Forum › Fantastyka › Stargate › Stargate SG-1
Z dodatkowych scen kojarze cztery lub piec, mozliwe, ze jakies przegapilem. Nie sa one dlugie ale jednak sporo wnosza do filmu. Szkoda ze nasza telewizja uparcie wyswietla zwykla wersje. ;>
Dobre wiesci dla fanow SG-1. Jak podaje Sci-fi.com, w dziesiatym sezonie, ktory jak juz wiemy, na pewno powstanie, czyniac ze Stargate najdluzej trwajacy serial sci-fi w USA, do naszych bohaterow znow dolaczy Vala Mal Doran grana przez Claudie Black. Jednak tym razem Claudia dolaczy do ekipy serialu na stale, co osobiscie dla mnie jest swietnym posunieciem scenarzystow, jako ze postac Vali byla wedlug mnie najciekawszym i najbardziej ozywiajacym wydarzenia elementem dziewiatego sezonu SG-1.
Z dodatkowych scen w wersji reżyserskiej to kojarze poczatek, gdzie pokazane jest jak Ra przylatuje na Ziemie i jedna która jest juz w stylu humoru serialowego. Kiedy po przybyciu do miasta na Abydos zaczyna sie burza piaskowa O'Neill i reszta łapia karabiny i celuja we wszystkich, tamci na to ze to tylko burza piaskowa, Daniel - no, to swietny powód zeby wszystkich wystrzelać. Sesesesese 😀 Hmmm, 10 sezon, no nie wiem, co za duzo to niezdrowo. Według mnie serial powinien był sie zakończyc na 8 sezonie ujawnieniem programu opini publicznej. Powinni skupic sie na Atlantis i od czasu do czasu dodawac jakies newsy z Ziemi, w stylu "Wybory na prezydenta Federacji Ziemskiej wygrał ktos tam". A tak wymyslaja nowych wrogów tylko po to zeby serial holowac dalej. Nie chciałbym zeby moj ulubiony serial powoli tracil widownie i odchodzil w nieslawie. SG1 ma zapewnione miejsce w panteonie telewizyjnej s-f i rozciaganie go w nieskonczonosc tylko zepsuje dobra opinię.
Niestety SG-1 dawno przestalo byc tym, czym bylo, ale bedzie trwalo, poki jest popularne, modne i przynosi dochody. Szkoda, ale tak to wyglada. A skoro nie mozna na razie liczyc na zakonczenie serii z klasa, to trzeba miec nadzieje, ze ciag dalszy bedzie sie dobrze ogladalo. Zobaczymy.A co do dodatkowych scen w filmie - sceny te mozna latwo wypatrzyc, bo niestety sa gorszej jakosci niz reszta filmu. ;> Obraz jest troche przyzolkly. I tak na przyklad scena wydobycia wrot zostala rozszerzona o wykopanie pozostalosci po jednym z zolnierzy Ra. Pozniej widzimy, jak O'Neil oglada te szczatki z generalem Westem - tej sceny w oryginale tez nie bylo o ile sie nie myle. Takze przynajmniej czesc jednej z rozmow radiowych O'Neila z obozem przy piramidzie wydaje mi sie dodana, podobnie jak fragment wedrowki z kopalni do miasta. Poza tym ucieczka spod piramidy (po niedoszlej egzekucji) zostala rozszerzona. I oczywiscie sceny wspomniane przez Prezesa. 😉
Cóż... Moim zdaniem przerwa bardzo pomogła SG-1. W końcu historia była ciekawa i
A moim zdaniem SG1 coraz bardziej sie pograza. Nowa obsada, swierzosci dostarczyla na kilka odcinkow, teraz jest juz po prostu nudno. A bedzie dziesiaty sezon...
No niestety zgadzam sie, jest coraz gorzej i na poprawe sie nie zapowiada. Szczegolnie irytyjący dla mnie jest ten wymuszony humor. Kazde zdanie czy rozmowa Daniela z Mitchelem musi byc smieszna. Czasem jest, jak na przyklad wymienianie sie przepisami z priorem ale co za duzo... Kiedys wystarczylo jedno, dwa zdania O'Neilla na odcinek, jeden komentarz i juz byla kupa smiechu. Teraz juz robia z tego komedie.Najciekawsza postacia w tym 2-czesciowcu byl ten Pradawny. Dzieciak naprawde swietnie grał.
SPOILERY 9x10-11
Co do dwóodcinkowego The Fourth Horseman to zdecydowanie bardziej podobała mi się część pierwsza, w której było więcej napięcia, zwłaszcza gdy zrodził się konflikt w łonie sopłeczności Jaffa i wszystko zmierzało w stronę nieuniknionej konfrontacji... Ale rozwiązanie tego wątku w części drugiej było niestety niskich lotów, znowu na zasadzie "pstryk i jedna osoba ratuje świat", w dodatku nie do końca wiemy, czemu się na ten ratunek decyduje - zabrakło pokazania przełomu, czegoś, co skłoniło Geraka do powrotu na stronę Jaffa i odrzucenia Ori, w których tak starał się uwierzyć.
Co do Orlina, to faktycznie rola niezła, choć po dłuższym czasie już zaczynał mnie trochę denerwować, zwłaszcza tym uporem "muszę zrobić wszystko sam". Ale zakończenie tego wątku zrobiono świetnie - końcowa scena, w której Sam odwiedza dzieciaka w szpitalu jest jedną z najlepszych w obu odcinkach.
Szczegolnie irytyjący dla mnie jest ten wymuszony humor.
Oj tak. Ciągłe wygłupy Mitchella stają się coraz bardziej irytujące, żeby nie powiedzieć coraz głupsze i niezbyt pasują do większości sytuacji, w których mamy okazję oglądać podpułkownika. To, co w Farscape było siłą postaci Bena Browdera, w SG-1 nie wychodzi mu najlepiej, gdyż po prostu taka gra typu "jestem zabawnym i niezornientowanym w tym świecie głupkiem" tutaj nie pasuje. Nie wiem tylko, czy to aktor jest tak ograniczony, że nie potrafi zagrać nic innego, czy raczej scenarzyści znając jego występy w Farku nie chcieli się wysilać i napisali dla niego bardzo podobną rolę. W każdym razie skutek nie jest najciekawszy.
Marudze na SG1 od ladnych kilku miesiecy. A to ze nudne, wtórne, ze serial sie skonczyl, ze bohaterowie nasladuja poprzednikow itp itd. Tak wiec do 9x12 zasiadlem raczej bez entuzjazmu i nagle zaskoczenie: to byl naprawde dobry odcinek.
Jeśli dobrze pamiętam to bardzo podobna sytuacja była kiedyś w Voy'u.. ale w sumie ile pomysłów może być na świecie 😉
hehe Barusz imponujesz ;)apropos gdzies przeczytałem, że SG1 zaczyna wyglądać trochę jak ER.. trudno się nie zgodzić biorąc pod uwagę ciągłe zmiany w obsadzie ostatnimi czasy...
Co by tu napisac o 9x14...Trouble in Jaffaland, jakby powiedział Jack.
9x15Hm.. wlaśnie skończyłem oglądać, i sam nie wiem co o nim myśleć.
9x16 SPOILERY SPOILERY SPOILERYTu akurat bylo calkiem niezle. Ten odcinek byl taki jaki, moim zdaniem, powinien byc caly 9 sezon. Po pokonaniu Goa'uld, do glosu dochodza rasy, sojusze, planety, ktore do tej pory staraly sie głownie siedziec cicho. Naprawde nie trzeba bylo wymyslac Ori zeby bylo ciekawie co dobitnie pokazal 9x16. Ori to juz takie troche udziwnienie.Tu zas mamy starych dobrych znojomych. Baal, a raczej kolejna jego kopia, stara sie odzyskac wladze. Sojusz Lucien zająl sie handlem narko-kukurydzą a w samym srodku tego wszystkiego pojawia sie SG1.Na dokładke mamy jeszcze nowa łajbę - Odysey i mamy calkiem przyjemny w ogladniu odcineczek.
