Forum › Fantastyka › Stargate › Stargate SG-1
Zresztą w SGA jest podobnie --> odcinek, gdzie trafiają na Ziemię. Co robi Sheppard po dotarciu do domu? Wyciąga piwo smile.gif
Ja robię to samo tylko nigdy nie byłem tak daleko jak on ;] Ale piwko zawsze na mnie czeka.
niestety tak jak się spodziewałem jak zabrakło O'Neilla w 9 sezonie to i SG-1 obniżyło loty. Nawet wcześniej gdy został generałem to film już podupadł, O'Neill zrobił się nieco dziwaczny, ale film jeszcze był ok, ale brak Anderssona osłabił serial. Tak szybkie i łatwe pokonanie władców systemów, też troche przesadne, ale mimo to serial bardzo mi się spodobał, szkoda że tylko O'Neilla nie ma cały czas w drużynie, bo był świetnym dowódcą i kapitalnie pasował do drużyny, a do tego miał super odzywki.
Dlatego ja od 9tego sezonu nie oglądam. Bez Andersona straciłam motywację.
Dlatego ja od 9tego sezonu nie oglądam. Bez Andersona straciłam motywację.
Ja obejrze do końca, ale to juz nie to co z Andersonem. Daniel Jackson, Tealk też są super a Carter też niezła, ale bez O'Neilla tracą dużo na swojej wartości
Brak/odsuniecie O'Neilla oslabilo serial, ale nie na dlugo. Gdy do obsady weszli Claudia Black (Vala), Ben Browder (Cameron) i pojawil sie watek Ori, SG-1 odzylo. Vala nieraz dawala powod do salwy smiechu, duet Daniel/Cameron tez czesto byl zabawny. Wedlug mnie bylo zdecydowanie mniej nudy niz w koncowce udzialu O'Neilla.
Masz racje Piotr końcowe odcinki z O'Neillem były głupie i nudne i O'Neill był jakiś nieco dziwny i jego odzywki byłby beznadziejne i nie wiem dlaczego tak go zmienili na koniec.
Masz racje Piotr końcowe odcinki z O'Neillem były głupie i nudne i O'Neill był jakiś nieco dziwny i jego odzywki byłby beznadziejne i nie wiem dlaczego tak go zmienili na koniec.
Każdy się kiedyś wyprztyka. I choć leję czasem gorzkie łzy nad tym, że TOS miał tylko trzy sezony, to lepiej, że miał trzy dobre, niz miałby mieć dziesięć kiepskich.
Masz racje Piotr końcowe odcinki z O'Neillem były głupie i nudne i O'Neill był jakiś nieco dziwny i jego odzywki byłby beznadziejne i nie wiem dlaczego tak go zmienili na koniec.
Każdy się kiedyś wyprztyka. I choć leję czasem gorzkie łzy nad tym, że TOS miał tylko trzy sezony, to lepiej, że miał trzy dobre, niz miałby mieć dziesięć kiepskich.
SG-1 wcale nie miał 10 kiepskich sezonów tylko troche słabszy był jak O'Neill został generałem i kilka odcinków było głupich i nudnych, ale po pojawieniu się wątku Ori, serial znowu stał się ciekawy, żeby powrócił jeszcze stary O"Neill, taki jak w pierwszych 7 sezonach to byłoby naprawde super.
Ps. czy to prawda że O"Neill( Andreson) ma wrócić w Stargate Universe ??( chyba nie bo nie ma go w obsadzie aktorów)
Ps. czy to prawda że O"Neill( Andreson) ma wrócić w Stargate Universe ??( chyba nie bo nie ma go w obsadzie aktorów)
Pewnie pojawi się gościnnie. Nie zapominajmy, że Anderson nie jest już młodzieniaszkiem i pewnie dlatego wycofał się z grania w serialu. Nadal jednak jest współproducentem więc związek z serialem/filmami ma nadal, więc nie można wykluczyć jego pojawiania się na ekranie. Co do 9 sezonu to najjaśniejszą gwiazdą jest tam Claudia Black (Vala), szkoda że dopiero w 10 sezonie jest w stałej obsadzie serialu. Ben Browder (Mitchell) nie był zły, ale to jakoś nie to samo co stary dobry O'Neill 🙂
Jeśli się pojawi to może tylko na początku. Bo podobno będą jak załoga Voyager'a, bez możliwości szybkiego powrotu do domu.
...albo zabiorą taśmy instruktażowe pod tytułem "Wszystko, co należy wiedzieć o zwiadzie planetarnym". Autor: O'Neill ;)Tudzież jakieś retrospekcje...
Ostatni odcinek Sg-1 był beznadziejny, a zwłaszcza samozniszczenie się Asgardu
Ostatni odcinek Sg-1 był beznadziejny, a zwłaszcza samozniszczenie się Asgardu
Podobnie jak ostatni odcinek ENT - psuł ogólnie dodatnie wrażenie całości i tylko ludzi zdenerwował.
Bo końcówki często są głupie i bez sensu. Tak samo było ze Sliders.
