Forum Fantastyka Star Trek Star Trek a rasizm i proamerykanskość

Star Trek a rasizm i proamerykanskość

Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 80 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Barusz
    Uczestnik
    #73194

    Toreth

    Coś mi się zdaje, że z odcinka "Omega glory" nie zrozumiałaś zupełnie nic (nie tylko Ty zresztą). Pod koniec tego odcinka następuje wyjaśnienie przesłania - słowa "My, naród", mają dotyczyć wszystkich. Wszyscy, i szlachetni Jankesi, i te wredne komuchy, mają te same prawa, inaczej słowa preambuły do Konstytucji Amerykańskiej,. cytowane przez Kirka, nic nie bedą znaczyły. Kirk mówi to wyraźnie - mają żyć w zgodzie. O to chodziło. Jak na tamte lata, a nawet i na te, jest to pomysł zgoła karkołomny, ale to własnie chciał przekazać Roddenberry walczącym narodom.

    Właśnie to, że wszyscy mają przyjąć amerykański punkt widzenia, właśnie to, że to Jankesi (nawet na innych planetach!) mają rację, a inni się mylą, właśnie to, że najlepiej dla wszystkich będzie, jak zasymilują się ze Stanami, właśnie m.in. to źle świadczy o tym odcinku.

    Niech Ci się nie zdaje, że nie pojęłam Twej aluzji parę postów temu. Zapamietam Ci to.

    To było takie spersonaliziwanie przykładu pod kątem r_ADMa, no i aluzji raczej do tonu ostatnich wielu rozmów na forum. Normalnie bym tego nie napisał 😉

    Eviva
    Uczestnik
    #73197

    Właśnie to, że wszyscy mają przyjąć amerykański punkt widzenia, właśnie to, że to Jankesi (nawet na innych planetach!) mają rację, a inni się mylą, właśnie to, że najlepiej dla wszystkich będzie, jak zasymilują się ze Stanami, właśnie m.in. to źle świadczy o tym odcinku.

    Wcale nie. Ideały równości, wolności i braterstwa nie są rdzennie amerykańskie. To Europejczycy pierwsi ginęli za "Liberte, Egalite, Fraternite".Nie przesadzaj, bo nie jest to potrzebne. Patrząc z Twego punktu widzenia, niezaleznie od tego, czy Amerykanie będa głosic poglądy Stalina, czy samego Chrystusa, nie nalezy ich słuchać, bo chcą wszystkich zniewolić. Tak nie można. Jesli czyjeś ideały, czyjś sposób życia jest korzystny i dobry, to nie można go odrzucić jedynie dlatego, że uważamy, iż ci, co go przynosza, działają w imię własnej chwały. To po prostu dziecinne.

    Barusz
    Uczestnik
    #73199

    Nawet jeżeli przyjąć za dobrą monetę to co napisałaś, to obok treści pozostaje jeszcze problem formy. Jeżeli ujęcie owych szlachetnych ideałów w słowa "We, the people...", nawet na innej planecie, nie świadczy źle o tym odcinku i pomyśle nań, to co by mogło tak świadczyć?

    Eviva
    Uczestnik
    #73200

    Jeżeli ujęcie owych szlachetnych ideałów w słowa "We, the people...", nawet na innej planecie, nie świadczy źle o tym odcinku i pomyśle nań, to co by mogło tak świadczyć?

    Kirk odczytał to, co było zapisane w Świętej Księdze i tożsame z tym, co w XIX wieku napisano w Ameryce z której pochodził. "The people" oznacza naród, w sensie wszystkich ras i grup społecznych, zamieszkujących dane ziemie, obojętne jakie. Ludzkość to "Mankind", więc Kirk nie odwoływał się do ludzkości.

    Barusz
    Uczestnik
    #73201

    To właśnie setno naszego (99% widzów OG ;)))) zarzutu - to co napisano na innej planecie jest tożsame z tym, co w XVIII w. (sorry za czepialstwo ;P) napisano w Ameryce i czego amerykańskie dzieci uczą się na pamięć od podstawówki. To właśnie to jest naszym zdaniem dyskwalifikujące dla tego odcinka.

    Eviva
    Uczestnik
    #73202

    Moze miałbyś rację, gdyby to nie był serial amerykański, przeznaczony dla amerykańskiej widowni lat 60tych. To samo robili Rosjanie dla Rosjan, Anglicy dla Anglików i tak dalej. Zawsze się okazywało,m że jeden rodak jest mądrzejszy niż stu cudzoziemcvów, a rodzime wartości przewazaja nad innymi. Nie rozumiem, czemu akurat u Amierikanców tak Cię to wkurza. Amerykanie jacy sa, tacy są, ale sa dumni z tego, że są Amerykanami i szanują swoją flagę. Czy my o sobie możemy to powiedzieć?

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #73203

    Moze miałbyś rację, gdyby to nie był serial amerykański, przeznaczony dla amerykańskiej widowni lat 60tych. To samo robili Rosjanie dla Rosjan, Anglicy dla Anglików i tak dalej. Zawsze się okazywało,m że jeden rodak jest mądrzejszy niż stu cudzoziemcvów, a rodzime wartości przewazaja nad innymi. Nie rozumiem, czemu akurat u Amierikanców tak Cię to wkurza.

    Amerykanie jacy sa, tacy są, ale sa dumni z tego, że są Amerykanami i szanują swoją flagę. Czy my o sobie możemy to powiedzieć?

    Właśnie coś w tym stylu chciałem napisać, ale nie wiedziałem jak to ładnie ubrać w słowa. Nie ma idealnego narodu. Każdy ma jakieś wady. Niechęć do Amerykanów jest wyolbrzymiona, bo USA są krajem najwiekszym, mającym duży wpływ na resztę świata. Weźmy takich Francuzów - wszędzie muszą wciskać swój język. Dlatego na fladze Sojuszu Północnoatlantyckiego mamy skróty: NATO i OTAN. Star Trek jest dla Amerykanów. Głównie dla nich. Myślicie, że chętnie oglądaliby przygody polskiej załogi na pokładzie okrętu gwiezdnego ORP Solidarność?

    Jakbyśmy chcieli nakręcić serial sci-fi w Polsce, wszyscy główni bohaterowie gadaliby po Polsku i Polskość czaiłaby się na każdym kroku. Na obiad kapitan jadłby schabowego z kapustą. Odnosiłby się do postępowania Piłsudzkiego, wspominałby polskich naukowców. Siedziba Gwiezdnej Floty znajdowałaby się w Gnieźnie, a doki na miejscu legendarnej XX-wiecznej Stoczni Gdańskiej 🙂

    Toreth
    Uczestnik
    #73207

    Amerykanie jacy sa, tacy są, ale sa dumni z tego, że są Amerykanami i szanują swoją flagę. Czy my o sobie możemy to powiedzieć?

    Ja jakoś nie wyobrażam sobie noszenia biało-czerwonej flagi na tyłku, a gaci z amerykańską widziałam na tony. Co to za szacunek?

    a doki na miejscu legendarnej XX-wiecznej Stoczni Gdańskiej 🙂

    Buuuu, a czemu nie w Szczecińskiej? 😥

    Toreth

    Coś mi się zdaje, że z odcinka "Omega glory" nie zrozumiałaś zupełnie nic (nie tylko Ty zresztą). Pod koniec tego odcinka następuje wyjaśnienie przesłania - słowa "My, naród", mają dotyczyć wszystkich. Wszyscy, i szlachetni Jankesi, i te wredne komuchy, mają te same prawa, inaczej słowa preambuły do Konstytucji Amerykańskiej,. cytowane przez Kirka, nic nie bedą znaczyły. Kirk mówi to wyraźnie - mają żyć w zgodzie. O to chodziło. Jak na tamte lata, a nawet i na te, jest to pomysł zgoła karkołomny, ale to własnie chciał przekazać Roddenberry walczącym narodom.

    A dlaczego to właśnie amerykańska konstytucja ma mi być wymiarem mądrości, dobroci, wielkości i innych takich? To mnie właśnie denerwi - ten ich taki mesjanizm. Dlaczego mnie (bo jak wszystkich, to wszystkich) ma dotyczyć ich konstytucja? Za co oni się mają, uważając że tylko oni mają rację? Że wszyscy muszą żyć jak oni? Dlaczego walczące narody mają przyjąć ich filozofię na życie, niech oni przyjmą swoich wrogów i walka się zakończy.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #73210

    Ja jakoś nie wyobrażam sobie noszenia biało-czerwonej flagi na tyłku, a gaci z amerykańską widziałam na tony. Co to za szacunek?

    To może trochę skrajny przypadek - zresztą na naszej ziemi też by się i tacy znaleźli. Nie można Amerykanom zarzucić braku patriotyzmu. U nich dostaniesz flagę na każdej stacji benzynowej. Ludzie wywieszają później te flagi. Nie rzadko powiewają one okragły rok. A u nas? U nas co chwilę się słyszy, że ktoś wstydzi się za swój kraj. Można się wstydzić polityków i innych oszołomów, ale nie przynależności do narodu! Tym bardziej, że mamy z czego być dumni. Może Amerykanie są czasem zbyt dumni...

    Cross
    Klucznik
    #73215

    Chekov może jest przerysowany, ale jaki miał być? Dziś nie może być już symbolem współpracy między narodami biorącymi udział w zimnej wojnie. Dziś to są tylko postacie, 40 lat oni wszyscy byli symbolami.

    I tu się nie zgodzę. Bo przerysowany jest tak mocno, że jest postacią typu Jar Jar Binksa, a chyba nie takie były (niegdyś) zamierzenia Roddenberry'ego. I niby dlaczego nie mógłby być znowu symbolem współpracy Wschodu i Zachodu skoro w Rosji znowu kiepsko się sprawy toczą?

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #73217

    Ale nie na taką skalę jak wtedy. Dzisiaj Chekov to młody zdolny kadet który ma problemy z angielskim, wtedy to był GOŚĆ który na równi współpracował na jednym mostku z amerykańskim kapitanem.

    Jak na tamte lata, a nawet i na te, jest to pomysł zgoła karkołomny, ale to własnie chciał przekazać Roddenberry walczącym narodom.

    Ale dlaczego właśnie cały kosmos ma żyć według amerykańskiego punktu widzenia? Nie jest on dobry, bo to są tylko slogany, a Amerykanie zrobią wszystko, by ich wola została wprowadzona w życie. Inwigilacja poczty, podsłuchy, ogólnie ograniczenie swobód obywatelskich to są właśnie dziś te amerykańskie standardy.

    Poza tym uczepię się jednego: kogo nazywamy narodem amerykańskim? Bo według mnie naród amerykański to rdzenni mieszkańcy tego kontynentu, czyli Indianie. Inni "Amerykanie" to zlepek kulturowy całego świata, potomkowie tych, którzy zgarnęli cały kontynent dla siebie. Ostrożnie więc używał bym stwierdzenia "naród amerykański".

    Toreth
    Uczestnik
    #73265
    Eviva
    Uczestnik
    #73268

    Ja jakoś nie wyobrażam sobie noszenia biało-czerwonej flagi na tyłku, a gaci z amerykańską widziałam na tony. Co to za szacunek?

    Ja wiem? u nas jeden idiota powtykał polskie flagi w psie kupy. Co gorsze?

    A dlaczego to właśnie amerykańska konstytucja ma mi być wymiarem mądrości, dobroci, wielkości i innych takich?

    Dlatego, bo to serial amerykański dla amerykańskiej widowni, a nie chiński dla chińskiej. Zrozum to wreszcie.

    Dlaczego walczące narody mają przyjąć ich filozofię na życie, niech oni przyjmą swoich wrogów i walka się zakończy.

    Taak... niech przyjmą islam i walą w nas bombami. Chyba sama nie wiesz, co piszesz. Jeśli uważam, że to, co oferuję innym, jest dobre i właściwe, a co ważniejsze, widzę, że to się sprawdziło, to czy naganną rzeczą jest namawianie innych do przyjęcia tego?

    Ale dlaczego właśnie cały kosmos ma żyć według amerykańskiego punktu widzenia?

    Wyjasniłam wyżej - to rzeczywistość, w której ów sposób się sprawdził, poza tym nie ma żyć, tylko jest namawiany, by go przyjął (nie wciskany na siłę, Pierwsza Dyrektywa)

    Bo według mnie naród amerykański to rdzenni mieszkańcy tego kontynentu, czyli Indianie. Inni "Amerykanie" to zlepek kulturowy całego świata, potomkowie tych, którzy zgarnęli cały kontynent dla siebie. Ostrożnie więc używał bym stwierdzenia "naród amerykański".

    "Chodzi o to, że biali chcą wysłać czarnych na walkę z żółtymi, żeby bronili ziemi, którą ukradli czerwonym." ("Hair")

    Jednak teraz Amerykanie to po prostu ci, którzy mają obywatelstwo amerykańskie i są z tego dumni. I więcej ich niż Polaków, którzy są dumni z obywatelstwa polskiego. Dyskusji o Indianach i ich prawach nie chcę tu wszczynać, bo to już temat-rzeka. Mówimy teraz o rzeczywistości ST i tego się trzymajmy.

    Aved
    Uczestnik
    #73277

    u nas jeden idiota powtykał polskie flagi w psie kupy. Co gorsze?

    O tym idiocie nawet nie słyszałem, a więc raczej nie jest to zjawistko powszechne (ogólnonarodowe), na podstawie którego można określać stosunek do flagi. Polacy i Amerykanie mają inny stosunek do swoich flag, dla nich noszenie gwiazdek i pasków na tyłku nie jest obrazą.

    Dlatego, bo to serial amerykański dla amerykańskiej widowni, a nie chiński dla chińskiej. Zrozum to wreszcie.

    A imho dlatego, że Rodenberry był Amerykaninem i tę ideologię wyznawał. Kropka.

    Taak... niech przyjmą islam i walą w nas bombami.

    Jeśli uważasz, że wszyscy muzułmanie to mordercy ogarnięci nienawiścią do świata zachodu, to chyba nie będę z Tobą dyskutował ....

    sam e wiesz, co piszesz. Jeśli uważam, że to, co oferuję innym, jest dobre i właściwe, a co ważniejsze, widzę, że to się sprawdziło, to czy naganną rzeczą jest namawianie innych do przyjęcia tego?

    Tak, tylko nie trzeba pokazywać tego jednostronnie. No ale twórcy serialu po prostu pokazali własne przekonania a w tym nie ma nic złego.

    Eviva
    Uczestnik
    #73278

    Jeśli uważasz, że wszyscy muzułmanie to mordercy ogarnięci nienawiścią do świata zachodu, to chyba nie będę z Tobą dyskutował ....

    Gdyby zamachy samobójcze były dziełem wyznawców Hari Krishny, obawiałabym się tychże...

    Nie musisz ze mną dyskutować, ale skoro zacząłeś z tej beczki, przypominam, ze całemu zachodniemu światu nie wygrazaja buddyści ani Świadkowie Jehowy, a własnie radykalni muzułmanie. Nie wymysliłam tego, to widać i słychać.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 80 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram