Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Mesa › Snooker
Nie odpoczywa za to Stephen Hendry, który idzie przez turniej jak burza i łatwo wygrywa wszystkie swoje pojedynki. Widać, że po przegranym dopiero w finale Welsh Open wrócił do formy i chce znów wygrywać turnieje, co zapowiada trochę emocji na mistrzostwach świata. 🙂 Jednak na razie Hendry będzie miał możliwość wygrania Malta Cup, gdzie w finale zmierzy się z Graemem Dottem, który po bardzo wyrównanej grze pokonał w półfinale Johna Higginsa 6-5. Jeżeli Dott w pojedynku ze starym wyjadaczem Hendrym zaprezentuje podobną formę możemy mieć ciekawe widowisko.
A czy macie wrażenie, że sędziowanie w Malta Cup są nie najlepsi :?:Szkoda, że odpadł John Higgins (a na początku znaosiło się, zę wygra 🙁 ). Chciałem zobaczyć bratobójczy pojednyek między nim, a Hendrym.
Ja za mało widziałam (heh, praca...) żeby oceniać pracę sędziów. A co do samego turnieju i meczu finałowego to cieszę się, że wygrał Hendry, to jego pierwsza wygrana od jesieni 2003. Widać, że wraca do niezłej formy, ostatnie 2 turnieje i spotkanie z Dottem to potwierdzają. Mecz był wyrównany, Hendry wygrał po walce 9-7. Też trochę żałuję, że nie miał okazji zagrać z Johnem Higginsem, którego grę lubię o wiele bardziej niż Dotta. Jedyne pocieszenie, że Dott przegrał turniej. 😉
Przegral, ale mogl jeszcze troche pograc. Ostatni frame byl dosc dramatyczny, i sadze, ze 17. partia bylaby jeszcze ciekawsza. Nie zapomne tego snookera, ktorego postawil Dott calkowicie przypadkiem - zolta i biala kilka centymetrow od siebie, ale calkowicie odgrodzone bila zielona. Nie chcialbym byc w skorze Hendryego, uznanie dla niego za tylko dwa faule.Prawde mowiac nie zwrocilem uwagi na zle sedziowanie, za to ponarzekac mozna na realizatora telewizyjnego. Ktos tam chyba nie wiedzial, na czym polega snooker - zamiast pokazywac sytuacje na stole, gdzie leci biala bila, to serwowal nam ujecia pokazujace, co sie dzieje z bilami po wpadnieciu do kieszeni. To bylo dosc denerwujace. ;>
Dla miłośników snookera nastał teraz wspaniały okres - właśnie rozpoczęły się transmisje z Masters, a potem przyjdzie pora na Irish Masters.
Obecny turniej - The Rileys Club Masters - odbywa się w Londynie i potrwa do 19 lutego. Gra w nim 16 najlepszych obecnie snookerzystów świata. Stronę turnieju można znaleźć tutaj, a turniejowa drabinka jest tu. Informacje na temat transmisji są oczywiście dostępne na stronach Eurosportu, ale lepiej zajrzeć tutaj - na stronę Polskiego Związku Snookera, gdzie mamy dokładny program TV dla zapalonych kibiców tego sportu. 😉
Wczoraj moj ulubiony snookerzysta, imc Ebdon, rozlozyl w pieknym stylu na lopatki niejakiego Graya. 6:0. Graya przy stole praktycznie sie nie widzialo.
Fakt, mecz był, jak mówią zwolennicy footballu, do jednej bramki. I tym razem nawet Ebdon nie grał tak anemicznie i powolnie jak zwykle. 😉 Mogę powiedzieć, że oglądało się to całkiem przyjemnie. Ale mnie, jak do tej pory, najbardziej ucieszyło zwycięstwo weterana Steve'a Davisa nad zbyt pewnym siebie niedoszłym obrońcą tytułu w Masters - Paulem Hunterem. I to właśnie Davis zagra w ćwierćfinale z Ebdonem.
Polowa cwiercfinalow turnieju The Rileys Club Masters za nami. Wsrod polfinalistow znalazl sie Peter Ebdon, ktory pokonal Steve'a Daviesa (mecz zakonczyl sie miazdzacym wynikiem 6-1) i John Higgins. Miejmy nadzieje, ze tym razem Higginsowi nie pojdzie tak latwo jak ostatnio - jego cwiercfinalowy mecz z fatalnie grajacym Stephenem Hendrym byl malo ciekawym widowiskiem. Sklad drugiej pary polfinalistow poznamy po rozstrzygnieciu pojedynkow pomiedzy Markiem Williamsem i Jimmym White'em oraz Ding Junhui i Ronniem O'Sullivanem. Cieszylbym sie, gdybysmy mieli obejrzec polfinal O'Sullivan kontra White - na pewno byloby ciekawie.
Od kilku dni trwa turniej Irish Masters, który własnie wkroczył w fazę ćwierćfinałową i od tego momentu możemy go oglądać na Eurosporcie. Na razie odpadł już (właśnie w ćwierćfinale) jeden z faworytów - Stephen Hendry, który uległ Matthew Stevensowi 5-6. Dziś wieczorem zagra Ronnie O'Sullivan, któremu pokonanie Gerarda Greene nie powinno sprawiać problemów.
Turniejowa drabinka jest tutaj a program transmisji telewizyjnych tu.
Wczoraj, po 18 (z 19 mozliwych) rundach O'S pokonal Stevensa i wygral Irish Masters. W sumie dosc przyjemny meczyk, chociaz O'S nie prezentowal swojego "normalnego" poziomu.
Fakt, Ronnie przy stanie 6-2 miał jakis kryzys i pozwolił Stevensowi wyrównać. Gdyby nie to, mecz z pewnością zakończyłby się o wiele szybciej i nie byłoby o czym wspominać w kronikach. 😉 A tak mieliśmy troche walki i mistrz musiał zapracowć na swoją wygraną. I w sumie dobrze, że tak się stało. Mam tylko nadzieję, że forma Ronniego ustabilizuje się do mistrzostw świata. A w międzyczasie będziemy jeszcze mieli okazję zobaczyć China Open. Może byc ciekawie.
Rozpoczął się turniej China Open i niestety nie obejrzymy w nim Ronniego O'Sullivana, który odpuścił sobie wyjazd do Chin, a do zbliżających się mistrzostw świata przygotowuje się w domu. Jednak sporo zawodników z czołówki wybrało się do Azji i będzie można podziwiać ich w akcji. Zagrają choćby Mark Williams, Jimmy White, Paul Hunter czy wielki mistrz Stephen Hendry. Dokładne informacje kto z kim się zmierzy są tutaj a program transmisji telewizyjnych tu. W obecnym układzie ja bym stawiała na Hendry'ego, który ostatnio pokazywał świetną formę.
Coś widzę, że zainteresowanie tematem mizerne, a sama ze sobą przecież nie będę komentować kolejnego turnieju. Chociaż mam nadzieję, ze tym razem ktoś się jednak odezwie, bo jeżeli nie teraz to kiedy? Dziś (czyli 16 kwietnia) rozpoczynają się w Sheffield Mistrzostwa Świata, które potrwają do 2 maja. Już w pierwszej rundzie będzie okazja zobaczyć kilka ciekawych pojedynków m.in. Ken Doherty - Barry Pinches czy też Jimmy White - Fergal O'Brien. Dokładne informacje kto z kim zagra są tutaj. Relacje oczywiście będzie można oglądać na Eurosporcie, pierwsza już dziś o godzinie 11, kolejne o 16:45 i 20. To będzie miły czas dla snookerowych maniaków. 😉 Dokładny program relacji można znaleźć na stronach Eurosportu i Polskiego Związku Snookera.
Kto wczoraj nie ogladal meczu O'Sullivan - Maguire, ten niech zaluje - co za pojedynek! Koncowka niezwykle dramatyczna. Ronnie mniej wiecej od polowy meczu mial powazny problem z koncentracja i dorownaniem Stephenowi. Wynik byl wlasciwie przesadzony, gdy przy rezultacie 8-9 Maguire byl przy stole i z kazda bila zblizal sie do pokonania O'Sullivana. I wtedy, w krytycznym momencie popelnil blad, dajac mistrzowi swiata ostatnia szanse, ktora ten bezlitosnie wykorzystal. Ronnie wyrownal i w decydujacaj partii wygral. Mecz zakonczyl sie wynikiem 10-9.Dzis dzien drugi mistrzostw swiata, bedziemy mieli okazje obejrzec miedzy innymi mecz Paula Huntera z Michaelem Holtem. Ciekawe czy bedzie rownie interesujacy.
Mistrzostwa już dobiegają końca, trwa finałowy pojedynek, który ma dosyć zaskakujący skład - walczą w nim Shaun Murphy i Matthew Stevens, czyli gracze, którym nie wróżono nawet gry w półfinałach. W ogóle tegoroczne mistrzostwa przyniosły sporo nieoczekiwanych rozstrzygnięć i porażki faworytów. Mieliśmy też okazję zobaczyć maksymalny break w wykonaniu Marka Williamsa oraz wiele długich i ciekawych gier.Dla mnie ostatnie 2 tygodnie to duża dawka dobrego snookera i już żałuję, że kolejne zawody dopiero jesienią. Teraz jeszcze tylko trzeba poczekać na rozstrzygnięcie walki o mistrzowski tytuł i nadejdą długie wakacje. Oby tylko w ich trakcie zapowiadający koniec kariery Ronnie O'Sullivan jednak zmienił zdanie, gdyż bez niego turnieje nie będą już takie ciekawe...
