Forum › Fantastyka › Star Trek › SPOILERY: buraki wszechczasów
Barusz > nope. Na mostku było tylko 5 foteli: Kapitana, Pierwszego oficera, doradcy/doktora/drugiego oficera/ ważnego goscia, Sternika i Operacyjnego.
The D> to czemu paraduje w mundurze GF z jej dystynkcjami i oznaczeniami? Poza tym samo sedno sprawy pozostaje nei wyjaśnione. Sisko uczezczał do akademi 20 lat przed prubami Wośa
Co do pierwszych dwóch przypadkow - latwo wyjasnic. Benzyta we flocie nie musi rownac sie benzycie po akademi GF - moze przeszedl lokalna uczelnie i robil za specjaliste - czyli dostal bezposrednia promocje.Co do tego sisko - mowil ze chodzil, czy studiowal. Bo jak nr 1 to benzyta mogl robic za wykladowce, sprzatacza czy jakiegos innego zatrudnionego w akademii.
I sprzątacz dostaje stołek kapitana GF? No cóż...to sporo wyjaśnia
Wulkański (cokolwiek pod tym pojęciem rozumiemy) i romulański mogą być bardzo podobne, nie ma w tym nic szczególnie dziwnego. 2000 lat to dla Wulkan czas życia 10 pokoleń. To nawet mniej, niż minęło od rozdzielenia polskiego i czeskiego. Jeśli nawet zostawimy długość życia i pozostaniemy przy datach bezwzględnych (choć takie, jak wiemy, nie istnieją :P), 2000 lat to czas, jaki minął od rozpadu wspólnoty pragermańskiej. Choć obecnie Holender może mieć problemy ze zrozumieniem szwedzkiego, podobieństwo wciąż jest wyraźne.
Z tym, że u nas języki na bieżąco oddziaływują na siebie, a u nich rozdzielenie było chyba całkowite. Ponadto na oba języki oddziaływały mowy innych ludów (na wulkański te z Alfy, na romulański te z Bety). No i nie wyjaśnia to mojego wyjściowego problemu... Dlaczego w 2160 r. nikt nie zwrócił uwagi na to podobieństwo.
Barusz, już wiele rozwiązań tu było. Najważniejsze:
a) Romulanie wyszpiegowali angielski i używali tego języka
b) użyto jakiegoś galaktycznego lingua franca, może właśnie wulkańskiego
c) Ziemniaki nie znali tego z wulkańskich języków, od którego wywodzi się romulański, a Wulkanie wiedzieli z kim mają do czynienia, ale nie chcieli ujawniać swojej historii
Pierwsze i drugie nawet sam wymyśliłem, dokładnie w tym topiku... Pozostaje wzmiankowany niedawno problem nazy własnych.
Przecież w 2160 nie znano nazw własnych, dlatego wymyślono "Romulusa", "Remusa" i "Romulan".
Zawsze zastanawiało mnie jakim sposobem na statkach podczas różnego rodzaju turbulencji, czy to podczas bitwy czy związanych z jakimiś fenomenami kosmicznymi, kapitanowie i ogólnie cała załoga tak łatwo utrzymują się na swoich fotelach, czy miejscach stojących...Co prawda często zostają z nich wyrzuceni, ale potem wracają na miejsce jakby nigdy nic... Czy to tylko sprawa tłumików inercynyjnych?? No nie wiem... Przecież one mogły podczas bitwy też zostać uszkodzone... Szczególnie widać to podczas lotów wahadłowcami- tam piloci usiedzą i mało tego pilotują statek podczas niemałych zawirowań...Normalnie w takich sytuacjach niezbędne wydają się jakiegoś rodzaju pasy...Zastanawiam się czy to aby nie jeden z większych buraków Treka...
Burakiem jest to, że latają po mostku, bo tłumiki inercyjne powinny na to nie pozwalać.
Hmmm.. coś w tym jest?? ale czy wahadłowce też mają tłumiki inercyjne??
Powinny mieć. Ostatecznie osoby nimi podróżujące podlegają takim samym przyspieszeniom jak te na okrętach. A już na pewno podlegają im podczas gwałtownych manewrów, jakie promy czasem uskuteczniają.
Gdyby nie było tłumików inercyjnych na promach, to uruchomienie impulsowej wgniotłoby wszystkich w fotel... raz na zawsze. 🙂
Burak to czy nie burak!!!!
Nie wiem jak wy ale ja jeszcze nie widziałem Bolianina z włosami...
A tu prosze - W TNG w odcinku "Menage a Troi" widać Boliankę z włosami, jak widać na zdjęciu:
http://tng.trekpulse.com/episodes/season3/...ageatroi012.jpg
Zastanawiam się - burak czy nie... Wydaje mi się, że jeszcze gdzieś był Bolianin z włosami... A może to tylko kobiety Bolianki maja włosy???
Albo to przedstawicielka zupełnie innej rasy... Inny szczególik: W "Conterpoint", na samym początku Devor i Janeway przeglądają listę członków załogi Voyagera:-Tuvok, Vorik - Wulkani. Suder, Jarot - Betaziodzi. Wszyscy telepaci, a mimo to nie wspomniała pani o nich.-Z prostego powodu. Nie żyją.Dlaczego nie ma tam Kes?
