Czy ja wiem? SG-1 zacząłem oglądać dokładnie 18.11.2008 i skończyłem kilka dni temu, a teraz jestem przy 4 odcinku SGA wiec moja wakacyjna przygoda trwa nadal.
Co kto lubi, bracie. SG1 jeszcze jakoś trawię, z powodów, o których napisałam wyżej - i takiego, ze nie wszystkie odcinki są nudne, a wiele z nich jest całkiem-całkiem. Natomiast SGA nie wciągnęło mnie w najmniejszym nawet stopniu i pozostawiło niechętną. Chyba nie tylko mnie, skoro produkcję, w dzisiejszych serialowych czasach, szybko zakończono.