Forum › Fantastyka › Gry › Star Trek Attack Wing
Bajoranie mają już jeden statek, co prawda promos, ale zawsze. Natomiast jeśli chodzi o Borg to mam wrażenie że ich największą siłą jest pole ostrzału 360 stopni, gdyby nie to to na przykład broń energetyczna Breenów ładnie by ich rozkładała.
Zagraliśmy ostatnio w Murata Nebula na 40 punktów i tutaj dopiero poczułem jak kluczową sprawą jest posiadanie wyższej inicjatywy niż przeciwnik:

Wybrałem zwrotny klingoński okręt przeciwko mniej manewrowem, ale mocnemu Galaxy. Niestety sama przewaga manewrów i upgrade'ów nie wystarczała. Galaxy zawsze ruszał się drugi (dzięki inicjatywie kapitana - Picarda) i był w stanie użyć akcji sensor echo tak, by ustawić się poza moim kątem ostrzału (tak jak na zdjęciu).
Tak naprawdę, żebym mógł zaatakować, musiałem tak manewrować, by Galaxy wykonał czerwony manewr i jednocześnie pozostał na moim celowniku, co się w końcu udało...

Niestety wciąż strzelał pierwszy i rozwalił mnie zanim zdążyłem oddać pierwszy strzał.
To był tak naprawdę pierwszy raz kiedy grałem Mutara Nebula 1:1 - wcześniej robiliśmy drużyny 2:2 albo 2:3 i ta przewaga umiejętności kapitańskich nie była aż taka krytyczna. Myślę, że ta misja zyskuje kiedy jest więcej niż dwójka graczy i faktycznie w mgławicy robi się ciasno.

Nie mogłem się powstrzymać 🙂
Niedawno odebrałem swój zestawik, ale jeszcze nie miałem okazji przetestować w walce.
W poniedziałek przeprowadzam próbę ewangelizowania kolegów z pracy, zobaczymy jak wyjdzie.
A wracając do obrony posterunków, to nie wiem, czy jest sens mocno je doposażać ofensywnie, skoro i tak szybko padają. Fajniejsze byłyby upgrae'y pozwalające na naprawy osłon lub kadłuba, ale nie wiem czy Dominium ma takie.
Bajoranie mają już jeden statek, co prawda promos, ale zawsze.
No i mogą zrobić podobnie jak z Kirą, tzn, że będzie je można mieszać z federacyjnymi
Zagrałem kilka partii w STAW i mam takie trochę mieszane uczucia. Na pewno część z takich negatywnych odczuć bierze się z tego że mam tylko podstawkę i jeden statek w dodatku nie najciekawszy, ale nie tylko. Uważam że umieszczenie Picarda w podstawce jest trochę nietrafione, jest zbyt mocnym kapitanem do gier gdzie każdy z graczy dysponuje 1 statkiem, można niby użyć Rikera, ale to takie półśrodki. Jak już o Rikerze wspomniałem, to nie podoba mi się także faworyzowanie Federacji pod postacią większej ilości kart, dodatkowy kapitan, większy wybór ciekawych załogantów. Rozumiem że Federacja była najbardziej eksponowana w serialach i filmach, ale to nie oznacza zaraz że ma być też eksponowana w grze. Na szczęście, podstawka to nie cała gra, jak się dokupi te kilka statków to przestaje to mieć znaczenie, ale lekki niesmak pozostaje, szczególnie że nie wszyscy od razu dokupią kilka statków.
Tak swoją drogą Picard + torpedy to zuo wcielone, bo można z nich strzelać co turę, a wtedy nawet taki mały Equinox robi się bardzo groźny.
Pickard juz za swego zywota byl legendą znaną wszytkim kapitanom innych nacji, ale... nie byl przeciez wojownikiem, rzeczywiscie w walce bezposredniej powinien ulegac np Khanowi ktory walka zył. Ale coz zrobic.
Mnie najbardziej ciągnie do okretow MU, mam nadzieje ze pojawi sie wiecej.
Picard rzeczywiście to jedna z bardziej napakowanych postaci. Wraz z dodatkami rosną możliwości przeciwdziałania różnym niepokonanym kombosom, np. zdolności umożliwiające sabotaż albo wykradanie upgrade'ów. W podstawce na Picarda pozostaje próba wymanewrowania, zmuszanie do wykonania czerwonego manewru aby stracił akcję itp.
Kolejna porcja przepakowanych postaci to załoga TOS-owa 🙂
Wraz z pojawieniem się Borga wybuchły dyskusje na temat tego, że Borg ma za łatwo. 😉
Nie grałem jeszcze z Borgiem (swoją drogą ciekawe jak radziłby sobie mój biostatek...) więc ciężko mi ustosunkować się do balansu. Ale jestem w stanie wyobrazić sobie walkę ze sferą, jeżeli po drugiej stronie stanie kilka statków. Za to jak wypuszczą Tactical Cube to będzie jakaś maskra, chyba, że będzie dużo słabszy niż w filmach i serialach.
Za to jak wypuszczą Tactical Cube to będzie jakaś maskra, chyba, że będzie dużo słabszy niż w filmach i serialach.
Wygląda na to że kostka będzie masakryczna, przynajmniej "na papierze" tak to wygląda. Mnie się po prostu wydaje że statki Borg są zbyt tanie w stosunku do swoich statystyk i umiejętności, chociaż nie jestem jeszcze ekspertem i po prostu może mi się tak tylko wydaje 🙂
Wczoraj rozegrałem w pracy jedną kolejkę. Wybraliśmy bitwę o DS9. Było trochę chaosu, bo uczyłem zasad na bieżąco, atakujący popełnili standardowy błąd koncentrując się na obrońcach a nie stacji, ale wszyscy odeszli od stołu zadowoleni.
Na zdjęciu widać formację tuż przed pierwszą wymianą ognia. Mam tylko 2 statki klingońskie, więc miejsce trzeciego roboczo zajął romulański. Ostatecznie nazwa Bird of Prey zobowiązuje 🙂

Jestem ciekawy jak taktyczny sześcian będzie się trzymać na podstawce 😀
Jestem ciekawy jak taktyczny sześcian będzie się trzymać na podstawce 😀
Będzie miał dużo podstawkę tak jak Sokół Millenium i Slave 1 w X-Wingu
W piątek zagrałem 2 razy scenariusz ze sfery (wykradanie cewki napędowej), raz Voyagerem, raz jako sfera. Za każdym razem Borg wygrał 🙂 Duża manewrowość plus atak 6 we wszystkie strony powodują, że Borg strzela praktycznie w każdej turze. A promień tnący z atakiem 10 to już masakra, fakt, że raczej droga. Może gdyby w scenariuszu Voyager miał te 10 punktów więcej to starczyłoby na kazońskie urządzenie maskujące, mogło by dobrze współgrać z pancerzem ablacyjnym. W każdym razie na razie nie nam dobrej strategii na Borga.
drugie spostrzeżenie - Voyager to kolejne źródło mocnych kart dla federacji.
Zagraliśmy dzisiaj Borg vs 8472. Bioship Alpha ma siłę ognia porównywalną ze sferą, a dodatkowo dwie kostki obrony. Poszedłem taktyką frontalną i odrobinę się przeliczyłem z rzutami, jednak generalnie brakowało bardzo niewiele - Borg został z 3 punktami życia i gdyby nie wymanewrował mnie w ostatniej turze, to pewnie bym wygrał.
Próbowałem także misji Operation Fort Knox z Voyagerem, ale dochodzę do wniosku, że kapitan Ransom z Equinoxa (skill 4, jeżeli statek wykonuje uniki, to dostaje dodatkowe dwie zielone kostki) nie jest dość dobry do tego zadania - brakowało mi przynajmniej jednej medalowej zdolności, pozwalającej na uniknięcie obrażeń. Zaczynam podejrzewać, że najlepszy do tego zadania będzie jednak Picard z darmową akcją i slotem na medal.
Cały czas chodzi po po głowie ta misja. Pewnie przy najbliższej okazji spróbuję wariant z Kazońskim maskowaniem zamiast pancerza ablacyjnego. Tak sobie kombinuję:
Picard jako kapitan - jak już mamy dużo kostek w obronie to darmowe battle stations jest nie do pogardzenia
Chekov - maskowanie przeciąża systemy, a poza tym dodatkowa manewrowość nigdy nie zaszkodzi.
Data - dla 2 uników
Paris - darmowa kostka w obronie
Do tego skoro nie chcemy korzystać z pancerza ablacyjnego to zamiast Voyagera można wziąć jakiś tańszy statek, to może na dodatkowe bonusy zostanie. Tak sobie przeglądałem wiki i widze, ze Excelsior dobrze by się nadał (wytrzymały, a niższa siłą ognia w tej misji nie przeszkadza) tylko ciężko go w Polsce dostać 🙂
