Forum › Fantastyka › Star Trek › Star Trek: The Next Generation – 30 lat później
No, dobra, ale tak czy siak mogłby robić lepsze wrażenie, nie walić tak sobą po oczach 😉 .
Cha cha, kogo walą po oczach, tego walą. Pojawiły się na 3 sekundy, a my z tego zrobiliśmy wątek, który trwa latami, a zaczął się jeszcze na Phoenixie 🙂
Przypuszczam, że jego strona wizualna odebrała tu sporą rolę, i Twoja słabość do krucho-silnych, poobijanych, postaci..
Tak, i jeszcze Scarlett, którą uwielbiam oglądać na ekranie. Kuze też wyszedł cudownie.
Nie wiem jednak czy sam tego nie zaprzepaścił (przypadek podobny do Stewarta nieco), bo w wywiadach wspominał, że tym razem chciał zagrać coś nowego, odmiennego...
No i mamy Soonga juniora. Odnoszę wrażenie, że ta rola specjalnie była pisana pod niego. Chcieli go na ekranie, on się zgodził, ale pewnie powiedział, żę chce zagrać kogoś nowego, nie tylko Datę...
A tak swoją drogą, bardzo mi się podobał jako Arik Soong.. Świetna rola. Pochłonęłam tę trylogię za jednym zamachem. Cudo...
No, to właśnie nam dwa razy, w dwu wersjach rzeczywistości ST, powiedziano, że im się to w końcu rozpadło...
Ale troszkę żal pozostaje... Bo byli blisko siebie w "The Naked Now" 😉 Tak, tak, to ironia 🙂
To teraz trzeba przeprowadzić drumheadowe śledztwo czy Romulanie nie infiltrują Ziemi od dawna 😛 😉 😉 😉
Pewnie infiltrują, działają w wywiadzie, zbierają o nas dane wrażliwe...
A'propos, muszę sobie tego Drumheada obejrzeć jeszcze raz...
Cóż, czas pokaże jak to będzie, choć my niekoniecznie to ujrzymy*.
* BTW. Oglądać koniec ludzkości, czy to by było fajne?
Ja już nie wiem, czy przypadkiem tego nie oglądamy na co dzień... I to się dzieje na naszych oczach...
Może jednak nasz gatunek - zakładając, że samoświadomą Sztuczną Inteligencją zbuduje - nie okaże się aż takimi świniami (nierogacizny nie obrażając), tj. prototypy może i będą cierpieć (bo ich status będzie niejasny lub kwestionowany, albo narodzenie się świadomości przeoczone), ale z czasem zostanie ustalony zadowalający etycznie ich status prawny. W końcu już raz z niewolnictwa, jako cywilizacja, zrezygnowaliśmy... A teraz mówi się dużo o prawach zwierząt (i czasem nawet coś w tym kierunku robi)...
Wiesz co, powiem Tobie, że jesteś optymistą...
Ja na co dzień spotykam się z okrucieństwem ludzi, wobec zwierząt też (jestem na grupach kocich. Co ludzie robią zwierzętom, to po prostu jest niepojęte...), wobec siebie nawzajem... Nie wierzę, że tak nagle wszystko się zmieni... Jeśli powstanie AI, świadome i czujące, to obawiam się, że dużo czasu minie, nim te istoty będą chronione chociażby prawem, traktowane jak osoby....
Prawdziwy Stamets (po którym serialowy wziął nazwisko i fach) tak właśnie zdaje się zakładać
A to ciekawe, nie wiedziałam 🙂
Jest, a z czasem - zasadniczo pozostając wesołkiem - zyskuje na głębi.
Już mi się po pierwszym odcinku spodobał 🙂
Cha cha, kogo walą po oczach, tego walą.
No, mnie np. uderzyły tam b. boleśnie 😉 .
Pojawiły się na 3 sekundy, a my z tego zrobiliśmy wątek, który trwa latami, a zaczął się jeszcze na Phoenixie 🙂
Jak to fani 😉 .
i jeszcze Scarlett, którą uwielbiam oglądać na ekranie.
Ja ją jednak wolę jako BW.
Kuze też wyszedł cudownie.
Przypomina Ci Lore'a i Lokiego zarazem? 😉
No i mamy Soonga juniora. Odnoszę wrażenie, że ta rola specjalnie była pisana pod niego. Chcieli go na ekranie, on się zgodził, ale pewnie powiedział, żę chce zagrać kogoś nowego, nie tylko Datę...
Chyba nawet raczej kogoś nowego, niż Datę. A ten sezon ma przynieść kolejnego Soonga o tej samej twarzy...
Ale troszkę żal pozostaje... Bo byli blisko siebie w "The Naked Now" 😉 Tak, tak, to ironia 🙂
Ja bym to napisał bez ironii.
Pewnie infiltrują, działają w wywiadzie, zbierają o nas dane wrażliwe...
No i już wiemy, że cały bajzel nie przez Muminki, i to nie Żydzi stoją za wszystkim 😉 .
Ja już nie wiem, czy przypadkiem tego nie oglądamy na co dzień... I to się dzieje na naszych oczach...
Tradycyjnie - czas pokaże.
Wiesz co, powiem Tobie, że jesteś optymistą...
Jestem. Raz - widzę jednak pewien postęp na przestrzeni wieków (sinusoidalny, ale zawsze). Dwa - po co zadręczać się pesymizmem?
Co ludzie robią zwierzętom, to po prostu jest niepojęte...), wobec siebie nawzajem... Nie wierzę, że tak nagle wszystko się zmieni...
Nagle? Nie. Ale stopniowo...?
A to ciekawe, nie wiedziałam 🙂
Rzuć okiem do topicu grzybowego na Phoenixie 😉 :
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=3&topic=4203&page=0#msg324100
Już mi się po pierwszym odcinku spodobał 🙂
Poczekaj, aż zobaczysz go jako romantycznego, acz pechowego, kochanka... 😉
No, mnie np. uderzyły tam b. boleśnie 😉 .
Wiem, wiem, dlatego chciałam Cię wkurzyć tym obrazkiem 🙂 Nie mniej mi tego za złe, po prostu lubię być czasem złośliwa XD
Jak to fani 😉 .
Ale to jest trochę śmieszne, o ile nie żenujące, że gadamy o tych talerzach od lat... 😉
Przypomina Ci Lore'a i Lokiego zarazem? 😉
Zdecydowanie tak! Chociaż bardziej Lore'a. Niesamowita postać... Kocham <3
Chyba nawet raczej kogoś nowego, niż Datę. A ten sezon ma przynieść kolejnego Soonga o tej samej twarzy...
Jezu, znowu?? Ja nawet nie wiem, skąd ten Soong junior się wziął, skoro Noonian i Juliana nigdy nie wspominali o potomku, a swoje androidy traktowali jak synów (owszem, Juliana ich kochała, ale Noonian nie za bardzo..)
Za dużo chyba już tych Soongów...
Arik był świetny, Noonian też... Ale jakoś mi się reszta nie składa do kupy :/
Ja bym to napisał bez ironii.
Ale, jak mówiłam, w "Naked Now" trzeba przyjąć margines błędu XD Bo wszyscy się zachowywali tak, jak nie powinni. Po prostu kierowali się instynktem, to takie trochę zezwierzęcenie załogi...
Tradycyjnie - czas pokaże.
Boję się jednak.. Że jesteśmy świadkami upadku cywilizacji...
Czasami mam takie myśli, że dobrze by było, jak by nam jakiś meteoryt spadł na łeb i wszystko unicestwił... To byłby swoisty reset w wykonaniu Boga, aby znowu zacząć od początku. Następna cywilizacja, która by nastąpiła po nas, ma jakieś 4 miliardy lat, aby się rozwinąć. Ciekawa jestem, czy będzie ta cywilizacja lepsza od naszej, pełna miłości i współczucia.. Chciałabym... Nasz los już jest właściwie przesądzony... No chyba, że ludzie zreflektują się i jak odkryją napęd warp i będą odwiedzać obce światy, to czegoś się nauczą o sobie...
Star Trek jest piękny, bo pokazuje Człowieka jako tego dobrego.. Wiem, wiem, że są nadal mankamenty ludzkości, ale ogólnie wizja jest piękna. Wszyscy chcą się udoskanalać, nie ma konfliktów na Ziemi, mamy Federację... Ech...
No i już wiemy, że cały bajzel nie przez Muminki, i to nie Żydzi stoją za wszystkim 😉 .
Przyjmijmy, że Romulanie. Nienawidzę obwiniania za wszystko Żydów. Oni są niewinni, a ktoś im robi czarny PR koło d..y...
Ja ją jednak wolę jako BW.
Ja wiem, BW jest mi bliska i kocham ją w MCU. Jednakże zauważam też talent Scarlett w w/w filmie...
Jestem. Raz - widzę jednak pewien postęp na przestrzeni wieków (sinusoidalny, ale zawsze). Dwa - po co zadręczać się pesymizmem?
Ja jestem pesymistką. Bo wiesz... Jak jesteś pesymistą to zakładasz najgorsze i możesz się miło rozczarować, co jest ogólnie... miłe.. Jak jesteś optymistą, to właściwie zawsze Cię spotyka porażka...
Nagle? Nie. Ale stopniowo...?
Wolałabym, aby to było nagle. Jeśli stopniowo, to wiele istot będzie cierpieć...
Rzuć okiem do topicu grzybowego na Phoenixie 😉 :
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=3&topic=4203&page=0#msg324100
Muszę zerknąć, bo nie wiem sama, co o tym sądzić... Czy to burak? Czy jednak nie?
Poczekaj, aż zobaczysz go jako romantycznego, acz pechowego, kochanka... 😉
Jak znajdę odcinki ORV, to obejrzę 🙂
Ale to jest trochę śmieszne, o ile nie żenujące, że gadamy o tych talerzach od lat... 😉
Nie-fan mógłby uznać za żenujący sam fakt, że tak drobiazgowo analizujemy seriale, więc w sumie co za różnica 😉 .
Jezu, znowu??
Tak, niejakiego Adama Soonga, nam (prawdopodobnie) współczesnego, którego pokazały zwiastuny.
https://screenrant.com/star-trek-picard-adam-soong-easter-egg-history-change/
Ja nawet nie wiem, skąd ten Soong junior się wziął, skoro Noonian i Juliana nigdy nie wspominali o potomku
Nikt nie wie. Niektórzy mają nadzieję, że to Lore (lub Data, kolejna kopia) w biologicznym ciele, ale chyba nie zostanie to już wyjaśnione..
Ale, jak mówiłam, w "Naked Now" trzeba przyjąć margines błędu XD Bo wszyscy się zachowywali tak, jak nie powinni. Po prostu kierowali się instynktem, to takie trochę zezwierzęcenie załogi...
IMHO wychodziły z nich tym sposobem skrywane myśli i emocje...
Boję się jednak.. Że jesteśmy świadkami upadku cywilizacji...
Czasami mam takie myśli, że dobrze by było, jak by nam jakiś meteoryt spadł na łeb i wszystko unicestwił... To byłby swoisty reset w wykonaniu Boga, aby znowu zacząć od początku. Następna cywilizacja, która by nastąpiła po nas, ma jakieś 4 miliardy lat, aby się rozwinąć. Ciekawa jestem, czy będzie ta cywilizacja lepsza od naszej, pełna miłości i współczucia.. Chciałabym... Nasz los już jest właściwie przesądzony... No chyba, że ludzie zreflektują się i jak odkryją napęd warp i będą odwiedzać obce światy, to czegoś się nauczą o sobie...
Star Trek jest piękny, bo pokazuje Człowieka jako tego dobrego.. Wiem, wiem, że są nadal mankamenty ludzkości, ale ogólnie wizja jest piękna. Wszyscy chcą się udoskanalać, nie ma konfliktów na Ziemi, mamy Federację... Ech...
Oglądasz i kochasz (m.in. za wizję przyszłości) Treka, czyli jednak nie straciłaś nadziei do końca 🙂 .
Nienawidzę obwiniania za wszystko Żydów. Oni są niewinni, a ktoś im robi czarny PR koło d..y...
Też - eufemistycznie mówiąc - nie jestem entuzjastą antysemityzmu.
Jednakże zauważam też talent Scarlett w w/w filmie...
Bo ona w ogóle talent ma.
Ja jestem pesymistką. Bo wiesz... Jak jesteś pesymistą to zakładasz najgorsze i możesz się miło rozczarować, co jest ogólnie... miłe..
Tak traktowany pesymizm może być dobrą filozofią 😉 . O ile nie prowadzi do zadręczania się czarnymi wizjami.
Wolałabym, aby to było nagle. Jeśli stopniowo, to wiele istot będzie cierpieć...
Też bym wolał, ale w naszym świecie wiele przemian dokonuje się ewolucyjnie. Nie wystarczy w nim jedna przemowa Kirka czy Picarda (albo Pike'a czy Mercera) by wszystko zaraz weszło na właściwy kurs.
nie wiem sama, co o tym sądzić... Czy to burak? Czy jednak nie?
To złożona kwestia. Wszystko zależy od tego, na ile przekonujące (i do pogodzenia z dotychczasowym obrazem świata ST) wydadzą nam się tezy realnego Stametsa. Do czego dochodzi jeszcze kwestia przeniesienia ich na ekran (zbytnie, IMHO, upodobnienie grzybni kosmicznej do ziemskich, sposób ukazania jej funkcjonowania od wewnątrz, wiadomy napęd...).
Jak znajdę odcinki ORV, to obejrzę 🙂
🙂
A to, dla odmiany, fragment finału czwartego sezonu Discovery, też na zachętę:
https://www.youtube.com/watch?v=_2o9tNtmNNw
(Spory spoiler, ale przyznasz, że ładny? 😉 )
Nie-fan mógłby uznać za żenujący sam fakt, że tak drobiazgowo analizujemy seriale, więc w sumie co za różnica 😉 .
Heheh, czyli jednak jesteśmy hard fanami 🙂
Tak, niejakiego Adama Soonga, nam (prawdopodobnie) współczesnego, którego pokazały zwiastuny.
O rany, trochę natłok tych Soongów... A mógłby grać dalej kogoś, kogo poznaliśmy już wcześniej...
Nikt nie wie. Niektórzy mają nadzieję, że to Lore (lub Data, kolejna kopia) w biologicznym ciele, ale chyba nie zostanie to już wyjaśnione..
Wątpię, żeby do tego wątku wracali... Po prostu przyjmijmy to jako buraka...
IMHO wychodziły z nich tym sposobem skrywane myśli i emocje...
Jak z każdego po dużej dawce alkoholu.
Ale zahamowania na trzeźwo mieli. I to uczucie, wg odcinka "Attached" troszkę się ulotniło...
Oglądasz i kochasz (m.in. za wizję przyszłości) Treka, czyli jednak nie straciłaś nadziei do końca 🙂 .
Chyba masz rację, chociaż muszę pamiętać, że Trek jest fikcyjny i niekoniecznie coś takiego nastąpi w XXIV wieku (o ile w ogóle nie pozabijamy się do tego czasu...) To trochę taka utopia. Oczywiście, są i ciemne strony GF, ale ogólnie Picard pokazuje, jakie wartości w życiu człowieka są najważniejsze.
Też - eufemistycznie mówiąc - nie jestem entuzjastą antysemityzmu.
Ja też. Moja bliska koleżanka bardzo ceni kulturę żydowską, do tego stopnia, że uczy się hebrajskiego 🙂 Opowiada mi często o cmentarzach żydowskich w Łodzi, o historii miasta, o ludziach, zwłaszcza pochodzenia żydowskiego, którzy tam żyli.. Piękna pasja.
Bo ona w ogóle talent ma.
Zgadza się, zgadza. Jaka dobra była w "Marriage Story"
Tak traktowany pesymizm może być dobrą filozofią 😉 . O ile nie prowadzi do zadręczania się czarnymi wizjami.
Niestety mam tendencję do czarnych wizji 🙁
To złożona kwestia. Wszystko zależy od tego, na ile przekonujące (i do pogodzenia z dotychczasowym obrazem świata ST) wydadzą nam się tezy realnego Stametsa. Do czego dochodzi jeszcze kwestia przeniesienia ich na ekran (zbytnie, IMHO, upodobnienie grzybni kosmicznej do ziemskich, sposób ukazania jej funkcjonowania od wewnątrz, wiadomy napęd...).
Dobrze, załóżmy, że to po prostu science-fiction. Bardziej w tym przypadku fiction. Fantastykę też czytamy i czujemy się z tym dobrze, w krainie smoków, jednorożców czy magów. Więc nie powinniśmy mieć problemów z odbiorem napędu grzybkowego w DSC 😉
A to, dla odmiany, fragment finału czwartego sezonu Discovery, też na zachętę:
Niesamowite, jaką wyobraźnią dysponują twórcy. Ja bym tego Discovery nie przekreślała, bo wydaje się, że może to być dobra rozrywka 🙂
O rany, trochę natłok tych Soongów... A mógłby grać dalej kogoś, kogo poznaliśmy już wcześniej...
Ano. Oryginalność w sumie jest dobra, ale usilne dążenie do niej może - jak widać - budzić wątpliwości już na starcie.
Wątpię, żeby do tego wątku wracali... Po prostu przyjmijmy to jako buraka...
Nie wolisz - zakładając, że nie wrócą (więc i nie przekreślą) - sądzić, że to Data, lub Lore? 😉
I to uczucie, wg odcinka "Attached" troszkę się ulotniło...
Ale tylko chwilowo, co pokazały potem dwa odcinki z dwu linii czasu, i jeszcze TNG XXX przy okazji..
Chyba masz rację, chociaż muszę pamiętać, że Trek jest fikcyjny i niekoniecznie coś takiego nastąpi w XXIV wieku (o ile w ogóle nie pozabijamy się do tego czasu...)
Przy czym nie chodzi przecież by wizja ST spełniła się jota w jotę (choć, jak pokazał GQ, niejednego fana by to ucieszyło), a o to by pamiętać o dokonującym się jednak postępie i nie tracić nadziei, a jak się uda dorzucić i swoją cegiełkę do zmian na lepsze...
ale ogólnie Picard pokazuje, jakie wartości w życiu człowieka są najważniejsze.
Tak nazwany bohater pokazuje od początku, a i serial zaczął 😉 .
Moja bliska koleżanka bardzo ceni kulturę żydowską
Cóż, jest to kultura b. wysoko stawiająca intelekt, i przedsiębiorczość. Dwa mocne powody by ją cenić.
Niestety mam tendencję do czarnych wizji 🙁
A po co Ci ona? 😉
Dobrze, załóżmy, że to po prostu science-fiction. Bardziej w tym przypadku fiction. Fantastykę też czytamy i czujemy się z tym dobrze, w krainie smoków, jednorożców czy magów. Więc nie powinniśmy mieć problemów z odbiorem napędu grzybkowego w DSC 😉
Inaczej rozumiemy SF. Dla Ciebie może być bajką, byle piękną, ja wolę gdy jest zakorzeniona w rzeczywistości, zwł. naukowej i się do niej odnosi. Zmuszając i odbiorcę do stawiania pewnych pytań...
Niesamowite, jaką wyobraźnią dysponują twórcy. Ja bym tego Discovery nie przekreślała, bo wydaje się, że może to być dobra rozrywka 🙂
Mówiłem, że może Ci się spodobać 🙂 😉 .
Ano. Oryginalność w sumie jest dobra, ale usilne dążenie do niej może - jak widać - budzić wątpliwości już na starcie.
Mamy tyle fajnych postaci; Soongowie, którzy już się pokazali na ekranie, Data, B-4... A nam chcą wcisnąć kolejnego Soonga. Nie mają już pomysłów, co ze Sppinerem zrobić 😉
Tak, cenię go bardzo i kocham jego aktorstwo, ale tak naprawdę nie potrzebujemy chyba kolejnych nowych postaci...
Nie wolisz - zakładając, że nie wrócą (więc i nie przekreślą) - sądzić, że to Data, lub Lore? 😉
Zdecydowanie nie. Nie zgadza mi się jego charakter ani z Datą ani z Lore'm. Poza tym, jest chyba w pełni organiczny, to znaczy urodził się, dorastał, itd...? No chyba że sam o tym nie wie...
Ale to zupełnie nowa postać.
Ale tylko chwilowo, co pokazały potem dwa odcinki z dwu linii czasu, i jeszcze TNG XXX przy okazji..
Jezu, ile razy jeszcze wspomnisz o tym TNG XXX? 😀
Zaczynam myśleć, że powinnam to obejrzeć XD
Przy czym nie chodzi przecież by wizja ST spełniła się jota w jotę (choć, jak pokazał GQ, niejednego fana by to ucieszyło), a o to by pamiętać o dokonującym się jednak postępie i nie tracić nadziei, a jak się uda dorzucić i swoją cegiełkę do zmian na lepsze...
Wiesz, staram się... Dorzucić tę cegiełkę... Wpłacam na bezdomne zwierzęta, codziennie staram się być dla wszystkich miła, piszę zawsze życzliwe posty na FB, kocham ilteraturę i sztukę (sama maluję)... Jest we mnie zero agresji, raczej poddanie. Ale odnoszę wrażenie, że to nie wystarcza. Zobacz, co się dzieje na Ukrainie... Nie wiem, skąd tacy ludzie się biorą, że potrafią zniszczyć życie setkom albo tysiącom osób... :
Cóż, jest to kultura b. wysoko stawiająca intelekt, i przedsiębiorczość. Dwa mocne powody by ją cenić.
Racja, racja 🙂 A jak fajnie się tej mojej koleżanki czyta posty na FB 🙂 Sama jestem zafascynowana kulturą żydowską, ale moja wiedza o nich kuleje 😛
A po co Ci ona? 😉
Nie wiem, taka już jestem. Zbyt dużo się w życiu nacierpiałam, aby odbierać rzeczywistość w jasnych barwach. Jestem z natury pesymistą i we wszystkim widzę coś złego, niewłaściwego.
Inaczej rozumiemy SF. Dla Ciebie może być bajką, byle piękną, ja wolę gdy jest zakorzeniona w rzeczywistości, zwł. naukowej i się do niej odnosi. Zmuszając i odbiorcę do stawiania pewnych pytań...
No to troszkę różnimy się w poglądach. Ale to dobrze.
Dla mnie science-fiction może być bardziej tą fikcją. Zresztą kto powiedział, że grzybnia (jakkolwiek ją zrozumiawszy) nie mogłaby istnieć we Wszechświecie?
Ja na przykład lubię "The Expanse", bo tam dużo nauki. Ale filmy ze smokami i magami też chętnie oglądam.
Mówiłem, że może Ci się spodobać 🙂 😉 .
Tak, da Discovery jeszcze szansę 🙂 Muszę tylko znaleźć odcinki 🙂
Nie mają już pomysłów, co ze Sppinerem zrobić 😉
Albo on sam - choć też cenię go bardzo i kocham jego aktorstwo - upiera się przy takich eksperymentach...
Zdecydowanie nie. Nie zgadza mi się jego charakter ani z Datą ani z Lore'm.
Tylko... Jeśli to Lore to przeszedł dużą wewnętrzną przemianę, tak dużą, że może być trudno go rozpoznać. Poza tym, jeśli jest którymś z nich dwóch, a ma jakieś powody się ukrywać, może też trochę 😉 udawać...*
* Łosiu może by to przejrzał, ale jego tam nie było 😉 .
Poza tym, jest chyba w pełni organiczny
Tak nam zasugerowano, ale czy widzieliśmy jego mózg (że spytam jak jaki Hannibal Lecter)? 😉
Jezu, ile razy jeszcze wspomnisz o tym TNG XXX? 😀
Zaczynam myśleć, że powinnam to obejrzeć XD
Powinnaś. Po oskrobaniu z momentów b. ładna historia miłosna o Dacie i Tashy. A z momentami ciekawy rzut oka na życie osobiste naszych bohaterów.
Wiesz, staram się... Dorzucić tę cegiełkę... Wpłacam na bezdomne zwierzęta, codziennie staram się być dla wszystkich miła, piszę zawsze życzliwe posty na FB, kocham ilteraturę i sztukę (sama maluję)... Jest we mnie zero agresji, raczej poddanie. Ale odnoszę wrażenie, że to nie wystarcza.
Nie zapominaj o efekcie motyla, o kropli drążacej skałę i o efektach kumulowania się drobnych działań. Może to co robisz (samo lub zsumowane z wysiłkami innych) zmieni nasz świat(ek) w znacznie lepsze miejsce?
Zobacz, co się dzieje na Ukrainie... Nie wiem, skąd tacy ludzie się biorą, że potrafią zniszczyć życie setkom albo tysiącom osób... :
A jednak żadnemu z tyranów nie udało się dotąd zmienić na stałe Ziemi w piekło. Czy to nie nastraja choć odrobinę optymistycznie?
Nie wiem, taka już jestem.
Skoro Ci po nic, to wyrzuć to, jak powiedział jeden mistrz zen 😉 .
No to troszkę różnimy się w poglądach. Ale to dobrze.
No, dobrze. Jest materiał do dyskusji.
Dla mnie science-fiction może być bardziej tą fikcją.
Ja znów stawiam jej b. wysokie, lemoidalne, wymagania. Choć potrafię się nią czasem cieszyć nawet gdy ich rozpaczliwie wręcz nie spełnia...
Zresztą kto powiedział, że grzybnia (jakkolwiek ją zrozumiawszy) nie mogłaby istnieć we Wszechświecie?
Nikt, dlatego jest to związek ST (a konkretniej DSC) z prawdziwą nauką, nawet jeśli z jej fringe'owatą częścią.
Ja na przykład lubię "The Expanse", bo tam dużo nauki.
Nauki po Trekowemu naciąganej, prawdę mówiąc 😉 .
Ale filmy ze smokami i magami też chętnie oglądam.
Też b. lubię fantasy, ale jej stawiam zupełnie inne wymagania (pewnej, klasyczniejszej, jej wersji zgodne z tym co pisał Tolkien o mitach i ich roli; utworom eksperymentalnym, newweirdowym, trochę 😉 inne).
Tak, da Discovery jeszcze szansę 🙂
Szczerze mówiąc mam wrażenie, że - za sprawą wspominanych już wątków* - możesz w jego świeżo minionym sezonie znaleźć dla siebie najwięcej z nas.
I m.in. dlatego tak ciekaw jestem jak go odbierzesz...
* Szerzej o nich:
https://twitter.com/diceinmind/status/1469291371366342659
https://www.youtube.com/watch?v=7tNjQiyzfkE
Albo on sam - choć też cenię go bardzo i kocham jego aktorstwo - upiera się przy takich eksperymentach...
Nie wiem, na ile te eksperymenty to pomysły Spinera, a na ile po prostu wymysły scenarzystów. W każdym razie ja lubię go oglądać na ekranie. Tylko... tych Soongów trochę już za dużo, zwłaszcza jak nie mamy wytłumaczonego ich pochodzenia...
* Łosiu może by to przejrzał, ale jego tam nie było 😉
Hej, właśnie sobie uświadomiłam, że bardzo chętnie bym zobaczyła na ekranie Wesa, te 30 lat później 🙂
Wil Wheaton to w sumie przesympatyczny człowiek, potrafi żartować z Wesa wraz z fanami ST 🙂
Tak nam zasugerowano, ale czy widzieliśmy jego mózg (że spytam jak jaki Hannibal Lecter)? 😉
Hmm, jak by się tak zastanowić, to nawet jego bycie androidem miałoby większy sens, niż to, że istnieje jakiś niewspominany dotychczas syn Nooniana, o którym w ogóle wcześniej nie było mowy...
Powinnaś. Po oskrobaniu z momentów b. ładna historia miłosna o Dacie i Tashy. A z momentami ciekawy rzut oka na życie osobiste naszych bohaterów.
Chyba to byłoby dla mnie jednak niestrawne. Bez momentów również. Chyba nawet bardziej wolę fanfiki. Kiedyś na Phoenixie linkowałam jednego świetnego z Datą i Tashą; teraz za diabła nie mogę go znaleźć, ale jak znajdę, to Wam przypomnę.
Nie zapominaj o efekcie motyla, o kropli drążacej skałę i o efektach kumulowania się drobnych działań. Może to co robisz (samo lub zsumowane z wysiłkami innych) zmieni nasz świat(ek) w znacznie lepsze miejsce?
Chciałabym w to wierzyć. Ale z drugiej strony to wszystko jest mało istotne, bo ja sama świata nie zmienię i tak naprawdę jestem nikim...
Skoro Ci po nic, to wyrzuć to, jak powiedział jeden mistrz zen 😉 .
Uczę się ostatnio medytowania i techniki EFT, więc coś może z tych nauk wyniosę 🙂
Ja znów stawiam jej b. wysokie, lemoidalne, wymagania. Choć potrafię się nią czasem cieszyć nawet gdy ich rozpaczliwie wręcz nie spełnia...
A Gwiezdne Wojny lubisz? To przykład bardziej fantastyki, niż SF, bo tam "science" nie ma za dużo... Ale miło się ogląda.
Nikt, dlatego jest to związek ST (a konkretniej DSC) z prawdziwą nauką, nawet jeśli z jej fringe'owatą częścią.
Dlatego nie przekreślam dorobku Discovery i nie uważam tego serialu za totalnego buraka...
Nauki po Trekowemu naciąganej, prawdę mówiąc 😉 .
Hej, proszę nie obrażać Expanse 🙂 Spędziłam przy tym serialu naprawdę wiele pięknych godzin i chętnie sobie jeszcze raz obejrzę całość 🙂
I m.in. dlatego tak ciekaw jestem jak go odbierzesz...
* Szerzej o nich:
O, Culber się do czegoś przydał 😉
Nie wiem, na ile te eksperymenty to pomysły Spinera, a na ile po prostu wymysły scenarzystów.
Coś mi się obiło o oczy 😉 , że to on się przy nich upierał...
Hej, właśnie sobie uświadomiłam, że bardzo chętnie bym zobaczyła na ekranie Wesa, te 30 lat później 🙂
Nie Ty jedna 😉 .
Hmm, jak by się tak zastanowić, to nawet jego bycie androidem miałoby większy sens, niż to, że istnieje jakiś niewspominany dotychczas syn Nooniana, o którym w ogóle wcześniej nie było mowy...
No właśnie.
Chyba to byłoby dla mnie jednak niestrawne. Bez momentów również.
Kiedy ten scenariusz powstał całkiem oficjalnie, i fachowiec go stworzył. Da się więc zrobiony na jego podstawie film traktować +/- jak komiksowe adaptacje - identycznie odrzuconego - gendelowego sequela "The Inner Light", czy pierwotnego ellisonowego scenariusza "The City on the Edge of Forever".
Chyba nawet bardziej wolę fanfiki.
Sięgnij i po fanfilmy (nawet jeśli większość najlepszych nawiązuje do TOS-u, którego jeszcze 😉 nie oglądałaś).
bo ja sama świata nie zmienię i tak naprawdę jestem nikim...
W sumie jeszcze nie wiesz jaką rolę odegrasz w historii, jeśli nie Ty, to Twoje potomstwo...
A Gwiezdne Wojny lubisz?
Jak przyznawałem (tu, na Phoenixie, na Lem.pl, na forum "Fahrenheita", na konwentach) jestem nawet fanem. Może nie tak ostentacyjnym jak ST, ale filmy widziałem, seriale oglądam, przeczytałem wszystkie starokanoniczne i większość nowokanonicznych powieści wydanych u nas i parę tytułów (także komiksowych) po angielsku, grałem w gry, zaglądam - biernie, ale regularnie - na starwarsowe strony, napisałem artykuł czy dwa do Wookiepedii...
To przykład bardziej fantastyki, niż SF, bo tam "science" nie ma za dużo... Ale miło się ogląda.
Prawda (na pierwszy rzut oka*), acz, gdy o tamtejszych powieściach mowa, lubię utwardzające 😉 tę SF podejście Zahna, i pogłębiające 😉 Stovera i Luceno.
* Bo gdy się wgłębić, okaże się, że Lucas sporo tam futurologizował, wbrew pozorom.
Dlatego nie przekreślam dorobku Discovery i nie uważam tego serialu za totalnego buraka...
Też nie skreślam jego zalet.
Hej, proszę nie obrażać Expanse 🙂
Nazwanie faktów po imieniu nie jest obrażaniem. A naukawość i naukowe naciągnięcia w stylu ST mogą być przecież paradoksalnym sentymentalnym atutem tej produkcji dla Trekera 😉 .
O, Culber się do czegoś przydał 😉
Powiedziałbym, że jest wręcz gwiazdą czwartego sezonu, i występuje tam głównie w podobnej roli... Zresztą już w trzecim zaczął...
Wrócę jeszcze na chwilę do:
ja sama świata nie zmienię
I skontruję to Twoje przekonanie (choć, w istocie lepiej zmieniać go mając jakichś sojuszników) takim oto przemówieniem:
Które nie jest do końca OT, bo pokazuje, że słynne picardowe mowy są bardziej zakorzenione w rzeczywistości, niż by się zdawać mogło (acz - sądząc po tym jednym* - prawdziwym admirałom/kapitanom zdaje się jednak nieco brakować do jean-lucowego krasomówstwa).
A teraz wróćmy do Troi...
https://intl.startrek.com/news/the-radical-empathy-of-deanna-troi
Dave Cullen o wczesnym TNG:
https://www.youtube.com/watch?v=rhU7F1pgePU
Dave Cullen o 3 sezonie TNG, i tym jak zmienił Treka:
https://www.youtube.com/watch?v=No0ZBYo8ZrE
Steve Shives o tym, czego Kurtzman i spółka mogą nauczyć się od, czy też na, TNG:
https://www.youtube.com/watch?v=fliq9E0jpJQ
