Forum › Fantastyka › Star Trek › SPOILERY: buraki wszechczasów
AHM największym burakiem??? No proszę litości. To chyba najbardziej ciekawa postać w treku. Na początku ekscentryczny hologram któremu zależy na jak najszybszym odbębnieniu swojej roboty, a na końcu bohater który mógł by obdarzyć swoim doświadczeniem, i sytuacjami jakie napotkał przez 7 lat nie jedną organiczną osobę. Zdobywa przyjaciół, uznanie załogi (i nie tylko ) doświadczenie. W niektórych momentach można zapomnieć że to hologram.
Hologram nie może być mądrzejszy niż kierujący nim komputer. A ponieważ komputer jest taki mądry więc nie potrzebuje załogi - wystarczy mu rozumu.
Coen
Participant
27 listopada 2004 at 11:42
#23223
ReplyGalera z 18'stego wieku? Chciałbym to zobaczyć...
Były...
http://www.timberships.fora.pl/artykuly-tematyczne,16/zawilosci-stopni-francuskich-szkic,395.html
A tak konkretnie to o co poszło z tymi deflektorami?
Z lenistwa posłużę się gotowcem (przytaczany obrazek jest kanoniczny, manualowy):
https://www.quora.com/In-Star-Trek-what-is-the-difference-between-shields-and-deflectors
Przy czym w dawnych Trekach wiązka grawitonów z Deflektora była wręcz nadużywana - zamykano nią anomalie czasoprzestrzenne, służyła jako (potężna) broń, itd.* - stąd kpiono z jej omnipotencji. Teraz, jak widać, i małemu kamyczkowi, czy kawałkowi złomu, nie daje rady (bo Abrams z Kurtzmanem najwidoczniej nie słyszeli o jej istnieniu, i tworzą sceny tak, jakby jej w użyciu nie było).
* https://memory-alpha.fandom.com/wiki/Navigational_deflector#Other_uses
ponieważ komputer jest taki mądry więc nie potrzebuje załogi - wystarczy mu rozumu.
I w materiałach rozszerzonych - AND, fanfilm "Digital Ghost" - ku temu właśnie szło...
I jeszcze coś spod znaku:
AHM /.../ To chyba najbardziej ciekawa postać w treku.
https://www.reddit.com/r/startrek/comments/npjtm8/the_doctor_is_the_best_star_trek_character/
Eric Henry narzekał już na hologramy z Treka-obecnej-doby:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=4331&page=14#msg343266
Teraz mówi czym by je zastąpił*:
https://www.youtube.com/watch?v=CeE8Qhh1D3Y
* A mnie się pewne pomysły z Uncharted przypominają...
Lore reloaded przyjmuje Wykładnię Fontany łącząc ją z konceptem spajającej Multiversum grzybni i tym samym znajduje sposób na unieważnienie wszystkich buraków continuity (a i naukowe da się dorzucić - różne wszechświaty mogą mieć odmienne zestawy praw):
https://www.youtube.com/watch?v=pETmqr9zr5U
Ciekawe... Burn znalazł obrońcę widzącego w nim sens...
https://www.youtube.com/watch?v=HtxycBV0Kx0
Twórcy DISCO nie znają znaczenia słówka izoliniowy (isolinear)*:
https://en.wiktionary.org/wiki/isolinear
...więc wymyślili kretyński technobełkotliwy minerał - isolinium (prawie jak amelinium: https://www.youtube.com/watch?v=fTOwe95u244 😉 ).
* Trochę słabo jak na ekipę kierowaną przez faceta, który chwali się, że interpretował "RoboCopa" przez pryzmat Marksa:
https://www.youtube.com/watch?v=-Ro30ZD2-Gc
(Paradoksalnie można tego próbować bronić jednak. Że niby w/w materiał nazwano tak od funkcji, gdy odkryto, że wychodzą z niego szczególnie udane - czyli wydajne - chipy izolinearne. O ile, oczywiście, ma się ochotę być aż tak lojalnym wobec Kurtzmana i spółki...)
ps. Poza tym mamy w minionym odcinku błąd z zakresu continuity:
https://www.youtube.com/watch?v=7waYqcoqVAE
I błąd logiczny:
https://www.youtube.com/watch?v=WaJAb7IG7zw
Wewnętrzne buraczki Discovery:
https://www.youtube.com/watch?v=mJ_Ohh4DtCg
https://www.youtube.com/watch?v=-wbw_TU7AgY
(Acz delikatne - pierwszy da się wyjaśnić refitem po drodze, drugi - emocjonalną nieścisłością admiralskiej wypowiedzi.)
Kolejny błąd logiczny (choć częściową widoczność zamaskowanego statku da się uznać za formę licentia poetica, skok tuż pod nos ściganych, gdzie ich czujniki muszą to odnotować, się nie wybroni):
https://www.youtube.com/watch?v=o_6tdR4oEYk
I coś, co gładko da się wytłumaczyć postępem technologii:
https://www.youtube.com/watch?v=r8YDFS5TrDM
Buraczątka z pierwszego odcinka drugiego sezonu PIC:
https://www.youtube.com/watch?v=LIDmDSvzLu8
https://www.youtube.com/watch?v=eUqydkkvbUY
Buraczątka z pierwszego odcinka drugiego sezonu PIC:
Asymilacja to dla wielu jak śmierć. Picard w FC też ją tak traktował. Poza tym z tego co pamiętam rodzice 7of9 koniec końców zginęli i tak.
A z tym drugim - bez sensu, że w ogóle to poruszyli. Trzeba było nic nie mówić. Whoopi Golberg chyba naprawdę jest El Aurianką bo od 200 lat wygląda tak samo. 🙂
Asymilacja to dla wielu jak śmierć. Picard w FC też ją tak traktował. Poza tym z tego co pamiętam rodzice 7of9 koniec końców zginęli i tak.
Drogą falandyzacji da się to pewnie tak zagadać (i może nawet skuteczniej, niż wiadome słowa starwarsowego Obi-Wana o zabiciu ojca), przynajmniej do pewnego stopnia, niemniej warto pamiętać, że Magnus (ojciec Seven) technicznie rzecz biorąc zginął (już droną będąc)... za sprawą załogantów Voyagera. Co czyni sprawę jeszcze bardziej skomplikowaną (acz w VOY kwestia została pominięta milczeniem, tak jakby spłynęła po Annice jak po kaczce*).
* Więc może i tu lepiej było o nią nie zahaczać...
Typowy błąd bohaterów DSC - wtykanie palców gdzie podleci 😉 :
https://www.youtube.com/watch?v=zQhdODjoqrU
Największym burakiem TNG jest cały odcinek "Datalore" 😛 Wszyscy cierpią na zanik komórek mózgowych. No i ten Wesley mądrzejszy od wszystkich dorosłych XD (nic nie mam do Wesleya jako takiego, nawet lubię tę postać). Gdyby nie Lore, to nie dałoby się tego oglądać...
Największym burakiem TNG jest cały odcinek "Datalore" 😛
Nie byłbym tak surowy dla tego odcinka*. Nie był zły, prędzej... niedokończony. Wyglądał jak rozbudowany konspekt scenariusza niezgorszego (choč i nie b. wybitnego, drugoligowego w sumie) filmu SF w starym (tj. lat '70 i '80) stylu, który ktoś nakręcił na szybko, bez doszlifowania i należytego rozbudowania.
* Ba, chwaliłem go (w sumie). Nie tak dawno, prawie rok temu:
https://trek.pl/forum/topic/star-trek-the-next-generation-30-lat-pozniej/page/2/#post-240951
No i ten Wesley mądrzejszy od wszystkich dorosłych XD
Nie tyle mądrzejszy, ile - z młodzieńczym żarem - skłonny podążać za swoją intuicją. (A nadto chyba i trochę lekceważony przez przeciwnika, który sobie wykalkulował, że dzieciakowi nikt łatwo nie uwierzy.)
Nie byłbym tak surowy dla tego odcinka*. Nie był zły, prędzej... niedokończony. Wyglądał jak rozbudowany konspekt scenariusza niezgorszego (choč i nie b. wybitnego, drugoligowego w sumie) filmu SF w starym (tj. lat '70 i '80) stylu, który ktoś nakręcił na szybko, bez doszlifowania i należytego rozbudowania.
Nie wiem, jak bardzo trzeba by to doszlifowywać i rozbudowywać, aby fabuła trzymała się jako-tako kupy... Ja w sumie miałabym pomysł na uzdrowienie tego odcinka, ale... to może kiedyś w jakimś fanfiku zrobię.
* Ba, chwaliłem go (w sumie). Nie tak dawno, prawie rok temu:
Przy okazji zerknę na tamten wątek, miło będzie powspominać stare dzieje, czyli czasy TNG 🙂
Nie tyle mądrzejszy, ile - z młodzieńczym żarem - skłonny podążać za swoją intuicją.
Ale żeby wszystkim innym tak się na mózg rzuciło?? No proooszę, zachowanie dorosłych jest tak naiwne, że szkoda gadać...
Jedyną logiczną rzeczą jest, że Troi w tym odcinku nie było 🙂
(A nadto chyba i trochę lekceważony przez przeciwnika, który sobie wykalkulował, że dzieciakowi nikt łatwo nie uwierzy.)
A to akurat całkiem logiczne wytłumaczenie.
Mały hint - dorośli faktycznie dzieciakowi nie uwierzyli 😛
Ale fakt faktem jest, że Rodenberry chciał zrobić z Wesleya super duper mądrego dzieciaka i już od początku były tak pisane scenariusze, żeby ten geniusz Wesleya pokazać. Nie wyszło to na dobre postaci, bo widownia go raczej nienawidziła, podczas gdy Rodenberry tak bardzo się starał...
Ja tam nigdy tej nienawiści nie czułam.
