Cardassianin kiwnął głową -Ferengi ma pewne umowy, z wysoko postawionymi osobami w Kaście. Jego bar jest wolny od podsłuchów, ma dodatkowo zamontowanych parę gadżetów, aby utrudnić taką robotę każdemu, kto by próbował. Nie musi się pan obawiać - powiedział i napił się ze swojego kieliszka obserwując Tarena -Jak do tej pory wiem tyle co panu powiedział mój szef. Mam być pana pomocnikiem, ochroniarzem i łącznikiem w jednym. Naszym głównym celem jest odnalezienie członków ruchu pokojowego i znalezienie na nich dowodów. Nie potrzeba nam wiele, jakiś punkt zaczepienia. Resztą zajmą się wyszkolenie pracownicy Kasty - agent mówił spokojnie, jednakże wydawał się zachowywać cały czas ostrożność