Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG Wojna Federacyjno-Kardazjańska

Wojna Federacyjno-Kardazjańska

Wyświetlanie 10 wpisów - od 346 do 355 (z 355 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #29718

    Mostek USS Daredevil- Krytycznie trafienia! Osłony 11%! - przekrzykiwał hałas Sorjun.- Da się uciec z tej bitwy? - zapytał McCaley.- Małe szanse. Otoczyli nas.- Rufowa wyrzutnia gotowa do wystrzału!- Jak się nie da, kurs na Tongi. Torpedą w ocalałego, fazery w resztki. Celować w reaktory. Jak podlecą Hideki to fazerami ich. Jak stracimy osłony, wypuścić promy. Tylko tak, aby nie wybuchły koło nas!PS. "Żeby nie wybuchły koło nas" znaczy, że jak jest szansa trafienia promu koło statku to nie zostaną wypuszczone.

    fluor
    Klucznik
    #29770

    USS PRECIOUS

    mostek

    - Kapitan na mostku! - krzyknela komandor Williams ze stanowiska ochrony. Wszyscy oficerowie spojrzeli na drzwi turbowindy przed ktorymi stal komandor Fluorek.

    - Wracac do stanowisk... - odpowiedzial kapitan nieco speszony tym zamieszaniem. - Komandorze?

    - Tak jest. - odparl Sshark podchodzac do konsoli taktycznej.

    - Nie jest dobrze. Otoczyli nas...

    - Wszystkie sciezki warp sa zablokowane! - dodala sterniczka. - Tu jest za ciasno...

    - Zrobmy troche miejsca. - odparl Sshark, usilujac zachowac spokoj. W koncu nie ma nic gorszego dla morale zalogi niz widok oficera dowodzacego, ktoremu zalamuje sie glos.

    - Komandorze, Wraith obiera kurs kolizyjny z jednym z Galorow?!

    - Rozkazy dla nas? - spytal operacyjny.

    - Wraith? - spytal Sshark. Nibosh pokrecil glowa.

    - Nic nam nie wyslali.

    - Sprobujmy sie z tego wykaraskac. - zadecydowal Pierwszy. - Nibosh znajdz nam najbezpieczniejsze wyjscie z tego kotla.

    Operacyjny zasmialby sie z tego rozkazu jak z przedniego zartu. Ale nie zrobil tego, bo mysl o przezyciu tlumila poczucie humoru.

    - Panie Mektrua, prosze znalezc jakis slabszy okret wroga w zasiegu i go ostrzelac na odchodnym... Peterson. Nadaj do ambulatorium sygnal o spodziewanych rannych.

    - Oni juz to wiedza. - odparla doradca z krzywa mina.

    - Kapitanie... - Sshark spojrzal na Fluorka. - Wyjdziemy z tego.

    Fluorek stojacy obok stanowiska naukowego usmiechnal sie lekko w odpowiedzi i skinal glowa.

    - Nadchodza! - krzyknela Williams na sygnaly zblizajacego sie skrzydla wrogich okretow.

    Kronos
    Uczestnik
    #29866

    Rozdział XXXXIII

    Przestrzeń Zjednoczonej Federacji Planet. Stacja Kosmiczna SB 74……

    Sytuacja na polu walki z każdą minutą pogarszała się przechylając szalę zwycięstwa na stronę Unii. Siedzący w maszynowni stacji SB74 admirał Seldon z kamienną twarzą obserwował znikające co róż symbole Gwiezdnej Floty otoczone zewsząd insygniami Unii. Posiłki Federacji okazały się mimo swojej przewagi technologicznej zbyt mało liczebne i w obliczu przeważających sił wroga ponosiły przeraźliwą klęskę……

    - Admirale ! – krzyknął nagle chorąży podbiegając do głównodowodzącego stacji….

    - Co się dzieje ?

    - Cardassianie przełamali kolejne dwa punkty oporu ! Od maszynowni dzieli ich zaledwie klika metrów ! – w panice zameldował młodzieniec

    Nagły huk niedalekiej eksplozji jakby na zamówienie potwierdził jego słowa…..

    - Wszyscy do broni ! Musimy zatrzymać ich jeszcze przez kilka chwil ! Los Federacji zależy od tego – krzyknął admirał dodając otuchy walczącym.

    Zmęczeni obrońcy ściskając broń ruszyli pędem w kierunku ostatniej barykady natomiast admirał Seldon próbując zachować spokojny wyraz twarzy podszedł do konsoli dowodzenia……

    - Komputer….. uruchomić sekwencję autodestrukcji. Autoryzacja admirał Seldon kod dostępu alfa, czarli, zero, zniszczenie, dwa, omega….

    - Sekwencja autodestrukcji uzbrojona. Podać czas do autodestrukcji - zabrzmiała dźwięczna odpowiedź komputera….

    Admirał zastanawiał się przez chwilę poczym słysząc kolejne eksplozje rozkazał….

    - Czas do samodestrukcji 5 minut cichego odliczania…….. od teraz.

    - Sekwencja autodestrukcji uruchomiona. Przeciążenie rdzenia za 4:57 Nie będzie kolejnych ostrzeżeń …..

    Widząc zmieniające się cyfry na konsoli admirał spuścił wzrok przepraszając w duchu tych wszystkich których zawiódł i skazał na śmierć. Dochodzące z korytarza odgłosy walki powoli cichły. Uśmiechając się sam do siebie admirał podniósł leżący obok karabin i godząc się ze swoim losem ruszył by stoczyć swój ostatni bój……..

    Tymczasem……

    Okręty gwiezdnej floty walczące dzielnie w pobliżu stacji raz po raz znikały w jasnej kuli ognia. Gwałtowny ostrzał z wyrzutni torped przeprowadzony przez obie strony zebrał straszliwe żniwo. Zarówno Federacja jak i Unia straciła wiele jednostek niestety przewaga liczebna leżała po stronie Unii. Osaczone okręty zaczęły powoli wycofywać się w kierunku zewnętrznych obszarów systemu nieświadomie oddalając się tym samym od pokiereszowanej stacji we wnętrzu której pulsujący rdzeń rozpoczął ostatnią sekwencję samozniszczenia…..

    Stacjonujący w pobliżu stacji cardassiański okręt dowodzenia w nieświadomości śledził napływające raporty. Legat Kell widząc wycofujące się okręty odetchnął z ulgą. Wszystko wskazywało iż mimo problemów jakie zgotował mu Gul Toran bitwa mogła zakończyć się sukcesem……

    - Legacie ! Oddziały desantowe meldują iż wypierają wroga z ostatniego punktu oporu. Zachwalę powinni zająć maszynownię ! - zameldował nagle Glin….

    - Świetnie ! Przekaż im iż chcę wziąć jeńców, zwłaszcza kogoś ze sztabu dowodzenia

    - Tak jest ! - odparł ochoczo młodzieniec ciesząc się z nadchodzącego jak się zdawało zwycięstwa………

    Tymczasem…….

    Wewnątrz stacji ostatni obrońcy na czele z admirałem Seldonem zaczęli wycofywać się do pomieszczenia maszynowni. Crdassianie czując zbliżające się zwycięstwo ostrożnie zajmowali kolejne pozycje obezwładniając powyższych oficerów Gwiezdnej Floty a uśmiercając pozostałych. Gdy kolejny młody chorąży osunął się ze spalonym torsem na ziemię admirał Seldon z wściekłością zacisnął zęby i nie zważając na padające zewsząd strzały ruszył biegiem do ataku. Cardassianie rozpoznając admiralskie insygnia uśmiechnęli się tylko i wymierzyli broń gotową do strzału. Ku ich zdziwieniu admirał Seldon stanął nagle i uśmiechając się szyderczo wskazał na jedną z bocznych konsoli na których migały cyfry. Zbici z tropu żołnierze podążyli wzrokiem za admirałem i z przerażeniem zobaczyli zmieniające się cyfry…….. 4……..3……2……..1……..0

    Tymczasem……..

    Grupa dowodzona przez kapitana Styczyńskiego nadal dzielnie stawiała opór ekspedycyjnej drugiej flocie Gula Torana. Po udanym ataku cardassianie poważnie uszkodzili trzy najsilniejsze okręty grupy znacznie ograniczając ich zdolności bojowe. Trzy pozostałe jednostki były na razie ignorowane jednak nikt z kapitanów nie wiedział jak długo taka sytuacja się utrzyma. Doznając poważnego spadku mocy osłon kapitan Styczyński zdecydował się zabrać przed śmiercią znienawidzonego wroga i rozkazał wprowadzić kurs kolizyjny. Oficer łączności śledząc przekazy między wrogimi okrętami po pewnym czasie ustalił współrzędne okrętu dowodzenia i przekazując je sternikowi podpisał tym samym na niego wyrok. Ciężki Ambassador z pełną impulsową ruszył w kierunku nadlatującej trójki okrętów klasy Galor. Prowadzący okręt drapieżnie otworzył ogień z dziobowego ciężkiego działa poczym odbijając w górę rozpoczął manewr wymijania. Spoglądając na poczerniały kadłub federacyjnego krążownika Gul Torna nawet przez chwile nie pomyślał o tym iż może zginąć. Dopiero gdy sternik w panice krzyknął iż Ambassador zmienia gwałtownie kurs śmierć zajrzała w oczy Gula……

