Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Sesja RPG › RPG - Gul Taren
- Najpierw granaty, potem sufit. Nastepnie kilku da osłone ogniową i wchodzimy.
Żołnierze rzucili kilka granatów dymnych, które zasłoniły praktycznie cały korytarz. Ostrzał ze strony Terran na chwilę ustał. Wykorzystali to dwa żołnierze, którzy wyskoczyli na przód z małymi wyrzutniami. Wrogowie zdołali się jednak jakoś pozbierać i ponownie otworzyli ogień strzelając na ślepo. Mimo tego komandosi sporo ryzykowali, mogli zostać trafienie przez przypadek. Wystrzelili jednak swoje ładunki, które uderzyły w sufit. Huk był niesamowity, ale kompleks zaplanowano tak, żeby wytrzymał ostrzał. Jednakże nawet najlepiej zbudowany sufit bunkra, po takim strzale musi się przynajmniej rozkruszyć. Tak też się stało i na Terran poleciały różne jego części. Nie mogły zrobić im żadnej krzywdy, ale wybuch plus lecące z góry rzeczy musiały ich zdezorientować. Glinn powiedział krótkie -Ruszamy - i kilku komandosów wyskoczyło za zasłony biegnąc w stronę ukrytych Terran. Gdy zbliżyli się zaczęli strzelać. Padło 3, jeden się zdołał jednak schować i kiedy komandosi przeskoczyli nad zasłoną zdzielił jednego swoim karabinem, a drugiego ciął lekko nożem. Został jednak szybko zabity przez biegnącego trochę za oddziałem Kretara.
Po zabezpieczeniu korytarza Kretar wysłał żołnierzy do szybkiego sprawdzenia pobliskich kwater oraz zablokowac zejście na dół do czasu gotowości do zejścia.Sam znów połączył się z górą." Musimy szybko schodzic na dół i nie mamy czasu na przetrząsanie każdego pomieszczenia w poszukiwaniu Terran i ocalonych. Dlatego niech Antharma podesle tu troche ochrony. Mają postepowac za nami i sprawdzać dokładnie każdy poziom. Na początku niech zajmą sie poziomem I, zabezpieczylismy go bombami przy drzwiach. Co jest w środku nie wiadmomo."Gdy komandosi skończyli przeszukiwac pomieszczenia dał znac by zebrali się koło kolenjej klatki.- Jest tu turbowinda? - zapytał, przypominając sobie manewr z poprzednią.
-Nie od tego poziomu są tylko schody - odpowiedział glinn sprawdzając swój plan.Antharama potwierdziła odebranie wiadomości i zgodziła się na przysłanie dodatkowej grupy żołnierzy. Szybkie sprawdzenie pomieszczenie pozwoliło odkryć 4 ciała naukowców zabitych strzałem w tył głowy.
- No to schodzimy. Tylko najpierw wystawiac kamerę by nie dostać od tych gnojów.
Idący na przedzie z kamerą sprawdzał każdy zakręt, schodząc niżej i niżej. W końcu dotarł na sam dół i wrócił do grupy-Cała klatka jest pusta, a wszystkie drzwi są zamknięte-Tymczasem nadeszło połączenie do Kretara-Tu glinn Yom - odezwał się dowódca ochrony zmiany beta i jego zastępca -Jestem na górze kompleksu, zajmiemy się pierwszym piętrem -
"Podeslijcie częśc ludzi na III pietro. Pozostawiamy za sobą sporo niesprawdzonych pokoi."Jednoczesnie kazał schodził na sam dół, zaminować drzwi na pietro IV i V. Zostawił tez dwójkę ludzi na klatce by wykończyli ewentualnych dowcipnisiów chcących ich zajść od tyłu.
Ładunki zostały założone, a oddział ochrony zaczął sprawdzać pominięte wcześniej przez komandosów pomieszczenia. Sam oddział zszedł na wejście na 6 piętro. Drzwi były zamknięte a inżynier zaczął je sprawdzać kamerą. -Wydaje się, że jest pusto-
- Wsuń kamerę głębiej. Co po bokach?Jednoczesnie otworzył w PADDzie plan kompleksu, szukał miejsc do ataku na oddział na tym poziomie.
-Po bokach również pusto - odpowiedział żołnierzPoziom 6 był właściwie magazynem. Przez niego prowadziła krótka wąska ścieżka na kolejny poziom. O ile nikt nie ukrył się w pomieszczeniach magazynowych, czego nie mogli teraz sprawdzić powinni być faktycznie bezpieczni.
- Wchodzimy, ale ostrożnie. Mogą się czaić w pomieszczeniach. Idziemy po kolei, ubezpieczać się nawzajem. Jak któres drzwi otworzą się to walić.
Oddział ostrożnie wszedł do środka i zaczął iść gęsiego wąskim korytarzem. Potężne drzwi prowadziły do ogromnej przestrzeni magazynowej, która poprzedzielana była cienką ścianką. Nie miało to służyć o tyle bezpieczeństwu, a o ile porządkowi, gdyż każde wejście i każda przedzielona część, miała inne przeznaczenie. Mniej więcej w połowie drogi otworzyły się drzwi i wyszły z niej 3 osoby. Tylko doskonałe wyszkolenie idącego na przedzie glinna uratowało naukowców przed śmiercią. Nie strzelił gdy zobaczył, kto to taki-Dobrze, że przybyliście - krzyknęła kobieta idąca na przedzie -Są wszędzie. Musicie pójść na 10 piętro! -
Kretar przeszedł do przodu.- Ilu jest Terran? Nad czym prowadzicie badania, że wysłali samobójcze komando na tą planetę? I czy można wszystko wysadzić w cholerę czy trzeba uratować dane?
-Badania ogólno rozwojowe dla wojska. Nowe torpedy, ulepszenie napędu warp, zwiększenie mocy osłon - zaczęła wyliczać naukowiec -Ale najważniejsze prace toczą się na 10 piętrze, tam pracujemy nad ulepszeniem Galora! Te dane trzeba uratować! Poza tym w budynku są nasi koledzy musicie ich stąd wyciągnąć -
