Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › RPG - Gul Taren
Nie było możliwości obejścia tej drogi. Inżynier odłączył kable od sieci ... tymczasem Taren i ochroniarz przebijali się przez stertę pogiętego metalu. Zajęło im to około 30 minut. W końcu jednak droga stanęła otworem i ruszyli w stronę hangaru.Kiedy doszli pod ogromne drzwi ochroniarz zatrzymał grupę nasłuchując czegoś. Dain chciał się odezwać, ale i on to usłyszał ... w hangarze wylądował jakiś prom ...
Mogli to być przyjaciele, ale i wrodzy. Cała trójka wyjeła broń, szkoda że żołnierz musiał zostawić karabin, Taren już miał doświadczenie ze strzelaniem z obu dezruptorów jednocześnie.Nim otworzyli drzwi to trikorderem sprawdzili oznaki zycia za nimi.
Sygnatury były Cardassiańskie ... jednak zagłuszacze były starym wynalazkiem, drzwi zaczęły się otwierać ... ale nikt przez nie nie przechodził. Po chwili usłyszeli krzyk -Nie strzelajcie jesteśmy pomocą - Taren ze zdumieniem rozpoznał w nim głos swojego sternika
- Pokaż się wraz z reszta to uwierzę.Dopiero gdy sternik pokazał się to opuścił broń.- Na jaką pomoc mogę liczyć?
-Mam ze sobą grupę 15 inżynierów. Niedługo powinni przysłać holowniki i ściągnąć nas bliżej planety - odpowiedział pilot gdy za nim pojawiały się kolejne osoby -Niedługo w systemie powinno pojawić się więcej okrętów i pomóc sprzątać ten bałagan -
- Macie w promie sprawna łączność dalszego zasięgu? Potrzebuję ewakuacji ciężej rannych...
-Tak kapitanie ... proszę za mną - powiedział pilot prowadząc go w stronę promu -Może panu uda się ich przekonać, mają inne uszkodzone okręty i chcą im pomagać po kolei. Może uda się panu namówić na przyznanie nam priorytetu -
- Spróbuję. - odparł. Poszedł za pilotem, by porozmawiać z kims kto dowodził.- Tu gul Taren, dowódca CUS Antharma. Chcę znać sytuację w sektorze i to teraz. Jak skończyła się bitwa? Ile terrańskich statków przetrwało i gdzie się udało? Jakie są siły skierowane do obrony kolonii?
-Do sektora ma przybyć 7 Kasta, chcą wybudować tutaj wysuniętą bazę naprawczo - operacyjną. Jednak już teraz zaczynają przybywać kolejne jednostki. Bitwę wygraliśmy, aczkolwiek straciliśmy wiele okrętów biorących udział w bitwie. Wycofać udało się połowie terrańskich okrętów, nie wiemy gdzie się udali, przed skokiem zakłócali nasze odczyty - relacjonował Glinn w mundurze służb ratowniczych
- Po stracie swego największego atutu raczej ku swoim liniom. Potrzebuje jeden statek do odholowania na orbitę. Jakie jest zapełnienie szpitali po bitwie? mam dużo rannych.
-Statek został wysłany, niedługo powinien was podjąć. Szpitale działają praktycznie na 100%, ale znajdą się jeszcze miejsca. Nie jest to duży problem - odpowiedział zapytany
- To wszystko.Gul był zadowolony z wyniku rozmowy. Teraz mógł odetchnąć. Statek i jego załoga otrzyma potrzebna pomoc. Jednak najbardziej go cieszyło zniszczenie Ambassadora. Możliwe, że otrzyma za to nie tylko pochwałę czy order. Może zostanie gwiazda Pierwszej Kasty jak Mantis? Wtedy zniszczenie Inary byłoby proste jak drut.Wyszedł z promu i połączył się z ambulatorium.- Pomoc jest w drodze. Przygotujcie ciężko rannych na transport. Lekko łatajcie na chybcika, później się nimi zajmiemy.Ponieważ nie miał już nic do roboty postanowił wrócic na mostek. Ale nie chciało mu się gnać pieszo. Podszedł do pilota.- Czy ten prom ma teleporter? Chcę z niego skorzystać. Niech nowi technicy skonsultują się z rezerwową maszynownią. Stamtąd dostaną polecenia.
-Teleportery działają kapitanie, a technicy już skontaktowali się z dowodzącym maszynownią ... - wydawało się, że młody pilot chciał jeszcze coś powiedzieć, ale zamilkł czekając na reakcję Tarena
