Forum Fantastyka Stargate Stargate SG-1

Stargate SG-1

Wyświetlanie 15 wpisów - od 181 do 195 (z 327 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Anonimowy
    Gość
    #65391

    No właśnie chodziło mi o dr Weir

    Spoiler

    No zapominajmy o uśmierconej doktor Frasier. Swoją drogą kobitka ma piękny uśmiech. Chodzi mi przede wszystkim o główne bohaterki. Poza Taylą i Weir pozostałe były raczej w nielicznych odcinkach.

    Eviva
    Uczestnik
    #67304

    Posty przeniesione z tego miejsca.

    Oglądam teraz SG 1, ale właściwie tylko ze względu na to, ze gra tam MacGyver. Lubię go. Sam serial nie jest ani szczególnie madry, ani ciekawy na tyle, bym go ogladała bez obecności pułkownika O'Neilla. Nie wiem, jakim cudem doczekał się tylu sezonów i jeszcze kontynuacji.

    Flashbones
    Uczestnik
    #67333

    Oglądam teraz SG 1, ale właściwie tylko ze względu na to, ze gra tam MacGyver. Lubię go. Sam serial nie jest ani szczególnie madry, ani ciekawy na tyle, bym go ogladała bez obecności pułkownika O'Neilla. Nie wiem, jakim cudem doczekał się tylu sezonów i jeszcze kontynuacji.

    oczywiście bez MacGyvera stargate byłby cieniutki, ponieważ ten aktor jest zankomity

    Eviva
    Uczestnik
    #67350

    Prawdę mówiąc, nie wiem, jaki MacGyver jest jako aktor, nie mnie to oceniać, natomiast ogromnie go lubię. Jest przystojny, sympatyczny, obdarzony zjadliwym poczuciem humoru. Oglądam ten serial tylko ze wzgledu na niego - choć major Carter jest tez bardzo fajna, a i do Tealka można nabrać sympatii. Tylko tej Jackson taka d... wołowa.

    Anonimowy
    Gość
    #67357

    Hehe, bo Jackson to typ naukowca, który właściwie tylko swoją dziedzinę widzi przed nosem (Eviva znasz takich? 😉 ). Ale i tak odzywki O'Neilla są bezbłędne zwłaszcza jak Carter stosuje naukowy bełkot ;).

    Eviva
    Uczestnik
    #67396

    Jasne, że znam, jeszcze jak, zwłaszcza jednego. Jednak Daniel jest po prostu jakiś bezpłciowy, że az chce sie kopnąć go w tyłek. Jack to taki typowy wojak, który jak Scotty uwaza, że najlepszy dyplomata to fazer z naładowaną baterią - i, co ciekawe, najczęściej okazuje się, że ma rację.

    zdarom
    Uczestnik
    #67417

    Ale ostatecznie Daniel wyrobił się całkiem dobrze, szczególnie od 7 sezonu gdy ponownie dołączył do SG-1.

    Flashbones
    Uczestnik
    #67422

    Daniel dużo dodaje do filmu, ponieważ łatwo prowokuje zagrożenie i wpada w tarapaty, często pakując w to całą grupe, przez to film robi się ciekawszy, w końcu to naukowiec i przez swoją nadmierną ciekawośc zapomina o zagrożeniu.

    zdarom
    Uczestnik
    #67457

    On to robi z dobroci serca, szczególnie jest to widoczne gdy został napromieniowany i umarł (asdendował - jeśli dobrze pamiętam nazwę).

    Flashbones
    Uczestnik
    #67502

    Stargate Sg-1 to naprawde super serial, mi się bardzo podoba.

    Eviva
    Uczestnik
    #67511

    Stargate Sg-1 to naprawde super serial, mi się bardzo podoba.

    Wolno Ci - jednak dla mnie jest on po prostu straszliwie sztampowy. Bez przerwy w kółko o jednym - użeraniu się z fałszywymi egipskimi bogami. W pewnym momencie od tej egipszczyzny robi się już mdło. Nie zauważylam, by wnosił cokolwiek do czegokolwiek. Jedynym atutem serialu jest jego obsada, a właściwie jej część.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #67512

    użeraniu się z fałszywymi egipskimi bogami. W pewnym momencie od tej egipszczyzny robi się już mdło

    Nie narzekaj. Jest też trochę bogów sumeryjskich, greckich, nawet jakiś fenicki się znajdzie. 😀

    Gorzej, że widziałem już z 30 odcinków, gdzie bohaterowie są łapani, ale uwalniaja się. Ile razy mozna to oglądać?

    Dla mnie Stargate to fajny serial przygodowy, ale nic wiecej. Po prostu taka wakacyjna przygoda.

    Eviva
    Uczestnik
    #67524

    Gorzej, że widziałem już z 30 odcinków, gdzie bohaterowie są łapani, ale uwalniaja się. Ile razy mozna to oglądać?

    Ile chcesz. Tak jest przez jakieś dziewięć sezonów. I w końcu przestaje być fajne, bo ile razy można? Ze łapią i się uwalniają, to nic, ale łapią ich w kólko ci sami wrogowie...

    Dla mnie Stargate to fajny serial przygodowy, ale nic wiecej. Po prostu taka wakacyjna przygoda.

    I wakacyjnej przygody można mieć dość, gdy za długo trwa. Można pooglądać, nie przeczę, sama to robię, ale bez szczególnych emocji - po prostu by popatrzeć na MacGyvera i posłuchać jego docinków.

    Flashbones
    Uczestnik
    #67534

    Te docinki są super, dlatego film mi się podoba, bo bez Andersona, to film był bardzo nudny i dlatego Atlantis raczej za dużo nie obejrze bo tam nie ma Andersona i film przez to sporo stracił, a po za tym inna załoga

    Silver Phoenix
    Uczestnik
    #67538

    Sheppardowi scenarzyści też piszą dowcipne teksty - czasem nawet bardzo udane.A że inna załoga... Wiesz, ja np. wolę SGA. Od SG-1 mnie cofa :)Ale to nic innego jak kwestia gustu. Forum jest na tyle duże, że pomieszczą się na nim zwolennicy tak jednego jak i drugiego serialu......Przeciwnicy zresztą też.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 181 do 195 (z 327 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram