Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG RPG - Gul Taren

RPG - Gul Taren

Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 626 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #63429

    Nic dziwnego, w końcu Mantis bzykał jego małżonkę.- Kontynuować kurs na stacje. Poinformujcie ją o naszym przybyciu. Może juz mają dla nas misje.

    Hemrod
    Uczestnik
    #63450

    Po chwili wystukiwania komend i oczekiwania na odpowiedź, operacyjna podniosła się ze swojego miejsca i popatrzyła na dowódcę. -Mamy zadokować do stacji celem krótkiej inspekcji i przyjęcia dodatkowego sprzętu medycznego. Mamy później udać się na Menat III planetę, która według wszelkich dostępnych nam w tej chwili informacji może paść celem Imperium Terran i ewakuować stamtąd personel naszej bazy naukowej oraz dopilnować aby żadne informacje nie wpadły w ręce naszych wrogów - przekazała informacje uzyskane od dowódcy stacji

    I. Thorne
    Uczestnik
    #63462

    - Podejśc do stacji i zadokować. Sprzęt ma się znaleźć na pokładzie jak najszybciej. Nie udzielam żadnych przepustek.

    Hemrod
    Uczestnik
    #63465

    Załadunek trwał 20 minut. Technicy spieszyli się jak mogli, aby was jak najszybciej wypuścić. Sprawdzali sprzęt, rozmawiali z załogą. W końcu dali zezwolenie na lot. Formalnością stało się zadość, otrzymaliście informacje, że macie jak najszybciej wyruszyć ze swoją misją.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #63466

    - Kurs na Menat III. Chcę wiedzieć o każdym podejrzanym odczycie. - rozkazał gul, jednoczesnie sprawdzając podstawowe dane o planecie, szczególnie zwracał uwage na mozliwości obrony i liczbę Kardazjan do ewakuacji.

    Hemrod
    Uczestnik
    #63469

    Planeta Mentat III była klasy M, chociaż warunki na niej panujące do życia ... przynajmniej dla Cardassian były ciężkie. Występowały tutaj ostre zimy gdzie średnie temperatury oscylowały w okolicach -20 stopni Celsjusza, a podczas lata nie przekraczała ona 20 stopni. Mimo tego wegetacja była całkiem pokaźna, a większość drzew, nie zrzucała swoich liści. Zwierzęta na planecie były bardzo niebezpieczne, nie wiele było wśród nich roślinożerców, a największym drapieżnikiem był niedźwiedź mogący osiągać nawet 2,5 metra wysokości w kłębie i wagę do tony. Placówka była mała i ukryta pod jedną z najwyższych gór planety. Obrony planetarnej właściwie nie było, a w placówce znajdowały się tylko promy. Liczba Cardassian tam przebywających wynosiła 75 naukowców i 15 żołnierzy. -Do Mantat III przy największym warp dotrzemy dopiero za 4 dni - zameldował sternik po sprawdzeniu swoich odczytów, gdy okręt mknął ku swojemu celowi.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #63497

    Dane taktycznie zaniepokoiły Tarena. Nawet zwykły Antares mógł zniszczyć placówkę. Trzeba jak najszybciej zabrać naukowców i jak przy okazji rozwali się jakiś statek Terran to będzie dobre na morale załogi.- No to trochę się ponudzimy. - rzekł z uśmiechem do sternika. - Ogłaszam permanentny żółty alarm. Nie chcę żadnych niespodzianek.

    Hemrod
    Uczestnik
    #63500

    W załodze dało się wyczuć zdenerwowanie. Żółte światło oświetlało korytarz, co sprawiało, że wszystko wyglądało dość posępnie. Załoganci mieli teraz być w każdej chwili gotowi objąć swoje stanowisko. Okręt cały czas wykonywał skany, ale do tej pory nie wykrył nic ciekawego, oprócz mijanych w dużej odległości własnych okrętów.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #63511

    Stan podwyższonej gotowości może i nie był miły dla załogi, ale to była wojna, a nie symulacja! Tutaj codziennie gineły tysiące żołnierzy i marynarzy i każdy błąd oznaczał tylko uroczysty wojskowy pogrzeb.Dain wywołał na konsolę wydarzenia ostatnich dni i nieźle się na wściekł na jagulów Pierwszej Kasty. Ostatnie lata uśpiły ich czujność i zapłaciły za to załogi dzieisątek kardazjańskich staków. Inwazja Terran była szybka i skuteczna, a ataki doskonale skoooedynowane. Ich wywiad okreslił słabe punkty w liniach obrony i teraz już ich nie było. Front mocno się cofnął i tylko pomoc Klingonów pozwoliła na chwilowe zaprzestanie ofensywy wroga.Pomogli jak 37 lat wczesniej. Gul urodził się na Kardaz Prime i pamiętał okupacja Terran, a później Wielki Desant, jak nazywano odbicie Kardaz. Wtedy z okupantem walczył każdy, nawet starcy i dzieci, a Terranie uciekali jak tchórze, gdy 3/4 ich potężnej floty w układzie stało się wspomnieniem.Po godzinie lotu Dain zdał fotel kapitański i zszedł z mostku. Wspomnienia wywołały w nim złość, którą wyładował w siłowni i na strzelnicy. Wieczorem zmęczony poszedł spać i zasnął jak kamień.Po chwili już był tam. Jako małe dziecko uciekał przed krzyczącym człowiekiem, wokół padały strzały, a w powietrzu krzyżowały się fazery i dezruptory. Trwał własnie Wielki Desant - ponad 2000 statków Sojuszu walczyło z prawie równie sobie licznymi siłami Imperium. Walczyło i wygrywało, samobójczy rajd B'Reli wraz z Hidekimi już na początku bitwy wyeliminował dwa największe imperialne pancerniki, tworząc wyrwy w liniach Imperium. Potem krążowniki zaczeły niszczyć jeden statek wroga po drugim. Gdy imperialna flota odeszła od Kardaz III to wtedy zaczął się desant. 40 zmodyfikowanych Tong wypuściło dziesiątki lądowników i promów i dzięki nim doborowe oddziały Kardazjan i Klingonów dotarło na orbitę. Tam już toczyła się walka, ruch opotu zaatakował każda mniejszą placówkę Teran, większych już nie było, gdy zwaporyzowały je dezruptory z orbity. Mały Dain też walczył, udało mu się zastrzelić dwóch rannych Terran nim prymitywny dezruptor się zepsuł. Ostatni żołnierz też nie miał broni palnej, ale zajadle ścigał dziecko z potężnym nożem. Chłopak tracił juz oddech, czuł ból w płucach, Terranin był coraz bliżej. Nagle jednek coś mignęło, a człowiek stracił głowę. Potęzny Klingon pogłaskał dziecko po głowie i pomknął ze swym bath'letem dalej.Taren potem widział bitwę składającą się z setek pojedynków. Bateria rakiet zestrzeliła klingoński prom, za chwile wybuchła trafiona z granatnika przez ruch oporu. Ci wpadli pod ostrzał z działek imperialnego czołgu, który zmienił się w stertę dymiących szczątków po nalocie ścigaczy. Całe miasto płoneło, wszędzie walały się trupy, ale Terran było coraz mniej. Dain bez szwanku doczekał chwili, gdy ludzie ewakuowali resztki sił lądowych i próbowali przebić się do orbitalnych statków. Hideki nie pozwoliły na to żadnemu z nich.Gulowi nie śnił się ten sen od lat. Teraz na nowo odzyskał siły. Terranie zaatakowali? To zniszczy się każdy ich statek. Nie znają jeszcze prawdziwej siły Galorów, dodatkowo wmocnionych klingońskimi wynalazkami. Teraz Galory miały tak samo groźne wyrzutnie torped jak ich imperialne odpowiedniki i biada każdemu kto się pod nie nawinie.Nastepne dni mineły jak chwila. Taren obejmował stanowisko, schodził z niego, ćwiczył i wypoczywał. W kazdej chwili był gotowy na walkę, ta jednak nie następowała. Jednak nie denerwowało go to.Zostało wreszcie parę godzin do celu. Gul czekał na swym fotelu, załoga była gotowa do szybkiej ewakuacji placówki. 90 Kardazjan nie było dużą ilością, mozna było ich zabrac kilkoma turami teleportacji. Gorzej jesli chcieli zabrac ze soba sprzęt, wtedy nie obedzie się bez użycia promów.

    Hemrod
    Uczestnik
    #63559

    Okręt wyszedł w systemie -Skan wykazuje, że jest czysto ... - powiedziała Erin spokojnie -Chwileczkę! Ktoś wychodzi z warp ... To 3 Centaury! Zauważyły nas ładują uzbrojenie i tarcze! - -Czerwony alarm- krzyknął Daleb za nim Taren zdążył zareagować. Mimo tego Pierwszy Oficer zrobił dobrze -Na ekran - rozkazał kapitan i po chwili zobaczył 3 małe okręty szykujące się do walki-Wykrywam jakieś dziwne odczyty z tych statków - powiedział kobieta przyglądając się swojej konsoli -Nie wiem co to może być -Tymczasem na poszczególne konsole zaczęły spływać dane taktyczne, okręt był prawie gotowy do walki. Przynajmniej wyglądało na to, że planeta była nietknięta. Podobnie jak oni Terranie wyszli na obrzeżach układu, w jego centrum nie było żadnych okrętów. Szykowała się walka.Antharama znajdowała się pomiędzy 1 a 2 drugim okrętem. 3 znajdował się trochę dalej i wykonywał ostry zwrot, aby znaleźć się naprzeciwko okrętu Gula ... Dane Taktyczne:Centaur 1 - okręt całkowicie sprawny Centaur 2 - j.w Centaur 3 - j.w CUS Antharama - okręt całkowicie sprawny

    I. Thorne
    Uczestnik
    #63566

    - Ognia z przedniej i tylnej broni do obu Centaurów. Celowac w broń i gondole warp. - rozkazał gul. - Sternik, ostry manewr by torpedy nas nie dosięgły.

    Hemrod
    Uczestnik
    #63571

    Sam plan był dobry, chociaż wykonanie już nie najlepsze. Załoga nie miała okazji jeszcze ze sobą walczyć. Stara i zgrana część, nie miała zaufania do "nowych", którzy z kolei, chcieli się też wykazać ... właściwie zabrakło pewnie odpowiedniej koordynacji. Sternik zaczął wykonywać karkołomny manewr, ostrego skrętu, w momencie, w którym Kretar odpalał właśnie uzbrojenie w oba Terrańskie okręty. Tymczasem 3 nie atakowany okręt Imperium zrobił szybki ciasny zwrot i zaczął przyspieszać lecąc w kierunku planety. Sternikowi udało się ominąć pierwszą torpedę, która przeleciała z prawej burty. Druga trafiła jednak w rufę okrętu, światła przygasły, Galorem zatrzęsło. Promienie laserowych nie udało mu się tak jednak łatwo ominąć, uderzyły one zaraz za torpedami ...-Osłony trzymają 90%- zameldował Kretar Sternik wrogiego okrętu znajdującego się naprzeciwko dziobu Antharamy wyminął bezpiecznie dwie torpedy, a znajdujące się z przodu dizrupotry, nie były aż tak silne jak fazer na rufie Galora. Na całe szczęście z drugim okrętem poszło lepiej. Nie dość, że nie wyminął wystrzelonej torpedy, to jeszcze dosięgnął go strzał z fazera, w momencie fluktuacji osłon. Jego gondola warp otrzymała potężny cios, zaczęła wypuszczać antymaterię ... Dane taktyczneCUS Antharama - osłony trzymają, brak większych uszkodzeńCentaur 1 - osłony trzymają, brak widocznych uszkodzeń Centaur 2 - fluktuacja osłon, poziom osłon niski, wyciek antymaterii Centaur 3 - leci w kierunku planety

    I. Thorne
    Uczestnik
    #63572

    - Kurs pościgowy za tym co leci w kierunku planety. Jednoczesnie strzelać z wszystkiego w pozostałe okręty. Priorytet to ten uszkodzony. Jak straci gondole to po nim.

    Hemrod
    Uczestnik
    #63575

    Mały ziemski okręt okazał się szybszy, niż wskazywały by dane wywiadu i wcześniejsze doświadczenia Tarena w walce z tą klasą. Coraz bardziej oddalał się od Antharamy, zbliżając się do planety. Galor ruszył w pościg, miał już jednak pewną stratę, którą trudno było odrobić. Widząc zamiar Cardassian Terrańscy dowódcy przygotowali się do zablokowania mu drogi, strzelając z fazerów. Te nie mogły jednak zrobić większej szkody okrętowi z podniesionymi tarczami. Denerwujące były tylko wstrząsy towarzyszące trafieniu ... Kretar ponownie odpalił dezruptory i fazery. Lecącym na kursie przecinającym pierwszemu Centaurowi, nie spowodowało to większych szkód. Osłony drugiego okrętu zatrzymały większość strzałów na swojej osłonie, a te które uderzyły w gondolę, tylko lekko zdestabilizowały lot i spowodowały oprócz antymaterii wyciek plazmy Dane taktyczneCUS Antharama - kurs pościgowy Centaur 1 - Na kursie przecinającym Centaur 2 - wyciek plazmy i antymaterii, próbuje lecieć za GaloremCentaur 3 - kurs na planetę

    I. Thorne
    Uczestnik
    #63576

    - Kontynuowac kurs. Sternik, jak podejdzie do nas ten ściagający Centaur postaw go tuz przed przednimi wyrzutniami, żeby Kretar go rozwalił. Tylne uzbrojenie wciąz w uszkodzonego Centaura, moze uda sie zdetonować wycieki.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 626 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram