Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › RPG - Gul Taren
Wybrał na swój cel jakiegoś młodego dowódcą, zapewne kapitana Norina. Podszedł do niego.- Jak widzę to jesteście do tego przyzwyczajeni. Czy on przypadkiem nie jest żonaty?
-A no jest - odpowiedział młody - ale jakoś do tej pory mu to nie przeszkadzało - odpowiedział młody uśmiechając się -Zresztą w jego stanie raczej nie da rady nic zrobić - zaśmiał się złośliwie oficer. -Cóż to chyba oznacza, że impreza będzie się powoli kończyć-
- No tak, najeść się, napić, być obsłużony przez kobietę. Pełnia szczęścia mężczyzny. Na szczęście ja mam swoją na statku, więc nawet do bazy nie muszę wracać. Ale mam do pana pytanie. Jakie są nastroje w bazie? I nie chcę słyszeć tych propagandowych gadek o szybkim zwycięstwie...
-Nastroje jak to nastroje. Każdy się obawia, żeby nas nie zaatakowali. Od dłuższego czasu nie jest to stacja frontowa i potrzeba by kilku zmian. Jednak nie możemy nic na to poradzić, to trzeba robić swoje -
- A jakie miałby pan propozycje zmian na stacji? - zaciekawił się Taren.
-Po pierwsze unowocześnić broń defensywną i zwiększyć czy w ogóle stworzyć od nowa flotę obronną stacji. Parę okrętów musi tu stacjonować na stałe. Po drugie powinno dojść do paru zmian wśród personelu stacji, niestety wydaje mi się, że niektórzy oficerowie to bumelanci - odparł szczerze młody Cardassianin
- Na przykład tacy co wolą się zabawiać niż dowodzić? - spytał retorycznie gul. - Spróbuję cos uzyskać od CD, ale to będzie trudne. Pewnie powiedzą, że mamy tu 2 Galory i mamy sie wypchać bo gdzie indziej jest ciężej... Ale dziękuję panu za szczerość. Mam tylko pytanie, jakim okrętem pan dowodzi? Może kiedyś przyda mi się taka osoba jak pan...
-CUS Elew to Norin - odpowiedział dumny z siebie młody. Tymczasem impreza zaczęła się powoli wyludniać, aczkolwiek gdzieniegdzie znajdowali się jeszcze pijący.
- Może niedługo będzie to coś więcej niż Norin. - rzekł taren na odchodnym.Poniważ imprezka się kończyła postanowił pochodzić jeszcze wśród pijących i posłuchać. Może jakiś pijany powie coś interesującego.
Nie rozmawiali o niczym ciekawym, zresztą w większości był to pijacki bełkot, który ciężko było czasami zrozumieć, a te przypadki bardziej do zrozumienia, obracały się wokół lżejszych tematów: używek, kobiet i różnych gier. Wyglądało na to, że nic więcej ciekawego się podczas tej imprezy nie zdarzy.
Czas było sie zmywać z przyjęcia. Gul przeprosił i po prostu wyszedł z kwatery.Od razu skierował się ku Antharmie. Tam czuł się bezpieczny. Na miejscu wezwał swego drugiego oficera.- Nasz, jeśli jest w zmowie z pacyfistami, to dobrze się maskuje. Nawet schlany ograniczył się do bluzgów na Kastę czy sztab. Myśli, że nic nie robią, tylko wysyłaja wojsko na rzeź. Ale ponarzekałem wraz z nim, więc może to zapamięta.
Oficer skinął głową -Nie spodziewaliśmy się, żeby wygadał się po pierwszym dniu. Gdyby tak było, to już dawno nie stanowiłby żadnego problemu - agent mówił nad wyraz spokojnie, widać było, że nie spodziewał się po tej "misji" żadnych większych rewelacji. -Proszę się nie przejmować Gulu z pewnością to trochę potrwa, ale w końcu go dorwiemy. Najważniejszy, żeby znaleźć jakieś miejsce zaczepienia. Pewnie zaczną teraz pana sprawdzać. Musimy po prostu czekać. A do tego momentu, trzeba robić swoje - zakończył swoją wypowiedź, po czym ze swojego munduru wyjął padd-Przygotowałem szkic o szkoleniu załogi, oraz plan ulepszenia efektywności. Jeżeli zechce pan to przejrzeć, być może uzna pan go za możliwy do wprowadzenia na okręcie. Jeżeli to wszystko to wrócę do swojej kwatery -
- To wszystko. Sprawzdę pańskie plany i jeśli są dobre to je zastosuję.Gdy dalin wyszedł to zaczął czytać PADD.
Plan dotyczący treningu był sformalizowanym i rozwiniętym pomysłem "samopomocy", co na okrętach czyniono od dawna. Każdy mniej doświadczony załogant miał poznawać swoją pracę przez bardziej doświadczonego kolegę. Jednocześnie załoga została podzielona na czwórki, gdzie każdy z czwórki miał znać pracę i zadania 3 swoich pozostałych kolegów i w razie jakiś problemów, móc ich zmienić na stanowisku. Ulepszenie efektywności miało polegać na innym rozplanowaniu godzin pracy i odpoczynku, tak żeby zoptymalizować tryb pracy każdego załoganta. Pomysły wydawały się całkiem rozsądne, aczkolwiek z pewnością na samym początku mogły doprowadzić do spadku efektywności, gdy wszyscy zaczną się uczyć. W późniejszym okresie mogło to jednak zaowocować wzrostem doświadczenia ...
