Cóż... Dzieją się rzeczy paskudne... Sean Tourangeau - znany fan-rysownik, projektant axanarowego Aresa, ale też weteran oficjalnego Treka - to on zaprojektował Titana i długoletni, aktywny, fan narzeka, że trafił na czarną listę wytwórni za sam udział w produkcji "Prelude...":
https://twitter.com/SeanTourangeau/status/722228867855822848
Terry Farrell wyraża wprost obawy, czy dostaniemy drugi epizod REN:
https://twitter.com/4TerryFarrell/status/723127857728360448
https://twitter.com/4TerryFarrell/status/723131187619868672
A Greg Schnitzler - chyba najważniejszy po Cawley'u producent NV/P2 - przyznaje wprost, że jego ekipa w efekcie ostatnich zdarzeń nie planuje uruchamiać kampanii crowdfundingowych, z obawy o podzielenie losu Axanaru:
http://www.trekbbs.com/threads/stc-to-boldly-indiegogo.279410/page-18#post-11550845
Z kolei Tommy Kraft poinformował ponoć Aleca Petersa, że CBS zamierza poprosić o zawieszenie produkcji ekipy wszystkich znanych fanfilmów/fanserii ST:
http://www.axanarproductions.com/statement-on-the-suspension-of-federation-rising-crowdfunding-campaign/
Co w efekcie stracimy - jeśli powyższa informacja się potwierdzi - (poza popsuciem się stosunków między wytwórniami, a fandomem i możliwością oglądania efektów fanowskiej kreatywności, często mądrzejszych niż ostatnich n filmów ST)? A choćby takie widoczki:

Tak, to klimatyczne ujęcie miało być ozdobą Axanaru, a ozdobiło tylko wywiad, w którym jego twórcy odpierają zarzuty wytwórni:
http://www.techtimes.com/articles/147873/20160406/interview-axanar-team-responds-to-cbs-star-trek-lawsuit.htm
Ale nie tylko - stracimy autentyzm pasji i głębokiej miłości do ST, który niosły ze sobą fanprodukcje. Nie to, że były zaraz arcydziełami (sam zarzucałem im często odtwórczość i tkwienie w stagnacji), ale więcej w nich było Treka (w tym Trekowej chęci mówienia o rzeczach ważkich), przy wszelkich ich wadach i słabościach niż w późnych, traktowanych przez wytwórnie jako wykalkulowany produkt, Trekach "oficjalnych"...
Jak dla mnie - z całym szacunkiem do talentów Meyera z Fullerem i fanowskiej przeszłości Lina z Peggiem - dalsze powstawanie Treka straciło sens, skoro klimat, jaki wytwórnie wokół niego tworzą będzie raczej odpychający...
Oczywiście nie narzucam nikomu tej optyki...
Co do praw autorskich zaś... Jeśli spełni się lemowska wizja genetoforów - a spełni się raczej za naszego życia - w zasadzie każdy obdarzony jakimkolwiek talentem będzie mógł produkować Treki, czy co tam mu się zamarzy, na kopy, w standardzie podobnym do oficjalnego. Znaczy: sądzę, że stan obecny to - jak napisał Dick w "Ubiku"
- dopiero początek (i przypuszczam, że chciwe korporacje na dłuższą metę tej walki nie wygrają).