Forum › Fantastyka › Star Trek › SPOILERY: buraki wszechczasów
Barusz, skąd twierdzenie, że ENT to inna linia czasowa niż TNG? Czy to interpretacja finału 4. sezonu? 😉
@ Eviva: No właśnie kogo, skoro nawet wzorowi kadeci Floty o tym nie wiedzą?
A ja wiem, kogo? Czy w kosmos lecą sami kadeci, a naukowcy, wyżsi wojskowi, historycy to już nie?
Barusz, skąd twierdzenie, że ENT to inna linia czasowa niż TNG? Czy to interpretacja finału 4. sezonu? 😉
Jak zaczniemy tak szczegółowo analizować wszystkie serie i odcinki Star Trek to dojdziemy do wniosku że tych linii czasowych musiało być ze 20 albo i więcej, a wszystko przestanie się trzymać kupy 😀 Lepiej więc pozostańmy przy przeświadczeniu, że linia czasowa była jedna, a na pewne niezgodności przymknijmy oko 😉 Serial nic na tym nie straci z uroku ;D
@ fluor - Nie, po prostu TNG to stan sprzed podróży w czasie które spowodowały zmiany, które spowodowały owe rozdzielenia się linii czasowych. Choćby sprzed owego spotaknia ekipy Archera z dronami. W finale Entka akurat żadnej zmiany linii czasu nie było.@ Eviva - Harry był chyba w miarę dobrze obryty z historii, lepiej niż przeciętna tego, co Borg asymilował.@ Romek63 - Tyle, że całe zamieszanie z liniami czasu powstało i istnieje niezależnie od problemu tłumaczenia wpadek scenarzystów. Nawet gdyby jakimś cudem tychże wpadek nie było, to zamieszanie z liniami czasu by pozostało.
@ Eviva - Harry był chyba w miarę dobrze obryty z historii, lepiej niż przeciętna tego, co Borg asymilował.
To o niczym nie świadczy - nikt nie wie wszystkiego.
Moim zdaniem wydarzenia z Entka całkiem realnie i ciekawie wyjaśniły późniejsze pojawienie się Borga w TNG. Jeszcze na długo przed powstaniem ENT pojawiały się informacje, że ludzie posiadali jakieś strzępy informacji o Borgu. Przecież Hensenowie na tej podstawie wyruszyli na poszukiwania cyber-zombiaków.
Nowy Star Trek wyszedł, więc wszystko co się zdarzyło, to się nie zdarzyło (przynajmniej nie w takim kształcie), więc dalsza dyskusja jest irrelevant :borg:
Się zdarzyło, jak i nieskończona ilość innych spraw, w innej, alternatywnej rzeczywistości 😛
Wręcz przeciwnie Elvenking, przecież nikt nie przekreśla pięciu seriali tylko dlatego, że wyszedł nowy Star Trek który traktuje o innej linii czasowej.
@ Lo'Rel: mnie dalej "śmierdzi" wprowadzenie Borga do Entka, chociaż Hensenowie to mocny argument 😉 Z drugiej strony pozostaje pytanie w jaki sposób jacyś zdziwaczeli biologowie wiedzieli o Borgu, a kapitanowie okrętów nie wiedzieli z czym mają do czynienia. Picard dowiedział się o Borgu jedynie za pośrednictwem Q i Guinan. A o ile mnie pamięć nie myli Guinan nie była zbyt skora do rozpowiadania o cyborgach. Innymi słowy, jestem za potwierdzeniem wcześniejszej tezy, że po filmie FC nastąpiło zakłócenie linii czasowej, w której rozgrywało się TNG i epizod z Borgiem w Entku jest tego potwierdzeniem. Podobnie (chyba) sprawa wygląda z Hensenami.Zakładając, że FC był nakręcony ("dział się") mniej więcej w połowie Voyagera (czyli jakoś wtedy, kiedy pojawiła się Seven), można przyjąć, że linia czasowa, początkowo zmieniona w FC, zaowocowała - w przeszłości - Hensenami. Inaczej: FC dział się na długo przed wyruszeniem Hensenów na swoją wędrówkę Ravenem, a zarazem dział się po akcji serialu TNG. Po FC cała historia niejako uległa zaburzeniu, stąd też Hensenowie wiedzieli czym jest Borg, a Seven miała informacje, których mieć nie powinna, stąd również Picard w TNG nie wiedział czym jest Borg.Uf, rozpisałam się 😉 @ Elvenking: Jestem prawie przekonana, że w ostatnim filmie Abramsa linia czasowa powróci do normy i wszystko potoczy się po staremu (a raczej: po nowemu, toż to przecież przyszłość 😉 ). Ale w tej kwestii mogę się mylić.
Jest jeszcze inna mozliwość.Więc tak, najpierw FC, potem Entek, potem hansenowie, potem znów FC i tak dalej...Borg, który dostał info od swych przeszłoprzyszłych kolegów z Entka poleciał sobie na zbadanie Federacji i odkrył po prostu technologiczna nizinę. Więc olał totalnie alfę. Dwieście lat spokoju mogło spowodować, że Borg został uznany praktycznie za legendę (już Cochrane'a uważano za wariata jak mówił już coś o cyborgach) i nikt się nim nie interesował. Zauważcie, że Hansenowie dośc szybko podpieli się pod sześcian i to na pewno taki co sobie leciał w alfie. Ale jakoś nie interesowało go nic w tamtej okolicy. Raczej wracał sobie z ramienia galaktyki i o nas zachaczył przy okazji. Nawet jak już zasymilował Ravena to też gwałtem nie wrócił by podbic Federację.Już nie wspomne o różnicy między Borgiem z TNG, a Borgiem z innych seriali po FC. Czyżby ta wspomniana ingerencja czasowa i zmiana linii czasu naprawdę miała miejsce i dlatego maszynki stały się tak krwiożercze? Ja osobiście uważam, że Borg z innego wymiaru podbił naszego i dlatego się zmienił.Inne linie czasowe mogą mieć minimalne różnice, ale już są innymi. Sisko brał udział w zamieszkach (już nie pamiętam kiedy to było, jakieś 2028?) i w podręcznikach było jego zdjęcie (pamiętacie jak Nog o tym mówił?). Zmiana linii czasu nie musiała zabić załogi TNG, ale niektóre fakty już są zmienione.I jeszcze coś. Juz Kirk potrafił się przenieść w czasie dokładnie co do dnia (koniec 2 sezonu). Więc Picard nie miałby z tym najmniejszego problemu.
Więc właśnie - legenda. Strzępy informacji jakie Flota posiadała były tak małe, że zarosły kurzem gdzieś w archiwum, zaś zagrożenie uznano za minimalne. Hensenowie chyba nie do końca legalnie zdobyli te informacje, ale nie jestem pewny tego. I wydaje mi się, że nie wiedzieli w ogóle czego szukają. A zostali zasymilowani raczej nie dlatego, że stanowili zagrożenie, a dlatego, bo byli zwyczajnie upierdliwi. I było to na dobrych kilkanaście lat przed wydarzeniami z FC, czy nawet TNG. Poza tym, o ile dobrze liczę, to FC dział się, gdy emitowano drugi sezon VOYa, więc o Seven jeszcze w ogóle nie było mowy. Poza tym, jestem zwolennikiem teorii, że sześcian który napotkał Picard pierwszy raz leciał właśnie na Ziemię, po otrzymaniu wiadomości jaka została wysłana w ENTku. Można więc założyć, że gdyby nie dopuszczono do podróży w czasie kuli Borga w FC, Kolektyw nigdy by nie zakłócił spokoju Federacji.
Można więc założyć, że gdyby nie dopuszczono do podróży w czasie kuli Borga w FC, Kolektyw nigdy by nie zakłócił spokoju Federacji.
Zgadzam się 100% i mniej więcej o to mi chodziło we wcześniejszej wypowiedzi. Tylko, że jak zwykle, musiałam wszystko niepotrzebnie skomplikować 😉
Oczywiście nie można zapomnieć o Q, który pomimo to rzucił Enterprise D wprost w objęcia Borga. Choć może wpadł na ten pomysł, bo wiedział, że ów sześcian i tak do Ziemi dotrze, więc może tylko przyśpieszył kontakt z cybernusami. Choć mógł wysłać okręt równie dobrze do kwadrantu delta w którym "Szwedzi" siali spustoszenie w błogiej niewiedzy o ludzkim utrapieniu z Ziemi.
Wręcz przeciwnie Elvenking, przecież nikt nie przekreśla pięciu seriali tylko dlatego, że wyszedł nowy Star Trek który traktuje o innej linii czasowej.
Oj nie bierz tak na poważnie tego, co napisałem 🙂 Choć fakt, że niektórzy w ten sposób na poważnie krytykują nowy film. Mi tam się podoba, jak i większość filmów/seriali ST 🙂
