Problem ze skończeniem się pomysłów był już od bardzo dawna, na tej zasadzie wszystkie tzw. seriale szpitalne są do siebie podobne, a jest ich mnogość. I wszystkie szpiegowskie podobnie. I tak dalej. To chyba właśnie miał na myśli Tecza ironicznie wspominajac o reameku Mody na Sukces. Z nową wersją McGyvera zaś jest tak, że obok wykorzystania pomysłu można się jeszcze podczepić do legendy, w końcu każdy słyszał o tym serialu (choćby oglądając The Simpsons, gdzie siostry Marge mają obsesję na jego punkcie, nawet kiedyś porwały RDA - miał gościnny występ wtedy 😉 ; był on wzmiankowany w dziesiątkach scen z owymi siostrami). No i może ktoś obejrzy z ciekawości, zainteresuje się itd. Ot, sposób na podbiecie oglądalności.