Dodatkowo jestem ciekawy oficjalnych polskich napisów, bo te amatorskie krążące po sieci są bardzo nierówne
Płyty przyszły jakiś czas temu. Zdążyłem obejrzeć 2 pierwsze odcinki. Po pierwszym byłem całkiem zadowolony z napisów. Co prawda niektóre teksty straciły na skróceniu, ale zdaje sobie sprawę, że napisy nie mogą być zbyt długie, do tego gdy bohaterowie wpadną w słowotok mówią naprawdę szybko. Podobny problem dotyka także star Treka - postacie takie jak data czy Spock, używają bardziej oficjalnego języka i fachowej terminologii tam gdzie inni użyliby wyrażeń potocznych. I tłumacz ograniczony długością linii dialogowej często nie może sobie pozwolić na oddanie tego stylu.
Ale wracając do tłumaczenia "Teorii wielkiego podrywu" - w drugim odcinku tłumacz popełnił ogromne faux pas. Chodzi o scenę, w której Sheldon szczegółowo omawia scenę z pierwszego Supermana (tutaj od 2:15. Tłumacz(ka) zdecydował się przetłumaczyć wartości na system metryczny i albo nie chciało mu się wyciągnąć kalkulator, albo gdzieś się pomylił i z 32 stóp na sekundę do kwadratu (przyspieszenie ziemskie) wyszło mu nagle 25m/s^2 (czyżby akcja działa się na Jowiszu?), a ze 120 mph 250km/h. Przy czymś takim fakt, że w Polsce mówi się raczej "na sekundę do kwadratu", albo "na sekundę kwadrat" a nie "na sekundę na sekundę".
Wygląda na to, że autor napisów angielskich też się nie popisał, bo zgubił jedno "per second". Może Penny nie robiło to różnicy, ale na lekcji fizyki za pomylenie jednostek pewnie dostałby pałę 😉