Forum Fantastyka Star Trek Star Trek a rasizm i proamerykanskość

Star Trek a rasizm i proamerykanskość

Wyświetlanie 15 wpisów - od 46 do 60 (z 80 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • zdarom
    Uczestnik
    #73279

    No i chodzi tutaj o słowo "radykalni" które sama użyłaś w opisie tych zamachowców.

    Aved
    Uczestnik
    #73280

    No jakem przycisnął to się słowo "radykalni" pojawiło, wcześniej waliło to stereotypem. Owszem obecnie głośno jest o "radykalnych" muzułmanach, którzy muzułmanami w gruncie rzeczy nie są, bo nie znają podstaw tej religii. Wiem co mówię, kiedyś prawie zostałem muzułmaninem. Zresztą, tak jakby w historii mało było "radykalnych" chrześcijan .....

    btw. polecam piosenkę Americana zespołu The Offspring.

    Eviva
    Uczestnik
    #73281

    No i chodzi tutaj o słowo "radykalni" które sama użyłaś w opisie tych zamachowców.

    Fakt - problem się rodzi, gdy owi radykalni są popierani, otwarcie bądż po cichu, przez rządy państw, z których pochodzą. Znając mentalność Amerykanów, masowe przejście tego kraju na islam byłoby nieszczęściem dla całego świata.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #73286

    Jednak teraz Amerykanie to po prostu ci, którzy mają obywatelstwo amerykańskie i są z tego dumni

    Hmm, a nie powinni być dumni, właśnie dlatego, jak ich przodkowie zdobyli te ziemie.

    Owszem ST był skierowany do widza amerykańskiego, zatem zostajemy przy tym, że serwował amerykańską propagandę? Zresztą tu Eviva panowała między nami względna zgoda?

    Poza tym, fakt faktem, radykałowie islamscy przeprowadzają zamachy, czy ogólnie walczą z zachodem, ale czy chrześcijanie różnią się od nich? Czym różni się zamach na WTC od wieloletniej okupacji (i śmierci wielokrotnie większej niż 11 września) Iraku, w której nie było nic po co wpadli Amerykańcy i reszta (broń masowego rażenia w Iraku to mrzonka). Dobra, bo znowu nas przeniosą do innego tematu.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #73289

    Czym różni się zamach na WTC od wieloletniej okupacji (i śmierci wielokrotnie większej niż 11 września) Iraku, w której nie było nic po co wpadli Amerykańcy i reszta (broń masowego rażenia w Iraku to mrzonka). Dobra, bo znowu nas przeniosą do innego tematu.

    Różni się tym, że 11 września porwano samoloty i z premedytacją uderzono nimi w cele cywilne. Amerykanie nie pojechali do Iraku mordować. Cywile ginęli głównie w wyniku samobójczych ataków ortodoksyjnych islamistów + w wypadkach, gdy rakieta trafiła tam gdzie nie powinna.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #73291

    Tak tak, wiem o tym wszystkim. Ale mam na myśli to, że obie strony stosują siłę by osiągnąć swoje cele. Islamiści porywają samoloty, Zachód siłą zajmuje Irak. Różnią ich metody, ale zasadniczo środki są te same.

    Toreth
    Uczestnik
    #73292

    Dlaczego walczące narody mają przyjąć ich filozofię na życie, niech oni przyjmą swoich wrogów i walka się zakończy.

    Taak... niech przyjmą islam i walą w nas bombami. Chyba sama nie wiesz, co piszesz. Jeśli uważam, że to, co oferuję innym, jest dobre i właściwe, a co ważniejsze, widzę, że to się sprawdziło, to czy naganną rzeczą jest namawianie innych do przyjęcia tego?

    Nie wiem, co piszę? Wiesz, 20 lat temu byliśmy częścią Układu Warszawskiego. Myślisz, że Amerykanie nic nie mieli w nas wycelowanego? TAK właśnie wygląda ta ich wspaniałość od tej drugiej strony. Irakijczycy (mam na myśli zwykłych ludzi, nie fanatycznych zwyrodnialców), na których spadają bomby i dostają kulami też na pewną uważają, że Amerykanie są cudowni. Jakże ja się cieszę, że Polska też w tym uczestniczy.... Och, jak ja się cieszę :glare:

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #73301

    Toreth, idziemy tym samym tokiem myślenia. 20 lat temu świat zrezygnował z zimnej wojny, ale czy tak na prawdę coś się zmieniło? Ta amerykańska filozofia mocno się nie różni od islamskiej. "Będziemy koegzystować w pokoju, jak już wygramy i zmusimy ich do tego".EDIT: miało być: mocno się NIE różnipoprawka naniesiona

    Eviva
    Uczestnik
    #73318

    Oj, dzieci, dzieci... Jak świat światem, istniała zasada "si vis pacem, para bellum", nawet wtedy, gdy nikt jeszcze nie umiał mówić. Wasze piękne pacyfistyczne zasady są śmiechu warte w zetknięciu z zajadłością terrorystów, którzy rozumieją wyłącznie siłę. Winicie Amerykanów, obwińcie jeszcze Sobieskiego, że natłukł Turka pod Wiedniem. Był to ohydny akt agresji przeciw pochodowi pokojowo nastawionych muzułmanów, czyż nie? Jakim prawem narzucił im swoje rozumienie pokoju?

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #73345

    Toteż właśnie, chodzi o punkt widzenia, dla nich to my, w ogólnym pojęciu, jesteśmy terrorystami. Nasze pokojowe slogany są równie kruche jak ich. Co prawda Zachód w globalnym pojęciu nie jest tak radykalny jak świat islamski, przez wieki wojen nauczyliśmy się ostrożności i nabraliśmy więcej rozsądku.

    Toreth
    Uczestnik
    #73348

    obwińcie jeszcze Sobieskiego, że natłukł Turka pod Wiedniem.

    Sobieski o mało co nie nawalił, bo spóźnił się i Turki były bliskie zabrania Wiednia i zamienienia nas wszystkich w Irak 😉 Dziś amerykańskie czołgi jeździłyby po nas 😉

    (Nota bene polski mesjanizm i "manie się za lepszych" zapomina nauczyć o tym na historii, o tym, że Sobieski nie był takie genialny dowiedziałam się od Austriaczki :P)

    Tak jak Lo'Rel pisze: właśnie chodzi o punkt widzenia.

    Gadaliśmy o odcinku IMO nachalnie amerykańskim Omega Glory i ktoś napisał, że jeden z najgorszych. TNG ma taki odcinek Code of Honour, który jest uważany za skrajnie rasistowski i Brytyjczycy wyświetlili go w TV dopiero kilka lat temu, a odcinek jest w początku 1 sezonu serialu.

    Odcinek uznano za rasistowski, bo mieszkańcy planety są poubierani w stroje przypominające tradycyjne afrykańskie, a jakiś palant, bez porozumienia z producentami, pozatrudniał wyłącznie czarnych aktorów, co zaczęto interpretować, że czarni to dzikusy, o dzikich obyczajach, porywają Yar i takie tam.

    Różnica polega na tym, że Omega Glory w scenariuszu jest stereotypowa (my - dobrzy, czerwoni/skośni - źli), a CoH nie miał być z założenia obraźliwy, ani stereotypowy.

    Nikt nie jest idealny, każdy myśli że Bóg jest po jego stronie. Amerykanie chcą, by wszyscy myśleli, że Bóg jest po stronie USA.

    Eviva
    Uczestnik
    #73349

    Toreth

    o tym, że Sobieski nie był takie genialny dowiedziałam się od Austriaczki

    I, oczywiście, Austriaczka jest dla Ciebie bardziej wiarygodna niż Polka. No ładnie. Nie widzisz, że jesteś niesprawiedliwa? I bez wnikliwych studiów nad historią, na podstawie jednej stronniczej opinii uważasz, że myliły się pokolenia polskich historyków.

    A z wdzięczności za pomoc Austriacy dobrali się nam potem do tyłka.

    Cross
    Klucznik
    #73352

    I, oczywiście, Austriaczka jest dla Ciebie bardziej wiarygodna niż Polka. No ładnie.

    A dlaczego nie miałaby być bardziej wiarygodna? Przecież nie znasz jej zakresu wiedzy. Polacy w takich sprawach nie są zazwyczaj obiektywni, pewnie zresztą Austriacy też nie...

    Eviva
    Uczestnik
    #73355

    A dlaczego nie miałaby być bardziej wiarygodna? Przecież nie znasz jej zakresu wiedzy. Polacy w takich sprawach nie są zazwyczaj obiektywni, pewnie zresztą Austriacy też nie...

    Właśnie, tez nie. Poza tym ostatnie publikacje historyczne z tej strony świata są, łagodnie mówiąc, mało wiarygodne. I nie chodzi tu nawet o to, kto na pewno wykrzywia historie, tylko o to, że ostatnio neguje się z uporem wszystko, co na ten temat napisali Polacy. Gdyby iść tropem Twego rozumowania, to żaden naród nie powinien pisac swej historii, bo na pewno nie będzie obiektywny. Tylko że kto ma ją pisać? Wrogowie? A może ci, którzy i tak mają w nosie, kto oberwał i za co?

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #73357

    Odcinek uznano za rasistowski, bo mieszkańcy planety są poubierani w stroje przypominające tradycyjne afrykańskie, a jakiś palant, bez porozumienia z producentami, pozatrudniał wyłącznie czarnych aktorów, co zaczęto interpretować, że czarni to dzikusy, o dzikich obyczajach, porywają Yar i takie tam.

    Ja uznaję takie działania za czepialstwo. W życiu do głowy by mi nie przyszło przenosić cech postaci z tego odcinka na czarnych. Uważam, że to jest robienie afery na siłę. Poprawność polityczna jest dla mnie czymś sztucznym. To próba narzucania człowiekowi co ma myśleć. Sam jestem wystarczająco świadomy, że wszyscy ludzie są równi.

    Nikt nie jest idealny, każdy myśli że Bóg jest po jego stronie. Amerykanie chcą, by wszyscy myśleli, że Bóg jest po stronie USA.

    Myślę, że dla Bóg nie bierze niczyjej strony. A na pewno nie tych złych. W końcu jest Polakiem 🙂

    A dlaczego nie miałaby być bardziej wiarygodna? Przecież nie znasz jej zakresu wiedzy. Polacy w takich sprawach nie są zazwyczaj obiektywni, pewnie zresztą Austriacy też nie...

    A na jakiej podstawie mówisz, że była? Tu może przemawiać przez człowieka duma. "Pfff... Jaki tam z niego geniusz. Sami też byśmy sobie poradzili." A faktem jest, że Sobieski dowodził zjednoczonymi siłami Bitwa została wygrana a Turcy rozgromieni.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 46 do 60 (z 80 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram