Forum Fantastyka Star Trek SPOILERY: buraki wszechczasów

SPOILERY: buraki wszechczasów

Wyświetlanie 15 wpisów - od 181 do 195 (z 395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Barusz
    Uczestnik
    #30138

    Nie jest to klasyczny burak, ale zawsze zastanawiała mnie postawa admirała Leytona - przywódcy spiskowców z DS9 "Homefront" i "Paradise Lost" (4x11-12). Skoro był taki popularny i w Federacji powszechnie panowała opinia o tym, że potrzebne jest wprowadzenie ściślejszych środków bezpieczeństwa (a tak było - zwłaszcza po tym jak on sam zorganizował symulację akcji Dominium na Ziemii) to nie musiał chyba robić przewrotu - mógł po prostu legalnie przejąć władzę. Co o tym myślicie?

    Piotr
    Klucznik
    #30141

    Legalnie przejac wladze? W organizacji, w ktorej panuje demokracja, do przejecia wladzy potrzebne jest przeprowadzenie odpowiednich procedur, raczej dlugotrwalych, a wedlug mnie Leyton widzial potrzebe przeprowadzenia zmian natychmiast. Raczej stad takie radykalne srodki.

    Barusz
    Uczestnik
    #30142

    Od tego wyszedłem. Prezydent Federacji z rzeczonego dwóodcinkowca nie wyglądał na kogoś, kto będzie zarzarcie bronił swej władzy. On był wręcz przerażony sytuacją (w szczególności po wzmiankowanej akcji Leytona). Także opinia publiczna nie protestowałaby przeciw oddaniu władzy wojskowym. A Leyton musiał wiedzieć, że szybkie zmiany nie są potrzebne - jeszcze półtorej roku później - tuż przed wybuchem wojny - Dominium ustami Weynouna składa Federacji ofertę pokoju.

    Piotr
    Klucznik
    #30147

    No nie wiem czy opinia publiczna bylaby zadowolona z przejecia wladzy przez wojsko. Przyklad: ojciec Bena Sisko w Paradise Lost.

    Barusz
    Uczestnik
    #30148

    To było już po tym, gdy skompromitowali się próbą przewrotu. Leyton zakładał, że nie będzie problemu - inaczej nie próbowałby. Bo chyba przejęcie władzy w wyniku demokratrycznych (czy raczej legalnych) procedur zostałoby lepiej przyjęte niż w wyniku zamachu.

    Gosiek
    Uczestnik
    #30150

    w Federacji powszechnie panowała opinia o tym, że potrzebne jest wprowadzenie ściślejszych środków bezpieczeństwa (a tak było - zwłaszcza po tym jak on sam zorganizował symulację akcji Dominium na Ziemii)

    O ile pamiętam, to w Fedracji panowała raczej opninia o tym, że wszystko jest ok i że Ziemia i inne ważne planety Federacji (Wolkan, Andoria itp.) nie są zagrożone a ludzie żyli w przekonaniu, że tak będzie zawsze. W końcu wiele razy dało się słyszeć takie opinie na DS9, podobnie sądziło też Dominium i się nie zawiodło. A imo po kilku stuleciach demokracji i spokojnego życia Ziemianie raczej nie byliby szczęśliwi widząc wojsko na ulicach i rządy silnej ręki - to przecież zaprzeczenie podstawowych ideałów Federacji, a poza tym życie w takich warunkach staje się zdecydowanie mniej komfortowe, a człowiek to leniwa istota. 😉

    Imo działania Leytona to ani żaden burak ani nawet niekonsekwencja - są uzasadnione i przeprowadzone zgodnie z wszelkimi wzorcami przejmowania władzy w wyniku INTRYGI wojskowo-gabinetowej. To nie był przewrót - w końcu oni nie wyszli na ulice, a Prezydent sam podpisał większe uprawnienia dla Floty. Owszem, zrobił to bazując na nieprawdziwych informacjach ale nie zmuszono go siłą do takiego kroku.

    Barusz
    Uczestnik
    #30151

    1) Tu nasze opinie różnią się w warstwie faktograficznej, co może znacząco utrudnić dyskusję ;> Pamiętam, że np. jeden z kadetów mówi o Sisko jako o "bohaterze z pierwszej linii frontu" (możesz postawić mi zarzut, że to jadnak kadeci, ale wg mnie chodziło tam właśnie o pokazanie zdania Ziemian). Z resztą samo pojawienie się znaków o obecności Zmiennych na Ziemii musiało wpłynąć na opinie obywateli Federacji.

    2) Tu nie rozumiemy się na poziomie czysto językowym. Chodziło mi o to, że logika podpowiadała powstrzymanie się z robieniem przewrotu (nie zaś o to, że był on źle zrobiony) i legalne przejęcie władzy - co nie byłoby trudne w świetle tego co pisałem powyżej. Co do samego słowa - dla mnie przewrót to przejęcie władzy niezgodnie z obowiązującymi procedurami, niezależnie od tego, czy wojsko wychodzi na ulicę czy też nie.

    EMH Mark IX
    Uczestnik
    #38944

    Męczy mnie to od wczoraj.Obejrzałem sobie po raz kolejny DS9 7x13 - "Field of fire".Ten, w którym Ezri próbuje wytropić tajemniczego snajpera.I jedna rzecz nie daje mi spokoju: w jaki sposób wpadli na rodzaj używanej broni i sposób w jaki zabójca się nią posługiwał?Niby Odo stwierdza, że zamachowiec musiał strzelać z kilku centymetrów, do czego dochodzi znajdując ślady gazów wylotowych na mundurze denata.No właśnie: czy transporter nie powinien zmaterializować przed celem samego pocisku, gazy wylotowe pozostawiając w spokoju?Burak czy nie? jak sądzicie?

    Coen
    Uczestnik
    #38945

    Zalezy od tego jak działał transporter. Całkiem możliwe ze nie tyle przenosił sam pocisk co cały obszar (np walec o rozmiarach tam 5cm na 3cm) w jakas tam mikrosekunde po nacisnieciu spustu. Wtedy przeniosło by też gazy i całe powietrze.Mnie raczej interesuje co innego, nie wiem moze juz poruszanego - w jaki sposób pocisk zachowywał cała swoja energie kinetyczną? Z tego co wiem to po pojawieniu sie z powrotem kula powinna radosnie upasc na ziemie

    Zarathos
    Uczestnik
    #38947

    Wylaczono pole stazy w transporterze. Wiadomo ze normalnie jak sie cos transportuje to sie nie rusza. Ale mozna to ograniczenie wylaczyc i wtedy mozesz sobie lazic w srodku transportera. Podejrzewam ze w ten sam sposob zrobiono w tym wypadku.

    Pah Wraith
    Uczestnik
    #39011

    Należy dodać, że transporter "zamienia" materię w energię, ale energii już nijak nie zamieni, może najwyżej ją skonwertować. W tym wypadku energię kinetyczną na "transporterową". Stąd pocisk chyba powinien zachować całą energię kinetyczną ergo lecieć dalej.

    Reyden
    Uczestnik
    #41064

    Czy loty z prędkościami impulsowymi są możliwe w atmosferach planet ??

    Bo tak wynika z ST IV - najpierw HMS Bounty (BoP) startuje na ww. silnikach w Vulcana , a później juz w XX wieku przelatuje nad SanFransisco i ląduje tam , pod koniec filmu leci róznież na silnikach impulsowych na Arktykę .

    Btw. od kiedy przy WARP 9.9 czas lodu z Ziemii do Słońca wynosi kilkanaście sekund , z tego co wiem taki lot zajął by ułamek sekundy .

    Kolejny burak treka ??

    Anonimowy
    Gość
    #41065

    Btw. od kiedy przy WARP 9.9 czas lodu z Ziemii do Słońca wynosi kilkanaście sekund , z tego co wiem taki lot zająłby ułamek sekundy .

    Reydenie pamiętaj , że to jest warp 9,9 w skali z TOSa.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41071

    Czyli, przyjmijmy że ok warp 7-8. Nie pamiętam przeliczenia... To i tak kilkaset raze szybciej od światła, i odległość tą powinno się pokonać w ZNACZNIE krótszym czasie.Reyden, to chyba kolejny burak...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41079

    Normalnie światło ze Słońca do Ziemi leci 8 minut czyli 420 sekund. Nawet przyjmując najwolniejszą skalę Cochrane'a (liczba do sześcianu) warp 9,9 wynosi 720,3 prrędkości światła czyli okręt w tej prędkości przeleci w czasie 0.583 sekundy. Dłużej będzie trwało tworzenie bąbla warp i wychodzenie z podprzestrzeni niz sam lot.Na marginesie wspominam też o zakazie latania w waro w wewnątrz układów, a jeśli coś takiego się robi to w niskim warp jak 1-2.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 181 do 195 (z 395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram