Na końcu tunelu znajdowały się trzy bramy. Lekkie drgania wstrząsnęły komnatą.
Obraz zaczął się rozmywać, szumy, szepty, tępy ból w okolicach skroni "Obyś nie miał racji, Ky.." i moc... wielka moc.... potęga otoczona wątłymi doczesnymi ciałami. Zbędnym materiałem, jednak ten ból... to nie tak... Ja też jestem zamknięty, hmm... mroczny jedi, zaczęło się robić ciekawie...