Wykopię trochę temat z zapaści 🙂
Po pierwsze są różne języki vulcańskie tak jak nie ma jednego języka ziemskiego. Nawet VLI podaje że jest to współczesny Golic Vulcan, czyli język używany w Gol - krainie pochodzenia Suraka. Można więc powiedzieć, że to raczej język golijski.
Po drugie...
Jest różnica - Tolkien nie fanów ,którzy uczą się języka elfów na pamieć.
Taaa... To quenya albo sindarin na poczekaniu, są nawet strony o "czarnej mowie", choć tu jest kiepski materiał bazowy, niemniej jednak znany świr Varg Vickernes szczycił się znajomością tego języka a jego kapela - Burzum - to nic innego jak Cienie/Mrok z czarnej mowy 😀
A generalnie to według mojej wiedzy w sprawie języków ciała daje Paramount (jak zwykle) który zamiast wspierać projekty takie jak VLI ma je kompletnie w nosie i w kwestii języków (poza silnie ugruntowanym klingońskim) w kolejnych produkcjach miesza wedle uznania.
Tak poza tym, to kiedyś miałem ambicje tłumaczyć na polski kurs ze strony VLI ale z moim słomianym zapałem skończyło się na piątej lekcji 😛 Może teraz moje zainteresowanie tym tematem trochę odżyje 😀 Tylko że przydałaby się pomoc jakiegoś polonisty, bo jak co do czego przyszło to zdałem sobie sprawę, że przydałaby się wiedza o gramatyce języka polskiego a to miałem w szkole wieki temu 😉