    Smukły siwy kadłub ze zgrzytem wbił się nagle w bok cardassiańskiego krążownika przebijając go prawie na wylot. Oba okręty stanęły nagle a z ich poszarpanych kadłubów zewsząd zaczęła wydostawać się plazma. Przez dłuższą chwilę nic się nie działo, dopiero gdy oficerowie na pokładzie USS Wraith zdołali powrócić do swoich stanowisk taktyczny z przerażeniem poinformował trzymającego się za zakrwawione czoło kapitana iż rdzeń Galora ulega przeciążeniu. Jednocześnie sternik zrzucając elementy poszycia sufitu krzyknął iż napęd okrętu padł. Spoglądając na kapitana oficerowie uświadomili sobie iż przyjdzie im niechybnie zginąć……..

    Pozostałe okręty grupy uderzeniowej kontynuowały walkę. Wykorzystując zamieszanie USS Precious, USS Firebrand i USS Fuyutsuki ostrzeliwując z fazerów mijane jednostki zdołały wyrwać się z okrążenia, natomiast bliźniacze Niagary postanowiły zabrać ze sobą jak najwięcej wrogich okrętów. USS Daredevil ignorując ostrzeliwujące go Galory ruszył w kierunku ostatniej sprawnej Tongi. Cardassiański okręt w pośpiechu ewakuował kolejną bliźniaczą jednostkę. W obliczu nadchodzącego przeciwnika dowódca Tongi został zmuszony do porzucenia towarzyszy i z wściekłością obserwował jak fazery Niagary niszczą dymiące się wraki cardassiańskich okrętów. Uświadamiając sobie iż najwyraźniej kapitan federacyjnego krążownika obrał sobie za cel ostatnią Tongę jej dowódca rozpoczął manewry unikowe jednak powolny okręt nie sprostał zadaniu i po trafieniu z rufowej wyrzutni Niagary stracił całkowicie na manwerowości. Załoga Tongi z przerażeniem patrzyła jak czerwone fazery Niagary odrywają się od jej jasnego kadłuba by pochwali przypieczętować ich los. Wraz z eksplozją ostatniej z Tong przypieczętował się również Los USS Daredevil. Trafiona torpedami Niagara straciła resztkę osłon i po kilku celnych strzałach z dezruptorów napęd krążownika zamarł pozostawiając bezbronny okręt na pastwę rządnego krwi wroga. Druga Niagara nie miała się lepiej, próbując dorzynać kroku USS Wraith starła się z dwoma skrzydłami. Trzy Galory zasypały ją gradem pocisków natomiast zwinne Hideki skupiły swój ostrzał na mostku krążownika. Majestatyczny okręt tracąc osłony zdołał zniszczyć kolejny okręt jednak w tym właśnie momencie celny strzał rozerwał poszycie chroniące mostek. Pozbawiony kontroli okręt skręcił gwałtownie i z pełnym impetem uderzył w zakręcający cardassiański okręt klasy Galor. Oba okręty zniknęły na chwilę w jasnej kuli ognia. Gdy powstały blask przybladł ukazał walczącym zniszczony do połowy talerz Niagary i szczątki Galora krążące wokół niego……

    Nagły blask rozświetlił nagle ekrany wszystkich jednostek, chwilę później stacja kosmiczna SB74 pękła rozerwana gwałtowną eksplozją wyrzucając dookoła kłęby dymu i ognia. Stacjonujące w bezpośrednim sąsiedztwie okręty Unii zniknęły w ułamku sekundy natomiast pozostałe jednostki stanęły w obliczu nadchodzącej fali uderzeniowej…………..

    ****************************

    Nadlatujący USS Poseidon zmuszony był do pozostawienia eskortowanej jednostki gdyż po krótkim locie jej napęd ponownie zawiódł. Dowódca Excelsiora zdecydowany wziąć udział w desperackiej bitwie pozostawił ekipy naprawcze i pognał na pomoc federacyjnym jednostką. Zbliżając się do przestrzeni SB74 krążownik został nagle wyrzucony z warp a chwilę później stanął w obliczu nadciągającej fali uderzeniowej……….

    *************************

    Dane taktyczne :

    :ufp2: Stacja SB74 - stacja unieszkodliwiona na jej pokładzie trwają walki, w bezpośrednim sąsiedztwie stacji znajduje się 16 :uk: cardassiańskich okrętów różnych klas - stacja eksploduje

    W niewielkiej odległości od stacji rozgrywa się regularna bitwa w której bierze udział 5 federacyjnych jednostek (:ufp2: 2 okręty klasy Defender, 1 okręt klasy Polaris oraz 2 okręty klasy Freedom )

    Jednostki te walczą z 15 cardassiańskimi okrętami (:uk: trzecia i czwarta flota - 12 okrętów klasy Galor i 3 okrętów klasy Tonga )

    :uk: Druga Flota - Dowodzone przez Gula Torana C.S.U Kulinor – walczy z grupą uderzeniową kapitana Styczyńskiego -

    (3– okręt klasy Galory, 4– okręty klasy Hideki)

    :ufp2: - Kasyno - USS Firebrand - Klasa Freedom – osłony 80%

    :ufp2: - Fluor - USS Precious - Klasa : Miranda – osłony 80%

    :ufp2: - Riri - USS Fuyutsuki - Klasy Polaris – osłony 80%

    :ufp2: - Zarathos - USS Wraith - Klasa Ambassador – kadłub krytyczny

    :ufp2: - Corvus - USS Princeton - Klasa Niagara – kadłub krytyczny

    :ufp2: - I. Thorne - USS Daredevil - Klasa Niagara – osłony 0% - uszkodzenia systemów – kadłub poważnie uszkodzony

    :ufp2: - Reyden – USS Poseidon - Klasa Excelsior B ( osłony 100%, kadłub 70%)

    ***********

    Od MG : Stało się zbliżamy się do finału. Obecna runda jest ostatnią więc panowie macie ostatnią szansę na spektakularne opisy ;). Pozdrawiam.

    fluor
    Klucznik
    #29885

    USS PRECIOUS

    mostek

    - Komandorze, WRAITH! - krzyknal Clausehkai.

    Wszyscy widzieli na ekranie taktycznym krytyczny manewr kapitana Styczynskiego.

    - A jednak to nie byl blef... - powiedzial cicho taktyczny, ktory wczesniej mial dostep do komputera nawigacyjnego okretu dowodzacego w celu koordynacji taktycznej.

    - Kapitan Styczynski zawsze mial zmysl dramatyczny. - stwierdzil Pierszy.

    - Okreslilabym to raczej jako strate zmyslow... - wtracila Williams. Miala jeszcze dodac jakas blyskotliwa uwage na temat Pierwszego, ale wstrzymala sie. Wszyscy wstrzymali oddech na widok Bazy Gwiezdnej 74, a raczej tego co z niej pozostalo.

    - To... jest kolejna... porazka. - powiedzial Fluorek slabym glosem.

    - To zadziwiajace, ale udalo nam sie wyrwac z okrazenia. - zameldowala ucieszona sterniczka. - Manewry Styczynskiego zmylily i zaskoczyly wiekszosc Kardasjan...

    - Co z nim?

    - Jest w kotle. Systemy krytyczne. - rzekl szybko operacyjny.

    - Nie mozemy go tak zostawic! - stwierdzila Peterson.

    - Nie mozemy nic zrobic. - odparl Pierwszy. - Choc powinnismy. - Sshark spojrzal na Fluorka. Fluorek przelknal sline, jednak mimo tego slowa nie chcialy przejsc przez jego gardlo.

    - Z nami wydostali sie takze FUYUTSUKI i FIREBRAND. Niedaleko tez pojawil sie POSEIDON, w pelni sil. - Ktarianin ze stanowiska operacyjnego przerwal milczenie.

    - Chyba ma pan racje, panie Sshark. - powiedzial w koncu Fluorek. Sshark spojrzal na niego, takze nieudolnie maskujac swoj strach i skinal glowa.

    - Mektrua, lacznosc z naszymi okretami. Nie zostawia sie dowodcy na polu walki! Sprobujemy go jakos wydostac, uratowac kogokolwiek... Z wasza pomoca mamy wieksze szanse, ale zrobimy to nawet dzialajac w pojedynke. - Sshark dal gestem znak, by zamknac polaczenie. - Ster, kurs z powrotem do kotla. Cala moc do silnikow i oslon.

    Doradca Peterson usmiechnela sie blado widzac na ekranie taktycznym PRECIOUS ponownie zblizajacego sie do Kardasjan.

    Pierwszy spojrzal na Fluorka.

    - Sluzenie na panskim okrecie bylo prawdziwym honorem dla mnie, sir.

    Riri
    Uczestnik
    #29886

    "Nie zostawia sie dowodcy na polu walki! Sprobujemy go jakos wydostac, uratowac kogokolwiek... Z wasza pomoca mamy wieksze szanse, ale zrobimy to nawet dzialajac w pojedynke."- Koniec przekazu z Precious!- Idioci. Dobra Misato, namierz okret ktory atrakuje mirande i walnic ze wszystkiegop co mamy, potem zawrot i maxwarp na 0.25 sekundy! po wykonaniu zwrot 90/90 i powtorzyc! - Ryzykujemy utrate gondol od przeciazen! - I utrate okretu od kardasianski pociskow... Lacznosc z Precious...Komandorze Fluorek, macie minute! wiecej nie wytrzymamy, po minucie zabieramy sie stad!riri

    fluor
    Klucznik
    #29887

    USS PRECIOUS

    mostek

    Na ekranie glownym otworzylo sie okienko z widokiem mostka USS FUYUTSUKI. Ktarianski kapitan mowil pospiesznie wypowiedzial jedno zdanie:

    Komandorze Fluorek, macie minute! wiecej nie wytrzymamy, po minucie zabieramy sie stad!

    Po czym obraz zniknal.

    - Przygotowac wszystkie przesylownie! - rozkazal Sshark. - Bedziemy mieli bardzo niewiele czasu, a na pewno nie uda nam sie odcholowac wraku WRAITHA.

    W jedna chwile wszyscy sobie przypomnieli o wypadku, w ktorym zginela Xila Hamtrul, asystentka Ssharka. Zagadkowy i niewyjasniony wypadek... czy wyrachowane zabojstwo? W tej chwili bylo to nieistotne.

    - Staraj sie podejsc jak najblizej do zasiegu przesylania. - mowil Sshark do Clausehkaia. - Zamieszanie jakie spowoduje powrot FUYUTSUKI moze odwrocic uwage Kardasjan od nas... Jesli nie - spojrzal na sterniczke. - jesli nie, to bedziemy manewrowac pod obstrzalem.

    Podporucznik Lira Gaarnaaks skinela glowa, bojac sie, ze jej lamiacy sie glos zdradzi strach przed smiercia.

    "No i dostalam w koncu zasluzony awans z chorazego... Dlugo sie nim nie naciesze" - pomyslala i usmiechnela sie z ironi losu. Szybkimi ruchami palcow zaczela programowac nowe sekwencje manewrow unikowych na podanych przez operacyjnego koordynatach.

    - Czeka nas wycieczka do piekla... - powiedziala juz odrobine rozluzniona.

    - Postaraj sie nas z niego wyprowadzic w jednym kawalku. - usmiechnela sie do niej Peterson.

    Zarathos
    Uczestnik
    #29898

    Styczynski rozejrzal sie i jeknal. Cholerny los platal figle, i uparcie nie chcial go zabic, "trzeba mu pomoc" pomyslal i wstukal w konsoli polecenie odciecia energii do rdzenia warp i (na wszelki wypadek) uruchomil awaryjne inhibitory transporterow. Po chwili potwierdzil komede wstukujac kody dowodcy i przestrzen wokol niego pojasniala - niekontrolowana reakcja M/AM rozerwala Ambasadora.

    Corvus
    Uczestnik
    #29947

    Gównego mechanika tylko na chwilę zamarł nad konsolą z wyświetolnymi uszkodzeniami okrętu. Wiedział że nieżle dostali, ale nie aż tak!- Jezu. Kapitanie.... - jęknął tylko i naraz zabrał sie do wydawania rozkazów - Marko sprawdz czy ta łajba moze strzelać i zajmij sie tym. Eli... - obrócił się do rudowłosej kobiety - zbierz wszystkich którzy mają przeszkolenie medyczne i zajmij się rannymi. Ja zajmę się osłonami i napędem. Do roboty ludzie... - lecz nikt sie nie ruszył wszyscy byli jeszcze zamroczeni ostatnimi wydarzeniami - Do roboty! Do cholery jasnej! Dopiero ten ryk komandora i kolejne rozkazy skoniły wszystkich do pracy. Mike Graham miał prost plan... wydostać sie stąd i to jak najszybciej. Do tego jednak był mu potrzebny napęd i osłony, a przy odrobinie szcześcia i uzbrojenie. Jednak, by to osiągnać potrzeba trochę pracy i cholernie dużo szczescia.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #30197

    Mostek USS DaredevilKapitan McCaley z trudem podniósł się z ziemi po tym jak ostatnie trafienie wyrzuciło go z fotela. Rozejrzał sie po mostku, który cały zasnuty był dymem z płonących konsol.- Raport! - wychrypiał. Nie otrzymał odpowiedzi. Gdy spojrzał na stanowisko operacyjnego, zabaczył tylko zakrwawioną głowę Volkana. - Cholera jasna! - próbował wstać ,ale nagły ból uświadomił mu, że ma złamaną nogę. - Czy ktoś jest świadomy?- Ja, ale kiepsko ze mną. - usłyszał kobiecy głos z boku. - Broń chyba siadła bo nie strzelamy. Ale może... - Bajoranka ze złością naciskała guziki.- Zostaw to. Zarządzam ewakuację. Może mi pomożesz?- Z chęcią. - mineła martwego chorążego i podeszła do kapitana.- Co z innymi?- Iwan żyje, gdzieś tam poleciał. Napęd i tak nie działa. Pierwsza nie żyje. Reszta na mostku też. Pewnie w maszynowni są większe straty. Ale chociaż rozwaliliśmy te Tongi. Trzy tysiące tych drani poszło się...- Dobra, dobra. Kończ z tym. Do kapsuły daleka droga.- Ciekawe czy cię uciągnę? - zaśmiała się.- Pewnie tak. Nie jesteś ułomkiem. Ale czy mówiłem ci kiedyś, że podobają mi się twoje zielone oczy? - zapytał nim ponownie stracił przytomność.

    Kronos
    Uczestnik
    #33250

    Rozdział XXXXIV

    Przestrzeń Zjednoczonej Federacji Planet. Szczątki Stacji Kosmicznej SB74……

    Pośród wdzierającego się w oczy i płuca drażniącego dymu dało się słyszeć pojękiwania i ciężkie oddechy przerywane raz po raz kaszlem ocalałych. Migające światło na mostku cardassiańskiego okrętu dowodzenia C.S.U Kraxon ukazało skalę zniszczeń. Większość stanowisk uległa zniszczeniu w wyniku gwałtownego przeciążenia układów. Fala uderzeniowa bez ostrzeżenia z całym impetem rozbiła się o osłony okrętu obniżając ich moc prawie do zera. Towarzyszące okrętowi dowodzenia jednostki uległy albo zniszczeniu albo dryfowały bezwładnie wypluwając z siebie potoki plazmy i iskier. Podnoszący się z ledwością młody cardassianin krztusząc się krzyknął…..

    - Raport ! Do diabła żyje tu ktoś jeszcze…..

    Dopiero po chwili ochrypłe głosy dochodzące z drugiego końca mostka potwierdziły słowa Glinna Parna. Oficer rozglądając się po mostku spróbował odnaleźć dowódcę…..

    - Legacie Kell ?

    Zamiast głównodowodzącego dało się słyszeć raport zniszczeń…..

    - Osłony 5%, uzbrojenie padło….. napęd impulsowy sprawy w 60%..... napęd warp…. Może warp 2 wyciągniemy. Maszynownia zbiera jeszcze dane….

    - Rozumiem, spróbuj nawiązać łączność z resztą floty i określ sytuację taktyczną na polu walki ! - nakazał Parn próbując zachować spokój….

    Kierując swój wzrok w stronę wiszącej do niedawna w rogu pokaźnych rozmiarów konsoli Glinn zamarł dostrzegając przygniecione ciało…..

    - Legacie ! – młody oficer podbiegł pospiesznie do konsoli i nie zwlekając zaczął usuwać szczątki z ciała dowódcy…..

    - Legacie ! – Powróżył Parn obracając delikatnie zakrwawionego Kella….. – Dawać tu medyka ! – krzyknął widząc wystający z korpusu Legata kawałek szkła….

    Kell słysząc wołanie adiutanta otworzył oczy i krztusząc się własną krwią wyszeptał…. – Co z flotą …. ? - Parn zaciskając dłoń odparł - walczy Legacie….. i zwycięży. Kell spróbował uśmiechnąć się jednak nagły bul zmienił jego wyraz twarzy. Zbierając resztki sił Legat wyszeptał - Zabierz ich do domu …. – Oczy Legata nagle zamarły i po chwili ostatnia iskierka życia zgasła w nich na zawsze....

    - Nie Legacie ! Gdzie ten medyk ! - krzyknął Parn próbując reanimować dowódcę. Niestety bezskutecznie…… Wstając z nad ciała Parn z trudem próbował opanować narastający w nim gniew. Jedyne co go powstrzymywało by nie rzucić się ponownie w wir walki i nie pomścić dowódcy był jego rozkaz….. jego ostatni rozkaz………

    Prostując się młody Glinn Parn stanowczym głosem rozkazał…..

    - Zawiadomić flotę , wszystkie jednostki mają zaprzestać walki i wycofać się do naszej pozycji. Nasza misja dobiegła końca czas wracać do domu……

    Stojący nieopodal oficer słyszący ostatnie słowa Kella kiwnął tylko potwierdzająco głową i wykonał rozkaz……

    Walczące cardassiańskie okręty jeden po drugim odstąpiły od ścigania znienawidzonych wrogów Unii. Smukłe okręty wykonały osty zwrot i skierowały się w stronę szczątków SB 74. Dryfujące w pobliżu kapsuły zostały podjęte przez powracające jednostki i po kilku minutach cała pozostała w układzie cardassiańska flota weszła w warp pozostawiając za sobą porzucone wraki okrętów…………

    Niedobitki federacyjnych posiłków jak i okręty należące do grupy uderzeniowej kapitana Styczyńskiego widząc wycofujące się wrogie okręty również zaprzestały walki ciesząc się w duchu z takiego obrotu sprawy. Dla zmęczonych oficerów Gwiezdnej Floty nie ważne były powody odwrotu Cardassian, ważne było to iż przeżyli koszmar ostatniej bitwy. Niestety nie wszystkim było dane cieszyć się z nieoczekiwanego końca walki. Uruchomiony przez kapitana Styczyńskiego system samozniszczenia w jasnej eksplozji rozerwał oba połączone przez kolizję okręty kończąc żywot walczących. Spieszące na pomoc okręty Gwiezdnej Floty

    z rezygnacją ominęły rozchodzącą się szczątki po raz ostatni żegnając poległych towarzyszy.....

    Po kilku dniach zarówno Dowództwo Gwiezdnej Floty jak i Cardassiańskie Centalne Dowództwo podołały iż odniosły zwycięstwo w bitwie o SB74. Obie strony twierdziły iż główne cele misji zostały osiągnięte. Federacja szczyciła się tym iż powstrzymała atak wroga, natomiast Unia iż zniszczyła ważną militarną stację otwierającą jej drogę w głąb przestrzeni Federacji Polegli bohaterowie zostali pochowani z wszystkimi honorami a ich imiona na stałe zapisały się w historii..... Z zewnątrz wszystko wyglądało jak należy jednak walczący znali prawdę.... i wiedzieli iż ich przełożeni kłamali .....lub jak kto woli mówili tylko część prawdy..... Prawdy która była dla nich wygodna......

    Wojna Federacyjno – Cardassiańska trwała jeszcze przez kolejne lata przybierając w różnym stopniu na sile. Główne działania ograniczały się do potyczek w przygranicznych systemach nie przechylając szali zwycięstwa dla żadnej ze stron. W końcu w 2367 po prawie trzech latach negocjacji obie strony podpisały upragniony pokuj. W strefie granicznej na mocy porozumienia powstała strefa zdemilitaryzowana oddzielająca Zjednoczoną Federację Planet od Unii Cardassiańskiej . Obszar ten miał zapewnić utrzymanie pokoju jednak jak to często bywa z czasem stał się zarzewiem nowych konfliktów......

    Jednak to już inna historia.....

    Koniec

Wyświetlanie 10 wpisów - od 346 do 355 (z 355 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram