Forum Fantastyka Star Trek Star Trek: Strange New Worlds

Star Trek: Strange New Worlds

Wyświetlanie 15 wpisów - od 151 do 165 (z 422 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Q__
    Uczestnik
    #247868

    ale sam serial nie był taki zły, jak go 2 dekady temu prezentowali.

    Po prostu 1. trafił na czasy, gdy żyła pamięć o seriach znacznie lepszych (TNG, B5, DS9, SAAB, E2) lub przynajmniej mogących pochwalić się znacznie lepszymi odcinkami (VOY), i kolejne takie równolegle powstawały (Lexx, FSC, Firefly, nBSG, wczesna AND), 2. nadpisywał kanon (do pewnego stopnia pozornie, bo potem to jakoś uzgodniono, ale zawsze) i unieważniał sporo fanonu/non-canonu pamiętającego czasy G.R., co budziło irytację, 3. fandom (i spora część ich współpracowników również) zaczynał być zmęczony B&B i ich mniej fortunnymi ruchami (a nie mógł przewidzieć, że alternatywa może okazać się gorsza)...

    Lorca miał rację z tym kontekstem 😉 .

    Pamiętam, że sporą krytykę zbierała czołówka. Choć odstawała od tego co do tej pory było, była całkiem przyjemna. A już na pewno była lepsza od tego co dostaliśmy w DSC.

    Przyznam, że też ją lubię, choć zarazem to odstawanie mnie razi...

    ps. Tymczasem... Myers obiecuje nam komediowy odcinek, Burton wita nową twarz Aprila 😉 :
    https://www.ign.com/articles/star-trek-strange-new-worlds-kirk-comedy-space-battles
    https://www.hollywoodreporter.com/tv/tv-features/star-trek-strange-new-worlds-adrian-holmes-role-levar-burton-note-1235145565/
    https://trekmovie.com/2022/05/13/strange-new-worlds-showrunner-teases-upcoming-comedy-episode-trek-can-be-funny/
    A Kurtzman obudził w sobie - chyba w kontekście SNW właśnie - Trekowego optymistę:
    https://trekmovie.com/2022/05/12/alex-kurtzman-talks-star-trek-philosophy-and-how-it-can-be-a-roadmap-to-a-better-future/

    Toudi
    Uczestnik
    #247885

    A Kurtzman obudził w sobie - chyba w kontekście SNW właśnie - Trekowego optymistę:
    https://trekmovie.com/2022/05/12/alex-kurtzman-talks-star-trek-philosophy-and-how-it-can-be-a-roadmap-to-a-better-future/

    Powiedziałbym wreszcie, po 13 latach psucia, ale jego wywiad nie napawa optymizmem, nadal nie rozumie treka.

    Kurtzman also weighed in on how he sees the difference between Star Trek and Star Wars:

    As a fan of both franchises, whatever my response is it’s not a knock on one or the other, because I don’t feel that way. I think that the difference for me with Trek is that Star Wars is very much about space battles, and pulling out a lightsaber over almost theological differences, as represented by The Force. Star Trek is about diplomacy, and war as an effort of last resort. And that’s really different in terms of the way that Star Wars and Star Trek stories are told. Star Trek is about science being the solution before the weapons are the solution.

    Nie jestem fanem SW, ale moim zdaniem on nie rozumie ani jednego ani drugiego. Przecież różnica miedzy jednym i drugim pada w obu już w pierwszych zdaniach wstępie

    "A long time ago in a galaxy far, far away...." vs "Space: the final frontier. These are the voyages of the starship Enterprise. Its five-year mission (ts continuing mission): to explore strange new worlds. To seek out new life and new civilizations. To boldly go where no man(one) has gone before!"
    SW dzieje się dawno temu, najpewniej nawet nie w naszej galaktyce, podczas gdy ST jest tuż za rogiem. Star Trek to my dziś, jutro, za rok, podczas gdy Star Wars to opowieść o bohaterach w bieli i czerni. Acz 1-3 próbowało dodać szarości.
    SW to faktycznie głównie bitwy, ale wynika to z formatu filmowego obranego już na starcie. A jednak przemycili do tych filmów sporo dyplomacji. Moim zdaniem jedno z ciekawszych i życiowych zdań pada właśnie w SW, nie ST: "So this is how liberty dies...with thunderous applause." Bolesne i prawdziwe, gdybym nie wiedział, skąd ten tekst, to bym powiedział, że ze schyłku Federacji a nie Republiki.

    Zresztą Star Trek pokazał, że nie boi się używać broni, gdy to konieczne. I nie mówię tu o skrzywionej wizji Sekcji 31 Kurtzmana. Ale właśnie o DS9.

    Wracając do sedna, ST jest o nadziei, że nawet zniszczeniach trzeba iść do przodu, bo będzie lepiej. SW wydaje mi się wręcz przeciwnie, tam nawet wygrana jest klęską. Tam mimo, że bohaterowie wygrywają bitwy, to wojnę ciągle przegrywają. ST wręcz odwrotnie.

    Q__
    Uczestnik
    #247888

    Nie jestem fanem SW, ale moim zdaniem on nie rozumie ani jednego ani drugiego.

    Czy ja wiem? Rozumienie raczej płytkie (w ramach avangardowych debat drążyliśmy temat głębiej), ale jakieś jest, choć - IMHO - dla SW nieco krzywdzące* (jednak może taka optyka wynikać z chęci pochwalenia Treka jak najmocniej w danym momencie)...

    * Uwypuklające czynnik wojen religijnych kosztem paru innych...

    Dreamweb
    Uczestnik
    #247911

    nadal rżnąc z "Bliskich spotkań...", tym razem nawet dosłowniej

    Bezpardonowo wręcz. I to jeden z powodów, dla których jednak wolę pierwszy odcinek od drugiego. Zobaczymy, co przyniesie trzeci. 🙂

    czy te zabawy z predestynacją nie wyglądają i Wam na wstęp do ew. odmienienia losu Pike'a, o którym teoretyzował Dreamweb?

    Wyglądają. 🙂 Powiem więcej, ja bym na miejscu scenarzystów teraz całkiem pojechał "po bandzie". Np. zrobił jakiś odcinek, w którym skaczą do innej linii czasowej, gdzie wszystko wygląda w 100% jak w TOS, łącznie ze styropianowymi skałami na planecie... I to jest ta linia, w której Pike natrafia na swój smutny koniec, a w tej serialowej ucieka przed nim. Albo np. skaczą między rzeczywistością, w której Klingoni wyglądają jak w DSC, a tą gdzie wyglądają jak w TOS... Po prostu pobawić się tym na całego. Zaszkodzić to nie może, bo DSC swoim gwałceniem kanonu już zrobiło co zrobiło, a myślę że byłoby odebrane fajnie przez fanów. I jeszcze podążało za multiwersalną modą, w którą bawią się teraz kinowi Marvel i DC.

    Wracając jeszcze do...

    I dooobra, co chcą mi powiedzieć przez jej nazwisko, że jest spokrewniona z Khanem, czy jak?

    Mam tu ten sam problem co z Into Darkness, i o czym pisałem na Phoenixie ongiś... Mianowicie - nikt nie pamięta Khana. Ej no zaraz, w uniwersum ST to jest postać historyczna, powszechnie znana i nielubiana. Trochę jak Hitler, zresztą Picard w odcinku A Matter of Time wymieniał ich obok siebie. Albo hmmm, Putin? 🙂 Tak jak w ID mi przeszkadzało, że nikt nie kojarzy że ten gość to wskrzeszony dyktator, tak tutaj nikt nawet nie spyta czemu panna nosi nazwisko jednego z największych zbrodniarzy wojennych w dziejach Ziemi?

    Q__
    Uczestnik
    #247912

    ja bym na miejscu scenarzystów teraz całkiem pojechał "po bandzie". Np. zrobił jakiś odcinek, w którym skaczą do innej linii czasowej, gdzie wszystko wygląda w 100% jak w TOS, łącznie ze styropianowymi skałami na planecie... I to jest ta linia, w której Pike natrafia na swój smutny koniec, a w tej serialowej ucieka przed nim. Albo np. skaczą między rzeczywistością, w której Klingoni wyglądają jak w DSC, a tą gdzie wyglądają jak w TOS...

    Ba, mogliby nawet pójść w - komiksowe z ducha (przypomina się choćby JLA/Avengers) falowanie rzeczywistości - raz świat i bohaterowie wyglądają kompletnie w stylu TOS, raz SNW. Ba, można nawet uwzględnić KT, i deepfake'ować twarze bohaterów by chwilami wyglądali jak obecnie, a chwilami jak w "The Cage".

    Tak jak w ID mi przeszkadzało, że nikt nie kojarzy że ten gość to wskrzeszony dyktator, tak tutaj nikt nawet nie spyta czemu panna nosi nazwisko jednego z największych zbrodniarzy wojennych w dziejach Ziemi?

    Niby można twierdzić, że chcą być uprzejmi, nie bawić się w plotki (choć nie tylko w ORV, ale i w VOY czy DS9 to widywaliśmy), czy zadawanie wścibskich pytań, ale - fakt - brzmi to trochę jakby dziewczyna nazywała się np. Stalina Hitler, i nikogo by to nie dziwiło...

    ps. Ujawnione zdjęcia z epizodu 1x03:
    https://trekmovie.com/2022/05/16/preview-star-trek-strange-new-worlds-episode-103-with-new-photos-and-clip-from-ghosts-of-illyria/
    https://blog.trekcore.com/2022/05/new-star-trek-strange-new-worlds-photos-ghosts-of-illyria/
    https://treknews.net/2022/05/17/preview-star-trek-strange-new-worlds-103-ghosts-of-illyria/

    Opis:

    Ghosts of Illyria — The U.S.S. Enterprise encounters a contagion that ravages the ship. One by one, the entire crew is incapacitated except for Number One, Una Chin-Riley, who must now confront a secret she’s been hiding as she races to find a cure.
    Written by Akela Cooper & Bill Wolkoff.
    Directed by Leslie Hope.

    Trailer:
    https://intl.startrek.com/videos/preview-star-trek-strange-new-worlds-season-one-episode-three

    I klip promocyjny:

    Który tu też można znaleźć:
    https://intl.startrek.com/videos/watch-celia-rose-gooding-and-henry-alonso-myers-visit-the-ready-room

    Pleiades
    Uczestnik
    #247928

    BTW, ten Andorianin nie wygląda za bardzo na ślepego. Jak on się porusza w obszarze dotykowych ekranów, etc.? Buraczek?

    Dreamweb
    Uczestnik
    #247929

    Może ekran mu wyświetla pod palcami jakieś pola siłowe tworzące coś na kształt alfabetu Braille’a? Albo nawet nadaje informację z dotyku prosto do mózgu (czy to tak znów odmienne od uniwersalnego translatora? 🙂 ). Przy ich technologii różnie to mogą obejść.
    Warto wspomnieć że grający go aktor Bruce Horak sam jest w 90% niewidomy.

    Q__
    Uczestnik
    #247930

    Jest jeszcze opcja, że posługuje się czulkami zamiast oczu - zostało bowiem ugruntowane w fanonie (za sprawą twórców Exetera), że Andorianie potrafią wykrywać nimi m.in. fale grawitacyjne, więc kto wie, co jeszcze...* A także możliwość, iż - jako przedstawiciel rasy telepatów - podpina się jakoś (nieelegancko, ale skutecznie) pod oczy kolegów z mostka, niczym dukajowy Etka (z "Korporacji 'Mesjasz'").

    * Szukając ziemskich analogii: niewidomy kot, jak długo ma wibryssy (zwane też wąsami) porusza i orientuje się w otoczeniu całkiem sprawnie, bo oczy - inaczej niż u nas - nie stanowią dominującego elementu jego sensorium.

    Warto wspomnieć że grający go aktor Bruce Horak sam jest w 90% niewidomy.

    Zgodnie z obecna modą, że swój gra swego, ale w tym konkretnym wypadku ma się ochotę tylko to pochwalić...

    Dreamweb
    Uczestnik
    #247932

    Jest jeszcze opcja, że posługuje się czulkami zamiast oczu

    Tak, to ma sens. Można nawet założyć że Aenarzy mają bardziej rozwinięte czułki niż Andorianie - jeden organ kosztem drugiego. Co nawet współgra z tym co mówił Uhurze wtedy jak coś tam kroił. I ma sens ewolucyjny - powstanie (pod)gatunku który jeden zmysł ma w zaniku, ale nadrabia innym(i).

    Q__
    Uczestnik
    #247935

    Tak, to ma sens.

    Drążąc dalej... Można się zastanawiać czy jest w stanie tymi czułkami wykrywać standardowe obrazy z federacyjnych ekranów, czy komputer musi je jakoś podrasowywać na jego użytek, dodając jakieś dodatkowe pasma...

    Dreamweb
    Uczestnik
    #247943

    Odcinek 3 - SPOILERY

    Pierwsze moje skojarzenie co do stylu przedstawienia latających "ognistych obcych" - who you gonna call? Ghostbusters! A potem się okazało że słusznie, bo to faktycznie były ich "duchy". 🙂
    Nowy odcinek fajny, ale bez jakiegoś efektu wow. Ogólnie widzę trochę syndrom nowych ST, bo jakość spada z odcinka na odcinek, ale - to nie znaczy że jest jakoś tragicznie! Liczę że poziomu środkowych odcinków 4 sezonu DSC i 2 sezonu PIC jednak nie będzie.
    No tak, czyli Una jest tą całą Illyrianką, do tego genetycznie ulepszaną, i nikt tego nie zauważył? Przecież oni tam wszyscy we flocie są regularnie badani przez lekarzy itd. Że nie wspomnę że w tym "zawodzie" często potrzebna jest pomoc lekarska jak się coś stanie podczas misji. I owszem, Bashira też nie wykryli, ale on jednak nie udawał przedstawiciela innego gatunku, to trochę inna historia.
    Ale widać też tą korzyść płynącą z epizodyczności - jeden odcinek a sporo upchali - i Una, i zakażona załoga, i obcy-duchy, a jak myślałem że to już koniec to jeszcze córkę doktora dorzucili. W DSC pewnie by to rozłożyli na 3-4 odcinki i dopełnili grymasami Michaśki żeby czas antenowy się zgadzał. 🙂
    Nadal jest to sympatyczne, ale mam nadzieję że w 4-tym złamią trend i jakość pójdzie w górę, nie w dół. Poza tym w sumie motyw odcinka dość zgrany - załoga pod wpływem czegoś zaczyna się dziwnie zachowywać.

    PS. Warto odnotować że reżyserką jest Leslie Hope, która powróciła do ST po prawie ćwierć wieku - grała Kirę Meru, matkę Nerys, w DS9 "Wrongs Darker Than Death or Night".

    Q__
    Uczestnik
    Toudi
    Uczestnik
    #247949

    ST: SNW 1x03 - po dwóch dobrych odcinkach serial zaliczył spadek. Co prawda do poziomu DSC mu daleko, ale jednak mamy niepokojący szybki spadek.

    Odcinek wydaje się być przekombinowany, Ilość genetyki niepokojąca wzrasta, a czy to sensowne pokazane? No nie specjalnie.
    Pierwsza jest obcą, do tego zmodyfikowaną genetycznie i jeszcze w sumie nie chcą jej w Federacji. La'an Noonien Singh też jest oczywiści genetycznie zmodyfikowana jak jej przodek i jeszcze potrafi jakoś leczyć się z powietrza od kontaktu z innymi - hę?

    A doktorek ma oczywiście chorą córkę (aż chciałem napisać horom curke), NIEULECZALNIE, więc trzyma ją w buforze transportera medyczne aż znajdzie lek - pewno genetyczny sądzą po fabule.

    No więc pojechali tu twórcy równo. A szkoda, bo reszta odcinka była ciekawa. Pike i Spock uwięzieni na planecie (ziomków Pierwszej, co ciekawe), którzy chcieli przystąpić do Federacji, więc postanowili cofnąć modyfikacje genetyczne, ale coś im nie wyszło, więc wymarli, ale nie wymarli bo chyba ascendowali, ale tylko do burzy jonowej? Nie wiem, ale ogólnie przekombinowane. A w tym czasie na Enterprise panoszy się choroba świetlna. Która nie jest wirusem, nie przenosi się nijak, a jednak jest chorobą zakaźną. Więc pomysły były świetne, ale przekombinowali twórcy tu coś, nie wiedzieć czemu.

    No i wiadome jest, że i wspominanie wojen genetycznych i postać La'an w tym serialu to nie przypadek. Bo to chyba będzie wątek sezonu, który pewno będzie miał jakąś puentę na koniec. Choć mam obawy co do niej, bo do tej pory twórcy ST po 2009 raczej psuli to co udało się ustanowić w starym poczciwym treku. Czuję, że to co znamy, ulegnie tu zmianie i Khana pewno też zobaczymy. Choć pewno dojdzie tu jeszcze jakaś wycieczka temporalna w przeszłość..

    Q__
    Uczestnik
    #247951

    Co prawda do poziomu DSC mu daleko, ale jednak mamy niepokojący szybki spadek.

    Z drugiej strony... Pamiętajmy, że TNG, DS9 i - zwłaszcza - TOS, w całej swojej wybitności, zaliczały epizodyczne wzloty i upadki, i wychodziły na tej sinusoidzie jakoś lepiej, niż VOY, który - mogąc, co prawda, pochwalić się zarówno odcinkami wybitnymi w skali całego ST, jak i naprrawdę spektakularnymi wpadkami - jechał zazwyczaj na poziomie solidnej, ale i miałkiej, wypadajacej z pamięci, średnizny.

    i jeszcze potrafi jakoś leczyć się z powietrza od kontaktu z innymi - hę?

    Nie wiem czy to nie ma być jakaś forma nawiązania do TNG "Unnatural Selection".

    A doktorek ma oczywiście chorą córkę (aż chciałem napisać horom curke), NIEULECZALNIE, więc trzyma ją w buforze transportera medyczne aż znajdzie lek

    Trochę za dużo tych córek ostatnio, ale i wykorzystanie technologii Transportera kreatywne (i logiczne - lepiej późno, niż wcale), i nawiązanie do wątku żony Mistera Freeze'a (najsłynniejszy epizod BTAS się przypomina) w sumie fajne.

    A w tym czasie na Enterprise panoszy się choroba świetlna. Która nie jest wirusem, nie przenosi się nijak, a jednak jest chorobą zakaźną.

    A to znów czy nie forma picia do obu "Nakedów"?

    Toudi
    Uczestnik
    #247954

    Z drugiej strony... Pamiętajmy, że TNG, DS9 i - zwłaszcza - TOS,

    Pamiętam, serialu jeszcze nie skreślam, tylko stwierdzam, że zalicza spadek 😉

    Trochę za dużo tych córek ostatnio, ale i wykorzystanie technologii Transportera kreatywne (i logiczne - lepiej późno, niż wcale),

    No właśnie z tą logiką to kuleje. Bo numer z zachowaniem osoby w buforze to wyszedł dopiero i genialnego Scottiego i to dużo później. Poza tym, jak mamy uwierzyć, że nikt nie zauważył, że transporter ma pełny bufor. I jak on ją tam przemycił? Ten numer jest niepotrzebnie dramatyczny i mocno niespójny dla uniwersum.

    A i jeszcze ta kolonia Illyrian, co tak bardzo chciała należeć do Federacji. Federacja ma ile niecałe 100 lat? I pewna grupa tak bardzo chciała tam wstąpić, że zdążyła wymrzeć? No nad wyraz naciągane. I jeszcze Federacja nie wie, czemu wymarli... Statystycznie to jakieś jednostki na tej kolonii ciągle powinny żyć, ale powinno tam być pełno ciał. No chyba, że oni naprawdę ascendowali jak w SG.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 151 do 165 (z 422 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram