Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG Wojna Federacyjno-Kardazjańska

Wojna Federacyjno-Kardazjańska

Wyświetlanie 15 wpisów - od 106 do 120 (z 355 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • fluor
    Klucznik
    #22479

    USS PRECIOUS

    mostek

    -Odwołuję alarm abordażowy. Brak kontaktu z wrogiem.-ogłosiła komandor Williams, zmieniając ustawienia na konsoli bezpieczeństwa. Oficerowie zgromadzeni na mostku, a także ci w innych pomieszczeniach zaczęli składać broń ręczną do schowków.

    -USS PRINCETON wyciągnął OLYMPUSA z potrzasku, jednak sam doznał poważnych uszkodzeń. Szczegóły nie są na razie dostępne.-powiedział podporucznik Clausehkai.

    -Czy uda mu się przeżyć?-spytał Fluorek.

    -Kapitan Styczyński wydaje nowe dyspozycje na kanale taktycznym... dla nas bez zmian, ale część floty zawróci po naszych rozbitków.-zameldowała podporucznik Links.

    -Trafiła mu się wyjątkowo niesubordynowana grupa.-stwierdził komandor Sshark.-Nie zazdroszczę.

    -Ale skoro zawracają, to znaczy, że chyba udało im się go przekonać?-doradca odwróciła się do Pierwszego.

    -Sąd wojskowy dla wszystkich. Nieposłuszeństwo i złamanie rozkazów w trakcie wojny to jedno z najgorszych przestępstw.-wtrąciła komandor Williams.

    -Pani by wszystkich do więzień wpakowała, a nam potrzeba teraz doświadczonych żołnierzy.-odparował Clausehkai.

    -Ci nie zachowują się jak doświadczeni kapitanowie.-odburknęła szefowa ochrony.

    -Komandorze, za pół godziny odwołamy zmianę alfa.

    -Tak jest, kapitanie.

    -Idę do maszynowni, Pierwszy przejmujesz mostek.-Fluorek wstał z fotela i zwrócił się w kierunku windy. Tuż za nim pobiegła porucznik Peterson.

    Gdy kapitan wyszedł, komandor Sshark usiadł wygodnie na fotelu dowódcy, a rozmowy na chwilę ucichły.

    -Ciężkie więzienie to za mało dla takiego lekkomyślnego zachowania.-ponowiła temat Alexandra Williams.

    -Nonsens...-powiedział ktoś, na myśl o masowym zamykaniu kapitanów Gwiezdnej Floty w koloniach karnych.

    -Pan komandorze pewnie uważa, że wszystko jest w porządku? A może chodzi o znajomości i to, że jednym kapitanom wolno bezkarnie popełniać błędy, a innym nie?

    -Kapitan Mandela opuścił formację i dokonał czynu bliskiego samobójstwu z czego powinien zostać rozliczony. Ciężko tu winić załogę bez znajomości wszystkich okoliczności, ale uważam, że powinien złożyć dowództwo i poddać się karze. O ile przeżyje to starcie. Kapitan Corvus działał w dobrej wierze usiłując ratować życie załogi OLYMPUSA i to może być brane za usprawiedliwienie, choć uważam, że postąpił bardzo głupio i przeszacował swoje możliwości. Dodatkowo dopuścił się samowoli, toteż brudny wpis do akt raczej będzie nie do uniknięcia. Tak ja widzę tę sprawę i tak się rzeczy załatwia w biurze mojego ojca,-w tym miejscu komandor Williams naburmuszyła się.-ale to nie jest sektor Alfa Centauri, tylko pierwsza linia frontu... Sel... Admirał Seldon będzie potrzebować każdego okrętu i każdego oficera, więc nie wykluczam, że skończy się tylko na dużym opieprzu dla wszystkich. Wiele też zależy od zachowania kapitana Styczyńskiego... Nie znam go na tyle, by prorokować jaki kurs obierze wobec swawolników.

    maszynownia

    -Co z warp?-kapitan zaczepił porucznik Maxfarouu.

    -Pracujemy nad tym, kapitanie.

    -Chciałbym poznać jakieś bardziej precyzyjne dane... coś co mógłbym przekazać DE LAMARCKOWI albo Dowódcy.

    -Naprawdę ciężko w tej chwili zgadywać... Sprawdzamy kalibrację systemów, a za mniej więcej 15 minut wykonamy symulację skoku. Nie mamy pewności czy wszystkie emitery są sprawne. Uszkodzenia nie były zbyt rozległe, ale systemy energetyczne były bardzo przeciążone. Sprawdzenie wszystkiego to robota na parę dni, jednak prowizorium powinno być gotowe nie później niż za dwie godziny. A przy odrobinie szczęścia 15 minut.-szefowa maszynowni uśmiechnęła się.

    -Doskonale.

    Wolf
    Uczestnik
    #22501

    Miranda długo nie utrzymała się w warp. Kilkanaście sekund później po udanym pochwyceniu ją wiązką trakcyjną przez USS Princeton wszystko zawiodło. Niagara otrzymała tyle trafień iż po kolei zaczęły padać kolejne systemy, deflektor, generator wiązki .... przynajmniej próbowali - pomyślał William podczas zbierania się z podłogi przy okazji oceniając straty.Wiekszość oficerów na mostku miała złamania lub zwichnięcia, tylko Antopol była cała i zdrowa ale ani myślała ruszać się ze swojego bezpiecznego miejsca.- jakie straty - wycedził Mandela plując krawią na podłogę- gorzej być nie mogło, struktura okręty fatalna, jedyne co jeszcze dobrze działa to prowizoryczne silniki impulsowe - odpowiedziała Mary- co z Princetonem - są w takiej samej sytuacji co my, mam dane o naszej załodze - przez chwile zaniemówiła, to co zobaczyła na ekranie swojej konsoli sprawiło że silnej i enrgicznej kobiety pozostała mała i bezbronna kobietka, Charlie nie czekał aż dojdzie do siebie, wystukał coś na konsoli a póżniej przekręcił ekran w stronę Willa- wielu zabitych i ciężko rannych, grupa abordażowa praktycznie w rozsypce ale to nie dzieki nam - jego to tez podłamało, mamrotał przez chwilę sam do siebie - odzyskałem parę czujników - odezwała się lekko uradowana Hanna -mam lokacje naszych i przeciwnika jednostek w promieniu 0.01 ly - Antopol kurs na Princetona, daj maksymalnie to co uda ci się wydusić z silników- już się robiMiranda lekko poruszyła się do przodu sunąc w wyznaczonym kierunku- chyba flota spróbuje ponownie tego manewru, do przejęcie zostało 5 minut - zakomunikowała Antopol

    Kronos
    Uczestnik
    #22522

    Rozdział XI

    Cardassiański okręt dowodzenia C.S.U Kraxon :uk: ........

    Legat Kell chwycił się mocniej fotela szykując się na uderzenie…….

    - Torpeda trafi w nas za… trzy … dwa … jeden… – meldował taktyczny

    Okrętem targnął wstrząs……

    - Raport

    - Bezpośrednie trafienie… osłony 70%.... żadnych poważnych uszkodzeń

    Legat kiwnął z aprobatą głową, wzmocnione osłony okrętu dowodzenia spełniły oczekiwania dowódcy. C.S.U Kraxon nie był standardową wersją okrętu klasy Galor. Aby móc dostarczyć Centralnemu dowództwu okręt dowodzenia konstruktorzy byli zmuszeni do dokonania kilku modyfikacji. Wnętrze okrętu zostało przeprojektowane. Na rzecz budowy wystarczającej liczby pomieszczeń operacyjnych zrezygnowano z części kajut. Spowodowało to obniżenie stanu załogowego do 200 osób ale jednocześnie zmniejszyło zapotrzebowanie na energię. . Modyfikacji uległy także systemy defensywne i ofensywne okrętu. Jednostka otrzymała wzmocnione osłony natomiast 4 dezruptory spiralne średniej mocy zastąpiono ich mocniejszymi odpowiednikami. Wykonane modyfikacje nie zadowoliły w pełni Centralnego dowództwa gdyż okręt dowodzenia nadal nie mógł równać się z ciężkimi krążownikami Federacji niemniej zapewniał najlepszą ochronę jaką cardassianskie stocznie mogły w danym momencie zaoferować. Centralne dowództwo złożyło zamówienie na dwa okręty dowodzenia. Pierwszy pozostawać maił do dyspozycji centralnych władz natomiast drugi egzemplarz przekazano Legatowi Kell w którego ręce złożono dowództwo sił inwazyjnych………

    - Jaki jest status floty ?

    - Większość okrętów sprawna, towarzyszące nam jednostki doznały uszkodzeń od nadlatujących torped ale naprawy są w toku…… - zaczął meldować Glinn Parn

    Nagle oficer łączności zameldował……

    - Pilny przekaz z C.S.U Tong….. federacyjne okręty wyrwały się z okrążenia wchodząc w warp. Przejmowany okręt klasy Miranda wypadł po chwili do normalnej przestrzeni doznając poważnych uszkodzeń… dryfuje. Drugi okręt…… klasy Niagara który próbował odbić przejmowany przez nas okręt został poważnie uszkodzony w wyniku ostrzału…… również wypadł z warp ! C.S.U Tong wykrył go na skraju systemu ! Grupa C.S.U Tong prosi o zgodę na pościg !

    Oficerowie pełniący na mostku wachtę spojrzeli pytająco na dowódcę… Legat patrzył na mapę taktyczną wyświetlaną na głównym ekranie. Wokół stacji pozostawało 10 okrętów, z czego większość doznała poważnych uszkodzeń osłon. Grupa C.S.U Tong składała się z 7 jednostek…. 4 Galorów, 2 Tong i 1 Hideki. Okręty te były w dobrej formie, dlatego naczelny dowódca zdecydował się podjąć dalszą walkę……

    - Wysłać rozkaz do C.S.U Tong !

    >>Okręty klasy Galor mają przejąć federacyjny okręt klasy Niagara. Jednostką klasy Miranda mają się zająć pozostałe jednostki. Możliwe iż wróg czai się jeszcze gdzieś na granicy systemu. Zachować ostrożność ! << - Wiadomość wysłana – potwierdził po chwili oficer łączności poczym dodał - Legacie....otrzymaliśmy przekaz z C.S.U Kulinor….. informują że zakończyli ewakuację stacji. – poinformował oficer łączności - Bardzo dobrze.....zajmiemy się stacją gdy wszystko się uspokoi… – odpowiedział Kell poczym spojrzał na Glinna Parna.... – Przypomnij mi później żebym nagrodził odpowiednio Gula Torana.... zasłużył na pochwałę.... - Tak to prawda – odparł młody cardassianin Legat ponownie skupił się na taktycznym obrazie systemu. Okręty grupy dowodzonej przez C.S.U Tong podjęła pościg. Cztery Galory odłączyły się od grupy i ruszyły z pełną impulsową w kierunku uszkodzonej Niagary. Los dryfującej Mirandy wydawał się przesądzony. Dwa okręty klasy Tonga w towarzystwie patrolowca zaczęły oskrzydlać federacyjną jednostkę. Nagle w rogu mapy pojawiły się nowe symbole szybko zmierzające w kierunku uszkodzonej Niagary. Czujniki szybko zidentyfikowały sygnatury zbliżających się jednostek. Punktu przybrały symbole Gwiezdnej Floty……… - Czerwony alarm ! - rozkazał stanowczo Legat - Ruszać się ! - ponaglił załogę Glinn Parn słysząc rozkaz dowódcy Wewnątrz okrętu dowodzenia rozległ się alarm……… - Sternik kur na przechwycenie ! Pełna impulsowa ! - rozkazał Glinn Parn - Wysłać rozkaz do C.S.U Arax i C.S.U Tragen mają nam towarzyszyć. Pozostałe jednostki utrzymywać pozycje obronne wokół stacji - polecił Legat Kell - Tak jest ! - padło w odpowiedzi…… Okręt dowodzenia w towarzystwie dwóch Galorów ruszył w kierunku nieprzyjacielskich jednostek. jednostek tym samym czasie Cztery Galory zbliżające się do Niagary zaczęły szykować się do otwarcia ognia…………… **************** Okręty lecące kursem przechwytującym : C.S.U Kraxon - okręt dowodzenia osłony 72% C.S.U Arax ( klasa Galor )– osłony 31% C.S.U Tragen ( klasa Galor )– osłony 31% Grupa 4 okrętów klasy Galor pod dowództwem C.S.U Tong – osłony 100% Okręty oskrzydlające dryfujący okręt klasy Miranda : 1 klasy Tonga – osłony 100% 1 klasy Tonga osłony 61% 1 klasy Hideki – osłony 100% Okręty wokół stacji: 3 klasy Hideki - dwa osłony 100%, trzeci patrolowiec osłony 6% – sprawne tylko dezruptory 2 klasy Tonga – osłony 100% - 1 klasy Tonga osłony 61% 1 klasy Galor - C.S.U Kulinor - osłony 100% Stacja – osłony opuszczone – kadłub uszkodzony – systemy zabezpieczone – załoga ewakuowana ************************* Od MG : Posty zaczniecie pisać jak zawsze po wprowadzeniu Seldona

    Seldon
    Uczestnik
    #22539

    Arthus, granica federacyjno-kardazjańska. Po tym, jak zaplanowana akcja odbijania okrętów przerodziła się w obraz niesubordynacji oficerów, kapitanowi Styczyńskiemu udało się w pewnym stopniu opanować sytuację i wezwać dywizję do odwrotu. Jednakże jeden z kapitanów, widząc okazję do odbicia USS Pronceton, zawrócił swoją jednostkę i skierował się na pomoc. Dowódca grupy okrętów Gwiezdnej Floty nie mógł uczynić nic innego jak wysłać niepotrzebne jednostki do Bazy Gwiezdnej 74, zaś razem z najbardziej nadającymi się do misji pomóc USS Garibladi w ratowaniu "samobójców". Na mostku złowrogo pisnęła jedna z konsoli, kiedy okręt zbliżał się do granicy układu. Niagara szczęśliwie znajdowała się właśnie na tej granicy, więc wchodzenie i wychodzenie z warp na tamtym obszarze nie wiązało się z żadnym niebezpieczeństwem - o którym mógł przekonać się kapitan Corvus podczas wykonywania swoich niezwykle niebezpiecznych i skutenie przepalających cewki warp manewrów. - Kapitanie, USS Wraith, USS Drow i USS Daredevil lecą za nami. - poinformował taktyczny. - Wiedziałam, że Styczyński nie jest aż tak gł... - komandor zastanowiła się chwilę - nierozsądny, aby oddawać okręt w ręce wroga. Kapitan spojrzał na nią lustrującym wzrokiem - wcale nie przejmowała się niestosownością tego, co mówiła. Zdaniem Adara traktowała Flotę jak wielki piknik. - Proszę zachować takie opinie dla siebie. - odpowiedział. - Jesteśmy na granicy układu. Wychodzę z warp. - poinformował sternik. - Dobrze, Marc. Panie Ehrenfeucht, status. - W stronę naszej pozycji zbliżają się cztery jednostki klasy Galor - przewidywany czas przechwycenia to 7 minut. Ponadto leciu u następna grupa Galorów, które stacjonowały przy stacji. USS Olympus w jakiś sposób kieruje się do nas, ale jest oskrzydlany przez wroga, i prawdopodobnie nie dotrze do naszej pozycji. - Marc, zwrot 180 stopni wokoło Princetona. - nakazał kapitan, po czym zwrócił się do oficera naukowego - Kiedy będziemy go mieli po naszej prawej burcie, proszę uruchomi wiązkę traktycją. Później wchodzimy w niski warp. - Tak jest, sir. - potwierdzili oficerowie. Miranda zaczęła zawracać, mając za środek obrotu pozycję uszkodzonego USS Princeton. Po dokonaniu dziewiędziesięcio stopniowego obrotu z warp wyszły trzy pozostałe jednostki Gwiezdnej Floty, prowadzone przez kapitana Styczyńskiego. Prawdopodobnie jak i na pokładach innych okrętów, na Mirandzie panowała nieznośna niepewność, głównie spowodowana niebezpieczeństwem chwili. Załoga znała od dłuższego czas uswojego dowódcę i wierzyła jego umiejętnościom i rozsądkowi, tak więc praktycznie nie liczyła się z możliwością powtórzenia się ratunku w wykonaniu USS Pronceton, jednakże taka świadomość istniała w umyśle każdego z oficerów. - 5 minut do przechwycenia. - powiedział oficer taktyczny, po czym Adar włączył swój komunikator. - "Kapitan do Maszynowni. Potrzebujemy więcej energii do silników impulsowych i manewrowych." - "Postaram się coś zrobić, ale niczego nie obiecuję. Jaka jest konieczność?" - z interkomu odezwał się męski głos z wyraźnym gaelickim akcentem, należący do Głównego Inżyniera. - "Najmniej o 50% więcej." - "To nie jest wykonale w takich warunkach - nie na tym okręcie. Wystaram się o 30%, ale wątpię, czy fizycznie możliwe jest osiągnięcie więce." - "Dobrze." - Adar skrzywił się. - Uruchamiam wiązkę trakcyjną. Wiązka ściągająca pochwyciła nieruchomą do tej pory Niagarę, która zaczęła przesuwać się wraz z Mirandą w kierunku przeciwnym do centrum systemu - wyglądało na to, że okręt kapitana Corvusa zostanie uratowany. W najbliższych chwilach USS Garibaldi miał wejść w warp i skierować się wraz ze znajdującym się na holu USS Pronceton ku Bazie Gwiezdnej 74. Nagle na ekranach sensorów wszystkich okrętow ukazały się nowe sygnatury warp, należące do Unii Kardazjańskiej. Był to kontyngent, który został uprzednio wykryty przez federacyjne instalacje na Celeno i liczył sobie dziesięć jednostek. O tym zagrożeniu już wcześniej zostali poinformowani kapitanowie Zarathos i Corvus, jednakże nie uczynili nic z tą wiedzą, która stała się już wśród federacyjnych dowódców powszechna (może poza kapitanem Mandelą, z powodu uszkodzeń czujników, znajdujących się na USS Olympus). Pojawił się następny powód, który skutkował natychmiastową koniecznością odwrotu z tego systemu.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #22543

    Mosteki USS DaredevilKapitan McCaley właśnie wszedł na mostek, gdy jednostka wyszła z warp. Wystarczyła chwilka aby w jego głowie ułożył się plan. Nie miał tez zamiaru słuchać kolejnego "super" planu Styczyńskiego.- Otworzyć kanał dop Drowa i Wraitha. - Otwarty.- McCaley do reszty. Princeton jest uratowany. Został tylko Olimpus. Kapitanie Styczyński. Nie możemy go zostawić. Proponowałbym ominięcie Galorów. Razem zastopujemy Kardazjan, a niech Drow przetransportuję żywa załogę Olimpusa. Później pożegnalna seria i spadamy. McCaley out.- John. - odezwała sie komandor Christiansen - A jeśli Styczyński ma inne pomysły?- Jak ma inne niech lepiej szybko je przekazuje, bo chyba Kardachy wezwały wsparcie.Nagle kapitana McCaley'a tkneła myśl.- Operacyjny. Czy kapitan Reyden opuścił system?- O ile dobrze wiem to nie.- Nie opuścił atmosfery planety?- Nie.- Niech go szlak. Natychmiast przygotować tyle sond ile się da z sygnałem nakazującym mu natychmiastowe opuszczenie tego systemu.Wykonać!- Tak jest!

    Reyden
    Uczestnik
    #22548

    Ja: Siedzimy tu już od dłuższego czasu, cos mi się wydaje ze USS Garibaldi był jedynym okrętem, który mu odszukaliśmy - pozostałe chyba już odleciały... Taktyczny wystrzel parę sond po za atmosferę Artus II - sprawdzimy, co tam się dzieje.Taktyczny: Sondy wystrzelone. za kilka sekund bedziemy mieć pierwsze odczyty ....Już - nieciekawie to wygląda, większość naszych okrętów jest poza układem, tylko USS Olympus jest jakieś 12 minut drogi od nas, poważnie uszkodzony - osłony ledwo ciągną - leci coś powoli - chyba ma uszkodzone silniki impulsowe i WARP - jest oskrzydlany przez 2 tongi i jednego Hideki, przejmą go za kilka minut.Ja: Hmm, jeżeli przyśpieszymy do 0.9 c to będziemy w stanie dotrzeć do nich w 3-4 min. Sternik: Kapitanie, lot z tak wysoką prędkością nie wpłynie zbyt dobrze na nasza pozycję, wskutek dylatacji czasu bedziemny praktycznie bezbronni, nie lepiej na kilka sekund wejść w niską WARP ( do 1.5)??JA: I ryzykować nieodwracalne uszkodzenia silników:(, juz wolę opuźnienia czasu i sprawny napęd wARP niż go nie mieć, poza tym mamy w miarę mocne osłony, te 3 okręty zbyt dużo nie mogą nam zrobić. FO: Wg. odczytów sond na trasie przelotu do USS Olympus są tylko te 3 okręty, reszta jest parę minut przed nimi, jeżeli się sprężymy to zanim kardachy dotrą do nich, już ich z stamtąd wyciągniemy.Ja: Taktyczny, jak tylko dotrzemy do tych 3 okrętów złap tego Hideki wiązką, wystrzel w niego wszytko, co masz a potem trzymaj go dalej, użyjemy go jako tarana przeciw jednej z Tong - tej słabszej.Sternik, wychodzimy z atmosfery, po wyjściu kurs na USS Olympus, prędkość 0.9 c, Taktyczny, jak tylko opuścimy atmosferę nadaj do USS Olympus, że jak tylko mogą to niech spróbują, Sie obronić przez 3-4 min; potem my się nimi zajmiemy.START.

    Zarathos
    Uczestnik
    #22550

    Styczynski wysluchal McCaleya i lekko sie usmiechnal. - Jak widze, dobrze pan odczytal moje rozkazy. Przez ta druga grupe kardassian bedziemy musieli porzucic Olympusa... ale Drow powinien dac rade ewakuowac zaloge. My będziemy przyjmować na siebie ostrzał, pan ma zając bardziej agresywną postawę. Tylko, panie McCaley, naszym zadaniem jest oslona Drowa, nie niszczenie kardassian. Niech pan o tym pamieta. Styczynski koniec.- Taktyczny, przygotuj najlepsza trase ucieczki z ukladu po ewakuacji Olypmpusa. Jezeli bedzie trzeba, przez uklad na impulsowej. Kardassiania raczej nas nie dogonia. Uwzglednij mozliwosc przekroczenia maksymalnej impulsowej.- Aye.- Sternik, kurs na Olympusa, gdy dotrzemy na miejsce ustaw nas przed Drowem, bedziemy przyjmowac na siebie ewentualny ostrzal. - Sir.Styczynski poprawil sie w fotelu. Dotychczas jeo okret nawet nie zostal drasniety. Ale to sie szybko zmieni...

    Surak
    Uczestnik
    #22564

    - prędkość marszowa- dobrze, wyrwaliśmy się z tego bajzlu, co z naszym maleństwem Shras?- osłony 40% pozatym żadnych uszkodzeń- co za bajzel, cud że mamy w plecy tylko jeden statek, co z resztą jednostek?- okręt Styczyńskiego i 3 inne pozostały w systemie reszta zdolna do skoku uciekła.- co on kombinuje i dla czego nic o tym niewiem. Wiadomość do Styczyńskiego : Tu Surak, co zamierzacie i dlaczego niezostałem o tym poinformowany. - wiadomość wysłana- w miedzyczasie przekierować nadmiar energii w osłony, chcę jaknajszybciej mieć je w pełni sprawne

    Zarathos
    Uczestnik
    #22567

    - Poniewaz ta wiedza do niczego nie jest panu potrzebna, Surak. Ma pan swoje rozkazy. Styczynski, koniec.

    Wolf
    Uczestnik
    #22569

    Miranda nadal suneła niepewnie do przodu oskrzydlana przez parę nieprzyjacielskich okrętów o których nie do końca wiedziała, na ekranie były sygantury ale wmieszane w ogólny szum były trudne do zauważenia.- Mamy ostatnią szansę na to że któryś z okretów floty nam pomoże ale tym razem musimy dać z siebie wszystko, Hilleboe przekaż swoim ludziom aby przygotowali do natychmiastowego transportu 6 torped, to maks co uda sie nam wykonać na tym sprzęcie - Will był trochę zaniepokojony czy przypadkiem flota da sobie z tym spokój i wycofają się poświęcajac jeden okręt, lepiej postapic tak niz stracić całą dywizję, przynajmniej on by tak ... nie to jest niedorzeczne, wyrzucił z siebie takie myśli, miał głęboką nadzieję że powróci do bazy razem ze swoja załogą i okrętem.- Za 3 minuty będą gotowi - Antopol co z silnikami - tym razem pytanie zadał Charlie- Trzymają się, technicy dali spory margines bezpieczeństwa dlatego tak szybko nie wysiądą- Co z osłonami- Technicy pracują nad tym ale wątpię aby sie im udało, za dużo oberwaliśmy, jedna torpeda mniej i mielibyśmy o wiele mniej zmartwień.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #22596

    Mostek USS DaredevilPo wysłuchaniu odpowiedzi Styczyńskiego wszyscy na mostku jak gdyby skamienieli. Wreszcie odezwała się komandor Christiansen:- Zgodził się. Wszystkiego się po nim spodziewałem, ale nie tego.- Wreszcie pokazał, że ma jaja. - odezwała się Put.- Tak. - odpowiedziała komandor - Chyba nie będziesz musiał go "zmieniać" na stanowisku dowódcy, John- Ominie mnie dobra zabawa i sąd polowy. Ale cóż mam zrobić? Dobra. Koniec przerwy na komentowanie. Do roboty. Z tej potyczki tak lekko nie wyjdziemy jak z pierwszej. I jeszcze jedno. Taktyczna. Nasz "admirał" coś wspominał o nie niszczeniu jednostek wroga, ale jeśli jakiś się napatoczy i nie zrozumie, że nie jest mile widziany przy Olimpusie, to daję ci pełnię władzy, jak chcesz ją wysadzić Zrozumiano?- Tak jest!- Sternik. Za wszelką cenę osłąniaj Drowa.- Tak jest!- No to pora zatańczyć!

    Corvus
    Uczestnik
    #22630

    Kapitan budził się powoli. Najpierw poczuł potworny ból w skroniach, później w lewej nodze. Po paru próbach udało mu się otworzyć oczy..- Niech pan leży i się nie rusza, sir. Ma pan wstrząśnienie mózgu i złamana nogę powyżej kolana. - Tora, co się stało? – wychrypiał- Przed wejściem w worp kardachy prawie nas rozstrzelali, jednak zdążyliśmy ale skok nie potrwał zbyt długo. Wypadliśmy z pola i zaczął się chaos. Przeciążenia i uszkodzenia rozniosły się po całym okręcie. Co zresztą widać na załączonym obrazku....Kapitan rozejrzał się na tyle na ile pozwalał mu ból. Zobaczył popękane monitory, iskry sypiące się prawie ze wszystkich konsol i ścian na mostku. Główny monitor rozbity..... a to był tylko mostek.- Ile czasu byłem nie przytomny?- Jakieś 5 min.- Co z ludźmi?- Potłuczeni, połamani ale żyją. Co z reszta okrętu jeszcze nie wiem. Wysłałam ludzi tunelami serwisowymi, ale jeszcze żaden nie wrócił. - Dobrze – kapitan skrzywił się z bólu – oficjalnie przejmujesz dowodzenie dopóki ja nie będę się do tego lepiej nadawał. Najpierw zajmij się podtrzymaniem życia i łącznością, reszta może poczekać.... - Wiem co robić, sir. - To dobrze bo ja się prześpię... – zemdlał

    Kronos
    Uczestnik
    #22632

    Rozdział XII

    :uk: Cardassiański okręt dowodzenia C.S.U Kraxon......

    Legat Kell śledził rozwój sytuacji......

    Cztery okręty Federacji rozdzieliły się, jedna jednostka skupiła się na ratowaniu okrętu klasy Niagara natomiast pozostałe trzy okręty ruszyły na ratunek dryfującej Mirandzie. Siły cardassiańskie podążające im na spotkanie zaczęły przygotowywać się do otwarcia ognia. Cztery Galory które miały przejąć okręt klasy Niagara sunęły z pełną impulsową w kierunku ofiary lecz nie było im pisane jej zdobycie. Federacyjny okręt po niespodziewanej akcji wroga znalazł się poza zasięgiem Cardassian. Pochwycona wiązką trakcyjną Niagara zaczęła szybko się oddalać. Dowódcy Galorów zdając sobie sprawę iż pościg w obecnej sytuacji nie ma szans powodzenia skupili się na nowym zadaniu. W kierunku grupy cardassiańskich krążowników zaczęły zbliżać się szybko trzy federacyjne okręty klasy Ambasador, Cheyenne i Niagara. Ich zamiary wydawały się jasne, kurs jednostek prowadził prosto do dryfującej Mirandy. Okręty klasy Galor natychmiast skorygowały kurs ruszając naprzeciw wrogowi by pochwali otworzyć zmasowany ostrzał w kierunku prowadzącego okrętu klasy Ambasador.………

    W trakcie tej potyczki trzy cardassiańskie okręty oskrzydlające Mirandę otworzyły ogień z dezruptorów ponownie unieruchamiając wrogi okręt i niszcząc resztki osłon które dopiero co podjęły mozolną próbę regeneracji oraz uszkadzając lub niszcząc i tak ledwie działające układy. Następnie okręty klasy Tonga opuściły osłony i rozpoczęły transport. Czujniki zaczęły namierzać załogę Mirandy która systematycznie zaczęła być przenoszona na pokład cardassiańskich okrętów. Patrolowiec towarzyszący okrętom klasy Tonga zajął pozycję obronną …………

    - Legacie ! Czujniki wykryły za nami wrogi okręt ! - zameldował nagle taktyczny odwracając na chwilę uwagę dowódcy od mapy taktycznej…..

    - Co ! Skąd się pojawił ? - spytał Glinn Parn

    - Gazowy Gigant…….. musiał się tam ukrywać ! – odparł taktyczny

    Kell wiedział co należy uczynić. Stanowczym głosem przerwał rozmowę Parna z oficerem taktycznym…

    - Zidentyfikować cel ! Określić kurs ! - rozkazał szybko Legat obserwując przemieszczający się obiekt

    Oficer szybko sprawdził odczyty………

    - Okręt zidentyfikowany jako klasa Niagara..... Wrogi okręt przyspiesza…. 0,7c….0,8c…. 0.9c……. kurs prosto na Mirandę ! – krzyknął cardassianin

    - Głupcy, niewiedzą iż takie latanie sprzyja wycieczką na tamten świat….Czas do przechwycenia Mirandy ? – spytał Legat

    - 3 minuty !

    - Namierzyć z rufowych wyrzutni cel ! - rozkazał Glinn Parn rozumiejąc co zamierza dowódca

    - Gotowe !

    - Gdy nas miną ognia ze wszystkiego co mamy ! Nie zamierzam im oddać tego okrętu ! - rozkazał Legat Kell

    Czujniki uzbrojenia zaczęły namierzać relatywnie wolno przemieszczający się cel…….

    - Ognia ! – krzyknął Parn

    W stronę zbliżającej się od rufy federacyjnej jednostki pomknęły trzy czerwone gwiazdki…….

    W tej samej chwili na mapie taktycznej zaczęły pojawiać się symbole cardassiańskich okrętów wychodzących z warp na skraju systemu……….

    ****************

    Okręty lecące kursem przechwytującym :

    C.S.U Kraxon - okręt dowodzenia osłony 73% - atakuje USS Wellington

    C.S.U Arax ( klasa Galor )– osłony 32% - atakuje USS Wellington

    C.S.U Tragen ( klasa Galor )– osłony 32% - atakuje USS Wellington

    Grupa 4 okrętów klasy Galor pod dowództwem C.S.U Tong – osłony 100% - atakuje USS Wraith

    Okręty oskrzydlające dryfujący okręt klasy Miranda :

    1 klasy Tonga – osłony 100% - osłony opuszczone – trwa transport

    1 klasy Tonga osłony 62% - osłony opuszczone – trwa transport

    1 klasy Hideki – osłony 100%

    Okręty wokół stacji:

    3 klasy Hideki - dwa osłony 100%, trzeci patrolowiec osłony 16% – sprawne tylko dezruptory

    2 klasy Tonga – osłony 100% - 1 klasy Tonga osłony 72%

    1 klasy Galor - C.S.U Kulinor - osłony 100%

    Stacja – osłony opuszczone – kadłub uszkodzony – systemy zabezpieczone – załoga ewakuowana

    *************************

    Od MG : Posty zaczniecie pisać jak zawsze po wprowadzeniu Seldona

    Seldon
    Uczestnik
    #22645

    Arthus, granica federacyjno-kardazjańska. Wraz z podjęciem przez dowódcę federacyjnej grupy oficjalnej akcji ratunkowej pojawiła się dla załóg unieruchominowych okrętów nikła nadzieja na nie tyle przetrwanie, ile nie podzielenie losu jeńców wojennych. Kiedy tylko USS Garibaldi wykonał półpełny obrót wokół dryfującej Niagary, okręt wszedł w warp. zabierając go ze sobą. Obrał kurs na Bazę Gwiezdną 74, aby tam bezpiecznie można było zabrać się za remonty - jednakże najbliższym miejscem, gdzie możnaby było przeprowadzić całkowite naprawy wydawał być się układ Celbarlai, znajdujący się bardziej w głębi federacyjnej przestrzeni. Niestety pozostawał jeszcze problem jednostki, dowodzonej (już całkowicie teoretycznie) przez kapitana Wolfa. Do poruszającego się intrygującym sposobem martwego kadłuba zbliżyły się trzy lekkie jednostki kardazjańskie, które ostrzelały USS Olympus - przez co kilka procent osłon, które zdołały się zregenerować, szybko zniknęły. Niestety kardazjańscy dowódcy przeliczyli się z siłą uzbrojenia, skierowanego w kadłub - pojawiły się nowe uszkodzenia, które niestety okazywały się coraz groźniejsze dla integralności całej konstrukcji. Powstały nowe wyrwy w kadłubie, jednak sposoby ich zabezpieczania były inne niż w przypadku poprzednich - pola izolujące na chwilę zamigotały, po czym znikły, właściwie się nie pojawiając. Na kilku pokładach nastąpiła dekompresja, zbierając krwawe żniwo wśród nie mogącej się bronić, nieprzytomnej załogi. Generator pola siłowego również zawiódł, podobnie jak zapasowe układy energetyczne - pozostały jedynie wyczerpujące się szybko baterie. Ponadto, na kilku pokładach, w tym na mostku, zawiodło podtrzymywanie życia i wentylacja. Stan Olympusa wyglądał niczym wzorcowy katalog usterek technicznych. Jednakże Kardazjanie nie dawali załodze czasu na naprawy - szybko wymanewrowali lecącą jednostkę i rozpoczęli transport znajdującej się na pokładzie załogi. Niewielkiej załogi. Z pokładów zaczęli znikać załoganci i oficerowie, a ponieważ nigdzie nie były rozstawione blikady transportera, nie istniała przed tym procederem jakakolwiek obrona. Biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, iż w wielu przypadkach w halach transportera okrętów Unii pojawiały się zwłoki, z których przed momentem uszło życie - dopełniało grozy i tragiczności sytuacji. Kapitan Mandela, który nie miał już od kilkunastu minut komunikacji wewnątrzokrętowej, nie zdawał sobie sprawy z sytuacji aż do momentu, gdy z pokładu pierwszego również zaczęli znikać w blasku kardazjańskiego transportera jego oficerowie - a tendencja ta wcale nie ustawała, i fakt, że Mandela pozostał na mostku wraz z dwójką innych oficerów zakrawał na cud. Jednakże istniało przecież 33% szansy, że dowódca będzie następny - już niebawem... USS Drow, USS Daredevil oraz USS Wraith zmierzały w kierunku Mirandy, jednakże na kursie, prowadzącym do niego, pojawiły się cztery okręty klasy Galor. Kardazjanie nie czekali i natychmiast otworzyli ogień do zbliżających się jednostek Gwiezdnej Floty. Wystrzelonych zostało osiem torped, które zgodnie pomknęły ku dowodzącemu grupą i najsilniejszemu Ambassadorowi. Celu sięgnęło sześć torped, które szybko zmniejszyły siłę osłon jednostki dowodzenia do zaledwie 26%, wstrząsając pokładem, ale nie wyrządzając większych szkód w sprzęcie i ludziach (nie licząc kilku lekko rannych w ablulatorium). Jednakże trzy te okręty dostały się nie tylko w zasięg Galorów. Lecący w kierunku byłej pozycji Princetona USS Olympus również przekroczył maksymalny zasięg uzbrojenia grupy ratunkowej, jednakże otoczony był przez wroga, szczęścliwe mającego opuszczone osłony... Kapitan Reyden wreszcie zaczął działać w kierunku wydostania się z tego "piekiełka". Po opuszczeniu atmosfery gazowego giganta dowódca podjął decyzję o skierowaniu się na pomoc martwej Mirandzie, jednakże odległość okazała się być zbyt duża, aby istniała możliwość dotarcia na czas do tego okrętu. Dlatego też dowódca Wellingtona postanowił przyspieszyć okręt do szybkości 0,9c, czego nie robili zwykle dowódcy żadnych okrętów. Jednakże kapitan Reyden postanowił podjąć to ryzyko. USS Wellington przyspieszał, podczas gdy został zauważony przez grupę trzech okrętów klasy Galor, z których jeden należał do dowodzącego operacją inwazji Legata. Wystrzeliły one w kierunku Niagary trzy torpedy, które pomknęły w kierunku jednostki. Na mostku USS Wellington wydawało się, że torpedy poruszają się z dwukrotnie większą szybkością niż powinny i, pomimo wysiłków sternika, nie udało się ich ominąć - wszystkie trafiły w osłony. Okrętem silnie wstrząsnęło, większa część stojących ludzi odbyła spektakularny lot na ściany lub posadzkę pokładu, co wywoływało poważne obrażenia. Po niecałych dwóch minutach, jakie odmierzył zegar pokładowy Niagary, znalazła się ona w pobliżu uszkodzonej Mirandy i trzech lekkich jednostek Unii, mających opuszczone osłony.______________________________________USS Wraith - osłony 26%, integralność kadłuba 100% - trafienie sześcioma torpedami.USS Wellington - osłony 55%, integralność kadłuba 100% - trafienie trzema torpedami.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #22661

    Mostek USS Daredevil- Kapitanie! - jan zwykle spokojnie zameldował Sorjun - wszystkie torpedy trafiły e Wraitha. Tongi transportują załogę Olimpusa na pokład.- Niech to szlak. Put, rozwal tą Hidekę...- Kapitanie, Tongi nie mają osłon.- Tak? Salwa w ich silniki i podtrzymywanie życia. Przekażcie Wraithowi, niech zniszcy Hidekę i ulatnia się stąd. Niech Drow spróbuje przetransportować załogę Olimpusa na swój pokład. I kapitanów Tong też. - widząc nadlatującego Wellingtona dodał - Chyba te sondy są już niepotrzebne.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 106 do 120 (z 355 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram