodzeń. Podobnie działo się też z pozostałymi dwoma okrętami. Los federacyjnych okrętów wydawał się przesądzony………

    Jednak nagle sytuacja zaczęła się zmieniać……, ostrzeliwany Ambasador zaczął gwałtownie przyspieszać, chwilę później czujniki cardassiańskich okrętów wykryły pociski lecące w kierunku wraku Mirandy. Federacyjny okręt w jednej chwili zniknął w jasnej eksplozji. Zniszczenie okrętu wywołało zamieszanie na polu walki. Cardassiańscy dowódcy nie spodziewali się takiego obrotu sprawy. Wykorzystując te darowane, cenne sekundy dowódca Ambasadora nakazał odwrót. Okręt klasy Cheyenne podobnie jak Ambasador przerwał walkę i obrał kurs prowadzący w kierunku krańca systemu. W tym samym czasie okręt klasy Niagra mający jak na razie najmocniejsze z pośród całej grupy osłony podjął próbę zbliżenia się do dryfującego siostrzanego okrętu. Jednak szybko został zmuszony do zmiany kursu. Czujniki Niagary ukazały dowódcy beznadziejność akcji ratunkowej. Dryfujący okręt otoczony został przez trzy Galory blokujące dojście do wraku natomiast w bezpośrednim sąsiedztwie Niagary pozostałe cardassiańskie okręty zaczęły zaciśniać formacje zmuszając federacyjny okręt do ucieczki……………

    Na pokładzie okrętu dowodzenia Legat Kell obserwował z zadowoleniem wycofujące się okręty. Trzy uszkodzone jednostki w gradzie fazerów i dezruptorów wystrzeliwanych z ścigających je cardassiańskich okrętów uciekały pokonane…………

    - Dowódco ! Wrogie okręty przyspieszają do 0,99C……. stawiają też na kursie naszych okrętów torpedy aby spowolnić pościg ! - zameldował taktyczny

    - Mam rozkazać zwiększenie prędkości ? - spytał Glinn Parn

    - Nie - odpowiedział Legat – Niech lecą , niech C.S.U Tong dopilnuje tylko aby nie zgubili się gdzieś po drodze. Niech odprowadzą ich do granicy………

    - Tak jest

    Legat spojrzał na mapę taktyczną systemu…….. trzy symbole okrętów Gwiezdnej Floty oddalały się ze stałą prędkością. Tuż za nimi podążała grupa pościgowa…. Niech uciekają - pomyślał – Zaniosą odpowiednie przesłanie Federacji siejąc strach w szeregach Gwiezdnej Floty…..

    Kell skupił uwagę na symbolu stacji….System wydawał się zabezpieczony, stacja wymaga co prawda napraw ale przetrwała atak, przybyłe posiłki zabezpieczą wystarczająco obronę systemu przed ewentualnym kontratakiem. Teraz nadszedł czas aby umocnić zdobyte pozycje…..

    - Dowódco, co robimy z Niagarą ? - przypomniał po chwili Parn przerywając rozmyślania Kella….

    - A tak, Mirande straciliśmy ale za to mamy coś lepszego…… Niech C.S.U Arax i C.S.U Tragen rozpoczną transport jeńców…… Główne punkty najpierw, nie chcę niespodzianek – odpowiedział Kell

    Glinn skinął potwierdzająco głową i wydał odpowiednie rozkazy. Po chwili dwa Galory utrzymujące pozycje po obu burtach Niagary opuściły osłony i rozpoczęły transport załogi federacyjnego okrętu. Główne pokłady zaczęły pustoszeć. Wkrótce miejsce oficerów Gwiezdnej Floty zajmą grupy abordażowe zabezpieczające cenny łup………….

    ****************

    Okręty wokół uszkodzonej Niagary:

    C.S.U Kraxon - okręt dowodzenia osłony 75%

    C.S.U Arax ( klasa Galor )– osłony opuszczone - przejmuje USS Wellington

    C.S.U Tragen ( klasa Galor )– osłony opuszczone - przejmuje USS Wellington

    Grupa 4 okrętów klasy Galor, 2 Tong i 1 Hideki pod dowództwem C.S.U Tong – kontynuuje pościg

    Okręty wokół stacji:

    3 klasy Hideki - dwa osłony 100%, trzeci patrolowiec osłony 40%

    2 klasy Tonga – osłony 100% - 1 klasy Tonga osłony 82%

    1 klasy Galor - C.S.U Kulinor - osłony 100%

    Stacja – osłony opuszczone – kadłub uszkodzony – systemy zabezpieczone – załoga ewakuowana

    Cardassiańskie posiłki, 4 okręty klasy Galor i 6 okrętów klasy Tonga zabezpieczają system.....

    *************************

    Od MG : Uzupełnienie

    USS Drow – osłony 25% - trafiony dezruptorami – wycofuje się z systemu

    USS Daredevil, - osłony 45% - trafiony dezruptorami - wycofuje się z systemu

    USS Wraith – osłony 0% - kadłub 55% - uszkodzenia systemów, udał mu się ten transport - wycofuje się z systemu

    Grupa 4 okrętów klasy Galor, 2 Tong i 1 Hideki pod dowództwem C.S.U Tong – kontynuuje pościg za tymi okrętami - odległość wzrasta

    USS Wellington - osłony 0% - kadłub 20% - okręt unieszkodliwiony - przejmowany przez dwa Galory – oficerowie z głównych pokładów przesyłani są jako pierwsi......

    USS Precious dolatuje do Bazy Gwiezdnej 74 i przynosi jej załodze złowrogie wieści dotyczące misji ratunkowej w systemie Arthus......

    *************

    Wolf
    Uczestnik
    #22981

    Kapitan Mandela był już gotowy, chwilę później znikneli w blasku transportera pozostali dwaj ofiecrowie będący na mostku jak i on sam również, spodziewał się typowego wystroju wnętrz okrętu kardasiańskiego, jakież było jego zdziwienie gdy okazało się że znajduje się na pokładzie okrętu federacyjnego, blisko konsol czekali już medycy, jeden z nich podszedł do niego ale Will odtrącił go, wyszedł z pokoju i natychmiast udał się do turbowidny.W windzie o mało nie upadł, wsparł się o ścianę, chciał zobaczyć po raz ostatni swój okręt.- Mostek - cicho wyszeptał Kilkanaście sekund później był już na miejscu, wszedł w chwili gdy w Mirandę trafiały torpedy, z oczu popłyneły mu łzy, okret eksplodował, wyzwolona energia zżerała okręt pozostawiając kilka szczątków. Zdołał wypowiedzieć tylko kilka słów- Dziekuje kapitanie Styczyński - i zemdlał

    Zarathos
    Uczestnik
    #22984

    Styczynski popatrzyl zimno na kapitana Olympusa. Skrzywil sie, slyszac slowa podziekowania. I nie mial zamiaru na nie odpowiadac. Odwrócił się do szefa ochrony

    - Franz, odtransportować kapitana Mandelę do celi. Jeżeli doktor uzna, że to niemożliwe ze względów zdrowotnych, kapitan Mandela ma być pod stałą strażą. To samo dotyczy pierwszego oficera Olympusa, jeżeli go wydobyliśmy. Na obojgu ciążą zarzuty nieposłuszeństwa na polu bitwy.

    - Aye - odpowiedział Franz vonKuntz, dowódca oddziałów bezpieczeństwa Wraitha. Wcisnął parę przycisków na konsoli wzywając medyków. Okręt był zbyt uszkodzony, żeby jego ludzie mieli czas na niańczego Mandeli, musiał się więc tym sam zająć. Gdy na mostku pojawili się lekaże z noszami poprosił o pozwolenie opuszczenia mostka. Styczyński skinął głową i zapatrzył się w ekran pokazujący malejące z każdą chwilą okręty Kardassian które ich ścigały. Uśmiechnął się smutno i wstał z fotela

    - Derek, przejmujesz dowodzenie. Przejść na żółty alarm. Jak tylko opuścimy system, kurs do domu.

    Nie czekając na potwierdzenie wyszedł do swojego biura. Obrzucił wzrokiem bałagan i usiadł na na podniszczonym fotelu. Wziął w rękę padda i uruchomił zapis:

    Styczyński, kapitan, Jerzy Marek. data gwiezdne....

    Raport z bitwy w układzie Arthus...

    ...

    W związku z niepowodzeniem ataku oraz moją niemożnością opanowania oficerów kierujących dowodzonymi przezemnie okrętami, wnioskuje o odwołanie mnie ze stanowiska dowódcy V dywizji oraz przeniesienie na stanowisko niebojowe.

    Podpisano:

    Styczyński, kapitan, USS Wraith.

    Reyden
    Uczestnik
    #22986

    Ja: No cóż panowie, staraliśmy się jak mogliśmy, ale nam nie wyszło, niestety kardachy mają przewagę, po stracie Mirandy prawdopodobnie nasz okręt będzie ich kolejnym celem, ale nie pozwolę im go przejąć...W tym momencie odezwał się komputer:ALARM!!! Intruz na pokładzie!!! JA:... No to zaczęło się, teraz możemy zrobić tylko jedno.Taktyczny - uzbrój wszystkie torpedy na pokładzie, detonacja równo z rdzeniem WARP, ew., jeżeli autodestrukcja nie zadziała to 5 sekund później, sternik kurs kolizyjny na najbliższego Galora, prędkość manewrowa ( tylko to mam).Maszynownia - załóżcie ładunki wybuchowe na rdzeniu WARP, czas: 35 sekund i jak jeśli to możliwe postarajcie się przeciążyć silniki impulsowe i WARP.Komputer - rozpocznij sekwencję autodestrukcji - autoryzacja Reyden kappa 47634454 tango 99988 gamma, czas 30 sekund, odliczanie natychmiastowe. JA: No to zostało nam 30 sekund życia, miło było mi z wami współpracować

Wyświetlanie 15 wpisów - od 121 do 135 (z 355 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram