Forum › Fantastyka › Stargate › Stargate SG-1
Co do latających pojazdów - zgoda, widać je. Czy jednak istniały, to wielkie pytanie.Sama przeszlam okres wiary w te rzeczy. A nie tylko Peru wchodzi w rachubę.Co z opisami z Maharabdy? O ile wiem, nie da się ich logicznie i zgodnie z naszą wiedzą wyjasnic, chyba że przyjmiemy teorie Danikaena Do mnie tez nie przemawia argument, że to fantazje. Nie były to czasy kultury masowej, pisało się ręcznie i była to czasochłonna, bardzo droga impreza. Nie mieści mi się w głowie, by spisywano jakieś bzdety. To nielogiczne. Dziwi mnie tez upór niektórych naukowców, którzy zdają się nie widzieć tego, co mają przed nosem. Jedno tyl;ko maci mi to wszystko. Danikaen w jednej z książek ("Mój świat w obrazach") prosi czytelników o techniczną interpretację malowidła pt Pektorał Ozyrysa. Gdy zaczęłam rozpatrywać go pod tym kątem, jasno zobaczyłam schemat lampy rentgenowskiej. Może dlatego, że jestem technikiem rtg? Rzecz w tym, że istnienie takiego urządzenia w starozytnym Egipcie jest wykluczone - chyba że na serio przyjmiemy teorię kosmitów, rządzących tym interesem.
No własnie. Nie wydaje mi się żeby wypisywali jakieś bzdety. Był to okres kiedy papirus był materiałem na tyle drogim, że więcej było spisane na glinianych tabliczkach, a jakby nie było historia Atlantydy była opisana przez Platona na papirusie. Z drugiej strony popatrzmy na Biblię. Jest w niej opis potopu. Podobny opis istnieje od czasów starożytnych tylko że Noe miał w nim na imię Gilgamesz. Naukowcy szukają śladów arki i potopu i pewnie kiedyś znajdą tak jak znaleźli Pi'Ramzes. Na razie nie potrafimy odczytać pisma Majów czy Inków, więc nie mamy pojęcia co zapisali na ścianach świątyń. Widocznie było to tak samo dla nich ważne jak to, co umieścili Egipcjanie. Prawdopodobnie nigdy nie uda się nam odczytać pisma prekolumbijskiego więc nie jest wylkuczone, że Daniken ma rację.Co do pektorału, ja w nim zobaczyłem żarówkę, tyle, że nie widziałem tego na zdjęciu w książce tylko w TV. Skąd zresztą Egipcjanie mieliby żarówkę czy też lampę RTG? Z drugiej strony mitologia egipska mówi, że "Ozyrys przenikał wszystko swoim wszystko widzącym okiem Re". A może to nie przenośnia? Podobno Ozyrys był pierwszym faraonem i stał się bogiem po swoim zmartwychwstaniu. Dziwne, ale kilka papirusów i nie tylko oisuje rytuał wskrzeszenia Ozyrysa i podobno było to autentyczne zmartwychwstanie. Podobno Egipcjanie wskrzesili także Imhotepa, który był postacią historyczną. Coś w tym jest, bo Imhotep zmarł ostatecznie w wieku tak coś około 150-200 lat. Był największym egipskim budowniczym, filozofem i nauczycielem, nie będąc faraonem. Być może byli obcymi stąd długowieczność Imhotepa i zmartwychwstanie Ozyrysa. Nie tylko w tych dwóch kulturach zdarzają się takie przypadki, które budzą w jednych śmiech i sceptycyzm a innych pobudzają do tworzenia "spiskowej teorii dziejów". To samo mamy w kulturze grackiej i rzymskiej. Choćby tytani. Według Danikena tytani byli biologicznymi potomkami ludzi i obcych. Ponieważ oba gatunki nie były zgodne genetycznie zrodziły się istoty będące wybrykami. Ma to na tyle sens, że na przykład można skrzyżować ze sobą różne gatunki: krowę z żubrem czy konia z osłem i podobno człowieka z szympansem. Tego ostatniego oficjanie nie próbowano więc nie wiadomo co by z tego wyszło, może własnie tytani? Teoria jest tak samo prawdopodobna jak i teoria Darwina.
Odpowiedź jest prosta: coś w typie żarówki, no to jeszcze, ale lampa rentgenowska? Chyba że była podarunkiem od kosmitów, i to razem z generatorem mocy, bo wytworzenie tego cuda wymaga niezwykle rozbudowanego przemysłu i ogromnych napięć elektrycznych. Mimo to wyraźnie zobaczyłam schemat - katodę, anodę z zaznaczonym katem pochylenia i kierunkiem obrotu, blendy, punkt przyłożenia napięcia i kierunek emisji elektronów. Aż zgłupiałam.
Odpowiedź jest prosta: coś w typie żarówki, no to jeszcze, ale lampa rentgenowska? Chyba że była podarunkiem od kosmitów, i to razem z generatorem mocy, bo wytworzenie tego cuda wymaga niezwykle rozbudowanego przemysłu i ogromnych napięć elektrycznych. Mimo to wyraźnie zobaczyłam schemat - katodę, anodę z zaznaczonym katem pochylenia i kierunkiem obrotu, blendy, punkt przyłożenia napięcia i kierunek emisji elektronów. Aż zgłupiałam.
A czemu by nie? Tak wiele nie wiemy o tym co się działo chociażby w starożytnym Egipcie oprócz tekstów w świątyniach i piramidach. Może się okazać, że ludzie przez wieki wiele zapomnieli. W sumie papier toaletowy i spłukiwane ubikacje wymyślono ponownie nie mówiąc o fontannach i wodociągu. Czort wie czy nie mieli też elektryczności.
A temu, że coś takiego mógłby stwierdzić laik, a ja, z racji zawodu, wiem, jak rozgałęzionego przemysłu wymaga stworzenie aparatu rtg, zdolnego do działania. Gdyby taki przemysł istniał w starożytnym Egipcie, zostałyby po nim wykrywalne ślady. Natomiast jestem w stanie zaakceptrować teorię, że kosmici mieli coś takiego - o ile tam byli. Bo że mogli być, to mogli. Wiele na to wskazuje, ze byli, i to nie tylko tam. Jacy? Może niedobitki jakiejś wielkiej cywilizacji? To już leży w sferze domysłów. Być jednak mogli.
No i oboje zgodzilismy się z niektórymi teoriami Daenikena. A właściwie z naczelną teorią, że kosmici mogli stworzyć wielkie cywilizacje starożytności. Więc logicznie rzecz biorąc jednak nie są one pozbawione sensu i wyzute z palca. O to właśnie chodziło. Niestety dowodów jest nie tak wiele ale jak je zebrać do kupy to teoria podstawy ma i już nie wydaje się nielogiczna i nieprawdopodobna. Może więc i w SG-1 koncepcja ma jakieś podstawy, a że trąca Daenikenem to są do tego podstawy. Wprawdzie piramidy budowano przez długi okres czasu ale wbrew pozorom Egipcjanie znali koło. Jednak bloki kamienia na piramidy były za ciężkie na ówczesne koła dlatego wciągano je na saniach po mokrych, okrągłych balach. No i jeszcze jedna rzecz. Wbrew temu czego przez wiele lat nas uczono nie robili tego niewolnicy a z jednej strony wysoko wykwalifikowani rzemieślnicy, z drugiej zaś tysiące robotników, którzy nie mieli co robić w okresie wylewów oraz tacy którzy mieli obowiązek przacować przez jakiś czas na potrzeby faraona. Zgodnie z odkryciami nawet przestępców nie skazywano na niewolnictwo. Byli jednak zmuszani do niebezpiecznej pracy w kopalniach i kamieniołomach. To była ich kara. Tylko w szczególnych przypadkach karano śmiercią ze spaleniem zwłok. Taki przypadek to zamach na życie faraona oraz zbeszczeszczenie świątyni.O tym mogę mówić długo i smętnie ;D
I tu się zgadzam, gdyby starożytni mieli elektryczność czy aparaty rtg, to zostały by po tym ślady a nic takiego nie ma. Być może znacznie wyprzedzali swoją epokę, podobnie jak Leonardo Da Vinci, być może rozumieli zasadę działania elektryczności, ale nie byli w stanie stworzyć infrastruktury, bo mieli po prostu zbyt prymitywne środki. Tak samo dziś, rozumiemy naturę podróżowania poprzez zaginanie przestrzeni, a jednak nie potrafimy tego zrealizować. Być może ktoś za tysiąc lat, będzie o tym dyskutował i twierdził, że byli tu kosmici, bo mamy taką wiedzę. To, że zdawali sobie z czegoś sprawę, nie oznacza, że od razu mieli tą wiedzę od obcych.Na boku, jakiś czas temu znaleziono dowody, na to, że piramidy budowano inaczej. Otóż na poszczególnych etapach odlewano bloki w formach i tu pryska mit o nadludzkiej pracy Egipcjan, ale jak zauważyli naukowcy, taka historia jest ciekawsza i przyciąga turystów.
Na boku, jakiś czas temu znaleziono dowody, na to, że piramidy budowano inaczej. Otóż na poszczególnych etapach odlewano bloki w formach i tu pryska mit o nadludzkiej pracy Egipcjan, ale jak zauważyli naukowcy, taka historia jest ciekawsza i przyciąga turystów.
Mnie się marzy wycieczka do Egiptu i bym pojechał niezależnie od tego w jaki sposób zbudowano piramidy. Akurat jest to jedna z ciekawszych kultur kiedykolwiek istniejących na Ziemii. My z naszą techniką im mentalnie do pięt jeszcze nie dosięgliśmy, a już na pewno jesli chodzi o równouprawnienie, ale w nas pokutują wieki średniowiecznego i biblijnego ciemnogrodu, który nie traktował ludzi równo. W końcu to chrześcijaństwo zniszczyło Egipt faraonów. Co nie oznacza, że nie można znaleźć bóstw egipskich i we współczesnych religiach. ale to na inny temat. Właśnie to przybliżanie różnych kultur najbardziej cenię w SG-1.
Co do wiedzy. Wszystko jest możliwe, ale nawet jeśli mieli elektryczność mogliśmy nie znaleźć śdadów ze względu na to, że urządzenia dawno by się rozpadły w proch na skutek rdzy. Przecież nie mogliby budować ich ze złota lub srebra, a tylko te dwa metale znane w starożytności nie rdzewieją. Z całą pewnością można tylko stwierdzić, że nie mieli stali nierdzewnej, ale używali żelaza, brązu i miedzi.
Proszę cię. W Biskupinie czy przy różnych wykopaliskach antropologicznych znajdowano rzeczy sprzed np. tysiąca lat, z drewna, czy gliny. Jakoś przetrwały do naszych czasów. Po tak dużej infrastrukturze na pewno zostały by jakieś ślady. Z mentalnym rozwojem w zupełności się zgadzam i zgadzam się, że Europa doznała ociemnienia dzięki chrześcijaństwu które zniszczyło wiele cennych kultur. Chrześcijaństwo to jedna z najbardziej bezkompromisowych i bezwzględnych religii, które rzeczywiście znacznie przyczyniło się do upadku antycznego świata.
Glina była wypalana, z drewna nie było nic takiego w Biskupinie, poza tym w Egipcie leżałoby to dłużej niż tysiąc lat, bo przynajmniej drugie tyle a tak po prawdzie 4 razy dłużej. Po tym już by ślad nie został. Uchowało się tylko to, co było zabezpieczone smołą przed korozją. Reszty nie ma. Chociażby miedzianych dłut nie znaleziono poza grobowcami a mieły one średnicę około 4 cm. Odczytano wyłącznie z grobowców, że używali miedzi na dłuta rzeźbiarskie.
Nie będę się zażarcie kłócił, bo aż tak nie jestem w temacie, ale ja bym optował jednak za tym, że jakieś materialne ślady by były. Tak czy inaczej, jednak nie dam się przekonać, że w starożytnym Egipcie używano elektryczności.
Fakt, nie da się udowodnić ani jednego ani drugiego. Dlatego przyjmuje się, że zaawansowana technika nie istniała. Jedynym dowodem przeczącym temu założeniu jest omawiany tu rysunek przedstawiający coś przypominającego lampę RTG lub żarówke. Można snuć tu wiele różnych hipotez i każda może być prawdopodobna. Ja jedynie sugeruję, że nie ma dowodów, że technologii nie bylo i możliwe wytłumaczenia braku tych dowodów.
właśnie, gdzie znajdę ten rysunek? Jakiś link? Chętnie się mu przyjrzę.
Ja widziałem w TV, ale są też w książce Daenikena. Tytuł był w którymś poście Evivy. Prawdopodobnie jest też na którejś stronie o egiptologii. Może znajdę to podam linka. Podobno jest namalowany w grobowcu Tutenchamona.
Czy robiliscie w szkole baterie z cytryny albo ziemniaka? ;> To nie jest wielka filozofia. Starozytni odkryli przed 'nami' wiele rzeczy, mogli rowniez elektrycznosc - choc w tak niezaawansowanej formie. W tym roku widzialem na Discovery program, w ktorym badano pozostalosci po ludach zamieszkujacych Ameryke Poludniowa. Jednym z przypuszczen, jakie archeologodzy wysnuli ze znalezionych rycin bylo to, ze dawne plemiona mogly uzywac recznych latarni stworzonych wspomnianymi szkolnymi metodami. Nawet chyba pokazywano prototyp takiego 'urzadzenia'. Do tego nie trzeba bylo kosmitow.Co do samego Stargate - powiazania z teoriami Danikena nie sa przypadkowe. Tworcy otwarcie przyznaja, ze pomysly Danikena byly dla nich inspiracja. Wedlug mnie swietnie je wykorzystali.
